Informacje

07.06.2014 07:15 "to nie to miejsce"

Poszukiwania archiwum Bundu zakończone. Co kryły piwnice?

SERWISY:


Dobiegły końca prace archeologiczne w Ogrodzie Krasińskich. Żadnych dokumentów ani miejsc w których mogło być ukryte archiwum Bundu nie udało się odnaleźć. Odkryto za to kolejne ślady życia w dawnej Warszawie.

Archeolodzy wiosną wznowili prace po zimowej przerwie.

- W ubiegłym roku prowadzone były poszukiwania, a nie badania. Teraz przeprowadzono badania archeologiczne - wyjaśnia Zbigniew Polak z Muzeum Warszawy.

Co znaleźli?

Nie natrafiono jednak na tak spektakularne znaleziska, jak pod koniec 2013 roku.

- Nie było bezpośrednich śladów użytkowania piwnic i dramatu związanego z powstaniem w getcie. Nie było szkieletów ani śladów pobytu ludzi – wylicza archeolog.

Jak dodaje, odkryte piwnice były w dużym stopniu rozebrane i puste. Jego zdaniem zostały zniszczone podczas prac prowadzonych po wojnie.

Archeolodzy odnaleźli za to m.in. żyrandol i ślady po istniejącym w kamienicy zakładzie produkującym żyrandole. Wykopano też formy do kapeluszy. – Natrafiliśmy na formy do produkcji filcowych kapeluszy, najprawdopodobniej z końca XIX wieku. Zostały one zakopane na podwórzu przed rozbudową kamienicy - twierdzi Polak.

Pod ziemią były również przedmioty codziennego użytku.

"Nie to miejsce"

Nie udało się odnaleźć archiwum Bundu, które miało zostać ukryte na terenie posesji przy Świętojerskiej 40 przez Marka Edelmana. - Nie znaleźliśmy żadnych dokumentów - mówi Polak.

Jak dodaje nie ma też śladów, które mogłyby sugerować, że znajdowało się tu miejsce ukrycia archiwum. – Przekazy mówią o zalaniu skrytki cementem. My znaleźliśmy posadzki ceglane albo drewniane - wyjaśnia Polak. - Na tej działce przekopaliśmy wszystko i dalsze szukanie nie ma podstaw – dodaje.

Teren, na którym prowadzone były prace, znów stanie się częścią parku, który został odnowiony. Powstaje w tym miejscu trawniki, odtwarzana jest też alejka.

Puszka z papierami

Podczas ubiegłorocznych badań archeolodzy natknęli się głównie na naczynia, sztućce, nożyczki, części damskich torebek, czyli to, co dawnym warszawiakom służyło do codziennego życia. Wykopano też m.in. naczynia z żywnością, a także "dwa zespoły papierów". Trafiły do Żydowskiego Instytutu Historycznego. Trwają prace konserwatorskie. Jak informowaliśmy w połowie grudnia zeszłego roku, archeolodzy znaleźli również szkielet kobiety oraz inne kości.



Archiwum Bundu

Według słów Marka Edelmana, w archiwum Bundu miały znajdować się dokumenty dotyczące kontaktów tej lewicowej żydowskiej partii m.in. z AK i polskim rządem na uchodźstwie, a także materiały związane z przygotowaniami do powstania w getcie. Marek Edelman - ostatni przywódca żydowskiego powstania, a po wojnie wybitny kardiolog - miał zakopać te cenne dokumenty na podwórku kamienic przy ul. Świętojerskiej 40 w kwietniu 1943 roku. Obecnie teren ten znajduje się w granicach Ogrodu Krasińskich.

CO ZNALEZIONO W OGRODZIE KRASIŃSKICH - zobacz materiały tvnwarszawa.pl z wykopalisk:


wp/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • knopeldorf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2014 09:56 ~knopeldorf

    Niezależnie od tego co znaleźli i jak te znaleziska sa cenne, cała sytuacja jest konsekwencją wybuchu wolności z 90 roku. Lekceważono wtedy różne instytucje, zwyczaje i naukowców. No cóż naukowcy (i archeolodzy też) jeść muszą, nie zamierzają porzucać swojego zawodu, więc pojawiło się taki zjawisko - "Marketing w archologii". Dzięki wypaczeniom z lat 1989-2005 i wytrwałości, niektórych archologów mamy co mamy. Podziękujcie tym wszystkim idiotom, którzy głosowali na solidarność.

  • rm429

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2014 09:11 ~rm429

    A to słynne złoto i diamenty schowane razem z archiwum? Kopidoły też nic nie znalazły?

  • Stach

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2014 09:08 ~Stach

    Super są te butelki i kawałki złomu. Ich odnalezienie to rewelacja na skalę światową! Czy one będą wystawione w jakimś muzeum? Już widzę te tłumy stojące w kolejce by zobaczyć owe bezcenne zabytki.

  • mieszko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2014 08:50 ~mieszko

    Szuren~Szuren

    Widać przytłaczająca większość komentujących zna się na archeologii jak kura na pieprzu. Nie wspominając już w ogóle o kwestii archiwum Bundu, którego Edelman nie zakopywał sam a jedynie słyszał, że zostało zakopane. Nikt nawet nie pomyśli, że archiwum mogło zostać odkopane dawno temu, o ile nie zostało zniszczone w czasie oczyszczania ruin getta po wojnie.


    To dlaczego nie wzięto tego pod uwagę tylko lekką ręką wydano seki tysięcy złotych polskich na wykopanie kilku buteleczek aptecznych? Sprawę należy skierować do jakiejś kontroli, żeby chcociaż na przyszłość ograniczyć marnotrastwo publicznych środków.

  • rahelka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2014 23:57 ~rahelka

    Marek kłamał jak to Żyd

  • szeryf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2014 16:22 ~szeryf

    RK70~RK70

    "etyey" "majka" "pytajnik" "trot" "kopacz" i pewnie jeszcze wielu innych... Jesteście małymi ludzikami,pierdzącymi w stołki przy swoich komputerkach. Interesuje was tylko tu i teraz... byle było co do gara włożyć i do kielicha nalać... Co byś nie zrobił to źle...

    Wykopaliska archeologiczne były zawsze, w "komunie" i przed wojną... Nie zawsze szuka się skarbów z przed tysiąca lat. To co działo się 70 lat temu to też nasza historia. Po was przyjdą nowe pokolenia i będą wdzięczne tym wszystkim, którzy dzisiaj szukają dawnych śladów...
    Przestańcie więc powtarzać jeden po drugim "co się stało z tą kasą", "po co to robić", "to zwykłe śmieci"... Bo guzik się znacie na sprawie!!!

    Na koniec zacytuję wam tylko tandeciarze tekst z pewnego kultowego filmu: "taki zegarek w każdym sklepie kosztuje 100 dolarów, ale zakop go na tysiąc lat a będzie bezcenny"...

    Miłego dnia gamonie...




    Chciałbym zwrócić uwagę, że pieniądze zostały wyasygnowane na poszukiwania archiwum Bundu a nie na szukanie "dawnych" czyli przedwojennych śladów życia Warszawy, bo takie "badania" to proszę sobie robić za własne pieniądze na swojej działce.

  • PraskiZiomalPoKonkrecie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2014 14:49 ~PraskiZiom…


    ttt~ttt

    pan archeolog zdziwiony ,że nie natknął się "na ślady dramatu związane z powstaniem w gettcie"? A przecież to była tylko planowa likwidacja getta i tyle . Żadnego powstania w gettcie nigdy nie było. Wiem yo od mojego ojca ,który całą okupację mieszkał na Ochocie,i był łącznikiem w ZWZ(AK)
    Legenda~Legenda

    A, to jednak nowość. Tyle książek napisano, tyle historii opowiedziano, jak to bohaterscy potomkowie Judy walczyli jak lwy w obronie własnej godności. A ich " Powstańczy " przywódcy, tacy jak Mordechaj Anielewicz mają swoje ulice w Warazawie. I to wszystko na nic ?

    Chyba walczyli w obronie umacniania dominacji żydowej na Polskich ziemiach, co z resztą czylili po wojnie w UB: Kliszko, Światło, Brystiger... taki bohater z Anielewicza co z koziej d.... trąba!

  • Tak pytam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2014 14:31 ~Tak pytam


    ttt~ttt

    pan archeolog zdziwiony ,że nie natknął się "na ślady dramatu związane z powstaniem w gettcie"? A przecież to była tylko planowa likwidacja getta i tyle . Żadnego powstania w gettcie nigdy nie było. Wiem yo od mojego ojca ,który całą okupację mieszkał na Ochocie,i był łącznikiem w ZWZ(AK)
    Legenda~Legenda

    A, to jednak nowość. Tyle książek napisano, tyle historii opowiedziano, jak to bohaterscy potomkowie Judy walczyli jak lwy w obronie własnej godności. A ich " Powstańczy " przywódcy, tacy jak Mordechaj Anielewicz mają swoje ulice w Warazawie. I to wszystko na nic ?

    Z Ochoty na Muranów kawałek drogi. Może Tata nie miał zbyt dokładnych wiadomości ?

  • Legenda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2014 14:17 ~Legenda

    ttt~ttt

    pan archeolog zdziwiony ,że nie natknął się "na ślady dramatu związane z powstaniem w gettcie"? A przecież to była tylko planowa likwidacja getta i tyle . Żadnego powstania w gettcie nigdy nie było. Wiem yo od mojego ojca ,który całą okupację mieszkał na Ochocie,i był łącznikiem w ZWZ(AK)

    A, to jednak nowość. Tyle książek napisano, tyle historii opowiedziano, jak to bohaterscy potomkowie Judy walczyli jak lwy w obronie własnej godności. A ich " Powstańczy " przywódcy, tacy jak Mordechaj Anielewicz mają swoje ulice w Warazawie. I to wszystko na nic ?

  • andzia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2014 14:13 ~andzia

    Śliczne przedmioty, zwłaszcza porcelanowe!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »