Informacje

13.01.2014 08:08 poranna akcja straży

Pożar autobusu. "Spłonął doszczętnie"

SERWISY:


Na ul. Mrówczej straż pożarna gasiła autobus miejski.  Nikomu nic się nie stało.

Ogień wybuchł około 6.00 w autobusie linii 213.

- Na miejsce pojechały trzy zastępy straży pożarnej - powiedział Cezary Gotowicki ze stołecznej straży pożarnej. - Pasażerom i kierowcy nic się nie stało - dodał.

Zaznaczył, że pojazd jest kompletnie zniszczony.

su/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • searcherr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2014 11:33 ~searcherr

    Ja chce zpowrotem Ikarusy i nawe Jelcze !!! Nie było z nimi tyle problemów co z nowymi autobusami. Starsi, młodzi i niepełnosprawni jakoś dawali zawsze rade z wsiadaniem i wysiadaniem po schodach. Zawsze znalazła się pomoc. No i awaryjność, czasem drzwi sie nie domykały albo kierowca Ikarusa szukał biegu machając lewarkiem po całej kabinie a tak to nic wiecej sie nie działo. Im bardziej technika idzie na przód tym wiecej to wszystkich kosztuje...

  • pasazer cd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2014 21:03 ~pasazer cd


    pasażer cd~pasażer cd

    Drogi panie niech pan nie otwiera drzwi za przystankiem ,bo otwieranie poza strefą przystanku jest zabronione, niech pan na mnie nie czeka bo generuje pan opóźnienie czego robić nie wolno, nie po to inni pasażerowie przyszli na czas , i wsiedli do autobusu ,by pan czekał i nie dowiozł ich zgodnie z czasem rozkładowym lub minimalnym opóźnieniem. Miło ,że pan się przejmuje , ale czasem nadgorliwość jest gorsza od ...
    adam_ski~adam_ski


    Tak, drogi Panie, jako pasażer nie jest Pan święta krową, rzeczywiście interes zbiorowy powinein przeważyć. Nieraz zmiałem pod nosem brzydkie słowo, kiedy nie dobiegłem do tramwaju/autobusu, ale staram się zrozumiec sytuację - niekoniecznie to złośliwość prowadzącego, po prostu w Centrum cały czas płynie potok pasażerów, a pojazd ruszyć kiedys musi.

    Itede, itede - inny przykład - co winien kierowca autobusu np. 213, który bodaj trzy razy przejeżdża przez przejazd kolejowy, jesli pociagi jeżdża nieregularnie i dróznik przetrzymuje samochody na przejeździe? Co on winien takiemu spóżnieniu?

    otóż ma pan rację nic nie winien żadnemu spóźnieniu ,bo jak ma być winien? Inne tez nie to nie jest pojazd uprzywilejowany i nie ma prawa jechać inaczej niż zgodnie z prawem o ruchu drogowym. A kto sie spóźnił niech czeka ,albo taksówka . To proste. Ale powiem panu o potoku pasażerów, kierowca na przystanku "METRO XXXXXX" nie ruszył by z miejsca. Koniec tematu.

  • adam_ski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2014 13:58 ~adam_ski

    pasażer cd~pasażer cd

    Drogi panie niech pan nie otwiera drzwi za przystankiem ,bo otwieranie poza strefą przystanku jest zabronione, niech pan na mnie nie czeka bo generuje pan opóźnienie czego robić nie wolno, nie po to inni pasażerowie przyszli na czas , i wsiedli do autobusu ,by pan czekał i nie dowiozł ich zgodnie z czasem rozkładowym lub minimalnym opóźnieniem. Miło ,że pan się przejmuje , ale czasem nadgorliwość jest gorsza od ...


    Tak, drogi Panie, jako pasażer nie jest Pan święta krową, rzeczywiście interes zbiorowy powinein przeważyć. Nieraz zmiałem pod nosem brzydkie słowo, kiedy nie dobiegłem do tramwaju/autobusu, ale staram się zrozumiec sytuację - niekoniecznie to złośliwość prowadzącego, po prostu w Centrum cały czas płynie potok pasażerów, a pojazd ruszyć kiedys musi.

    Itede, itede - inny przykład - co winien kierowca autobusu np. 213, który bodaj trzy razy przejeżdża przez przejazd kolejowy, jesli pociagi jeżdża nieregularnie i dróznik przetrzymuje samochody na przejeździe? Co on winien takiemu spóżnieniu?

  • pasażer cd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2014 20:59 ~pasażer cd

    kierowca_mza_cd~kierowca_mza_cd

    ma Pan prawo wiedzieć. to nie jest żadna tajemnica. ciekawym jest dla mnie jedynie, ze spomiedzy Pańskich słów mogę wyczytać wcale nie chęć zakomunikowania Zarządowi Transportu Miejskiego irytujących Pana problemóa, a jedynie pragnienie zemsty na kierowcy, który - jak już napisałem - nie jest temu winny.
    napisałym więcej. w świetle powyżej przedstawionych odczuć wydaje mi się, że dla Pana liczy się jedynie to, czy to Pan sie dobrze czuje, czy to Panu otwarto drzwi poza przystankiem, czy to dla Pana kierowca zaczekal dluzej na przystanku, czy to dla Pana temperatura w autobusie jest odpowiednia.
    skargi takich pasażerów-malkontentów są ignorowane już na samym wstępie, ponieważ są podyktowane jedynie bezproduktywnym niemerytorycznym i niekonstruktywnym pragnieniem wyładowania swojego niezadowolenia.
    ja postępuję zgodnie z obowiązującymi przepisami i traktuje każdego tak jak należy. to za to koledzy są mi wdzięczni.

    Drogi panie niech pan nie otwiera drzwi za przystankiem ,bo otwieranie poza strefą przystanku jest zabronione, niech pan na mnie nie czeka bo generuje pan opóźnienie czego robić nie wolno, nie po to inni pasażerowie przyszli na czas , i wsiedli do autobusu ,by pan czekał i nie dowiozł ich zgodnie z czasem rozkładowym lub minimalnym opóźnieniem. Miło ,że pan się przejmuje , ale czasem nadgorliwość jest gorsza od ...

  • kierowca_mza_cd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2014 16:38 ~kierowca_mza_cd

    ma Pan prawo wiedzieć. to nie jest żadna tajemnica. ciekawym jest dla mnie jedynie, ze spomiedzy Pańskich słów mogę wyczytać wcale nie chęć zakomunikowania Zarządowi Transportu Miejskiego irytujących Pana problemóa, a jedynie pragnienie zemsty na kierowcy, który - jak już napisałem - nie jest temu winny.
    napisałym więcej. w świetle powyżej przedstawionych odczuć wydaje mi się, że dla Pana liczy się jedynie to, czy to Pan sie dobrze czuje, czy to Panu otwarto drzwi poza przystankiem, czy to dla Pana kierowca zaczekal dluzej na przystanku, czy to dla Pana temperatura w autobusie jest odpowiednia.
    skargi takich pasażerów-malkontentów są ignorowane już na samym wstępie, ponieważ są podyktowane jedynie bezproduktywnym niemerytorycznym i niekonstruktywnym pragnieniem wyładowania swojego niezadowolenia.
    ja postępuję zgodnie z obowiązującymi przepisami i traktuje każdego tak jak należy. to za to koledzy są mi wdzięczni.

  • pasażer do kierowcy mza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2014 18:09 ~pasażer…




    Napiszcie skargę do ZTM to wam odpiszą, że sprawę zbadają.

    gosik~gosik

    [...]
    Dlaczego ZTM nie podstawi jakiegoś zastępczego? Przecież są to godziny szczytu. A za bilety to umieją odpowiednio liczyć.
    motR1~motR1

    Bo za wystawienie rezerwy odpowiada przewoźnik, w tym przypadku zapewne Mobilis.
    max~max


    Berdyczów~Berdyczów

    A kogo obchodzą skargi, myślą ,że jak napiszą to się poprawi. Napiszcie do rządu skargę to na drugi dzien będzie lepiej. Tylu sensatów pisze , że czytać nie ma komu. Po za tym co mają zrobić temu kierowcy jak taka skarga nie ma mocy prawnej." Udzielam panu ustnej nagany ,proszę odpisać byle co i do roboty, następny!". I tyle z waszej skargi.
    kierowca_mza~kierowca_mza


    chciałbym odnieść się do zdania:
    "Po za tym co mają zrobić temu kierowcy jak taka skarga nie ma mocy prawnej." Udzielam panu ustnej nagany ,proszę odpisać byle co i do roboty, następny!". I tyle z waszej skargi."

    Każda skarga od pasażera, która wpływa na piśmie, rozpatrzona przez ZTM i podana przewoźnikowi (w moim przypadku MZA), jest rozpatrywana przez kierownictwo. Przełożony w chwili uznania wzywa mnie do wyjaśnienia. Jeśli wina leży po mojej stronie, nigdy na ustnym upomnieniu nie kończy się - najczęściej kara się poprzez redukcje kwartalnej nagrody uznaniowej.
    Po drugie, proszę nie winić kierowcy tego autobusu. Utrzymanie stanu technicznego leży w kompetencjach działu utrzymania taboru, a nie - w zakresie czynności OC (obsługi codziennej).

    Skoro skargi działają i zostaje pan ukarany ,to będziemy pisać .Dobrze ,że pan to wyznał, do tej pory nie pisałem bo myślałem ,że nie warto . Na pewno koledzy są panu wdzięczni.

  • motR1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2014 11:48 ~motR1

    WWA~WWA

    Był sobie kiedyś śmieszny ajent, co to na początku lat 90tych, po fali strajków w MZK, przejął całą linię 117 na nowiutkich Ikarusach 280 (rok 1992). Kompletny brak obsługi, a jeden jeździł nawet z dyktą zamiast szyby. Teraz mamy trzech ajentów i niestety prawda jest taka, że jest nie wiele lepiej. BRAK SERWISU, brak przeglądów codziennych, brak zainteresowania stanem poręczy. Tak się zdarzyło, że na moich oczach w trumnie zwanej Scania na linii 191, pasażerowi w wieku około 70lat, została w ręku poręcz podczas gwałtownego hamowania. Może i śmieszne, ale po chwili zastanowienia, to jest zbiorowe zagrożenie zdrowia i być może życia. Niestety, ajent nie płacąc za serwis, jest tańszy od MZA, a co za tym idzie lepiej jemu oddać los pasażerów w ręce. Do tego godni pożałowania kierowcy, którzy nagminnie wyrzucają na bieg N w czasie jazdy dobijają i tak już mocno wyeksploatowane szroty, ale tak oszczędności będzie miał...


    A może trzeba się zainteresować jakie stawki daje ZTM ajentom? To przecież stawka wymusza rabunkową gospodarkę taborem i głodowe stawki dla kierowców. A za zaoszczędzone pieniądze da się w ratuszu kolejne premie dla swoich...

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2014 09:42 ~ktoś

    szczery~szczery

    ZTM sprawdza czasy kierowcą z MZA i tylko tyle umieją. Przecież nie ruszą firmy Pani Hani bo "karpia" nie dostaną na święta.

    Akurat ten autobus nie jest pani Hani ;) ale jak zwykle w Polsce sami znawcy...

  • WWA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2014 09:13 ~WWA

    Był sobie kiedyś śmieszny ajent, co to na początku lat 90tych, po fali strajków w MZK, przejął całą linię 117 na nowiutkich Ikarusach 280 (rok 1992). Kompletny brak obsługi, a jeden jeździł nawet z dyktą zamiast szyby. Teraz mamy trzech ajentów i niestety prawda jest taka, że jest nie wiele lepiej. BRAK SERWISU, brak przeglądów codziennych, brak zainteresowania stanem poręczy. Tak się zdarzyło, że na moich oczach w trumnie zwanej Scania na linii 191, pasażerowi w wieku około 70lat, została w ręku poręcz podczas gwałtownego hamowania. Może i śmieszne, ale po chwili zastanowienia, to jest zbiorowe zagrożenie zdrowia i być może życia. Niestety, ajent nie płacąc za serwis, jest tańszy od MZA, a co za tym idzie lepiej jemu oddać los pasażerów w ręce. Do tego godni pożałowania kierowcy, którzy nagminnie wyrzucają na bieg N w czasie jazdy dobijają i tak już mocno wyeksploatowane szroty, ale tak oszczędności będzie miał...

  • Szkoda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2014 08:10 ~Szkoda

    Szkoda, że spalił się Solaris, a nie Jelcz. Byłoby o jeden wrak na ulicy mniej. To chyba jeden z tych Solarisów, które miały w instalacji elektrycznej
    "tanie chińskie przewody". Ten, kto te przewody pozwolił zamontować w autobusach, powinien dostać dożywocie i siedzieć w kamieniołomie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »