Informacje

12.01.2017 20:15 Ale raczej nie będzie

Policja może karać mandatem za włączone nocą silniki autobusów

SERWISY:


Pracownicy zajezdni, którzy nocą włączają silniki autobusów, by rozgrzać ich silniki, popełniają wykroczenie. Czy gdyby policja przyłapałaby któregoś z nich na gorącym uczynku, wlepiłaby mu mandat? - Każda sytuacja jest indywidualna - odpowiadają mundurowi.

Nasz środowy tekst o autobusach, które nocą grzeją silniki, wzbudził ogromne emocje. Z jednej strony miasto zapewnia bowiem, że walczy ze smogiem, który jest m.in. efektem emisji spalin, a z drugiej akceptuje nocne spalanie benzyny stojących w zajezdni autobusów.

Przewoźnicy tłumaczą, że muszą to robić, by pojazdy mogły rano bez problemu wyjechać w trasy. Twierdzą, że dzięki nocnemu "podgrzewaniu" lepiej działają np. układy pneumatyczne odpowiedzialnych chociażby za otwieranie drzwi.

Pouczenie też jest karą

Zapytaliśmy policję, czy pracownicy zajezdni popełniają wykroczenie.

- Niewątpliwie jest to wykroczenie. Mówi o tym art. 60 ustawy prawo o ruchu drogowym. W ustępie 2, punkcie 3 napisane jest wyraźnie, że zabronione jest pozostawianie włączonego silnika w trakcie postoju na terenie zabudowanym. Niemal cały obszar Warszawy jest takim terenem - podkreśla asp. sztab. Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.

Nie ma więc znaczenia, że tereny zajezdni autobusowych nie są dostępne dla osób postronnych, bo ten przepis powstał też po to, by kierowcy nie włączali silników samochodów stojących na ich prywatnych podwórkach.

Jednak mandaty raczej się nie posypią. - Każde zdarzenie policjanci oceniają indywidualnie. Stwierdzenie wykroczenia nie musi oznaczać ukarania grzywną bądź skierowania wniosku o ukaranie do sądu. Formą ukarania jest także pouczenie. Czym innym jest sytuacja, w której kierowca podczas przerwy na papierosa zostawił włączony silnik, a czym sytuacja, w której pracownicy zajezdni włączą na kilka minut w ciągu nocy silnik autobusu, żeby umożliwić jego sprawne uruchomienie rano. Każdy policjant bierze pod uwagę różne aspekty, w tym także użyteczność publiczną - zaznacza Mariusz Mrozek.

Jedną z takich interwencji policjanci podjęli w nocy z poniedziałku na wtorek w zajezdni przy ul. Kleszczowej we Włochach. - Policjanci byli na miejscu, ale nie stwierdzili naruszenia prawa – mówiła portalowi tvnwarszawa podkom. Edyta Wisowska z komendy rejonowej.

Funkcja zimnego startu

Ta sytuacja powtarza się zresztą co roku w trakcie mrozów. Nie dziwiła, gdy po stolicy jeździły wysłużone ikarusy. Ale od niedawna Warszawa chwali się najnowocześniejszym taborem w Polsce. Już cztery lata temu Mariusz Figaszewski z firmy Solaris, największego producenta autobusów w kraju, zapewniał reportera TVN 24, że nie ma potrzeby nocnego "grzania" silników.

- Jeśli autobusy są właściwie serwisowane oraz tankowane odpowiednim paliwem (tzw. zimowym), nie muszą być pozostawione uruchomione w nocy, jeśli panują ujemne temperatury. Autobusy marki Solaris posiadają funkcję tzw. zimnego startu, który umożliwia uruchomienie silnika nawet przy bardzo niskich temperaturach - wyjaśniał.

Do sprawy odniósł się wiceprezydent Michał Olszewski:

pm/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • FED

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.01.2017 07:58 ~FED

    Silnik diesel odpalony całą noc w stojącym autobusie spali dużo mniej paliwa niż w ciągu godziny jazdy!
    Ludzie opanujcie się!

  • karawaniarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 20:48 ~karawaniarz

    [cytat_2577421]

    Katarzyna1971~Katarzyna1971

    Jestem kobietą, jeżdżę samochodom i nie ja doskonale wiem, że przy dużych mrozach pojazdu takiego jak autobus nie "odpali" z marszu, dlatego niezrozumiałe jest dla mnie karanie zajezdni mandatami.
    Kara będzie podwójna, bo za opóźnienie autobusu karany jest podobno kierowca, a jak będzie miał przyjechać na czas, skoro nie będzie mógł uruchomić pojazdu?
    My na przystankach będziemy się wściekać, że autobus znów się opóźnia, albo że jest w nim zimno...
    Istne wariactwo.
    A może przyjezdne osoby zastanowią się najpierw gdzie kupują mieszkanie? Nikt z Warszawiaków nie kupiłby mieszkania przy zajezdni na Ostrobramskiej, a bogate przyjezdne osoby kupują, a później się skarżą.
    Moi mili, takie są uroki mieszkania w dużym mieście. W NY metro jeździ również wiaduktami, niemalże przed oknami i nikt nie ma pretensji - to są uroki miasta. Komu nie pasuje, niech się wyniesie na peryferia.
    Pozdrawiam

    ... rozumiem, że silnik twojego samochodu odpalony jest na całą noc? Czy po prostu co pół godziny schodzisz i na 15 minut go odpalasz? :)
    Jako kobieta przecież wiesz najlepiej :)
    [/cyta
    "bo za opóźnienie autobusu karany jest podobno kierowca" śpij spokojnie to brednia, wystarczyło pomyśleć .

  • facet

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 18:05 ~facet

    Katarzyna1971~Katarzyna1971

    Jestem kobietą, jeżdżę samochodom i nie ja doskonale wiem, że przy dużych mrozach pojazdu takiego jak autobus nie "odpali" z marszu, dlatego niezrozumiałe jest dla mnie karanie zajezdni mandatami.
    Kara będzie podwójna, bo za opóźnienie autobusu karany jest podobno kierowca, a jak będzie miał przyjechać na czas, skoro nie będzie mógł uruchomić pojazdu?
    My na przystankach będziemy się wściekać, że autobus znów się opóźnia, albo że jest w nim zimno...
    Istne wariactwo.
    A może przyjezdne osoby zastanowią się najpierw gdzie kupują mieszkanie? Nikt z Warszawiaków nie kupiłby mieszkania przy zajezdni na Ostrobramskiej, a bogate przyjezdne osoby kupują, a później się skarżą.
    Moi mili, takie są uroki mieszkania w dużym mieście. W NY metro jeździ również wiaduktami, niemalże przed oknami i nikt nie ma pretensji - to są uroki miasta. Komu nie pasuje, niech się wyniesie na peryferia.
    Pozdrawiam

    ... rozumiem, że silnik twojego samochodu odpalony jest na całą noc? Czy po prostu co pół godziny schodzisz i na 15 minut go odpalasz? :)
    Jako kobieta przecież wiesz najlepiej :)

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 17:39 SEBBAX


    zły motorniczy~zły motorniczy

    Skoro opinii publicznej wszystko przeszkadza, to proponuję przestać włączać na noc silniki i odłączać od sieci tramwaje, które też przecież są trzymane całą noc pod napięciem.

    I rano niech opinia publiczna sobie czeka na mrozie, aż na zajezdniach uda się uruchomić wszystkie autobusy i tramwaje :)

    Ja jeszcze pamiętam ile czasu trwało w tramwaju odmrożenie głupiego kasownika, żeby zaczął przyjmować bilety. Oraz ile czasu mijało zanim można było w miarę normalnie otworzyć i zamknąć drzwi.

    Niech zaplecze weźmie przykład z kierowców, oni już dają opinii publicznej dokładnie to co sobie opinia publiczna wykrzyczy. A ile jest z tym zabawy! :)

    Pozwólcie, że przytoczę wam nowe motto kierowców komunikacji miejskiej: Nie chcecie jechać? To nie! :)

    Po co uszczęśliwiać ludzi na siłę? Chcą wszystkim rządzić? Dajcie im rządzić! A że sami sobie zrobią krzywdę? Co to konia obchodzi...

    mmm~mmm

    Zapominasz o najważniejszym, kierowcy i motorniczy nie są pępkiem świata. Nie będzie pasażerów, nie będą mieli pracy, tak więc niech nie gryzą tak łatwo ręki, która karmi.
    Zapominacie moi drodzy, że to wy jesteście dla ludzi, a nie ludzie dla Was. Więcej pokory

    ~~mmm - dokładnie - więcej pokory - ale to stwierdzenie powinno być do pasażerów skierowane - to pasażerom wszystko przeszkadza. jednemu za zimno, drugiemu za ciepło i tak jest ze wszystkim. miasto robi wszystko (zakłady obsługujace linie) aby sprzęt wyjechał. jest potrzeba grzania wnetrza - pracują silniki - ale to także przeszkadza,,,

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 17:34 SEBBAX


    SEBBAXSEBBAX

    nie ma problemu z silnikami i uruchamianiem ich po nocnym przestoju - jeśli akumulatory są sprawne - nie ma najmniejszego problemu - problemem jest zamarzająca pneumatyka drzwi. silnik jest włączony, aby rozgrzać wnętrze pojazdu - nie chodzi tu o silnik.
    qwerty~qwerty

    są różnego typu dmuchawy, grzałki, itp. nie jest chyba niezbędne robienie tego "na silniku".


    silnik musi być odpalony, aby działało ładowanie akumulatorów i wytwarzanie prądu - aby korzystać z prądu na bieżąco produkowanego przez silnik (wytwarzanego przez alternatory kiedyś dwa, a dziś już trzy są standardem)

  • Saa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 15:55 ~Saa

    Ale brednie.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 15:11 ~qwerty

    SEBBAXSEBBAX

    nie ma problemu z silnikami i uruchamianiem ich po nocnym przestoju - jeśli akumulatory są sprawne - nie ma najmniejszego problemu - problemem jest zamarzająca pneumatyka drzwi. silnik jest włączony, aby rozgrzać wnętrze pojazdu - nie chodzi tu o silnik.

    są różnego typu dmuchawy, grzałki, itp. nie jest chyba niezbędne robienie tego "na silniku".

  • Ryś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 14:46 ~Ryś

    Spalanie benzyny ??? ha ha ha

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 13:49 fonderal

    Policmajster~Policmajster

    Kodeks drogowy
    Art. 60 pkt 2.
    Zabrania się kierującemu:

    1) oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu;

    2) używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem;

    3) pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym; nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze;

    Pkt 3. dotyczył twojej sytuacji. Tak więc nigdy nie udawaj mądrzejszego niż jesteś.

    A jakież to czynności na drodze wykonuje radiowóz? Zamiata? Naprawia? Podpowiem: nie wykonuje żadnych. Czynności wykonują policjanci, nie radiowóz. On nawet nie jest potrzebny do wykonywania czynności przez policjantów stojących obok. Być może możliwość pracy silnika radiowozu na postoju wynika np z ustawy o policji, ale na pewno nie z art. 60.2.3. pord.
    Nie czepiam się, policjant też człowiek a jeden czy kilka radiowozów nikogo nie zbawią, ale Twoja interpretacja jest inwalidą.

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.01.2017 13:40 fonderal

    Katarzyna1971~Katarzyna1971

    Jestem kobietą, jeżdżę samochodom i nie ja doskonale wiem, że przy dużych mrozach pojazdu takiego jak autobus nie "odpali" z marszu, dlatego niezrozumiałe jest dla mnie karanie zajezdni mandatami.

    No więc cały problem w tym, że przy mrozach jak ostatnio w Warszawie autobusy odpalą bez problemu, epoka kłopotów z uruchamianiem diesli ( i zamarzaniem pneumatyki) już dawno minęła. Współczesne autobusy są wyposażone w stosowne instalacje ułatwiające rozruch, w Berlinie można ich używać a w Warszawie nie?
    Pracujące całą noc silniki to nic innego jak zwykłe wygodnictwo i relikt PRLu.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »