Informacje

10.12.2011 15:21 miał być spacer, jest kłótnia

Pole bitwy:
Dworzec Centralny

SERWISY:

Już nie tylko wielka reklama, którą opakowano Dworzec Centralny, lecz także sam jego remont są przedmiotem sporu. Tak wyczekiwaną wcześniej inwestycję teraz obrzydza konflikt pomiędzy projektantami przebudowy i zarządcą budynku, spółką Dworzec Polski.

Kiedy około tydzień wcześniej umawialiśmy się z przedstawicielami PKP na realizację nagrania, chcąc pokazać, jak dzięki modernizacji zmienia się Dworzec Centralny (jego najważniejsze elementy: hala główna, galerie handlowe, perony), nic nie zapowiadało burzy, jaka się wokół tego budynku rozpęta.

PKP firmuje swoje inwestycje na dworcach dumnym hasłem "Robi się!". Ale teraz słowo "remont" budzi także inne emocje.

- Ja Pani powiem, jak to wygląda - mówi z naciskiem na początek spotkania prezes Jacek Prześluga. - Ale mam mało czasu - zastrzega. Przy okazji narzeka, że za dużo czasu musi poświęcać dziennikarzom, którzy o dworzec go pytają.

Temu, że Dworzec Centralny stał się wyjątkowym przedmiotem zainteresowania zarówno mediów, jak i podróżnych - trudno zaprzeczyć.

Prezes prowadzi za pomocą środków masowego przekazu zażartą dyskusję z architektami z Towarzystwa Projektowego, które modernizację zaprojektowało. Strony przerzucają się oficjalnymi oświadczeniami.

A wszystko zaczęło się od wielkiej reklamy...

"Wybacz Warszawo"

Jacek Prześluga - to nazwisko dobrze ostatnio poznali warszawiacy. Prezes "wsławił się" pomysłem na utrzymanie dworca, który wielu uznało za co najmniej niefortunny. Chodzi o wielką reklamę, która oplata dworzec. Wywołała dyskusję w internecie i mediach.

Prezes nie wycofuje się i nadal agrumentuje, że konieczne jest opakowywanie go reklamą. - Pozwala na sfinansowanie sprzątania obiektu przez trzy miesiące - mówił w rozmowie z nami Prześluga. Broni tego źródła finansowania na tyle, że zapytany, kiedy górna część dworca wygląda najładniej prezes odpowiada: wieczorem, kiedy oświetla ją wielka reklama.

 

I chociaż pisał kilka dni temu "wybacz, Warszawo, jeśli błądz­imy w poszuki­wa­niu pieniędzy na utrzy­manie najważniejszego z Twoich dwor­ców", jego inicjatywa zyskała sobie zdecydowanych przeciwników.

Wśród nich są także projektanci przebudowy dworca: Jacek Porębski i Grzegorz Niwiński.

Ataki i kontry

- Bez zgody odpowiednich służb miejskich, konsultacji, niezgodnie z zatwierdzonym projektem, w sposób arbitralny, nie można podejmować decyzji co do wyglądu i charakteru takiego budynku, w tym zasłonięcia go w całości reklamami - napisali w liście rezesłanym do mediów. Oficjalnie odcięli się od tego pomysłu. Czytaj więcej na ten temat.

To był dopiero początek.

Jacek Prześluga na stronie spółki Dworzec Polski odbił piłeczkę. Jak napisał na swoim blogu, chce poszerzyć dyskusję o wątki, które według niego "także powinny stać się przed­miotem pub­licznej dyskusji, a których Towarzystwo Pro­jek­towe nie podnosi". Zarzucił projektantom błędy przy modernizacji:

"Firma stanow­iąca znak rozpoz­naw­czy pol­skiego wzor­nictwa prze­mysłowego – fakt, bez doświad­czeń w pro­jek­towa­niu wielko­for­ma­towych dwor­ców – pod­sunęła i zre­al­i­zowała na Dworcu Cen­tral­nym tak miz­erną kon­cepcję hali głównej, z tak słabow­itym sposobem oznakowa­nia i z tyloma błę­dami w nad­zorze autorskim, których część zaprezen­towałem? Czy nie mamy do czynienia ze swoistym rodza­jem wan­dal­izmu w przestrzeni pub­licznego dworca, doko­nanym w białych rękawiczkach za niepub­liczne, kole­jowe pieniądze?" - napisał.

Na początku naszego piątkowego spaceru po Centralnym prezes także zwrócił uwagę na elementy, które według niego padłu ofiarą niedopatrzeń projektantów. To na tych spornych elementach przebudowy dworca na chwilę się skupimy.

O co chodzi?

Zarzut 1. "Niefunkcjonalne kubiki"

- Już mamy problem z utrzymaniem kubików w hali głównej - oświadcza prezes wskazując konstrukcje, które na wizualizacjach nie budziły kontrowersji, przeciwnie - miały być atutem tej przestrzeni - i wymienia: Trudno je doczyścić, nie mają doprowadzonej wody, ogrzewania, nie zapewniają intymności pracownikom, a do tego mają cięższą konstrukcję, "osadzoną nieco chaotycznie":

 

Zarzut 2. "Nieczytelne oznakowanie"

Nawet odnowione galerie handlowe, które są oczkiem w głowie Prześlugi i których oczyszczenie szczególnie leżało mu na sercu, nie uniknęły teraz krytyki.

- Zwróciłem uwagę na informację zduszoną, nieładną, nieciekawą, jakże inną od tej, którą zaproponował architekt, projektujący przed laty dworzec. To co jest dzisiaj, może jest designersko ładne, ale nie jest funkcjonalne. Numerów peronów nie można dojrzeć z daleka - ocenia Prześluga.

Zarzut 3. "Niebezpieczne szyby"

- Ta szyba wybita osadzona jest niezgodnie z polskimi normami - pokazuje prezes. - Jeśli komisja rzeczoznawców uzna, potwierdzając moje przypuszczenia, że te szyby w balustradach niezgodne są z projektem, specyfikacją zamówienia i warunkami polskiej normy, to wymusimy wymianę wszystkich szyb w balustradach - mówi.

Zarzut 4. " Brak zabezpieczeń prześwitów"

Prześluga na stronie Dworca Polskiego zwrócił też wcześniej uwagę jeszcze na jedną sprawę: "Od czeluści per­onów dwor­cowych prześwity odd­ziela jedynie wysoka na 1,1 m szk­lana balustrada, za nią zna­j­duje się niewielki podest, a tuż poniżej... dachy wjeżdża­ją­cych wag­onów. W odległości ok. 180 cm od krawędzi prześwitu zna­j­duje się sieć trak­cyjna o napię­ciu 3000V. Nie trzeba być pro­jek­tan­tem, by wyobrazić sobie pod­pitego wyrostka, który chce popisać się przed kolegami skok­iem na dach wag­onu, albo samobójcę, który prag­nie rozs­tać się z życiem po fil­mowym skoku na sieć wysok­iego napię­cia; na kolei zdarzały się takie przy­padki." - napisał. - "Obec­nie na byle kładce nad siecią trak­cyjną ustawia się – zgod­nie z nor­mami prze­ci­w­po­raże­niowymi – kon­strukcje z siatek i blach met­alowych, wysokie na ponad 2 metry. Wszys­tko po to, by zatrzy­mać sza­leńców. Co zro­bili w tej kwestii pro­jek­tanci z TePe na Cen­tral­nym? Nic." - zarzuca i dodaje, że zabezpieczyła ją dopiero konstrukcja reklamy.

Czy nie dało się tego wyłapać na poziomie projektu? - Inwestor nie jest budowlańcem, nie jest projektantem - broni prezes. - To co widzieliśmy w wizualizacjach i projektach, jest trochę inne - punktuje.

Dyskusja na listy

Prezes już w swoim tekście, zamieszczonym na blogu, zwrócił uwagę, że chce zapoczątkować rozmowę dyskusję. Udało się. Na odpowiedź Towarzystwa Projektowego nie trzeba było długo czekać. W piątek znów wystosowało oficjalny list. Projektanci zapowiadają, że chcą remont dokończyć, bo czują się odpowiedzialni za swoje dzieło, ale zarzuty odpierają.

Ich zdaniem instalacji do kubików nie doprowadzono, bo inwestor chciał ograniczyć koszty.

Szyby? "Wraz z Wykonawcą uznaliśmy, że lepszym rozwiązaniem na dworcu pełnym balkonów i galerii będzie zastosowanie szkła laminowanego zamiast hartowanego. Stłuczona szyba nie rozsypuje się na kawałki, które mogłyby spadając z dużej wysokości stanowić zagrożenie. W razie stłuczenia szkło laminowane trzyma się folii i nie wylatuje z oprawy – takie rozwiązanie jest stosowane i sprawdzone w przestrzeni publicznej" - czytamy w oświadczeniu TePe.

Niebezpieczne prześwity? - Wysokość barier jest oczywiście zgodna z normą - odpowiadają projektanci. Nadzory były według nich prowadzone zgodnie z umową, a prezes do tej pory nie robił tego typu zastrzeżeń.

Przeczytaj całą odpowiedź Towarzystwa Projektowego przesłaną do tvnwarszawa.pl.

Co z poprawkami?

Remont dworca jeszcze trwa. - Jesteśmy związani umową do końca roku - mówią projektanci.

- Zmian będziemy dokonywać praktycznie do samego Euro 2012 - zapowiada Prześluga. Ale dworzec nie ma się już bardzo zmienić. Wynajmowane będą kolejne przestrzenie handlowe, które dziś jeszcze stoją puste. - Pojawią się nowe schody ruchome, pochylnie czy system mobilnej informacji - mówi Prześluga.

Czy elementy, które wytykał, będą poprawione? Ocenią to dopiero eksperci, którzy dokonają odbiorów techniczych.

Milena Zawiślińska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • LLU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.12.2011 10:32 ~LLU

    Kolega ~wisła ma troche racji, ale z tym jedzeniem to chyba nie koniecznie. To wlasnie przez tych wietnamczyków, czy kebaby tam tak waliło i był wieczny syf.Juz wole kawe za 12 niż wieczny odrazajacy syf. Niestety troche wyrzeczeń by sie przydało koledze !!!
    Co do reportarzu to nie dziwie sie Panu Przesludze. Skad wziac kase na utrzymanie takiego molocha jak nikt nie chce sie dołozyc.
    Moze zawieszenie tej reklamy spowoduje, ze ktos sie zainteresuje i cos sie zmieni. Ja jestem za dołozeniem nawet do tego remontu z publicznej kasy i utrzymanie, bo przecież to my z tego korzystamy, to jest nasze wspolne miejsce publiczne.Tak czy inaczej to przeciez i tak my wszyscy za to zapłacimy, a przeciez kazdy mniej lub bardziej z PKP korzysta (nawet jesli to jest 1 lub 2 w roku).
    Zastanawia tylko ze az 4 miliony pan prezes wydaje na utrzymanie czystosci. Cos chyba duzo...

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 11:36 ~Andrzej

    przydaloby się jeszcze zaznaczyć, że całą awanturę nakręca gazeta wyborcza, ktora jako należy do tej samej grup co firma AMS, która (o ile ktoś nie wiedział) również zajmuje się rekllamami wielkoformatoywmi. teraz zastanówcie się, czy GW broni przestrzeni publicznej czy jest cichym pomocnikiem w walce z konkurencją..?

  • pac

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 05:33 ~pac

    Za Centralny ktoś powinien iść siedzieć na długie lata. Piszą o tym remoncie jak to by było nie wiem co , a tam dalej bajzel. Wystarczy wejść od strony Jana Pawała. Naprawdę w tym kraju nikt za nic nie odpowiada? A reklamy? Ktoś chyba zatwierdzał opakowanie Centralnego. A jak nie to znaczy, że idioci rządzą i nie wiedzą co się dzieje w ich firmie. Miliony złotych wyrzucone w błoto. Trochę odmalowali, zrobili Wc z kawą i robią cyrk, a reszta..?

  • an

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.12.2011 00:55 ~an

    Dworzec Centralny jest częścią stolicy, nie zasłaniajmy go jakimiś reklamami które i tak już przysłoniły dużą część miasta. A po drugie nasuwa mi się małe pytanie na myśl: po co było remontować Dworzec skoro go zasłonili reklamą? zasłonięte miały być obiekty z których odnową nie wyrobiła się stolica do Euro2012...

  • Kupiłem_samochód

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2011 23:25 ~Kupiłem_samochód

    O PKP trochę inaczej. Kiedyś nasz były prezydent, Lech Wałęsa, chciał zrobić w Polsce drugą Japonię. Miałby z tym bardzo duży problem, gdyż: 1) jeśli w Japonii pociąg spóźni się o więcej, niż minutę, kolej zwraca pieniądze za bilet, 2) średnie roczne opóźnienie wszystkich pociągów ekspresowych w Japonii nie przekracza 6 sekund(SŁOWNIE: sześciu sekund). Jak to pobijecie, to będziemy mieli coś lepszego, niż drugą Japonię. Na razie, zamiast się kłócić o byle gówno, zacznijcie myśleć realnie i usprawniać ruch kolejowy, aby w maksymalnie krótkim czasie poprawić jakość obsługi pasażerów i wyrzucić na złom wszystkie relikty średniowiecza, zastępując je nowoczesnym taborem. Kłótnie zajmują czas i blokują działanie. Przykładem jest gmach na Wiejskiej, gdzie banda dzików w garniturach kłóci się z każdym, a ludzie w kolejce do lekarza muszą czekać do 2030 roku. "Nie idźcie tą drogą ...".

  • xwr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2011 21:29 ~xwr

    "Jezeli jedynym pomyslem p. Przeslugi na zdobycie pieniedzy na utrzymanie dworca"

    Przeczytaj uważnie wątki. To nie jest jedyny pomysł. Główny pomysł to opłata dworcowa, której nie chcą wprowadzić. Z samego najmu dworzec nie ma szans się utrzymać.

  • xwr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2011 21:27 ~xwr

    "A ten szef dworca niech nie broni sie na zasadzie - krytykowania wroga, bo to on jest winny tego, ze na etapie projektu nawet go dokładnie nie obejrzał ani nie wykazał minimum wyobrażni, zeby przewidziec te bledy, ktore są oczywiste dla kazdego zdrowo myslącego człowieka."

    Wszystko OK w twojej wypowiedzi, tylko jeden mały szczegół: akurat osoba krytykująca nie miała szans zobaczenia projektu, bo przyszła jak już był skończony. Tym bardziej nie miała szans na wniesienie swoich poprawek...
    Wszystko co było zmieniane to post-projekt.

  • voice

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2011 19:11 ~voice

    Wiecie dlaczego w kolei tak często się zmieniają rzecznicy?? Bo jak kończą się im kłamstwa to należy szybko zmienić rzecznika na nowego (by zachować płynność) by ten "świeżą ściemą" zakrył syf i nieudolne zarządzanie koleją.

  • ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2011 19:10 ~ewa

    dla mnie to skandal i wina przede wszystkim zarządcy dworca, bo jeśli przyjmuje się i zatwierdza projekt remontu tak bardzo duzego i ważnego, to zanim sie go zatwierdzi, to się siada WIELOKROTNIE z rozmaitymi stronami, inzynierami, kontrolerami, projektantami, bhpwcami itp itd i dyskutuje każdy, najdrobniejszy szczegół. Jacyż to muszą być dyletanci, jakie przekręty, jakie zagrywki personalne i łapówy, ze tak zasadnicze kwestie, jak szyby, wysokość podestów itp nie są omówione na etapie projektu. Zwykły, zdrowo myślacy człowiek, matka z dzieckiem może usiaść do dyskusji nad oceną projektu i powiedzieć te zarzuty. Bardzo czesto jezdzę z centralnego i dla mnie to niewyobrazalne, zeby te balustrady były taki niskie, niezabezpieczone i szklane - energiczny 7latek może wejsc na taką balustradę, mocno ją kopnąć, a nawet moze rozwalić ją twarda walizka albo wózek rozpędzony. Te nowe kioski - po pierwsze - zgineły gdzies ci dawni sprzedający z b. przydatnymi rzeczami - zawsze przed wyjazdem kupowałam w księgarni i kiosku ksiązkę, gazety, picie, teraz nigdzie ich nie ma - kiosk jest daleko przy wejsciu, mało gazet i czasopim, ksiazek w ogole, picie - same gazowane. Za to można kupić gumki do włosów i perfumy Chanel i wypić kawę za 12 zł....szklane przepierzenia aż proszą się o zbicie, a wiadomo, ze publika dworcowa to nie są klienci Chanel ani kawy za 12 zeta, w zadnym kraju. Przyjedzie wagon kibiców i polecą szyby tych eleganckich punktów. Poznikały z hali glownej przydatne kioski z jedzeniem, kanapkami, ciastkami, mozna cos było na szybko kupić przez jazdą 15 godzinną. Teraz można tylko kupić sobie perfumy(. I powiem jedno - nie musi być ładnie, musi być FUNKCJONALNIE! a nie jest i tak i tak i do tego jest niebezpiecznie. A ten szef dworca niech nie broni sie na zasadzie - krytykowania wroga, bo to on jest winny tego, ze na etapie projektu nawet go dokładnie nie obejrzał ani nie wykazał minimum wyobrażni, zeby przewidziec te bledy, ktore są oczywiste dla kazdego zdrowo mysl

  • wisła

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.12.2011 19:05 ~wisła

    To wszystko z miłości do kolei i Do pasażerów. Ludzie z kadry kierowniczej kolei to społecznicy i serce by oddali. Oni kochają tak swoją pracę że popadli w rutynę i nie zauważają że przez ostatnie 50 lat nic nie zrobili. To przecież drobiazg i trudno go zauważyć jak się lata w sprawach służbowych samolotem!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »