Informacje

30.12.2017 13:12 od 2 stycznia

Pocałuj i leć na nowych zasadach

SERWISY:


Strefa Kiss & Fly przy Lotnisku Chopina zmienia zasady działania. Od 2 stycznia zniknie między innymi 30-minutowe ograniczenie między kolejnymi podjazdami. Będą też udogodnienia dla niepełnosprawnych.

"Uruchomienie strefy Kiss & Fly na Lotnisko Chopina w Warszawie było strzałem w dziesiątkę. Wraz z nowym rokiem wprowadzamy szereg udogodnień, o które pytali i prosili nasi Pasażerowie" - przekonuje w mailu wysłanym do redakcji Hubert Wojciechowski, dyrektor marketingu i PR portu. "Z naszej obserwacji wynika, że zdecydowana większość kierowców mieści się w czasie 7 bezpłatnych minut dostępnych w strefie Kiss & Fly" - dodaje.

Nawet do 20 minut

O jakie udogodnienia chodzi? Przede wszystkim zlikwidowane zostaje ograniczenie 30-minutowe ograniczenie dotyczące ponownego podjazdu do strefy. Za to wprowadzony zostaje limit darmowych wjazdów w ciągu jednej doby. Lotnisko podaje, że w oparciu o dane zebrane przez rok funkcjonowania strefy, ustalono go na poziomie pięciu bezpłatnych wjazdów.

Port wprowadza też udogodnienia dla niepełnosprawnych.

"Ze względu trudności w poruszaniu się lub konieczność wyjęcia i rozłożenia specjalistycznych wózków, lub urządzeń wspomagających poruszanie się, wyjście z samochodu może zająć więcej niż 7 minut. Dlatego w takich przypadkach umożliwiliśmy przedłużenie pobytu w strefie Kiss & Fly do 20 minut" - czytamy w komunikacie.

Dodatkowo na wjeździe i wyjeździe ze strefy znajdują się teraz kamery odczytujące tablice rejestracyjne samochodów. Jak wyjaśniają władze lotniska, dzięki temu auta, które nie przekroczyły siedmiu minut, a ich tablice są czytelne i czyste, zostaną automatycznie wypuszczone.

"Dodatkowym rozwiązaniem ułatwiającym pasażerom wyjazd sprzed Terminala jest możliwość opłacenia biletu o wartości do 50 PLN bezpośrednio przy szlabanie dzięki urządzeniom Pay Pass (w przypadku wyższych kwot konieczne będzie skorzystanie z kas znajdujących się przed terminalem)" - wyjaśnia Lotnisko Chopina.

Strefa Kiss & Fly (czyli "pocałuj i leć") ma służy kierowcom, by podjechali na wyznaczone miejsce przy terminalu, wyładowali bagaże, pożegnali pasażera i odjechali.

TAK DZIAŁA STREFA KISS & FLY:

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Anonim

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.01.2018 15:46 ~Anonim

    adam~adam

    Powinno być jak w Dubaju-25 zł za otworzenie szlabanu .Jak Ciebie nie stać jedź komunikacją.Proste.

    Tyle że porównaj sobie zarobki w Dubaju, a zarobki w Polsce.

  • Marcin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.01.2018 15:36 ~Marcin


    CoZaMasakra~CoZaMasakra

    Powinien być zakaz lotów rodzin z małymi dziećmi - same kłopoty, pchają się bez kolejki do odprawy, drą japy, w samolocie jeden wielki ryk... a ja lecę na odpoczynek i nie życzę sobie! Wspaniałego nowego roku i fantastycznych lotów!
    japa~japa

    Zapytaj rodzinę z małym dzieckiem, czy oni sobie życzą lecieć z takim cebulakiem jak ty. Może też będziesz musiał wysiąść z samolotu.

    Zakaz wprowadzania cebulaków na pokład entuzjastycznie powitałaby też obsługa. Założę się, że woleliby mieć cały samolot z małymi dziećmi niż jednego takiego roszczeniowego cebulaka jak ty!

    Zresztą to nie rodziny z małymi dziećmi, ale właśnie cebulaki są regularnie wyprowadzani z samolotów w kajdankach.


    Oj, odezwało się 500+ po powrocie z Zakopanego. Może lepiej żyj w nieświadomości, bo gdybyś się dowiedział co sądzą w zdecydowanej większości linii osoby z personelu pokładowego o rodzinach z dziećmi, to żyłka mogłaby nie wytrzymać :)

  • japa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 14:10 ~japa

    CoZaMasakra~CoZaMasakra

    Powinien być zakaz lotów rodzin z małymi dziećmi - same kłopoty, pchają się bez kolejki do odprawy, drą japy, w samolocie jeden wielki ryk... a ja lecę na odpoczynek i nie życzę sobie! Wspaniałego nowego roku i fantastycznych lotów!

    Zapytaj rodzinę z małym dzieckiem, czy oni sobie życzą lecieć z takim cebulakiem jak ty. Może też będziesz musiał wysiąść z samolotu.

    Zakaz wprowadzania cebulaków na pokład entuzjastycznie powitałaby też obsługa. Założę się, że woleliby mieć cały samolot z małymi dziećmi niż jednego takiego roszczeniowego cebulaka jak ty!

    Zresztą to nie rodziny z małymi dziećmi, ale właśnie cebulaki są regularnie wyprowadzani z samolotów w kajdankach.

  • Yelopy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 12:08 ~Yelopy


    Fly~Fly

    Powinni tez pobierac kase za powietrze pod skrzylami.
    naszczescieniewawa~naszczescieniewawa

    Ale o co Ci chodzi? Przecież bezpłatnie możesz kogoś zostawić czy odebrać:)
    Więc w czym problem?

    Zostawic starsza osibe , swietnie . Potem szukac parkingu. Odlot za 3 godziny cena rosnie , gonitwa , kierowca mokry a starsza osoba stoi i czeka .
    Smieszne co?

  • AnodaRozpylacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 12:08 ~AnodaRozpylacz

    do Gęsi:
    Gdyby Polska rzeczywiście była wolnym i niezależnym państwem, to wszystkie informacje byłyby pisane (mówione) po polsku. A dla wygody gości pod spodem umieszczone byłyby ewentualnie angielskie tłumaczenia.
    Ale skoro znaczna część publicznych informacji występuje wyłącznie w języku obcym, to ja się czuję jakbym żył pod obcą okupacją. Bardzo subtelną okupacją, taką w aksamitnych rękawiczkach i z mięciutką obrożą na szyi, ale jednak okupacją.

  • Parobek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 11:43 ~Parobek

    CoZaMasakra~CoZaMasakra

    Powinien być zakaz lotów rodzin z małymi dziećmi - same kłopoty, pchają się bez kolejki do odprawy, drą japy, w samolocie jeden wielki ryk... a ja lecę na odpoczynek i nie życzę sobie! Wspaniałego nowego roku i fantastycznych lotów!

    Nie życzysz sobie? :)))
    To wynajmij sobie prywatny odrzutowiec, Jaśnie Panie, skoro sobie nie życzysz :)))

  • Gęsi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 11:30 ~Gęsi

    Dlaczego w stolicy wolnej Polski mamy strefy "Kiss & Fly" oraz "Kiss & Ride" a nie "Całus i w drogę"?

    Nie wiem ilu nie znających języka polskiego obcokrajowców odwozi kogoś na lotnisko. Myślę, że równie "wielu" podwozi kogoś samochodem do stacji metra. Jednych i drugich można zapewne policzyć na palcach.

    Mimo to, dwa miliony polskojęzycznych mieszkańców aglomeracji warszawskiej jest ZMUSZONA opanować obcojęzyczną terminologię, żeby móc normalnie funkcjonować w stolicy wolnej Polski!

    Bo okazuje się, że w wolnej Polsce nieznajomość języka polskiego zupełnie nie przeszkadza, ani w funkcjonowaniu w przestrzeni publicznej, ani w zdobyciu pracy, ani w niczym innym. Natomiast nieznajomość języka angielskiego dyskwalifikuje na każdym kroku.

    W czasie straszliwej "sowieckiej okupacji" byłem dzieckiem i nie znałem żadnego obcego języka. Rosyjskiego dopiero się uczyłem. Ale równie dobrze mógłbym w ogóle nie znać języka "okupanta" ponieważ absolutnie WSZYSTKO było opisane po polsku. Nie musiałem znać rosyjskiego, żeby zrobić zakupy, jeździć komunikacją miejską, przeczytać nazwę ulicy lub sklepu, ani w żadnym innym celu. Język rosyjski przydawał się tylko do przeglądania Sputnika (taki ruski National Geographic).

    W czasach PRL, w moim bloku mieszkała rodzina z Wenezueli. Po pół roku wszyscy mówili już po polsku! Dziś, sąsiedzi z Nigerii i USA, którzy mieszkają na moim osiedlu od ponad dziesięciu lat, nie znają po polsku nawet jednego słowa! Bo i po co, skoro i tak wszystko dookoła jest po angielsku?

    Dzisiaj, to polskojęzyczni mieszkańcy stolicy polski funkcjonują jak by byli w ogóle nie piśmienni!!! Anglojęzyczni turyści, menedżerowie oraz imigranci czują się zaś w Polsce jak u siebie. Ja się dopiero teraz czuję jak bym żył pod okupacją!

  • CoZaMasakra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 11:19 ~CoZaMasakra

    Powinien być zakaz lotów rodzin z małymi dziećmi - same kłopoty, pchają się bez kolejki do odprawy, drą japy, w samolocie jeden wielki ryk... a ja lecę na odpoczynek i nie życzę sobie! Wspaniałego nowego roku i fantastycznych lotów!

  • kwinto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 09:46 ~kwinto

    warszawiak~warszawiak

    Polacy nie gęśi, swój język też mają....czemu po angielsku. Przecież jestesmy w Polsce. Tak trudno wykonac tabliczki w dwóch językach?!

    Cytujesz błędnie Mikołaja Reja i w dodatku bez zrozumienia treści, ale tak mają wszyscy niedouczeni, a chcący zabłysnąć na forum, bo gdzie indziej są omijani szerokim łukiem.

  • SześćDwaPięć

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.12.2017 09:41 ~SześćDwaPięć


    SześćDwaPięć~SześćDwaPięć

    Socjalizm dzielnie walczy z problemami, których nie ma w kapitalizmie. Tutaj sztucznie zrobiono problem z absurdalnym limitem siedmiu minut i teraz dzielnie próbuje z nim się walczyć. Powinna być darmowa godzina, a poza tym to miejsc do parkowania powinno być więcej.
    gość~gość

    Przecież miejsc parkingowych jest dużo. Potrzebujesz czekać godzinę, jedziesz na parking godzinowy i nie martwisz się o samochód. Potrzebujesz kogoś wysadzić/odebrać - 7 minut w zupełności wystarczy.


    Problem w tym, że nigdy nie wiesz czy będziesz czekać 5 czy 50 minut. Chodzi o odbiór pasażerów z lotniska. Rodzina z małymi dziećmi też wypakowuje się dłużej. Trzeba dziecko wyjąć np. z fotelików.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »