Informacje

15.05.2014 11:02 wzajemne honorowanie biletów

Pogotowie na stacji Ursus,
pociągi opóźnione

SERWISY:


Przez około dwie godziny trwały utrudnienia na linii Skierniewice – Warszawa. Wszystko przez zdarzenie, do którego doszło na stacji w Ursusie.

"Przywrócono rozkładową organizację ruchu pociągów. Honorowanie biletów na linii Pruszków - Warszawa Wschodnia - Pruszków do godz. 12:00" - poinformował ok. godz. 11 Koleje Mazowieckie.

Utrudnienia zaczęły się przed godz. 9. "Z powodu interwencji pogotowia ratunkowego na przystanku Warszawa Ursus do podróżnego w pociągu nr 91372 relacji Żyrardów (07:38) - Warszawa Wschodnia (08:53). Pociągi na linii Skierniewice - Warszawa mogą być opóźnione od 30 do 60 minut" – podały rano Koleje Mazowieckie.

Odwołane pociągi

Utrudnienia dotyczyły Szybkiej Kolei Miejskiej – linii 1. Odwołany został pociąg, który jechał z Warszawy Zachodniej (9.05) do Pruszkowa (9.24), a także kolejny na tej linii , który z dworca Zachodniego miał odjechać o 09:35.

Jak podaje Zarząd Transportu Miejskiego, pociąg SKM S1 (planowany odjazd ze stacji Pruszków 10:24) rozpoczął bieg od stacji Warszawa Zachodnia (odjazd 10:43).

Na stacji w Ursusie pracują służby - Na tę chwilę mogę powiedzieć, że najprawdopodobniej, doszło do naturalnego zgonu - mówi Edyta Adamus.

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zwierz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.05.2014 10:59 ~zwierz

    Ludzie dajcie spokój czlowiek umarl,a wy dyskutujecie o minach maszynisty znawcy.troché szacunku do czlowieka.

  • Mwgw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 23:09 ~Mwgw

    Pragnę tylko zauważyć,że możliwe jest,że Pan miałby większe szanse na przeżycie gdyby karetka najpierw nie pojechała na stację Ursus Północny ( wiem, ponieważ jechała za autobusem ul.Nowolazurową i skręciła w prawo,następnie zawróciła) a potem nie objeżdżała całego PKP Ursus dookoła... tylko gdyby ratownicy przeszli podziemnym przejściem na peron - myślę,że w takich sytuacjach (zawał itp.) każda sekunda się liczy.

  • obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 22:06 ~obserwator

    Prosze tez postawic sie w roli obslugi pociagu. Kierownik pociagu jest sam musi wezwac pomoc przekazac informacje na temat zdarzenia do dyspozytury w miare mozliwosci poinformaowac podroznych o sytlacji odpowiedziec im na mnostwo pytan gdzie sam nie moze doprosic sie jakiejkolwiek informacji od dyzurnego ruchu przekazac wszystkie informacj policji itd to byla smierc czlowieka sytlacja ktora nie zdarza sie codzienie sytlacja jakiej nie da sie wyuczyc postepowania. Obsluga nie ma latwej pracy z jednej strony pracodawca z drugiej podrozni

  • janusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 20:30 ~janusz

    UrsusPasazer~UrsusPasazer

    Stalem dzis na peronie dwie godziny czekajac na pociag z Ursusa do Pruszkowa. Pomijam juz to ze dwoch panow z kolei spokojnie gawedzilo sobie z dwoma policjantami (w tym czasie w srodku sledczy pracowali) i nie przyszlo im do glowy to zeby zamiast sobie gawedzic (nawiasem mowiac dopisywaly im humory choc tam byl ten trup a na peronie coraz bardziej zdenerwowani pasazerowie) udzielac ludziom informacji. Nie, ja dwa raz pytalem ich kiedy pojedzie cos do Pruszkowa to odpowiadali ze jak dyspozytor pusci tak jakby nie mogli zamiast gawedzic zadzwonic do tego dyspozytora i powiedziec czy za godzine czy za dwie czy za 15 min. W tym czasie nadawano jakies komunikaty przez glosnik ktory tak dziala ze nic nie mozna zrozumiec a w biletomcie w komunikatach o utrudnieniach byla tylko enigatyczna informacja. Ale pomijam te wszystkie kwestie. Ja sie zastanawiam nad jednym - dlaczego pociag nie mogl zjechac na bocznice. Jasne ze nie mozna bylo wyniesc tego czlowieka na peron i tam robic czynnosci sledczych, ale stacja nie byla miejscem zdarzenia tylko pociag wiec to czy stal on na stacji czy na bocznicy nie mialo znaczenia, chyba tylko dla wygody sledczych ktorym to bylo po prostu wygodniejsze i mieli gdzies interes tysiecy pasazerow.


    Jak zachował się maszynista już napisałem. Kierownik pociągu zrobił co mógł w tej sytuacji. Oni dostali komunikaty takie jakie przekazywali wszystkim pytającym: pociągi będą jeździć przez drugi peron, ale nie wiadomo kiedy

  • Podobno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 20:24 ~Podobno


    podróżny~podróżny

    Kierownik pociągu zachował się w porządku. To maszynista pociągu zachowywał sie (łagodnie pisząc) niewłaściwie.
    fenomen~fenomen

    nie wiem jak ty, ale nie każdy codziennie ma mozliwość zobaczenia trupa - nomen omen - na żywo... maszynista mógł po prostu być w szoku.

    Podobno twierdził, że jest fachowcem od tych spraw, bo jego żona pracuje w służbie zdrowia.

  • janusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 20:23 ~janusz

    Również jechałem tym pociagiem. Siłą rzeczy widziałem całą akcję reanimacyjną, trzeba przyznać, że zachowanie maszynisty nie było adekwatne do sytuacji. Co chwile powtarzał, że po 10 minutach ratownicy powinni dać sobie spokój bo cytując: "już nic z Tego nie będzie".

  • jjjj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 20:04 ~jjjj

    Bardzo buduje mnie postawa reanimujacych pasazerow.ciesze sie ze sa tacy ludzie.
    Maseczke nosze ze soba....zawsze-moze warto o tym pomyśleć. Nigdy nie wiadomo kiedy i dla kogo sie przyda- może ktos mi bedzie chcial pomoc ?
    Moja corka gimnazjalistka takie maseczki dostala w szkole i nosi tez ze soba.

  • UrsusPasazer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 19:07 ~UrsusPasazer

    Stalem dzis na peronie dwie godziny czekajac na pociag z Ursusa do Pruszkowa. Pomijam juz to ze dwoch panow z kolei spokojnie gawedzilo sobie z dwoma policjantami (w tym czasie w srodku sledczy pracowali) i nie przyszlo im do glowy to zeby zamiast sobie gawedzic (nawiasem mowiac dopisywaly im humory choc tam byl ten trup a na peronie coraz bardziej zdenerwowani pasazerowie) udzielac ludziom informacji. Nie, ja dwa raz pytalem ich kiedy pojedzie cos do Pruszkowa to odpowiadali ze jak dyspozytor pusci tak jakby nie mogli zamiast gawedzic zadzwonic do tego dyspozytora i powiedziec czy za godzine czy za dwie czy za 15 min. W tym czasie nadawano jakies komunikaty przez glosnik ktory tak dziala ze nic nie mozna zrozumiec a w biletomcie w komunikatach o utrudnieniach byla tylko enigatyczna informacja. Ale pomijam te wszystkie kwestie. Ja sie zastanawiam nad jednym - dlaczego pociag nie mogl zjechac na bocznice. Jasne ze nie mozna bylo wyniesc tego czlowieka na peron i tam robic czynnosci sledczych, ale stacja nie byla miejscem zdarzenia tylko pociag wiec to czy stal on na stacji czy na bocznicy nie mialo znaczenia, chyba tylko dla wygody sledczych ktorym to bylo po prostu wygodniejsze i mieli gdzies interes tysiecy pasazerow.

  • podróżny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 17:02 ~podróżny

    krwawił, ponieważ upadając uderzył głową o podłogę i rozciął sobie chyba łuk brwiowy.


    podrózna~podrózna

    Do tego co podpisał się jako Ciekawostki. Nie mogliśy go podnieść, bo był nie przytomny i krwawił. Jeśli pacjent krwawi i nie ma z nim kontaktu, to jak mieliśmy go podnieść? mógł mieć coś połamane. Odchodził nam z każdą sekundą. mieliśmy Go jeszcze podnosić, wytrzeć z krwi i wynieść na peron?????? Człowieku chciałbyś, żeby tobą się tak ktoś zajął? Wyrzucił z pociągu i zostawił, żebyś poczekał na karetkę, a ty krwawsz i umierasz???? To wina kolei, bo w takich sytuacji powinny się zatrzymywać pociągi dalekobieżne, bo i tak jechały przy peronie. Kolej powinna być bardziej elastyczna i pomagać.
    Pasażer~Pasażer

    Krwawił? Z tego co zrozumiałem to "zasłabł"i nastąpiło zatrzymanie akcji serca

  • podróżny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.05.2014 16:46 ~podróżny

    oczywiście, ale on zaczął opowiadać pasażerom, że jego żona pracuje w służbie zdrowia i mu opowiada, że "jak twarz się robi sina, to już nie ma co ratować" i tym podobne gadki. moim zdaniem niestosowne i nie na miejscu. nie wyglądał też na mocno przejętego, a nawet uśmiechał się pod nosem.


    podróżny~podróżny

    Kierownik pociągu zachował się w porządku. To maszynista pociągu zachowywał sie (łagodnie pisząc) niewłaściwie.
    fenomen~fenomen

    nie wiem jak ty, ale nie każdy codziennie ma mozliwość zobaczenia trupa - nomen omen - na żywo... maszynista mógł po prostu być w szoku.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »