Informacje

21.08.2012 18:43 Problemy popularnej kawiarni

Powiśle bez alkoholu?
"To jest nagonka"

SERWISY:

- To nie może być niekontrolowany Hyde Park – mówi Grzegorz Staniszewski ze straży miejskiej o popularnej klubokawiarni Warszawa Powiśle. - Teren jest zaśmiecony, ludzie piją poza klubem. Nikt nad tym nie panuje. Złożyliśmy wniosek o cofnięcie pozwolenia na sprzedaż alkoholu w klubie – dodaje.

Lato to czas kiedy klubokawiarnia Warszawa Powiśle ożywa. Ludzie rozstawiają leżaki na chodniku przy ul. Kruczkowskiego, piją piwo, w weekendy często tańczą na placu przy skarpie kolejowej.

Kawiarnia w starej kasie biletowej jest jednym z napopularniejszych miejsc spotkań w Warszawie. Ludzi często jest tam tak dużo, że po prostu "rozlewają się" po okolicy. Piją w pustostanie pod mostem Poniatowskiego, czy okolicznym parku. Spacerujący ludzie z alkoholem nie podobają się okolicznym mieszkańcom.

Straż miejska do końca lipca dostała około 200 skarg. Mundurowi w końcu zdecydowali się na dokładną kontrolę.

"To była nagonka na nas"

Zastawione dojście do peronu stacji PKP, spożywanie piwa poza obrębem kawiarni, zaśmiecanie terenów miejskich, nieletnia osoba pijąca alkohol – oto podsumowanie kontroli jaką w ostatni weekend przeprowadziła straż miejska w klubokawiarni Powiśle.

- W nocy z piątku na sobotę wysłaliśmy tam 14 patroli. Ukaranych było aż 70 osób za zakłócanie porządku. Potwierdziło się to, co wcześniej zgłaszali nam ludzie

– mówi Grzegorz Staniszewski z wydziału prewencji i profilaktyki straży miejskiej.

- Ta kontrola to była nagonka na nas. Niepotrzebny pokaz siły. 14 radiowozów w małej klubokawiarni? Nie jesteśmy mafią, czy kibolami – mówi Bartek Kraciuk, jeden z właścicieli lokalu. Dodaje również, że teren wokół klubu jest sprzątany codziennie rano. - Może jest moment kiedy te butelki leżą na ulicy, ale to jest chwila. Wszystko sprzątamy, ale nie da się tego zrobić w kilka minut. Nie zależy nam na anarchii. Chcemy by miasto było lepsze, a nasz klub bezpieczny – tłumaczy Kraciuk.

Sprzedaż alkoholu nieletnim to przestępstwo

Kontrola straży miejskiej powtórzyła się również kolejnej nocy. Z soboty na niedzielę było już lepiej - Wystawiliśmy już tylko 20 mandatów za picie, zaśmiecanie i wulgaryzmy. Wśród zatrzymanych była nieletnia dziewczyna, która piła alkohol. Zatrzymaliśmy też osobę, która jej ten alkohol kupiła. Zaobserwowaliśmy też, że ludzie z alkoholem kupionym w klubie wychodzą poza jego teren – mówi Staniszewski.

- Przypominam, że nie jesteśmy jedynym klubem w okolicy. Jest bardzo trudno stwierdzić kto, gdzie kupił alkohol. Nie odpowiadam za ludzi przechodzących obok z piwem. Skąd pewność, że to nasi klienci? Ochrona klubu nie jest w stanie zabronić picia na ulicy komuś, kto alkohol kupił w sklepie. Dlaczego mamy za to odpowiadać? Czujemy się niewinni – mówi Kraciuk.

Mimo to, straż miejska złożyła już wniosek o cofnięcie zezwolenia na sprzedaż alkoholu dla Warszawy Powiśle. - Taki wniosek powstaje "z automatu", gdy np. stwierdzamy, że w lokalu był sprzedawany alkohol osobom nieletnim – mówi Staniszewski. Zaznacza również, że straż miejska nie dąży do likwidacji klubu.

"Czekamy na poprawę"

– Jednak muszą obowiązywać tam jakieś zasady. Chcemy aby właściciele wzięli to sobie do serca. To miejsce nie może być niekontrolowanym Hyde Parkiem, gdzie ludzie nie mogą przejść. O 7:00 rano to miejsce straszy, jest totalnie zaśmiecone. Czekamy na poprawę. To może doprowadzić do tego, że zezwolenie nie będzie cofnięte – mówi Staniszewski i przyznaje, że większość skarg na klub pochodzi od przechodniów, którzy nie mogą swobodnie dostać się na perony kolejowe.

- Z PKP mamy bardzo dobre relacje i żadnych skarg. Przypominam, że posadziliśmy trawnik na nasypie kolejowym i zainstalowaliśmy tam światło. Leżaki, które tam ustawiamy to nie jest nasza samowola. Kolejarze są bardzo zadowoleni ze współpracy z nami - mówi Kraciuk i zapowiada, że zależy mu na dialogu ze strażą miejską.

Mimo zapewnień straży miejskiej, rzeczniczka Śródmieścia nie potwierdza, że wniosek o cofnięcie pozwolenia na sprzedaż alkoholu wpłynął do dzielnicy. - Gdy wniosek dostaniemy przeanalizujemy sytuację. Będziemy chcieli spotkać się ze strażą miejską i właścicielami klubokawiarni. Aby cofnąć zezwolenie na sprzedaż alkoholu straż miejska musi udowodnić, że ludzie pijący poza klubem, kupują go w klubokawiarni Warszawa Powiśle - mówi Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia

Bartosz Andrejuk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • AZ1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.10.2012 18:51 ~AZ1

    qwer~qwer

    Zamknąć, zakazać. Niech nie będzie niczego. Nie wolno pić alkoholu na ulicy. Ale nadzór nad tym nie należy do własciciela knajpy. On moze jedynie informować. Od karania jest policja i straż w/m/iejska. Najlepiej zakazać i po problemie. Zamknąć moze jeszcze sklep pod filarami Mostu Poniatowskiego, bo tam sie zaopatrują miejscowi menele, którzy degustuja potem na pobliskich ulicach.


    I zrobić wreszcie porządek ze sklepem monopolowym na Solcu 50. Tam zawsze wieczorami i nocami biesiaduje pijane towarzystwo. Drą mordy o 2 w nocy. W weekend, kiedy mam jedyną noc, kiedy mogę się wyspać (w tygodniu pracuję) również to jest mi odebrane, bo na ulicy są wrzaski. Wzywana policja nie przyjeżdża w ogóle. Ostatnio trzech pijanych meneli w niedzielę około 5 rano kopało samochody, jeden nasikał w parkometr (w otwór, gdzie wychodzi bilet). Jak później wyszedłem z domu, widziałem obrzygany samochód sąsiadów.

  • Częstochowianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2012 08:58 ~Częstochowianka


    to wypad do swojej wsi, nikt cie tu nie zapraszał
    [/cytat_1117230]
    a i owszem zapraszał:) i jak widzę spokoloko potwierdzasz to co napisałam poniżej- nijaki z Ciebie Warszawiak tylko zwyczajny pełen kompleksów prostak. A Częstochowa to nie wieś tylko misto- jakbyś opuścił jakąś lekcję geografii;D

  • spokoloko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2012 14:33 ~spokoloko

    Częstochowianka~Częstochowianka

    WItam,
    Ja też jestem osobą przyjezdną ...


    to wypad do swojej wsi, nikt cie tu nie zapraszał

  • aco ato

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2012 14:32 ~aco ato

    Shirin~Shirin

    W końcu dobrali im się do dupy. Kilka razy przejżdżając rowerem prosiłem kierownika tego przybytku, aby ktoś posprzątał rozbite szkło. Takie szkło nie tylko przebije oponę, ale może i podszwę wejść. I zawsze dostawałem opieprz, że się czepiam, a tu tacy fajni ludzie przychodzą. I dokładnie tę samą spiewkę słyszałem, ze skąd ja wiem, że to bywalcy knajpy tak śmiecą. Bardzo dobrze. Dowalić im karę za ten bałagan. Właściciele nie potrafią wychować sobie kulturalnej klienteli, bo sami są bałaganiarze.


    no wlaśnie. a potem taki jaśniepan właściciel bedzie sie skarzył ze mieszkancy są przeciwko takim przybytkom. bo on jest tylko od otwarcia meliny i kasowania za wódę.
    niech miasto i straż zapewnią jego klientom toalety w odpowiedniej ilosci, niech sprzątna po jego kulturalnych klientach rozbite szklo i wymiociny, niech jeszcze obniżą mu czynsz (albo sprzedadzą mu lokal za 1 zł) i najlepiej zniosą mu ciszę nocną wogóle specjalnie dla jego lokalu, a co!

  • bobo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2012 14:27 ~bobo


    baba z mięsnego~baba z mięsnego

    hahahah nie wiem skąd ta wielka moda na te europejsko wyglądające kawiarenki:D na każdym rogu. Polak jest polakiem - polak nie idzie do kibla - polak idzie szczać w krzaki a czasami na coś grubszego, rano wyleczy kaca i doda kilka zdjęć na FB jak to ładnie i europejsko się bawił. Zrzyga się w podziemiach w Centrum i tak weekend za weekendem:) ale jak by co to przecież taki jest już europejski bo on jak prawdziwy europejczyk w swoich rurkach na leżaczku zasiąść raczył w szalu i ray banach. A te dresy to takie tempe obszczymury a on taki ładny i pachnący a że szczy po barkach i bramach by zaoszczędzić 2 zł to przecież nic złego
    Kuba~Kuba

    No tak, bo w Warszawie i w ogóle w całej Polsce, na każdym skrzyżowaniu masz toaletę publiczną...nie dziwne, że tyle osób leje po krzakach, skoro najbliższa toaleta publiczna jest za kilka kilometrów i to też nie wiadomo gdzie, bo jakoś znaków o tym informujących zbytnio nie widać.



    bo toaleta to powinna byc w lokalu - i to w wiekszej ilosci niez 1 oczko. ale jak wlasciciel cwana gapa liczy tylko kase z wódy a reszte ma w d.. to sie robi problem.

    w takich miejscach powinno stac 20 toi toi i to W OBRĘBIE OGRÓDKA - tak zeby nie smierdzialy innym pod oknami. niech smierdza tym ktorzy koniecznie musza spozywac alkohol na "swiezym powietrzu"

  • buu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2012 14:24 ~buu

    oczywiscie ze wlasciciel lokalu ODPOWIADA za to KTO I CO PIJE W JEGO LOKALU. problemem jest to ze wlasciciele wcale nie są zainteresowani ani dbaniem o porzadek ani dogadywaniem sie z okolicznymi mieszkancami. liczy sie kasa, a najwieksza kasa jest z alko. kupujesz malutki lokal 5metrow wzdluz i 2 wszerz i robisz "ogrodek" wszedzie dookola im dalej tym lepiej wystarczy postawic leżaki. doisz kase z alko i nic cie ine obchodzi co sie dzieje dookola. tak to dziala.

    Kuba~Kuba

    Z tekstu wynika, że wniosek o cofniecie koncesji na sprzedaż alkoholu, składa się, gdy stwierdzi się, że alkohol był sprzedawany osobom nieletnim i z tego powodu sm złożyła ten wniosek. ALE przecież jest tu również napisane, że zatrzymano osobę, która kupiła alkohol nieletniej (z tego wynika, że osoba ta była dorosła, bo w przeciwnym wypadku zaznaczono by, że chodziło o inną osobę nieletnią), więc nie doszło do SPRZEDAŻY alkoholu nieletniej. W praktyce przecież, żaden sprzedawca czy to w sklepie, czy barze, nie jest w stanie zapobiec kupnie alkoholu osobie niepełnoletniej przez osobę pełnoletnią? Niby jak? Więc nie może też za to odpowiadać, że ktoś małoletniej kupił ten alkohol! Odpowiadać za to może jedynie ten co ten alkohol zakupił dla nieletniej.

  • wawawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2012 14:01 ~wawawa

    A mnie rozbawia określenie 'działalność kulturalna', podobnie jak jest mowa o 'klubkokawiarni'.
    Szczególnie ta kultura objawia się późną nocą, jak już uczestniczy i mecenasi ledwo opuszczają te kulturalne tereny:)


    Matko... :) skończcie z tą hipokryzją :) Czyste chlanie, jaranie i inne uciechy.
    Taka sama knajpa jak dziesiątki innych w Wa-wie i tyle.
    Nie wiem w ogóle o co cała ta batalia akurat o to "powiśle" czy 'plac zabaw' - jakieś tam pipiduwy na zupełnie otwartym terenie, barek, pare toi toi i pare krzesełek na chodniku przy ulicy.
    Przyjdzie październik to sam się zwinie i tyle.

  • Częstochowianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2012 15:26 ~Częstochowianka

    WItam,
    Ja też jestem osobą przyjezdną i całe szczęście Warszawiacy których spotkałam na swojej drodze nie są tak zakompleksieni. To mili, pomocni i kulturalni ludzie, którzy nie wyzywają nikogo od wsiowego, napływowego bydła.
    Spokoloko jaki z Ciebie Warszawiak, skoro nie potrafisz się wypowiedzieć w sprawie bez obrażania innych? Poziomem swojej wypowiedzi obrażasz również tych którzy są mieszkańcami tego mista od pokoleń.
    Jak widać z ludźmi pochodzącymi ze wsi również nie miałeś nigdy do czynienia, przeważnie są oni bardziej wykształceni, inteligentniejsi i kulturalniejsi od przeciętnego miastowego. Być może dlatego, że chcą się pozbyć piętna "wieśniaka" nadanego im przez ludzi Twojego pokroju.
    Zachowanie w miejscach publicznych to kwestia wychowania i kultury osobistej a nie pochodzenia.

  • spokoloko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.08.2012 09:44 ~spokoloko

    Szczerze popieram wpis 'warszawianki'. Jak to powiedział marek kondrat w dniu świra - wolność jednych nie może się odbywać kosztem drugich. Kto wam powiedział gimnazjaliści i inne nieroby, że wasze prawo do darcia mordy i pijackie zabawy w środku nocy jest ważniejsze niż moje prawo do spania i ciszy nocnej? bo was jest więcej? nie wydaje mi się..prawda jest taka ze jestescie w mniejszosci i terroryzujecie całą resztę. a do tego jestescie niewychowani i nie potraficie się bawić. chcesz posłuchać głośnej muzyki o 4 nad ranem załóż sobie słuchawki na ten pusty łeb. Taki pan radny zamiast gadać bzdury jak kulturotwórcze jest picie piwa moze powinien skupic sie na edukowaniu gimnazjalistów ze upijanie sie do nieprzytomności, rozbijanie butelek dookoła i lezenie w wymiocinach nie jest jedyną formą dobrej zabawy. gdyby tacy mlodzi ludzie zachowywali sie lepiej, moze nie byloby tylu skarg. ale jak ktos jest niewychowany i ma sieczke we łbie to raczej nic nie pomoże.
    inaczej zaśpiewacie jak sie zyciowe wakacje skończą i pojdziecie do roboty. mieszkanko na kredyt na tym waszym getcie i zapierdzielaj do usranej smierci i jeszcze dluzej. w korporacji. wtedy, jak trzeba wstać rano do roboty, jakos chęci do zarywania nocek nagle sie kurczą. juz niedlugo gimbusy! PS a polowa studentow to przyjezdne bydło ze wsi ktore wczesniej bawiło sie w remizie a teraz idzie do pubu i wydaje sie ze jest u siebie na wsi. nie chcemy was tutaj pijackie nieroby, ani w tym miescie ani w kraju.

  • warrrrrr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2012 16:38 ~warrrrrr

    warszawianka~warszawianka

    jestem mieszkanką Srodmiescia, konkretnie ulicy Ordynackiej. tego nie bylo dawniej, ale od czasu, jak Polską zawładneło PO i lemingi, to życ sie nie da ani spać. Pijackie krzyki i łażenie całe noce złotej młodziezy i chyba singli, gejów i kredyciarzy, ktorzy potem wraają na swoje Wille nove getta. Proponuję ,aby tego rodzaju kluby założyć im pod domem, w ich getcie - obszczymurki i wrzaski i nocne spiewy tuz pod oknem. My w centrum płacimy najwyzsze czynsze i nie mamy wyboru, bo mieszkamy od urodzenia i coraz to nam podnoszą. I prosze nie gadać, ze mozemy sie przeniesc na przedmiescia, bo nie mozemy. Tu pracujemy, a poza tym nikt nie kupuje teraz mieszkań, zwłaszcza w srodmiesciu, gdzie bufetowa podnosi czynsz co roku. Przechodzę nieraz kolo stacji Powisle i patrzę na żałosną młodziez i szpanerów, ktorych jedynym celem w zyciu jest chlanie i ćpanie w trendi miejscu. Idzcie na swoje osiedla - blokowiska albo getta w Wilanowie i tam chlajcie kredyciarzom pod nosem. Wynocha z Powisla.

    Ajajaj, wielkie mi mecyje! Kotek, tyś taka warszawianka jak z koziej trąby puzon! To w rodzinnej wsi nikt cię nie uprzedził, że tu miasto jest i głośno,i ludzi pełno, i samochodów i będzie jeszcze więcej, bo tacy jak ty tu ciągną tabunami... Może spotkaj się ze znajomymi, co to będą snuć swoje wywody jak to w takim Lądku wieczorem jest, ile tam się dzieje! A tu - taka pustynia w ty Warszawace, no nie do pomyślenia!Ciekawe czemu...?Hmmm...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »