Informacje

24.03.2011 14:27 Łapali przechodzących na czerwonym świetle

"Polowanie na przechodniów" Policja: zapobiegamy wypadkom

SERWISY:

Policja kontrolowała w środę rano ruch pieszych na mało ruchliwym skrzyżowaniu przy węźle Młociny. - Chcą bez wysiłku poprawić sobie statystyki - zarzuca funkjonariuszom internauta yackoo, który zrelacjonował sytację na swoim profilu. Drogówka tłumaczy, że to potrzebne działania prewencyjne. - Nie czekamy, aż zaczną tam ginąć ludzie - mówi Wojciech Pasieczny.

Pasażerowie wychodzący w środowy poranek ze stacji Młociny mogli czuć się zaskoczeni. Na chodniku na rogu ul. Kasprowicza i Nocznickiego zaparkował radiowóz, a policjanci wyłapywali tych, którzy przechodzili na czerwonym świetle. Akcję opisał internauta yackoo nazywając ją "polowaniem na przechodniów".

Według yackoo takie działania były bardziej efektowne niż rzeczywiście potrzebne. - Otóż skrzyżowanie przy węźle Młociny nie jest zbyt ruchliwe, a zainstalowana tu sygnalizacja świetlna wybitnie spowalnia ruch pieszych - opisuje. Twierdzi, że rozplanowanie przejść, przystanków i wyjścia ze stacji jest uciążliwe dla tłumów pasażerów przesiadających się na węźle Młociny. - Nic więc dziwnego, że w takich okolicznościach mało kto decyduje się na oczekiwanie na zielone światło - zwłaszcza, gdy w promieniu kilkuset metrów nie widać żadnego pojazdu! - usprawiedliwia łamiących przepisy.

"Nigdy nie ma zielonej fali"

Na zarzuty o chęc poprawienia statystyk przez policjantów odpowiada Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. - Prowadzimy kontrole tam, skąd mamy sygnały, że dochodzi do częstych przypadków łamania przepisów - wyjaśnia. Kontrola przy węźle Młociny była jednym z elementów większej akcji, która ma zmniejszyć liczbę wypadków z udziałem pieszych. Pasieczny tłumaczy, że najlepiej jest działać, zanim dojdzie do niebezpieczeństwa. - Nie czekamy, aż tam zaczną ginąć ludzie - mówi.

Pasieczny dodaje, że zarzuty o złą organizację świateł mozna kierować do miejskiego inżyniera ruchu. Zwraca jednak uwagę, zmiana organizacji jednego skrzyżowania nie pozostaje bez wpływu na inne, a w tej sytuacji zawsze ktoś będzie niezadowolony. - Nigdy nie ma zielonej fali, tak żeby po przekroczeniu jednych pasów od razu włączało się zielone światło na poprzecznym przejściu - tłumaczy.

Przeczytaj cały artykuł internauty:

js

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zuza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.03.2011 22:54 ~zuza

    ja piernicze -co w tym dziwnego ze mamy przepisy do ktorych dla samych siebie i swojego bezpieczeństwa powinnismy sie stosowac.Była nagonka na kerowców -policja ich kotroluje czemu wec piesi maja robic wolna amerykanke?Mamy TŁUMOKÓW wiec skoro tłuczek nie rozumie ze moze zginąc upomina go Policja co za afera!? Skoro komus na zyciu nie zalezy niech se je odbiera tak żeby inny sie nie musiał tułmaczyc przed prokuratorem i po sprawie.NORMALNY CZLOWIEK POCZEKA KILKA SEKUND CZY NAWET MINUTE-ROZEJŻY SIE WIDZI ZIELONE- AUTA STOJĄ WIEC IDZIE PRZEZ PASY DLA WŁASNEGO BEZPIECZENSTWA A NIE ŁAZI JAK MU SIE PODOBA - TU NIE MA SCIEŻEK POLNYCH TU SA PASY I SWIATŁA!

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 20:51 ~asd

    Zeszły tydzień spędziłam w Londynie i mam takie refleksje:
    Londyn: populacja 7,5 mln ludzi
    Warszawa: populacja ca 2 mln ludzi
    Londyn: ilość wypadków śmiertelnych na drgogach 50-100 rocznie
    Warszawa: ilość wypadków śmiertelnych na drgogach 150-250 rocznie
    Wyjaśnienie (na podstawie moich obserwacji):
    1. w Londynie nie jest możliwe aby piesi i samochody miały ZIELONE światło jednocześnie (co jest oczywistością w Polsce, zwłaszcza po przywróceniu zielonych strzałek)
    2. w Londynie każdy przechodzi, gdzie mu wygonie (oczywiście poza drogami szybkiego ruchu), kierowcy o tym wiedzą i zwracają uwagę co się dzieje wokół
    3. w Londynie kierowca gdy widzi osoby czekające przy przejściu zatrzymuje się
    Podsumowując, trzeba pokoleń albo obcokrajowców aby w Warszawie było bezpiecznie.
    Lub zagazować wszystkich Polaków, choć to zbyt radykalne

  • szukacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 15:21 ~szukacz

    a kto widział smolucha, gdzie jest smoluch?

  • RBC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 14:53 ~RBC

    Moim zdaniem ktoś tu dostał mandat i się teraz żali... No cóż, niektórzy przychodzą w domowe zacisze i się żalą że są na tyle niepełnosprawni że nie rozróżniają jakie świeci się światło i że znów dostali 250zł mandatu inni to robią na forach. Warszawo nie biegnij tak szybko!!! Jakby nie można było po prostu chwilę dłużej postać, codziennie przechodzę przez kilkadziesiąt skrzyżowań z i do pracy i nie robię z tego afery. Widocznie chęć pokazania się jest silniejsza.
    Pozdrawiam roztropnych

  • Pruszkowianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 14:40 ~Pruszkowianka

    Jestem zaskoczona komentarzami kierowców, którzy zarzekają się, że przestrzegają jazdy na tym węźle. Może i oni to robią ale nie wszyscy. Ze względu na liczne remonty postanowiłam przesiąść się zza kierownicy auta w autobus i na uczelnię dojeżdżam linią 114. Nie pamiętam dnia, by jakikolwiek samochód nie złamał tam przepisu wjeżdżając chociażby na przejście (na rogu Nocznickiego w Kasprowicza) na swoim czerwonym. Przecież każdemu się spieszy, prawda? Ile razy autobus wspomnianej linii skręca na swoim czerwonym by "zdążyć" zjechać z krzyżówki. Wskutek czego studenci mają wyuczony odruch wybiegania z metra, bo akurat może na gazie jechać autobus. Pomysł z kontrolą nie jest od dzisiaj. Kilka dni temu stał tam patrol po cywilu. Obserwowali w lusterkach ludzi. Czyńcie Władzo swoją powinność ale rozsądnie. Macie do czynienia z istotami rozumnymi a nie ćwokami. A bezpieczeństwo w Warszawie to pojęcie względne.

  • żona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 14:19 ~żona

    noi bardzo dobrze - skoro ma sie karac kierowców, motorniczych,itd dlaczego nie pieszych co łażą jak swiete krowy a puzniej rodziny maja zal ze TAKI PORZADNY KTOŚ ZGINOŁ-jak przepisy to przepisy dotycza kazdego i nie ma lepszy gorszy-bo na forum to jest pełno wszechwiedzących tylko ciekawe ilu z tych madrali tak przepisowo w zyciu sie zachowują-nie wpomnę o moralności i bezinteresowności

  • Jam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 14:04 ~Jam

    Ciekawe dlaczego policja nie jest tak aktywna jak trzeba pomóc przy kierowaniu ruchem na skrzyżowaniu gdzie zepsuta jest sygnalizacja?

  • Pacior

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 12:55 ~Pacior

    Zastanawiam się dlaczego w Anglii nie ma kar za przechodzenie na czerwonym świetle. Tam nawet Policja przechodzi na czerwonym świetle. Jeśli dojdzie do kolizji to pieszy jest odpowiedzialny. Może wejść na własną odpowiedzialność.

  • Bielany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 12:54 ~Bielany

    " Przecież sygnalizacja jest nastawiona na obciążenie ruchem kiedy będzie most północny oddany do użytku i trasa do niego prowadząca i dlatego takie a nie inne zmiany świateł."

    a nie można po prostu po oddaniu do mostu na nowo zaprogramować świateł ?

    Typowe polskie myślenie przez 3 lata od czasu oddania węzła Młociny do czasu otwarcia mostu Północnego samochody, tramwaje i autobusy i ludzie stoją na czerwonym bo kiedyś będą tędy jezdzić samochody z mostu Północnego !

  • weishaupt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 12:48 ~weishaupt

    W wielu krajach istnieje zakaz przechodzenia na czerwonym świetle. W niektórych, jak w Wielkiej Brytanii, zakazu nie ma. I co? I pstro. W Polsce przepisy wyraźnie mówią o tym, że nie wolno przechodzić na czerwonym świetle. Policja jest od pilnowania przepisów, a nie od ich tworzenia. Jeśli komuś nie podoba się polskie prawo, to niech domaga się zmian, a nie marudzi, że Polsce jest źle. Po dość ciężkich bojach udało się nam doprowadzić do zmiany prawa odnoszącego się do tak poważnych spraw, jak przechowywanie substancji niebiezpiecznych, więc nie mówcie, że się nie da.

    A co do "przechodzenia w niedozwolonym miejscu" to przepis ten wyraźnie mówi, że karane mandatem jest przechodzenie w miejscu nieoznaconym, jeżeli do oznaczonego przejścia jest mniej niż 100 metrów. I bardzo dobrze, bo ludzie przechodzący w ten sposób często nie rozglądają się albo nie potrafią ocenić szybkości samochodu i naprawdę powodują zagrożenie (przede wszystkim dla siebie). A jeśli ktoś jest leniwy i nie chce mu się przejść te parędziesiąt metrów do przejścia to już jego problem.

    A przy okazji zgodzę się z tym, że młocińską sygnalizację projektował człowiek mało kompetentny. I budowanby most nie ma tu żadnego znaczenia Sygnalizacja i oznakowanie odnosi się do sytuacji obecnej, a nie planowanej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »