Informacje

16.11.2017 06:36 posiedzenie od godziny 10

Prawa do kamienicy kupił za 50 złotych, od staruszki. Głośna sprawa w komisji

SERWISY:

W czwartek komisja weryfikacyjna zajmie się jednym z głośniejszych przykładów warszawskiej reprywatyzacji - kamienicami przy Hożej. Do jednej z nich znany kupiec roszczeń nabył prawa od staruszki za zaledwie 50 złotych. Na przesłuchanie wezwano właśnie Marka M., lokatorów i znaną prawniczkę Izabellę Korneluk.

Posiedzenie rozpocznie się o godzinie 10, w nowym miejscu - w siedzibie Prokuratury Krajowej przy Rakowieckiej (a nie jak było do tej pory - w Ministerstwie Sprawiedliwości).

W charakterze świadków - jak informuje rzecznik komisji Oliwer Kubicki - wezwano: mieszkańców kamienicy, byłego urzędnika Biura Gospodarki Nieruchomościami Krzysztofa Ratajczaka, Jacka Wojdyłę - referenta sprawy dotyczącej nieruchomości, a także Izabelę Korneluk - byłą prawniczką urzędu dzielnicy Śródmieście.

Marek M. wezwany osobiście

Plan komisji to trzy sąsiadujące adresy: kamienice przy Hożej 25 i 25a oraz działka pod numerem 23/25. - Właścicielem wszystkich tych nieruchomości jest Marek M. Wezwaliśmy go do osobistego stawiennictwa - mówi nam Sebastian Kaleta, członek komisji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnijmy, że Marek M. był również zaproszony na poprzednie posiedzenie dotyczące zwrotu budynku, w którym mieszkała Jolanta Brzeska (przy Nabielaka 9). Nie chciał jednak odpowiadać na żadne pytania.

Na czwartek nie wezwano natomiast prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. - Choć oczywiście jeśli pani prezydent bądź jej pełnomocnicy chcą uczestniczyć, to mogą - podkreślił Kaleta. - Do osobistego stawiennictwa wezwaliśmy Hannę Gronkiewicz-Waltz dopiero na rozprawę 4 grudnia - dodał. Wtedy komisja będzie zajmowała się reprywatyzacją Noakowskiego 16.

Roszczenia od staruszki

Przyjrzenie się reprywatyzacji nieruchomości przy Hożej przewodniczący komisji Patryk Jaki zapowiadał już na początku września. Wówczas komisja postanowiła wpisać tak zwane ostrzeżenia do ksiąg wieczystych o toczącym się postępowaniu i tym samym zakazała jej sprzedaży.

Zwrot kamienicy przy Hożej to jedna z głośniejszych spraw związanych z warszawską reprywatyzacją. Marek M. odzyskiwał ją "na raty". Jeszcze w latach 90. za część budynku zapłacił jednej ze spadkobierczyń 500 złotych. Samego budynku jednak początkowo nie mógł odzyskać. "Sprawa się przeciąga, do władzy w Warszawie dochodzi PiS. Wtedy nie ma klimatu dla reprywatyzacji, do tego M. nie zrobił dobrego wrażenia w ratuszu. Urzędnicy ustalili, że skupuje prawa do przedwojennych kamienic m.in. od staruszek" - pisała dawniej "Gazeta Stołeczna".

Zielone światło zapaliło się dopiero w 2008 roku. Wtedy Matek M. odzyskał pierwszą część kamienicy i od razu rozpoczął starania o kolejną, od drugiej spadkobierczyni - 84-letniej staruszki. Z powodzeniem. W tym samym roku oboje poszli do notariusza i tam spadkobierczyni przekazała mu resztę praw do budynku za zaledwie 50 złotych.

Walka o odszkodowanie

Po przejęciu kamienicy M. zażądał od miasta pięć milionów złotych odszkodowania za tak zwane bezumowne korzystanie z lokalu. Czyli - mówiąc prościej - za to, że to miasto, a nie on czerpał z budynku zyski. Dzielnica nie chciała zapłacić, sprawa trafiła więc do sądu. Tam Marek M. spotkał się ze wspomnianą prawniczką Izabellą Korneluk.

 

Radczyni broniła interesów miasta. Nie chciała zgodzić się na wypłatę odszkodowań i starała się uchylić umowę, na mocy której M. kupił roszczenia za śmiesznie niską kwotę. Pierwszy ważny wyrok zapadł w 2014 roku. Sąd nie uchylił umowy, ale nakazał zmniejszenie odszkodowania dla M. z pięciu do jednego miliona złotych. Korneluk to nie satysfakcjonowało. - Liczyłam na zwycięstwo, bardzo tego chciałam. Poza tym reprezentuję taki pogląd, że jeżeli się w coś wierzy, to należy o to walczyć - mówiła w programie "Czarno na Białym" wyemitowanym w czerwcu w TVN24.

Napisała kasację do Sądu Najwyższego, który podzielił jej argumenty. - Sąd Najwyższy uznał, że nie można kupić roszczeń za 50 złotych. Pierwszy raz spotkałam się z uzasadnieniem, że w odczuciu wszystkich uczciwych ludzi nie spełnia warunku prawidłowej umowy - mówiła Korneluk.

O samym Marku M. prawniczka mówiła w następujący sposób: On posiadł ogromną wiedzę w dziedzinie obrotów nieruchomościami, jest bardzo przebojowy i jest również podstępny.

Od godziny 10 na tvnwarszawa.pl będziemy relacjonować posiedzenie.


kw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ddf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2017 02:03 ~ddf

    Dokładnie tak. W mojej rodzinie ciotka odziedziczyła po schorowanej sąsiadce, którą się opiekowała samochód. Podatek musiała zapłacić od jego rynkowej wartości.

    Nick~Nick

    po pierwsze czynność "sprzedaży" roszczeń za 50zł jest do podważenia, a pod drugie Urząd Skarbowy chyba powinien zapukać po podatek, bo nieruchomość ani jej część nie ma wartości 50zł

  • kotek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 21:53 ~kotek

    Dobra cena, gratuluję. Jest nowy właściciel i to ON ustala prawa gry.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 17:51 ~Nick

    po pierwsze czynność "sprzedaży" roszczeń za 50zł jest do podważenia, a pod drugie Urząd Skarbowy chyba powinien zapukać po podatek, bo nieruchomość ani jej część nie ma wartości 50zł

  • lukasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 14:26 ~lukasz

    Te staruszki przeważnie miały zaburzoną percepcję przez wiek i nierzadko również demencję. Najgorsze jest to, że notariusz widzą, że ktoś ledwo kojarzy, ale w magicznym momencie podpisywania aktu w kancelarii jest w stanie powiedzieć "tak". Moja sąsiadka w ten sposób przepisała dom na opiekunkę z pomocy społecznej, chociaż była niemal rośliną, niezdolną do podejmowania jakichkolwiek czynności prawnych.


    aDaM~aDaM

    W takim razie robienie darowizny też jest niesprawiedliwe dla darującego .... A gdyby ta staruszka podarowała temu gościowi te roszczenia, to co wtedy??? Też nie ma do tego prawa????

  • aDaM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 13:16 ~aDaM

    W takim razie robienie darowizny też jest niesprawiedliwe dla darującego .... A gdyby ta staruszka podarowała temu gościowi te roszczenia, to co wtedy??? Też nie ma do tego prawa????

  • aDaM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 13:14 ~aDaM

    Jak będę chciał sprzedać za 50 złotych, to dam Ci znać. I wtedy Ty się martw i broń w sądach, że kupiłeś za 50 złotych.

  • pozfips

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 12:18 ~pozfips

    Czyżby Pan M. to chyba niezły bezduszny cwaniak i aferzysta. Inna sprawa, szkoda niektórych kamienic (przecież to skraweczek przedwojennego ocalałego miasta), w tym względzie, że tacy szemrani inwestorzy przeprowadzali renowacje niezgodne z zasadami konserwatorskimi, niszcząc np. scianę działową, albo wlepiając paskudne okna pcv zamiast zachowywac i konserwować oryginalne lub wstawic co najwyżej drewniane nowe. Podobnie oryginalne drzwi. P.S.Staruszka to czasem niegrzeczny zwrot.

  • seti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 11:42 ~seti

    Z jednej strony to niesprawiedliwe można rzec, ale z drugiej strony nie kupił za 50 zł nieruchomości, a jedynie same roszczenia i nie miał pewności, że cokolwiek odzyska.. Ciężko to wycenić, w takich sytuacjach odpowiedzialny powinien być notariusz, który potwierdza takie umowy, ale ten powie znowu, że on się na tym nie musi znać, ile co kosztuje. Cała piana jest bita o te 50 zł, a nie o sam zwrot. Gdyby zapłacił staruszce 5 milionów, to by już nie interesowali się tematem pewnie. Sam skup roszczeń jest przecież legalny. Każdy może sprzedać co chce, jeśli jest to jego własnością.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 11:16 ~nick

    Jak przeczytałem tytuł, od razu pomyślałem o tym człowieku. Czy naprawdę nie ma na niego mocnych? Już kiedyś pewien dziennikarz prześwietlił i opisał niechlubną historię tej rodziny. Wielkie brawa dla pani prawniczki, trzymam kciuki!

  • Sławek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2017 09:48 ~Sławek

    Adam~Adam

    To dość ciekawe podejście, że nie można kupić za 50 złotych. Oznacza to, że jako właściciel nie mogę sprzedać za 50 złotych. Czyli odbiera mi się prawo do swobodnego zarządzania moim majątkiem

    To ja twoje mieszkanie kupię za 50zł. Dorzucę jeszcze skrzynkę piwa!
    Rozumiem że się zgadzasz.
    Podaj adres. Przyjeżdżam natychmiast spisać umowę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »