Informacje

28.04.2015 10:38 wydarzenia w legionowie

Policjant zaatakował dzieci
na podwórku? Prokuratura bada

SERWISY:


Syn policjanta pokłócił się z kolegą i poskarżył tacie, funkcjonariuszowi z Komendy Głównej Policji. Ten zaatakował dwóch chłopców na legionowskim podwórku - mówią świadkowie, cytowani przez lokalną prasę. Sprawa ma tło rasistowskie i już zajęła się nią prokuratura - informuje "Gazeta Stołeczna".

Jak podała lokalna "Gazeta Powiatowa", do sprzeczki doszło na os. Piaski w Legionowie. Pokłócili się tam 7- i 9-latek. Starszy poskarżył się tacie, który jest policjantem. Wtedy mężczyzna  interweniował: złapał za szyję 7-latka i przewrócił go. Chłopiec ze strachu się zmoczył. W obronie dziecka stanął 11-latek. Funkcjonariusz miał go odepchnąć na chodnik. Tak sytuację opisała, na podstawie relacji świadków, "Powiatowa".

Groził użyciem broni?

Według świadków w awanturze wzięła udział też żona policjanta, która zachowywała się agresywnie. Policjant z kolei miał grozić użyciem broni.

"Gazeta Stołeczna" poinformowała, że sprawę do prokuratury przekazały matki pokrzywdzonych dzieci. "Powiatowa" precyzuje, że zawiadomienie dotyczyło nie tylko pobicia, lecz także gróźb i nękania, do którego - według romskiej rodziny - dochodziło już wcześniej.

Policjant zaprzecza oskarżeniom

Inaczej sprawę relacjonuje sam policjant, do którego udało się dotrzeć portalowi tvnwarszawa.pl.

- 2 kwietnia ok. godz. 17.30 zadzwonił do mnie mój syn, przerażony i wystraszony. Powiedział, że przebywa z koleżanką i kolegą w miniparku i nie może stamtąd wyjść, bo dwóch chłopców grozi im pistoletami na kulki. Natychmiast poszedłem na plac zabaw. Będąc już w pobliżu powiedziałem do syna przez telefon, że mogą wychodzić i wtedy zobaczyłem, że mój syn i jego koleżanka są atakowani przez dwójkę dzieci – jedno miało pistolet, a drugie karabin na kulki – relacjonuje policjant. 

- Chciałem podejść do tego, który trzymał duży karabin i spytać, dlaczego strzela. Chłopiec na mój widok zaczął uciekać. Dobiegłem do niego wraz z gromadą dzieci i moim synem. Spytałem 11-latka, dlaczego strzela do mojego dziecka przecież mógł zrobić komuś krzywdę. Powiedział, że to mój syn go zaczepia – twierdzi funkcjonariusz.

- Później zobaczyłem, że w moim kierunku idzie mama drugiego dziecka z jego siostrą. Usłyszałem od nich wyzwiska oraz zarzut, że pobiłem ich dzieci i że zrobią wszystko żebym nie był już policjantem. W takiej sytuacji zadzwoniłem na straż miejską ponieważ chciałem wyjaśnić tę sytuację. Na wiadomość o wezwaniu straży miejskiej kobiety oddaliły się. Gdy przyjechał patrol, funkcjonariusze poprosili, abyśmy podeszli w okolice budynku, gdzie mieszkają te kobiety. Poprosiłem też o interwencję dzielnicowego, który wychodził z pobliskiego bloku – relacjonuje. 

Jak przekonuje, później na miejscu pojawiła się jego żona z dwuletnim dzieckiem. - Wziąłem je na ręce. W tym czasie dzielnicowy rozmawiał z obiema kobietami w ich mieszkaniu. Wywiązała się kłótnia, ale nie chciałem eskalować konfliktu i wycofaliśmy się – twierdzi policjant.

- Nie uderzyłem żadnego dziecka. Nie groziłem też bronią - po skończeniu służby, zawsze zostawiam ją w pracy. Moja reakcja była tylko na czyny chuligańskie, nie była na tle rasowym – zapewnia. - Po zdarzeniu z 2 kwietnia moje dziecko było wielokrotnie zaczepiane w szkole przez rodzeństwo tego 11-latka. Mówili do niego: twój tata będzie siedzieć. Będziecie opisani w gazecie – dodaje.

Policjant zapewnia, że chce sprawę wyjaśnić. – Są świadkowie. Zaraz po zdarzeniu złożyłem zawiadomienie w legionowskiej komendzie policji. Złożyłem też do prokuratury na Pradze pismo z prośbą o jak najszybsze przesłuchanie mnie, a także świadków zdarzenia – podkreśla.

Strzały z plastikowych kulek?

Funkcjonariusz twierdzi, że konflikt między dziećmi narastał od kilku miesięcy.

- Konflikt rozpoczął się jesienią ubiegłego roku. We wrześniu mojego syna i pięcioro innych dzieci goniło dwóch chłopców, jeden miał aluminiowy pręt. W tym roku, dwa tygodnie przed świętami wielkanocnymi syn i jego kolega zostali postrzeleni przez tych samych chłopców z plastikowych pistoletów na kulki. Moja żona rozmawiała z matkami tych chłopców i poprosiła o reakcję. Kobiety wyśmiały ją - relacjonuje funkcjonariusz.  - Potem mój syn mówił, że nadal jest zaczepiany, wyzywany i bity – dodaje.

O sytuacji policjant poinformował jego wychowawczynię syna, która miała wraz z pedagogiem szkolnym wyjaśnić sprawę.

Zgłoszenie o groźbach

Śledztwem zajmie się teraz Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Południe. Dotyczy ono stosowania przemocy lub groźby wobec osoby ze względu m.in. na jej przynależność narodową, etniczną lub rasową. Jak poinformowała gazeta, jeden z pokrzywdzonych chłopców pochodzi z romskiej rodziny, a drugi z mołdawskiej.

- Sprawa dotyczy dwójki małoletnich. Śledztwo, które zostało wszczęte ma na celu wyjaśnienie szczegółów tej sprawy. Zachodzi podejrzenie, że sprawcą może być funkcjonariusz policji – mówi Renata Mazur, rzeczniczka prokuratury okręgowej Warszawa-Praga.

Prokuratura zwróciła się do sądu w Legionowie o wyznaczenie terminu przesłuchania małoletnich. Zeznania mają oni złożyć przed sądem w obecności biegłego psychologa i prokuratora. - Równocześnie zostały już wyznaczone terminy przesłuchania innych świadków zdarzenia - dodaje Mazur.

O sprawie zostało poinformowane Biuro Spraw Wewnętrznych policji, które nadzoruje funkcjonariuszy.

ran/lulu//jb/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ja1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.05.2015 12:30 ~ja1

    Policjant zachował się jak potencjalny bandyta/przestępca (niech sami sobie znajdą nazwę)!!! Jest "Policjantem" - stoi na straży prawa i porządku, przysięgał że będzie bronił niewinnych a sam biega za 11 latkiem zeby go "spytać" o coś... Takie bajki niech wciska ciemnym kolegą, którzy go będą kryć. Dla mnie decyzja tylko jedna - wydalenie ze SŁUŻBY (bo to nie praca tylko służba w Policji), z dożywotnim zakazem wykonywania zawodu - nawet ochroniarza w supermarkecie. Groźba użycia broni przeciw innemu obywatelowi (nawet nieletniemu) jest przestępstem a nie wykroczeniem...

  • SSS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.04.2015 21:59 ~SSS

    ...niestety czy policjant czy śmieciarz, czy człowiek innego zawodu postąpił facet dobrze. Stanął w obronie swojego dziecka. Moja reakcja byłaby taka sama. Ktoś niepotrzebnie zrobił z tego taką aferę i narobił smrodu zwykłemu człowiekowi, a że policjant ...tak akurat wyszło. Niestety jak wiemy romowie nie grzeszą wiarygodnością, a jak się z nimi zacznie to końca nie widać. Bardzo współczuję rodzinie policjanta i jego synowi z problemów jakie ich spotkały. Mam nadzieję, że chłopak przezwycięży przykrości spotykające go w szkole, a jego tata nie zostanie zdjęty ze służby.

  • Jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.04.2015 12:42 ~Jan

    jestem po stronie policjanta. Skoro to nie pierwszy przypadek, były zgłoszenia w szkole, SM i na komendzie to sorry ale romowie przeginają i próbują znaleźć sensację. Myślą, że im wszystko wolno.

  • kartka77

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.04.2015 12:41 kartka77

    Jak czytam te rasistowskie komentarze, to myślę sobie, że jeszce dlugo będziemy schodzić z tej palmy do cywilizacji.

  • adas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2015 23:29 ~adas

    ha ha ha jak szybko się nauczyli a wszkołach debile zero nauki - oby tak dalej a wleza wam na głowy no i dobrze

  • roy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2015 21:30 ~roy

    Wyzywającym policjanta i mającym nadzieję, że straci robotę życzę z całego serca by ich dzieci również miały "kontakt" z pokrzywdzonymi i "gnębionymi" przez system Romami

  • ano

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2015 19:29 ~ano

    Brawo policjant! Trzeba doprowadzać do porządku, inaczej na głowę wejdą.

  • Edward

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2015 19:27 ~Edward

    Dokładnie, wykorzystują, a raczej nadużywają tzw. "Poprawności politycznej". Niestety, ale cyganie w 90% to oszuści, naciągacze i nieroby! Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby w tej sytuacji było podobnie. Podobnego zdania byłaby zapewne spora grupa, czytających do końca artykuły ;).

    bbb~bbb

    Na początku się zbulwersowalem... Ale jak dalej doczytałem to biorę stronę policjanta. Oni (przedstawiciele poszkodowanych) tacy są. Raz niekulturalnie zachowywali się w miejscu gdzie pracuję (centrum rozrywki) w momencie kiedy ochrona chciała ich wyprowadzić zaczęli krzyczeć że jesteśmy rasistami...

  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2015 18:31 ~jan

    Blaszka już za mało.

  • bbb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.04.2015 15:49 ~bbb

    Na początku się zbulwersowalem... Ale jak dalej doczytałem to biorę stronę policjanta. Oni (przedstawiciele poszkodowanych) tacy są. Raz niekulturalnie zachowywali się w miejscu gdzie pracuję (centrum rozrywki) w momencie kiedy ochrona chciała ich wyprowadzić zaczęli krzyczeć że jesteśmy rasistami...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »