Informacje

11.09.2019 12:20 Urzędnicy popełnili drobny błąd

Pomylili sztuki z metrami. Przetarg
na fontannę trzeba powtórzyć

SERWISY:


Przetarg na remont pluskowiska na podzamczu trzeba było unieważnić przez błąd popełniony przez urzędników. Poszukiwania
wykonawcy trzeba rozpocząć od nowa.

Do zniszczenia w Multimedialnym Parku Fontann doszło na początku maja, w czasie przygotowań do defilady. Samochód z przenośnymi toaletami wjechał w pluskowisko, podłoże nie wytrzymało ciężaru auta dostawczego. Plany były ambitne - urzędnicy chcieli, żeby fontanna zaczęła działać na przełomie czerwca i lipca. Ale jak na razie nie znaleźli nawet wykonawcy remontu.

Przetarg unieważniony

W połowie sierpnia otwarto oferty w przetargu na remont wodnego placu zabaw. Zgłosiła się jedna firma - Watersystem, która swoje prace wyceniła na prawie 175 tysięcy złotych. Urząd miał sprawdzić ofertę pod kątem formalnym, jednak okazało się, że w przetargu jest błąd.

- Postępowanie zostało unieważnione 19 sierpnia 2019 roku z uwagi na jego wadliwość polegającą na niejednorodnym określeniu jednostek miar - wyjaśnia Arkadiusz Łapkiewicz, dyrektora Zarządu Terenów Publicznych.

I precyzuje, że w jednej z kolumn z jednostkami miar zamiast metrów kwadratowych wpisano sztuki, co skutkowało rozbieżnościami w cenie tych pozycji w kosztorysie ofertowym. - Nowe postępowanie, po wprowadzeniu korekt do przedmiaru robót, zostało ogłoszone 2 września - dodaje Łapkiewicz. - W celu doprecyzowania przedmiaru robót i wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości jakie mogłyby się rodzić u oferentów - uzupełnia.

"Bezmyślne zachowanie"

Pluskowisko jest placem zabaw przeznaczonym głównie dla dzieci. Z jego nawierzchni wypływa woda. Pod wpływem ciężaru auta przewożącego toalety część kafelków popękała. Zniszczeniu uległy też elektroniczne urządzenia sterowania, zamontowane pod nawierzchnią.

- Kierowca wjechał w miejsce niedozwolone, zboczył ze ścieżki. Tłumaczył, że stały na niej samochody ciężarowe i musiał je ominąć - wyjaśniał w maju Marek Will, zastępca dyrektora Stołecznej Estrady, która odpowiada za program kulturalny Multimedialnego Parku Fontann.

Pluskowisko czeka na naprawę, ale główna fontanna, na której odbywają się multimedialne pokazy, działa bez przeszkód.

mp/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • oli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 18:49 ~oli

    W supermarketach sprzedają garnki i tekstylia na kilogramy to i im pomyliło się. Całe szczęście, że nie podali tego w centymetrach lub litrach

  • wydatki poza kontrolą

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 16:30 ~wydatki…

    To nikt nie kontroluje i nie sprawdza, co robią urzędnicy ratusza, zajmujący się rozpisywaniem przetargów?

  • wałki ratusza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 14:17 ~wałki ratusza






    Piotr~Piotr

    Czy urzędnicy mogą odpowiedzieć na pytanie: dlaczego to miasto organizuje i płaci za naprawę tej fontanny?
    Fontannę zepsuł kierowca auta dostawczego i to ubezpieczyciel tego auta (lub jego właściciel, jeżeli ma takie życzenie) powinien organizować i płacić za naprawę tej fontanny w ramach OC.
    Miasto powinno dać termin na naprawę i naliczać kary za jego niedotrzymanie....
    v2eter~v2eter

    też się zastanawiam; moim zdaniem regres w odniesieniu do firmy z toi-toiami byłby na tyle dotkliwy, że już nigdy by nie dopuścili, żeby ich zenek przejechał nie tam, gdzie trzeba ;)
    dzieciaki~dzieciaki

    Regres? Po to chyba się wykupuje ubezpieczenie, czyż nie?
    klm~klm

    ubezpieczenie nie chroni od głupoty, albo rażącego łamania przepisów - po to jest regres
    ito~ito

    Otóż chroni. Natomiast mogła się zdarzyć sytuacja kiedy samochód należący do spółki miejskiej (= miasta) zniszczył majątek miasta- w tym przypadku OC nie zadziała, ponieważ nie można wnieść roszczenia wobec samego siebie. Być może taka sytuacja wystąpiła w tym przypadku. Jeśli nie- nie rozumiem problemu- zapłacić powinien ubezpieczyciel.
    Sawa~Sawa

    Przecież miasto ma też ubezpieczenia mienia! Nawet jeśli to był samochód należący do miasta i nie można otrzymać odszkodowania z OC, to takie ryzyko w ub. mienia muszą mieć w zakresie.

    A wyobrażasz sobie, by jakikolwiek ubezpieczyciel przy zdrowych zmysłach, zatwierdził taki kosztorys?
    Gdyby się zgłosili to dostali by tyle, ile ta naprawa faktycznie jest warta, czyli góra kilkanaście tysięcy.

  • pracujący

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 10:02 ~pracujący


    iwona~iwona

    ja w swojej firmie takich nieudaczników pracowników i ich szefa wywaliłbym od razu dyscyplinarnie na bruk, na zbity pysk. Ale jak widac od czasu rzadów hgw to przechowalnia swoich , z IQ=0.
    Paweł~Paweł
    A masz w ogóle firmę? Po takim prymitywnym wpisie to raczej taką, co pokazują w "Usterce" ;)


    Sorki, nie oglądam TV, nie mam na to czasu.
    Ale ty nie krępuj się, poznawaj świat i żyj w TV :)

  • zbyt skomplikowane

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 09:59 ~zbyt skomplikowane






    Piotr~Piotr

    Czy urzędnicy mogą odpowiedzieć na pytanie: dlaczego to miasto organizuje i płaci za naprawę tej fontanny?
    Fontannę zepsuł kierowca auta dostawczego i to ubezpieczyciel tego auta (lub jego właściciel, jeżeli ma takie życzenie) powinien organizować i płacić za naprawę tej fontanny w ramach OC.
    Miasto powinno dać termin na naprawę i naliczać kary za jego niedotrzymanie....
    v2eter~v2eter

    też się zastanawiam; moim zdaniem regres w odniesieniu do firmy z toi-toiami byłby na tyle dotkliwy, że już nigdy by nie dopuścili, żeby ich zenek przejechał nie tam, gdzie trzeba ;)
    dzieciaki~dzieciaki

    Regres? Po to chyba się wykupuje ubezpieczenie, czyż nie?
    klm~klm

    ubezpieczenie nie chroni od głupoty, albo rażącego łamania przepisów - po to jest regres
    ito~ito

    Otóż chroni. Natomiast mogła się zdarzyć sytuacja kiedy samochód należący do spółki miejskiej (= miasta) zniszczył majątek miasta- w tym przypadku OC nie zadziała, ponieważ nie można wnieść roszczenia wobec samego siebie. Być może taka sytuacja wystąpiła w tym przypadku. Jeśli nie- nie rozumiem problemu- zapłacić powinien ubezpieczyciel.
    Sawa~Sawa

    Przecież miasto ma też ubezpieczenia mienia! Nawet jeśli to był samochód należący do miasta i nie można otrzymać odszkodowania z OC, to takie ryzyko w ub. mienia muszą mieć w zakresie.

    Ale skąd o tym morze wiedzieć urzędnik warszawski?

  • Wata szklana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 09:56 ~Wata szklana


    Wata szklana~Wata szklana

    BRAWO, oto Polska właśnie !!!
    Paweł~Paweł
    Nie podoba się? Emigruj na Ukrainę albo Białoruś :)


    Tak, nie podoba się, mam prawo sobie "niepodobać" co chcę, a ty nie masz prawa mnie wysiedlać.

  • www

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 09:41 ~www


    iwona~iwona

    ja w swojej firmie takich nieudaczników pracowników i ich szefa wywaliłbym od razu dyscyplinarnie na bruk, na zbity pysk. Ale jak widac od czasu rzadów hgw to przechowalnia swoich , z IQ=0.
    Paweł~Paweł
    A masz w ogóle firmę? Po takim prymitywnym wpisie to raczej taką, co pokazują w "Usterce" ;)


    O urzędnik ratusza się broni :)

  • Sawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 09:40 ~Sawa





    Piotr~Piotr

    Czy urzędnicy mogą odpowiedzieć na pytanie: dlaczego to miasto organizuje i płaci za naprawę tej fontanny?
    Fontannę zepsuł kierowca auta dostawczego i to ubezpieczyciel tego auta (lub jego właściciel, jeżeli ma takie życzenie) powinien organizować i płacić za naprawę tej fontanny w ramach OC.
    Miasto powinno dać termin na naprawę i naliczać kary za jego niedotrzymanie....
    v2eter~v2eter

    też się zastanawiam; moim zdaniem regres w odniesieniu do firmy z toi-toiami byłby na tyle dotkliwy, że już nigdy by nie dopuścili, żeby ich zenek przejechał nie tam, gdzie trzeba ;)
    dzieciaki~dzieciaki

    Regres? Po to chyba się wykupuje ubezpieczenie, czyż nie?
    klm~klm

    ubezpieczenie nie chroni od głupoty, albo rażącego łamania przepisów - po to jest regres
    ito~ito

    Otóż chroni. Natomiast mogła się zdarzyć sytuacja kiedy samochód należący do spółki miejskiej (= miasta) zniszczył majątek miasta- w tym przypadku OC nie zadziała, ponieważ nie można wnieść roszczenia wobec samego siebie. Być może taka sytuacja wystąpiła w tym przypadku. Jeśli nie- nie rozumiem problemu- zapłacić powinien ubezpieczyciel.

    Przecież miasto ma też ubezpieczenia mienia! Nawet jeśli to był samochód należący do miasta i nie można otrzymać odszkodowania z OC, to takie ryzyko w ub. mienia muszą mieć w zakresie.

  • aktywista za biurkiem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 09:40 ~aktywista…

    Wata szklana~Wata szklana

    BRAWO, oto Polska właśnie !!!

    Nie polska lecz nic nie potrafiący lecz dużo biorący urzędnicy z ratusza.

  • urzędnik potrafi zarobić

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.09.2019 09:34 ~urzędnik…

    warszawiak~warszawiak

    Przecież tą awarię można było naprawić w 7 dni !!!
    A to już za Trzaskowskiego trwa trzy miesiące !
    Kilka wsporników za PO kosztuje ponad 100 tys zł...No brawo ratusz...!

    Nie 100 tyś. bądź sprawiedliwy.
    Ratusz wycenił wymianę standardowych, plastikowych wsporników tarasowych (które kosztują po kilkadziesiąt złotych sztuka), oraz kilka zwykłych płytek, na prawie 200 tysięcy zł!

    Wiec musi to trwać, gdyby załatwili to w 3 dni, tak jak każdy prywatny inwestor, to jeszcze ktoś by się przyczepił.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »