Informacje

18.03.2014 13:52 jest dobrze znany policji

Podpalacz z Przasnyskiej wyszedł
z aresztu kilka dni wcześniej

SERWISY:

Mężczyzna, który podpalił mieszkanie swojej konkubiny, był wcześniej notowany za jej nękanie. Pożar wzniecił kilka dni po wyjściu z aresztu. Przez ten czas, kilka razy wzywano do niego policję. Nie został zatrzymany, bo gdy mundurowi dojeżdżali... nie było go na miejscu.

- Mieszkańcy dobrze znają tego mężczyznę, ciągle nas nachodził. Ten facet wielokrotnie niszczył samochody i domofony – napisał Michał, jeden z mieszkańców bloku, w którym podpalono mieszkanie.

Jak dodał, kilka godzin przed pożarem mężczyzna groził swojej byłej konkubinie.

- Policja wiedziała o groźbach, była tego dnia w bloku, była powiadamiana, stały patrole – sprecyzował mieszkaniec.

"Nie było go na miejscu"

Tomasz M. rzeczywiście jest dobrze znany policji. Pod koniec ubiegłego roku jego była konkubina zgłosiła, że M. notorycznie nachodzi ją i jej córki.

Policja udało się wtedy przedstawić 52-latkowi zarzut stalkingu (uporczywego nękania). Sąd zastosował tymczasowy areszt. Mężczyzna wyszedł z niego na początku marca - tym razem sąd nie zgodził się na przedłużenie aresztu. Uznał, że wystarczy jedynie dozór policyjny.

Pierwsze kroki mężczyzna skierował właśnie na Przasnyską, gdzie mieszka jego była partnerka. W ciągu kilku kolejnych dni nachodził ją cztery razy. – Za każdym razem, kiedy pojawialiśmy się na miejscu, mężczyzny już nie było – tłumaczy Elwira Brzostowska z żoliborskiej komendy.

10 marca Tomasz M. znów pojawił się na Przasnyskiej. Kobieta nie wpuściła go do mieszkania. Wrócił w nocy i podpalił drzwi. Chwilę później doszło do wybuchu oparów cieczy, której M. użył do podpalenia. Jako pierwsi na miejsce przybyli policjanci, którzy wyważyli drzwi i wyprowadzili rodzinę z płonącego mieszkania. Cała piątka trafiła do szpitala.

Złapany kilka godzin później

Tym razem policja nie miała problemu ze znalezieniem podejrzanego. Tomasza M. udało się zatrzymać już następnego dnia, 11 marca. Prokurator przedstawił mu zarzut kierowania gróźb karalnych, podpalenia mieszkania i spowodowania pożaru oraz narażenia pięciu osób na utratę życia lub zdrowia.

Sąd podjął decyzję o tymczasowym areszcie 52-latka. Grozi mu do 10 lat więzienia.

bf/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • fffff

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2014 16:39 ~fffff

    Oglądałam wczoraj w Uwadze materiał o tej sprawie. Decyzja sądu o nieprzedlużeniu aresztu dla tego bandyty jest co najmniej bulwersujaca. Teraz któryś z tych sądów, który wydał to haniebne postanowienie powinien wyremontować mieszkanie tej pani i jej córkom oraz dać lokum zastępcze na czas remontu. Natomiast działania policji są karygodne. Z resztą na uwagę i opinię o tych instytucjach świadczy to, że nikt z nich nie śmiał się pojawić by skomentować te absurdalne decyzje i działania.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2014 14:42 ~gość

    Co za sąd go wypuścił?

  • c8vyg5

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2014 14:41 ~c8vyg5

    I kobieta została bez mieszkania, dorobku życia... dziękujemy za szybką i skuteczną reakcję policji

  • biniek1987

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2014 11:47 biniek1987

    W POLSZY jak zwykle musi dojść do czegoś aby coś byłoz robione masakra nie ma na kogo liczyć ...

  • kaskozorzec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2014 09:48 ~kaskozorzec

    Za usiłowanie zabójstwa 5 osób 10 lat więzienia? No tak. polska.

  • Vasa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 21:44 ~Vasa

    Taaaki stary a jeszcze siano we łbie. No, nie mogę...

  • kayak76v2p3

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 17:59 ~kayak76v2p3

    no to super, że wyszedł z aresztu.... Co mu teraz grozi? Rok w zawiasach????
    Pozostaje mieć nadzieję, że poszkodowani mają kolegów

  • wunia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 16:07 ~wunia

    Może gdyby policja przyjeżdżała nieco szybciej do ludzi, którzy ją wzywają, nie byłoby takich sytuacji. Sama wzywałam kilka razy policję do sąsiadów, u których były awantury i o mało co się nie pozabijali na klatce - za każdym razem przyjeżdżali, jak już było cicho i spokojnie, czyli jakieś 40 minut trzeba było na nich czekać. Mało tego, bezczelnie na całą klatkę policjanci mówili, który numer mieszkania wzywał policję (a podać trzeba było przy wezwaniu, ponieważ mamy domofon starego typu i ktoś musiał ich wpuścić).

  • Misiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 15:54 ~Misiek

    I teraz sędzia powinien wyremontować ludziom mieszkanie na swój koszt.

  • kara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2014 15:25 ~kara

    Sądy powinny być karane za współudział- mogły go nie wypuszczać z więzienia , przyspieszać czas trwania procesu . Przecież on chciał je zabić ! Jak trzeba ukarać jakiegoś młodzieniaszka z garstką marychy to wtedy sądy są surowe i nie mają litości , policja też zwarta i gotowa. Chcę żeby w końcu jakiś sędzia poniósł karę za swoją głupotę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »