Informacje

28.06.2017 19:48 Niezwykła makieta CZD

Policzył nawet drzewa,
żeby wszystko się zgadzało

SERWISY:

Marcin Szymczak z Bolesławca cierpi na czterokończynowe spastyczne porażenie mózgowe. Choroba jednak nie przeszkadza mu pomagać innym. Czternaście razy wspierał Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, teraz buduje wielką makietę Centrum Zdrowia Dziecka. Instytut zna na pamięć, bo w dzieciństwie odwiedzał go regularnie. Materiał "Faktów po południu".

Marcin to niezwykły inwestor i pomysłodawca budowy makiety Centrum Zdrowia Dziecka na 40. urodzin placówki. Pamiątka jest szczególna, ponieważ Marcin CZD odwiedza regularnie. Ma sentyment do szpitala, gdyż spędził w nim większość swojego życia.

Teraz nadzoruje budowę makiety. Nie ma miejsca na fuszerkę, bo kierownik budowy na pamięć zna Centrum Zdrowia Dziecka.

Praca wre, bo liczy się każdy szczegół. - Były liczone okna, były liczone drzewa. Wszystko było liczone - mówi asystent Marcina, Marek Markowski.

Błąd lekarzy

Marcin urodził się jako zdrowe dziecko, ale przez błąd lekarzy został więźniem własnego ciała.

- Dziecko rodzi się z żółtaczką, ale po dwóch dniach ona samoczynnie znika, a u Marcina to nie nastąpiło. I na ten wysoki poziom bilirubiny, który się u niego utrzymywał, nie podano właściwych leków - opowiada ojciec Marcina Aleksander Szymczak.

Przez błąd lekarzy Marcin cierpi na czterokończynowe spastyczne porażenie mózgowe. Nie potrafi skoordynować ruchów i ma problemy z mową.

Ułatwienie dla dzieci

Ale Marcin to prawdziwy twardziel. Już podczas pierwszej wizyty zadziwił lekarzy. - Oprócz tego, że rozpoznawał literki, to potrafił je składać w zdania - wspomina ojciec.

Przez kolejnych siedem lat pacjent co roku jeździł na leczenie i rehabilitację. Łatwo nie było, ale Marcin pamięta tylko dobre chwile: ulubiony pokój, kolegów i panią Bogusię, która się nim opiekowała.

Marcin dobrze wie, że gąszcz labiryntów i liczba budynków mogą przerażać dzieci. Jego makieta, ma być dla nich ułatwieniem.

Wykonawcą jest Marek - na co dzień asystent Marcina. Współpracę zaczęli trzy lata temu. Teraz wszędzie jeżdżą razem. - Zaczynaliśmy od spacerów i ciężkiej komunikacji, która polegała na stukaniu paluszkiem po jednej literce - wspomina Marek.

Dzisiaj Marek dosłownie czyta mu z ust. Klei trawę, sadzi drzewa i buduje bloki, bo do września wszystko musi być gotowe. Wtedy Instytut będzie obchodził swoje czterdzieste urodziny. Makieta ma być prezentem prosto z serca.

Wciąż pomaga innym

Chociaż Marcin marzy o syntezatorze mowy, bardziej skupia się na pomocy innym. Czternaście razy był wolontariuszem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dla której prowadził internetowa aukcje charytatywne.

Został też współzałożycielem spółdzielni socjalnej "Zrób coś sam". Teraz wspólnie z tatą chcą otworzyć kawiarnię. Ma być zdrowo i z łatwym dostępem dla osób niepełnosprawnych.

CZYTAJ TEŻ NA STRONIE FAKTÓW PO POŁUDNIU

Katarzyna Sosulska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 13:15 ~Kris

    Śmiech mnie ogarnia, jak w tych wszystkich talent-szołach występują "magicy" ze swoimi sztuczkami, a publiczność w wyreżyserowanym momencie nagradza ich oklaskami.

    Magia, to jest dla mnie wtedy, jak mała dziewczynka pomaga swojej niepełnosprawnej siostrze. Magia, to taki Marcin, który mimo własnych problemów pomaga innym.

  • Kacha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 12:17 ~Kacha

    Szacun i moc dobrych życzeń dla Marcina, jego ojca i asystenta. Wielki respekt za to, ile można mimo przeciwności osiągnąć wolą i pracą:)

  • Magda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 12:03 ~Magda

    Marcin, jesteś wielki! Możesz stanowić przykład dla innych. Serdecznie pozdrawiam.

  • Olala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 11:00 ~Olala

    Super inicjatywa Marcin, trzymam kciuki za Twoje plany. Jestes niesamowity!

  • Przemytnicy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 10:41 ~Przemytnicy

    Serdecznie pozdrawiam Pana Marcina! Podziwiam za chart ducha i chęć do pracy.

    Mam jednak nieodparte wrażenie, że cały artykuł powstał po to by "przypadkiem" i między wierszami przemycić reklamę złodziejskiej WOŚP.

  • i tyle

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 10:33 ~i tyle

    Brawo! :)

  • oki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 10:18 ~oki

    Boleslawiec to ktora dzielnica ?

  • Dosia125

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 09:32 ~Dosia125

    wspaniały Chłopiec. Właśnie tacy jak On są dla mnie wzorem.

  • kk1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 09:27 ~kk1

    takie informacje sprawiają, że powraca wiara w ludzi. Panie Marcinie, wielki szacunek

  • Wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 09:18 ~Wawa

    Kawał dobrej roboty.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »