Informacje

11.01.2016 20:25 Młodzi, zdolni, jak skończyli?

Poczet najmłodszych burmistrzów

SERWISY:


30-letni Wojciech Zabłocki wybrany w poniedziałek na burmistrza Pragi Północ to nie pierwszy polityk, który zaczyna kierować dzielnicą w tak młodym wieku. Przypominamy sylwetki kilku z nich. Byli młodzi, zdolni i ambitni, jak potoczyły się ich kariery?

Nasz przegląd obejmuje okres od 2002 roku. To wtedy weszła w życia nowelizacja ustawy warszawskiej, która powoływała do życia dzielnice. Na czele każdej z nich stanął burmistrz.

Burmistrz co nie widział biedy

Najmłodszym burmistrzem w najnowszej historii Warszawy był Wojciech Bartelski, który zaczął rządzić Śródmieściem w wieku 29 lat. Wybrany w 2006 roku Bartelski słynął z przywiązania do neoliberalnych dogmatów, które wygłaszał prosto z mostu. "Nagrabił" tym sobie w środowisku aktywistów miejskich, którzy do dziś wypominają mu, że w miejscu baru mlecznego Prasowy widział drogą restaurację (nie chciał, aby było "tanio i przaśnie"). Ostatecznie uległ i dzielnica ogłosiła konkurs profilowany, w wyniku którego "mleczniak" wrócił na Marszałkowską, ale wypowiedziane w głośnym wywiadzie dla tvnwarszawa.pl zdania ciągną się za nim go dziś.

Bartelski sam przyznawał, że nie ma w nim wrażliwości społecznej. – Mam ogromną wrażliwość na pieniądze podatnika, a mniejszą na rozdawnictwo – mówił naszemu dziennikarzowi. Przekonywał, że w stolicy "nie ma biedy". Wyznawał zasadę, że samorząd nie jest od tego, aby "dawać", ale po to, by zapewnić mieszkańcom za ich podatki dobrą infrastrukturę i wysoką jakość usług miejskich.

Funkcję burmistrza pełnił przez 8 lat (do 2014 roku). Dziś jest radnym sejmiku województwa mazowieckiego (wybranym z list Platformy Obywatelskiej).

Kariera przerwana na rowerze

Kolejnym politykiem, który w bardzo młodym wieku zaczął samorządową karierę był Adam Grzegrzółka. Mając 27 lat został wiceburmistrzem Pragi Południe, gdzie urzędował przez 6 lat. Stąd został przeniesiony na Białołękę, tym razem na stanowisko burmistrza. Swoja aktywnością szybko zaskarbił sobie szacunek mieszkańców i zaufanie radnych.

Błyskotliwą karierę przerwał głupi wybryk. Policja przyłapała go podczas jazdy na miejskim rowerze po alkoholu. Grzegrzółka zachował się honorowo - przyznał do błędu i ustąpił z funkcji burmistrza. Po zapłaceniu kary (sąd skazał go na 800 zł grzywny), uznał, że ma czyste konto i może wrócić do samorządu. Hanna Gronkiewicz-Waltz zatrudniła go na stanowisko wicedyrektora Centrum Komunikacji Społecznej.

Bohaterowie "afery bemowskiej"

Bodaj najbardziej znanym z naszej krótkiej listy jest Jarosław Dąbrowski. Na czele bemowskiego zarządu stanął w 2006 roku, w wieku 31 lat. Medialny i energiczny dał się poznać jako sprawny organizator. Pierwszy w mieście uruchomił dzielnicowy bezprzewodowy internet i sieć publicznych rowerów Bemowo Bike. Cieszył się popularnością mieszkańców, miał też dobre notowania u Hanny Gronkiewicz-Waltz, która w 2013 roku awansowała go na swojego zastępcę (przymykając oko na nieprawidłowości przy przydziale mieszkań komunalnych).

Rozwijającą się karierę niespodziewanie przerwała tzw. afera bemowska. Polityk PO i jego ludzie zostali oskarżeni o szereg nieprawidłowości: nepotyzm, mobbing czy fałszowanie dokumentów. Wiceprezydent podał się do dymisji, choć nie przyznał się do winy. Przekonywał jednak, że "nie da się zgrillować" i głośno zapowiadał powrót. Jak powiedział, tak zrobił. W ostatnich wyborach stanął na czele własnego komitetu "Dla Bemowa". Zdobył 9 mandatów w radzie, a sam został jej przewodniczącym.

A skoro już jesteśmy na Bemowie, wspomnijmy Krzysztofa Zygrzaka. To jeden z najbliższych współpracowników Dąbrowskiego. Polityczne doświadczenie zdobywał pod jego okiem, najpierw jako rzecznik prasowy, a potem zastępca.

Po wyborach samorządowych w grudniu 2014 roku wybrano go burmistrzem (miał wówczas 30 lat), ale prezydent stolicy nie uznała decyzji radnych i wysłała do urzędu swoich komisarzy. Rozpoczęło to wielomiesięczne przepychanki na linii ratusz – Bemowo. Zygrzak uparcie przekonywał, że pani prezydent łamie prawo. Posunął się nawet do zawieszenia przed wejściem do urzędu wielkich portretów Hanny Gronkiewicz-Waltz i Władimira Putina opatrzonych tekstem "Putin Warszawy".

Był burmistrzem, został ministrem

Naszą listę najmłodszych burmistrzów zamyka Ludwik Rakowski (PO) stojący na czele zarządu dzielnicy Wilanów. Kiedy po raz pierwszy objął to stanowisko w 2006 roku miał zaledwie 31 lat. Po dwóch latach zmienił jednak urząd w Wilanowie na urząd marszałkowski, zajmując stanowisko wicemarszałka województwa.

Do Wilanowa szybko powrócił. W 2010 roku mająca samodzielną większość w dzielnicy Platforma ponownie wybrała go na burmistrza, co powtórzyło się cztery lata później. Funkcję burmistrza łączy z mandatem radnego sejmiku województwa mazowieckiego.

Pisząc o młodych burmistrzach trzeba też wspomnieć 32-letniego (w dniu wyboru) Wojciecha Dąbrowskiego (PiS) z Żoliborza, a także 33-letnich burmistrzów: Włoch - Michała Wąsowicza z PiS i Bemowa - Krzysztofa Strzałkowskiego z PO (dziś na czele zarządu Woli).

35 lat w dniu wyboru na stanowisko mieli natomiast Piotr Guział (jako przedstawiciel Naszego Ursynowa), który obecnie jest radnym miasta (Warszawska Wspólnota Samorządowa) i Mariusz Błaszczak (PiS). Dziś niewielu pamięta, że obecny minister spraw wewnętrznych w rządzie Beaty Szydło w roku 2004 roku został burmistrzem Śródmieścia.

Czytaj także o najmłodszych radnych Warszawy. W 2014 wybrano m.in: 19-letniego Krzysztofa Bosaka:

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • karierowicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 21:51 ~karierowicz

    - e czemu nie ma nic o tym budżecie papapartycapacyjnym
    - znaczy się o tym że można się namęczyć wymyślając coś na czym i tak ktoś inny zarobi a urzędnik będzie mógł dodatkowo trochę bezmyślnie poklikać
    - tylko jakieś bzdury że jedni czy drudzy się mianują żeby potem swoim znajomkom załatwiać roboty i intratne fuchy

  • dziadzia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 16:28 ~dziadzia

    wszyscy wyglądają na 40 lat

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 13:01 ~nick

    Tym gorzej.

    KL1~KL1

    Pan Bartelski jest również członkiem Zarządu ds. inwestycji Tramwajów Warszawskich sp. z o.o.

  • dziadekdzidek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 12:35 ~dziadekdzidek

    Toż to prawie dzieci ?!?!?!

    Nawet jeśli bardzo zdolni, po świetnych uczelniach to brakuje im po prostu choćby doświadczenia życiowego na tak odpowiedzialnym stanowisku.

    Sądzę, że wiek min. 40 lat powinien być normą.

  • misiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 11:32 ~misiek

    Obsadzanie tak młodych ludzi na tak ważnych stanowiskach to ogromny błąd.
    Chyba,że mają być tylko figurantami?

  • Lucek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 11:16 ~Lucek

    panda~panda

    Burmistrz Wilanowa rodzony w 1975 roku na pewno nie ma 31 lat

    Ludzie czytajcie ze zrozumieniem! 31 lat miał gdy po raz pierwszy został wybrany burmistrzem.

  • panda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 10:39 ~panda

    Burmistrz Wilanowa rodzony w 1975 roku na pewno nie ma 31 lat

  • KL1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 09:36 ~KL1

    Pan Bartelski jest również członkiem Zarządu ds. inwestycji Tramwajów Warszawskich sp. z o.o.

  • niepokój

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 08:38 ~niepokój

    instytutem tam gdzie pracuję, przez ponad 70 lat zarządzały "dziadki".instytut wysoko oceniany w rankingach kajowych i światowych.od niedawna jest "młody" zarządca.
    brak doświadczenia, zero kontaktów, najpierw robimy potem myślimy, zachłyśnięcie się władzą...spadamy w dół.
    szansa dla młodych TAK, ale tam gdzie nie nikogo nie skrzywdzą

  • ZWilanowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2016 08:33 ~ZWilanowa

    Niestety z własnego doświadczenia wiem że doświadczenie zdobywa sie z wiekiem ;-)
    A Pan Rakowski jest przykładem że władza za młodu powoduje degenerację a nie rozwój człowieka. Zresztą może to zależy od charakteru...? Jest bardzo himeryczny i za nic ma dane słowo. Powiedziałbym że sprawy mieszkańców dzielnicy są jego ostatnim priorytetem. Ważne że realizuje plan mocodawców.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »