Informacje

05.03.2012 12:30 rekonstrukcje w symulatorze

Potrzebne były dwa kilometry na hamowanie

SERWISY:

- Pociągi o tej masie musiałyby zacząć hamować z prędkości 120 km/h w odległości co najmniej dwóch kilometrów od siebie, aby mieć szansę się zatrzymać - powiedział Janusz Czarnocki, prezes CS Szkolenie i Doradztwo. Trasę pociągów tuż przed zderzeniem udało się odtworzyć dzięki jedynemu w Polsce symulatorowi, na którym zrekonstruowano trasę z perspektywy maszynistów pociągów Interregio "Jan Matejko" oraz TLK "Brzechwa", które zderzyły się w sobotę w okolicach Szczekocin koło Zawiercia.

Symulację lokomotywy ET22, takiej samej, która ciągnęła pociąg Interregio z Przemyśla do Warszawy, przeprowadzono od momentu, kiedy poruszał się po niewłaściwym torze.

Jak opowiadał Janusz Czarnocki, prezes CS Szkolenie i Doradztwo, pociąg rozpędzał się po prostym torze i dojeżdżając do byłej stacji Szczekociny, na wysokości której doszło do zderzenia, pociąg osiągnął już prędkość 120 km/h. Zwrócił także uwagę, że podczas jazdy w kabinie maszynisty od czasu do czasu zapala się czerwona lampa - aktywny czuwak, czyli urządzenie, które jest systemem bezpieczeństwa dla maszynisty, gdyby zasłabł lub zasnął za sterem. - Jak się nie wyłączy, to jest głośny sygnał dźwiękowy. Jeśli maszynista nie zareaguje, to pociąg zacznie automatycznie hamować - wytłumaczył prezes CS.

Za mała odległość

Jadący z naprzeciwka TLK "Brzechwa" pojawia się na podglądzie na wysokości Szczekocin, jednak odległość jest już zbyt mała, aby obydwu pociągom udało się zahamować. Według Czarnockiego pociągi, przy tej prędkości i masie mogłyby się zatrzymać, gdyby znajdowały się w odległości co najmniej dwóch kilometrów od siebie. - Taka odległość mniej więcej spowodowałaby, że miałyby szanse się zatrzymać, lub jeśli doszło by do zderzenia, to siła uderzenia byłaby mniejsza - powiedział.

Zapytany, czy maszynista wjeżdżając na nie swój tor musi się jeszcze upewnić, czy może nim jechać, Czarnocki stwierdził, że "o tym informuje go układ semaforyczny". - Jeśli nie ma semaforów, to maszynista może dostać rozkaz szczególny. Wtedy ze szczególną ostrożnością musi jechać. Ma wtedy zaznaczone, z jaką prędkością powinien zjeżdżać i wjeżdżać na ten tor - zaznaczył. Sygnałem zastępczym dla maszynisty jest czerwony semafor z białym, migającym światłem. Jak wytłumaczył Krzysztof Ruszkowski z Centrum Szkolenia i Doradztwa, jest to znak ostrzegawczy, nie wymaga on jednak zmiany toru. - Trzeba wtedy zachować szczególną ostrożność i jechać z odpowiednią prędkością nie większą niż 20-40 km/h - powiedział.

Zobacz też symulację przejazdu drugim pociągiem na TVN24.PL

Na symulatorze można przeprowadzić rekonstrukcje jazdy pociągów zarówno w dzień, jak i w nocy, jednak wtedy maszynista widzi jedynie światła semaforów oraz odblask od słupów trakcyjnych.

Największa katastrofa od 20 lat

Bilans sobotniej katastrofy to 16 ofiar śmiertelnych i ponad 50 osób rannych. Do tej pory zidentyfikowano już 14 ofiar, wśród których są obywatelki USA i Rosji.

Do katastrofy doszło w sobotę o godz. 20.57 na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa. W okolicach miejscowości Szczekociny koło Zawiercia zderzyły się czołowo pociągi: TLK "Brzechwa" z Przemyśla do Warszawy Wschodniej i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa Wsch. - Kraków Główny.

Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na niewłaściwy tor, po którym z naprzeciwka poruszał się pociąg Przemyśl-Warszawa.

W związku z katastrofą infolinie nt. poszkodowanych uruchomiło działające przy wojewodzie śląskim Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Numery telefonów to 32 20 77 201 i 32 20 77 202.

Więcej informacji na temat katastrofy na portalu tvn24.pl

jk/tr//wp/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »