Informacje

02.03.2018 06:00 na miejscu służby

Pożar, potem eksplozja. "Części samochodów wyleciały w powietrze"

SERWISY:

 

Do późnych godzin nocnych strażacy dogaszali pożar budynku warsztatu samochodowego, do którego doszło w czwartek wieczorem na warszawskim Służewie. - Nie było ofiar ani osób poszkodowanych - poinformowała straż pożarna. Ogniem zajął się jednak też pobliski budynek, którego mieszkańcy stracili dorobek życia.

"Pożar, a następnie wybuch przy Gimnazjum nr 11, prawdopodobnie w zakładzie wulkanizacyjnym, widać części samochodów, które wyleciały w powietrze" - napisał na Kontakt 24 Albert i wysłał film, na którym widać moment wybuchu.

Bez rannych

Do zdarzenia doszło przy ul. Podbipięty w pobliżu skrzyżowania Wałbrzyskiej i Rolnej, niedaleko stacji metra Służew. - Pali się warsztat samochodowy, na miejscu pracują służby - informował reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz.

Dodał, że na miejscu jest duże zadymienie.

Z kolei Piotr Rżysko ze straży pożarnej powiedział około godziny 20, że na miejscu jest już osiem zastępów straży pożarnej. - Ogień objął pobliski budynek mieszkalny, mieszkańcy zostali ewakuowani - informował.

"Zostałem bezdomny"

Wielu z nich straciło dorobek życia. - Zostałem teraz bezdomny. Całe mieszkanie się spaliło. Wyszedłem od razu, zdążyłem tylko kurtkę na siebie założyć i uciekliśmy. Straciliśmy wszystko - mówił w rozmowie z reporterką TVN24 jeden z mieszkańców.

Inna ze świadków mówiła, że mieszkańcy na początku starali się gasić ogień samodzielnie. - Wszystko stało w ogniu. Poszliśmy na górę, otworzyliśmy okno i próbowaliśmy wiadrami polewać wodą dach. Ale jak doszło do wybuchów, zabrałam dzieci i wyszłam - powiedziała.

- Mieszkają tu mój brat i bratowa stali tak jak wyszli. Nie mają ubrań, nie mają butów, nie mają nic - dodała.

 

"W większości spalony"

Jak precyzował około godziny 22 Rżysko, warsztat został w większości spalony, obecnie trwają prace rozbiórkowe poddasza budynku. - Trzeba rozebrać materiał palny, który został objęty pożarem i dogasić pożar, aby nie doszło do jego ponownego rozprzestrzenienia - powiedział.

Dodał, że są problemy z hydrantami - część na skutek niskiej temperatury jest zamarznięta.

Na miejscu do późnej nocy pracowało 18 zastępów straży pożarnej. Nie ma osób poszkodowanych.

O podobnej akcji pisaliśmy na tvnwarszawa.pl w połowie lutego. Palił się warsztat przy skrzyżowaniu Puławskiej z Racławicką. W akcji brało udział kilkudziesięciu strażaków.

 

kz/kw/PAP/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 12:49 ~iza

    kto zapłaci odszkodowania właścicielom samochodów?

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 12:37 ~gość

    Kolejny warsztat w krótkim czasie idzie z dymem, bodaj czwarty czy piąty... czy to nie zagadkowe?
    Albo mafia sbecka lat 90. wróciła z pierdli, albo nowa przyjechała ta zza ruskiej granicy.
    A może nie dało się dalej kręcić lodów z Vatem i legalizacją kradzionych aut bo już psy zwęszyły i się interes zamyka...

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 12:03 ~nick

    coś ostatnio często się palą warsztaty samochodowe w okolicy

  • MieszkaniecD

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 11:48 ~MieszkaniecD




    kwzielony~kwzielony

    Może wreszcie ktoś pójdzie po rozum do głowy w sprawie słupków ograniczających parkowanie!?
    mam samochod~mam samochod

    Spoko. Likwidujemy wszystkie słupki, ale od następnego dnia wszystkie samochody zaparkowane poza miejscami wyznaczonymi odholowujemy. Stoi?
    mieszkanka~mieszkanka


    Parkowanie na osiedlu tylko dla mieszkańców - rozwiązałoby to wiele problemów. Lokalizacja osiedla przy metrze jest niezwykle kusząca dla porzucających samochody :)

    mtqo~mtqo

    Ludzie parkują samochody i przesiadają się do metra to źle, ale jak ty zastawiasz swoim miejsce na całą noc i weekend to jest OK? Kupiłeś ten kawałek ziemi? Płacisz za niego? To go ogrodź i stawiaj samochód. Jeśli to przestrzeń wspólna to może zachowuj się jak członek społeczności i pozwól każdemu korzystać z tej przestrzeni.


    Osiedla i miejsca parkingowe na osiedlach zostały stworzone dla mieszkańców, którzy mają pełne prawo zostawiać swoje samochody pod swoimi domami. Parkingi parkuj i jedź zostały stworzone dla osób pozostawiających samochody by przesiadać się do komunikacji miejskiej.
    Przez porzucanie samochodów coraz więcej osiedli się grodzi i stawia szlabany, co utrudnia przejazdy służby. Gdyby na takich osiedlach wprowadzono karty mieszkańców dla samochodów parkujących procent samochodów parkujących spadł by derastycznie.

  • wer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 11:44 ~wer




    obserwator~obserwator

    słuchajcie mieszkam naprzeciwko pali sie pół godziny
    stoi 10 wozów strażackich jeden gasi
    stoi 20 strażaków i sie przygląda 2 gasi z drabiny
    a obok warsztatu zapalił sie teraz dom

    organizacja do bani

    nemesis~nemesis

    Moje obserwacje też są takie, że czego nie zniszczy ogień zrobią to strażacy. Nie dość że powolni, nie potrafią przewidywać, jak w tym przypadku nie zapobiegli pożarowi drugiego budynku. Ponadto np wywalają drzwi zamiast je otworzyć, zalewają wodą to co tego nie wymaga, niszczą to z o pożarem nie zagrożone, gaszą tak wolno, że zostają wypalone szkielety.

    Fakt, pożar jest zalany woda szybciej niż gdyby sam dogasał, jedyny pożytek
    SND~SND


    To, że się wam coś wydaje nie znaczy, że jest takie oczywiste. Trzeba było iść i pokazać dowodzącemu co robi źle skoro jesteście tacy mądrzy.
    a tak~a tak


    Strażak dogasza a nie gasi ...


    Właśnie ujawnili się eksperci od pożarnictwa. Kolejni po fachowcach od himalaizmu zimowego, lotnictwa i gospodarki. Brawo naród polski. Bez was strażacy, piloci i inni, szkoleni latami, nie wiedzieliby co robić.

  • Mam_podobnie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 11:18 ~Mam_podobnie

    teściowa~teściowa

    warsztat pod szkołą nigdy nie powinien działać ponieważ przez lata stanowił zagrożenie dla życia i mienia,co wielokrotnie było zgłaszane do gminy ale ta nigdy się tą sprawą nie zainteresowała,najdziwniejsze jest to,że prowadził działalność niezgodną z uchwalonym planem planem zagospodarowania dla tego rejonu,który wykluczał prowadzenie uciążliwej działalności gospodarczej!

    Mam u siebie podobnie. Problem polega na tym, że - jak rozbrajająco stwierdziła pani z wydziału architektury - nie ma prawa, które pozwalałoby cokolwiek zrobić komuś prowadzącemu działalność niezgodną z PZP. Możesz co najwyżej cywilnie go pozwać za uciążliwe immisje.
    Państwo teoretyczne.

  • mtqo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 10:41 ~mtqo



    kwzielony~kwzielony

    Może wreszcie ktoś pójdzie po rozum do głowy w sprawie słupków ograniczających parkowanie!?
    mam samochod~mam samochod

    Spoko. Likwidujemy wszystkie słupki, ale od następnego dnia wszystkie samochody zaparkowane poza miejscami wyznaczonymi odholowujemy. Stoi?
    mieszkanka~mieszkanka


    Parkowanie na osiedlu tylko dla mieszkańców - rozwiązałoby to wiele problemów. Lokalizacja osiedla przy metrze jest niezwykle kusząca dla porzucających samochody :)


    Ludzie parkują samochody i przesiadają się do metra to źle, ale jak ty zastawiasz swoim miejsce na całą noc i weekend to jest OK? Kupiłeś ten kawałek ziemi? Płacisz za niego? To go ogrodź i stawiaj samochód. Jeśli to przestrzeń wspólna to może zachowuj się jak członek społeczności i pozwól każdemu korzystać z tej przestrzeni.

  • a tak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 10:31 ~a tak



    obserwator~obserwator

    słuchajcie mieszkam naprzeciwko pali sie pół godziny
    stoi 10 wozów strażackich jeden gasi
    stoi 20 strażaków i sie przygląda 2 gasi z drabiny
    a obok warsztatu zapalił sie teraz dom

    organizacja do bani

    nemesis~nemesis

    Moje obserwacje też są takie, że czego nie zniszczy ogień zrobią to strażacy. Nie dość że powolni, nie potrafią przewidywać, jak w tym przypadku nie zapobiegli pożarowi drugiego budynku. Ponadto np wywalają drzwi zamiast je otworzyć, zalewają wodą to co tego nie wymaga, niszczą to z o pożarem nie zagrożone, gaszą tak wolno, że zostają wypalone szkielety.

    Fakt, pożar jest zalany woda szybciej niż gdyby sam dogasał, jedyny pożytek
    SND~SND


    To, że się wam coś wydaje nie znaczy, że jest takie oczywiste. Trzeba było iść i pokazać dowodzącemu co robi źle skoro jesteście tacy mądrzy.


    Strażak dogasza a nie gasi ...

  • mieszkaniecP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 10:23 ~mieszkaniecP



    obserwator~obserwator

    słuchajcie mieszkam naprzeciwko pali sie pół godziny
    stoi 10 wozów strażackich jeden gasi
    stoi 20 strażaków i sie przygląda 2 gasi z drabiny
    a obok warsztatu zapalił sie teraz dom

    organizacja do bani

    nemesis~nemesis

    Moje obserwacje też są takie, że czego nie zniszczy ogień zrobią to strażacy. Nie dość że powolni, nie potrafią przewidywać, jak w tym przypadku nie zapobiegli pożarowi drugiego budynku. Ponadto np wywalają drzwi zamiast je otworzyć, zalewają wodą to co tego nie wymaga, niszczą to z o pożarem nie zagrożone, gaszą tak wolno, że zostają wypalone szkielety.

    Fakt, pożar jest zalany woda szybciej niż gdyby sam dogasał, jedyny pożytek
    mieszkanka~mieszkanka



    Chyba Państwo sobie żartuje.
    Obserwowałam akcję od godziny 19:20 kiedy wybuchł pożar do północy.
    Dom zajął się pożarem ponieważ przylegał bezpośrednio do warsztaty a na jego tyłach tuż pod murami były ustawione opony.
    Gdyby akcja strażaków nie została poprowadzona sprawnie zniszczeniom nie uległ by warsztat oraz dom ale również piekarnia - która wyszła z tego nienaruszona, jak i samochody zaparkowane na osiedlu. Strażacy walczyki z ograniczą wodą i trudnymi warunkami oraz własnym zmęczeniem. Piszący takie wypowiedzi, niech się sami zastanowią nad wytrzymałością ludzkiego organizmu. Cześć strażaków zmieniała kolegów.



    A do tego było przerażająco zimno. Woda w hydrantach zamarznięta. Uwijali się jak mogli. Do tego chodzili po dachu, który groził zawaleniem, żeby ratować cokolwiek.

  • Tlen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.03.2018 10:01 ~Tlen



    obserwator~obserwator

    słuchajcie mieszkam naprzeciwko pali sie pół godziny
    stoi 10 wozów strażackich jeden gasi
    stoi 20 strażaków i sie przygląda 2 gasi z drabiny
    a obok warsztatu zapalił sie teraz dom

    organizacja do bani

    nemesis~nemesis

    Moje obserwacje też są takie, że czego nie zniszczy ogień zrobią to strażacy. Nie dość że powolni, nie potrafią przewidywać, jak w tym przypadku nie zapobiegli pożarowi drugiego budynku. Ponadto np wywalają drzwi zamiast je otworzyć, zalewają wodą to co tego nie wymaga, niszczą to z o pożarem nie zagrożone, gaszą tak wolno, że zostają wypalone szkielety.

    Fakt, pożar jest zalany woda szybciej niż gdyby sam dogasał, jedyny pożytek
    SND~SND


    To, że się wam coś wydaje nie znaczy, że jest takie oczywiste. Trzeba było iść i pokazać dowodzącemu co robi źle skoro jesteście tacy mądrzy.

    Pomyśl chwilę, zanim napiszesz. Nie uczyli cię w szkole, że dopływ tlenu podsyca ogień ? Jak by otworzyli drzwi, to dopiero by buchnęło !

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »