Informacje

16.04.2014 12:25 "wina Jacka T. nie ulega wątpliwości"

Podpalacz aut skazany
na 5 lat więzienia

SERWISY:


Na 5 lat więzienia, ponad 200 tys. zł nawiązki oraz zapłatę niemal 46 tys. zł kosztów sądowych skazał w środę sąd syna znanego adwokata 25-letniego Jacka T. za podpalenie 10 aut m.in. w centrum Warszawy. Wyrok nie jest prawomocny.

W toczącym się od stycznia 2013 r. procesie Jacek T. był oskarżony o podpalenie 10 aut - w styczniu 2012 r. w Ursusie oraz w lutym 2012 r. w centrum Warszawy, m.in. na ul. Oleandrów – oraz drzwi do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie w marcu 2011 r. Tylko do tego ostatniego czynu się przyznał.

"Kara w systemie terapeutycznym"

Sąd uznał T. za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów i wymierzył mu łączną karę pięciu lat więzienia.

Nakazał jednocześnie, by kara była odbywana "w systemie terapeutycznym".

- Kara w takim systemie odbywa się oczywiście w zakładzie karnym. Polega ona na intensywnym udziale psychologów, pedagogów i lekarzy. Wykonując karę w systemie terapeutycznym, uwzględnia się potrzebę zapobiegania powiększania się patologicznych cech osobowości skazanego - wyjaśnia w rozmowie z tvnwarszawa.pl Agnieszka Domańska z sądu rejonowego dla Mokotowa i dodaje, że system ten dokładnie precyzują 96. i 97. artykuły wykonawczego kodeksu karnego.

Ponadto sąd orzekł ok. 206 tys. zł nawiązki dla pokrzywdzonych i zasądził od oskarżonego niemal 46 tys. zł kosztów sądowych.

"Wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów"

Prokuratura żądała dla Jacka T. sześciu lat więzienia.

Obrona chciała uniewinnienia, tylko w sprawie podpalenia drzwi do prokuratury wnosiła o najniższą możliwą karę w zawieszeniu.

- Wina oskarżonego nie budzi wątpliwości – powiedział w ustnym uzasadnieniu sędzia Piotr Ermich. Przypomniał opinie biegłych, zgodnie z którą oskarżony w chwili czynów był poczytalny, a jego zachowanie nie wynika z piromanii. Podkreślił też wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów oraz ich powtarzalność. - To wyróżnia tę sprawę– powiedział sędzia.

Argumentował też, że sprawy zaszły za daleko i trzeba zabezpieczyć społeczeństwo przed Jackiem T. Podkreślił, że oskarżony dokonywał podpaleń pod wpływem alkoholu. Stąd kara więzienia w systemie terapeutycznym.

"Wyraz twarzy sędziego" nie podobał się obronie

Ustne uzasadnienie wyroku zostało w pewnym momencie przerwane przez głośne komentarze obrony, w tym ojca oskarżonego, znanego warszawskiego adwokata, który powiedział m.in., że nie podoba mu się "wyraz twarzy sędziego".

Sam oskarżony wysłuchał wyroku spokojnie.

Po zakończeniu rozprawy rodzina nie chciała rozmawiać z mediami.

Kilkadziesiąt podpaleń

Jacek T. począwszy od 2011 r. był kilkakrotnie zatrzymywany, a następnie oskarżony o serie podpaleń aut w różnych częściach Warszawy. Trafiał też do aresztu. W kwietniu 2011 r. miał podpalić w sumie 9 aut po pucharowym meczu Legii Warszawa z Lechią Gdańsk.

Głośno o nim zrobiło się w 2012 r., gdy został zatrzymany w związku z podpaleniem 10 aut zaparkowanych w Śródmieściu m.in. w okolicach placu Zbawiciela, na ulicach Oleandrów i Nowowiejskiej. W związku z tą ostatnią serią podpaleń prokuratura postawiła T. zarzut usiłowania sprowadzenia zdarzenia zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach.

Po raz ostatni policjanci zatrzymali Jacka T. w grudniu 2013 r., tuż po tym jak podpalił auto na Gocławiu. Według śledczych T. ma na swoim koncie podpalenia kilkudziesięciu samochodów na terenie całej Warszawy.

Auta płonęły przy ul. Oleandrów:



PAP/b/lata

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Robin Chłód

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 14:36 ~Robin Chłód

    A co słychać u młodego Zientarskiego? Jest odpowiedzialny za śmierć człowieka. Na szczęście też ma tatusia, który pomógł mu w kłopotach. Sytuacja podobna jak z tym podpalaczem. Więc - co porabia nasz sympatyczny bohater?

  • gosc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 14:33 ~gosc

    Jest jeszcze jakas sprawiedliwość w naszym panstwie. Jak to przeczytalem to az sie uśmiałem bo na samym poczatku obstawialem ze tatus go bez problemu wyciagnie ze zalatwi mu szybciutko papiery i bedzie po sprawie. A teraz mam nadzieje ze i tatus dostanie po dupie i zostanie bez pracy. A po wyroku zacznie wychowywac swojego synka. Ale szczyla przecweluja w pierdlu heheheh. Dobrze mu tak

  • oland

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 14:08 ~oland

    Nie wierzę, że będzie siedział. Tatuś jakoś to załatwi. Tak jak było z synkiem Zientarskiego.

  • Pacjent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 09:00 ~Pacjent

    dell~dell

    Powinien się leczyć a nie iść do więzienia...

    Dostał pięć lat, ale w trybie terapeutycznym, czyli będą go w więzieniu leczyć za nasze pieniadze.

  • Spadek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 08:54 ~Spadek


    ktoś~ktoś

    Czy te 206 tyś pokryje wszystkie straty, które ponieśli właściciele samochodów?

    ooo~ooo

    żartujesz ten młodzian do końca życia nie będzie wykazywał dochodu nic nie posiada ociec adwokat swój majatek przepisze na dzieci podpalacza lub podsawioną osobę nikt nigdy tych pieniędzy nie odzyska

    Ten młody nie wykazuje specjalnej chęci do posiadania dzieci, bo całą energię życiową spożytkowuje na podpalanie aut.

  • wujek dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 07:54 ~wujek dobra rada

    za taka uwagę adwokat T. - ojciec oskarżonego powinien być wyrzucony z palestry, tak by sie stało np. w Wielkiej Brytanii, widać mecenas zapomniał podstawowych zasad kultury i etyki zawodu

  • ooo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 06:53 ~ooo

    ktoś~ktoś

    Czy te 206 tyś pokryje wszystkie straty, które ponieśli właściciele samochodów?


    żartujesz ten młodzian do końca życia nie będzie wykazywał dochodu nic nie posiada ociec adwokat swój majatek przepisze na dzieci podpalacza lub podsawioną osobę nikt nigdy tych pieniędzy nie odzyska

  • Figo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 03:10 ~Figo

    20000zł za auto? jakies tanie byli te auta ;-) moze angliki ;-)

  • me_gusta_rozpusta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.04.2014 00:31 me_gusta_rozpusta

    jeśli po apelacji choć połowa wymierzonej kary się utrzyma - to i tak tryumf polskiego sądownictwa. Skazać synunia wpływowego mecenasa w sprawie karnej.. fiu,fiu.. ;)

    Pan sędzia wykazał się odwagą i etyką w zawodzie, ukłony ;)

  • Miś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.04.2014 16:43 ~Miś

    250 tyś?? Pewnie tyle wart jest jeden czy dwa auta tatusia. Jakby dostał 2,5 mln to kara byłaby dotkliwa a t to przez miesiąc tatuś zarobi. Jest jeszcze możliwośc odwołania, tam go uniewinią.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »