Informacje

14.02.2017 18:56 EWAKUOWANO 800 OSÓB

Po telefonie wstrzymano ruch lotniczy.
Główny świadek gubi się w zeznaniach

SERWISY:


- Nie wiem, kto dzwonił – powiedziała przed sądem uczestniczka imprezy, podczas której ktoś zadzwonił na lotnisko z fałszywą informacją o bombie. Ale podczas wcześniejszego śledztwa pamiętała więcej. - Zobaczyłam Karola, usłyszałam bełkotliwe "halo". Mówił coś o bombie - zeznawała.

Proces o wywołanie w wielkanocny wieczór 2016 r. fałszywego alarmu bombowego na lotnisku w Modlinie rozpoczął się we wtorek po południu przed Sądem Rejonowym w Nowym Dworze Mazowieckim. Na początek prokurator Maciej Godzisz odczytał akt oskarżenia. Potem sąd przystąpił do przesłuchania oskarżonego. Ten jednak nie miał wiele do powiedzenia.

– Zarzut zrozumiałem. Nie przyznaję się. Korzystam z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Nie będę odpowiadał na pytania – oświadczył. Podobnie mówił w trakcie śledztwa.

Padło słowo "bomba"

Jako pierwszy świadek zeznawał pracownik portu, który odebrał telefon z informacją o ładunku wybuchowym.

- Odbieram setki telefonów dziennie, ale tamten pamiętam. Tamten telefon był inny od wszystkich. Byłem w głębokim szoku – opowiadał świadek. - Rozmowa była krótka. Padło słowo "bomba", i że wybuchnie. Poprosiłem rozmówcę, żeby jeszcze raz to powiedział, bo nie wierzyłem w to, co usłyszę. Wtedy wspomniał drugi raz o tej bombie i się rozłączył – zeznał świadek.

Podkreślił, że informacje przekazał do kierownika zmiany. - Ruch był wstrzymany na całym lotnisku, pasażerowie zostali przeniesieni w bezpieczne miejsca - dodał.

- Czy pamięta pan sposób, w jaki mówił ten mężczyzna – pytał sędzia Tomasz Morycz.

- Nie jestem sobie w stanie przypomnieć tonu głosu, ani tego czy słychać było jakieś szumy, czy ten kto dzwonił, był pod wpływem alkoholu – odpowiedział świadek. W śledztwie stwierdził, że odniósł wrażenie, że dzwoniący był "wcięty".

Nie wiem, kto dzwonił

Potem na salę rozpraw weszła 23-latka, która podobnie jak oskarżony, Karol J., brała udział w urodzinowej w Pomiechówku. To z tej imprezy ktoś (według prokuratury właśnie Karol J.) zadzwonił z informacją, że na lotnisku jest bomba.

- Nie wiem, kto dzwonił. Ktoś mi o tym powiedział (że był telefon na lotnisko – red.) - zeznała. - Karol był bardzo pijany, był nieświadomy. Z tego całego towarzystwa była to ostatnia osoba, którą bym podejrzewała o coś takiego. Zdaję sobie sprawę, że to nie żarty. Ja będę lekarzem (świadek studiuje medycynę – red.), w akcji brały udział karetki. Wiem, że ten kto to zrobił, powinien ponieść konsekwencje – przyznała.

Wówczas prok. Maciej Godzisz zapytał: - Kiedy pani lepiej pamiętała to zdarzenie? Zeznając wtedy na policji czy teraz przed sądem?

- Wiadomo, że wtedy – odpowiedziała kobieta.

Wówczas sąd odczytał jej zeznania ze śledztwa. "Zobaczyłam Karola, zobaczyłam, że trzyma telefon. Myślałam, że ktoś do niego dzwoni. Usłyszałam bełkotliwe 'halo'. Mówił coś o bombie, coś o lotnisku. Użył sformułowania, że 'nieważne skąd to wie'. Potem ktoś powiedział: Przecież on robi z siebie idiotę, udawał, że dzwoni na lotnisko" – zeznawała wówczas świadek.

Domagają się odszkodowania

Port Lotniczy Warszawa-Modlin i linie lotnicze Ryanair przystąpili do procesu jako oskarżyciele posiłkowi.

- Będziemy domagać się odszkodowania za koszty poniesione w trakcie ewakuacji oraz zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych – zapowiedziała jeszcze przed rozprawą mec. Krystyna Marut, pełnomocnik lotniska. Jak zaznaczyła będzie to odpowiednio ponad 11 tys. zł (odszkodowanie) i 50 tys. zł (zadośćuczynienie).

- Złożymy wniosek o naprawie szkody – powiedział dziennikarzom w przerwie rozprawy mec. Maciej Gniewosz reprezentujący linie Ryanair. Nie był w stanie jednak podać ostatecznej kwoty, o jaką wystąpi przewoźnik. – Trwa jej szacowanie – wyjaśnił. Zaznaczył, że chodzi m.in. o cztery loty przekierowane na lotnisko na Okęciu.

- To, że alarm na lotnisku w Modlinie miał miejsce pięć dni po zamachu bombowych w Brukseli też miało wpływ na sposób prowadzenia akcji. Nie można było zlekceważyć tej informacji – podkreślał prok. Maciej Godzisz.

"Wstrzymano ruch lotniczy"

Wieczorem, 27 marca 2016 r. pracownik Portu Lotniczego Warszawa – Modlin odebrał telefon. Ktoś poinformował, że na lotnisku zostanie podłożona bomba. Wskazał precyzyjną godzinę: 23.33.
- Nie wiem, co będzie, ale będzie bomba – mówił.

Zanim wskazana godzina wybiła, okazało się, że informacja jest nieprawdziwa. Ale to nie była jedna z wielu podobnych spraw o wywołanie fałszywego alarmu bombowego.

Po pierwsze dlatego, że zdecydowano się ewakuować wszystkich znajdujących się na terenie lotniska. Początkowo mówiono o 800 osobach. Ostatecznie lotnisko wskazało w piśmie złożonym w sądzie, że było to ok. 2,4 tys. osób. 400 z nich znajdowało się w tzw. strefie zastrzeżonej, reszta w ogólnodostępnej części lotniska. Wstrzymano ruch nad lotniczy nad Modlinem, a loty przekierowano na Okęcie.

Po drugie dlatego, że z informacją o bombie zadzwonił ktoś z domu w Pomiechówku, w którym odbywała się impreza urodzinowa. Brało w niej udział 21 osób. Gdy weszła tam policja, nikt nie chciał się przyznać, więc zatrzymano wszystkich. Większość była pijana.

Telefon, z którego wykonano telefon o bombie, był własnością 30-letniego Karola J. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.

>> CZYTAJ WIĘCEJ O SPRAWIE <<

Zobacz materiał programu "Czarno na białym":

 

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • biegly sadowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 11:57 ~biegly sadowy


    Akurat to nie problem. Jesli jest nagranie głosu to nie jest problemem ustalenie kto z obecnych osób dzwonił. Metody sa znane od dziesiatkow lat i policja ma odpowiednie narzędzia. Jedna ze znanych metod jest np. analiza tzw. tonu krtaniowego, który jest cechą osobniczą i ma wage dodwodową podobna do odcisków palców.

    kornik~kornik

    Właściciel telefonu ustalony, ale teraz niech udowodnią jednej z tych 21 osób, że to akurat ona dzwoniła...
    Coś czuję, że rozejdzie się po kościach z braku dowodów...
    Kondzio~Kondzio

    Wszystkim wkręcić palce w imadło to szybko wskażą sprawcę.
    ppp~ppp



    Aby przeprowadzić analize tonu krtaniowego nalezy mieć próbke głosu delikwenta. Wszystko jst w porzadku jęśli delikwent dzwoniłby trzeźwy. Przy dwu promilowym stanie analize tonu krtaniowego można sobie wsadzic w kieszeń, no chyba, żeby wprowadzili dlikwenta w stan upojenia alkoholowego i zebrali próbke głosu. W innym przypadku kazdy biegły odrzuci te linie oskarzenia. Tak więc rozejdzie si to "po kosciach"

  • asdf1234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 11:05 ~asdf1234

    decio~decio

    Czy ktoś z was próbował mając dajmy na to 2 promile zadzwonić pod jakikolwiek numer telefonu którego nie ma w "ulubionych" to jest po prostu niemożliwe :) A pytanie dodatkowe skąd miał numer telefonu ??? Miał dwa promile i szukal w google ?

    Zadzwonił pod 112? Teraz możesz to zrobić wciskając jeden guzik na telefonie...

  • posadzić go

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 10:41 ~posadzić go

    decio~decio

    Czy ktoś z was próbował mając dajmy na to 2 promile zadzwonić pod jakikolwiek numer telefonu którego nie ma w "ulubionych" to jest po prostu niemożliwe :) A pytanie dodatkowe skąd miał numer telefonu ??? Miał dwa promile i szukal w google ?


    decio,
    czy Ty się dobrze czujesz? ten argument jest tak głupi, że aż niemożliwy do wymyślenia.

    ludzie z ponad 2 promilami wsiadają do samochodu i usiłują go prowadzić często powodując wypadki. a dla Ciebie wielkim wyczynem jest wygooglanie numeru telefonu i zadzwonienie pod niego?

    już nie wspomnę o tym, dając sobie rękę uciąć, że to pewnie OSOBY TRZECIE nakręcały tego gościa do zrobienia tej głupoty i nie zdziwiłoby mnie, jakby to one znalazły potrzebne informacje w necie.

  • decio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 08:49 ~decio

    Czy ktoś z was próbował mając dajmy na to 2 promile zadzwonić pod jakikolwiek numer telefonu którego nie ma w "ulubionych" to jest po prostu niemożliwe :) A pytanie dodatkowe skąd miał numer telefonu ??? Miał dwa promile i szukal w google ?

  • rggggrrgge

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 08:26 ~rggggrrgge

    Kracho~Kracho

    Ile w Polsce po 1945 roku wybuchło bomb, których celem było skrzywdzenie przypadkowych ludzi (pomijam porachunki gangsterskie, gdzie celem jest konkretna osoba)? Ile z tych bomb było poprzedzonych telefonem od kulturalnego zamachowcy? A w ogóle ktoś na świecie, poza słynącą z kultury IRA, ostrzega służby o swoich bombach? Breivik ostrzegał? W Paryżu czy Brukseli ostrzegali? NIE! Nikt nie ostrzegał! Prawdziwy zamachowiec nigdy nie ostrzega o swoim wyczynie (oprócz wspomnianej IRA), ponieważ jego celem jest skrzywdzenie jak największej ilości ludzi. A jeżeli jest ostrzeżenie to znaczy że to fejk. Dopóki przepisy nie pozwolą na ignorowanie ewidentnego, swoją drogą żenującego, dowcipu, to zawsze będą się znajdowały trolle, którym to sprawia radochą. A stare powidzenie mówi: "nie karm trolla!"


    Źle kombinujesz. Po pierwsze lepiej zmarnować czas i środki niż dopuścić do śmierci ludzi. Bo to, że się nie zdarzyło, nie oznacza że się nie zdarzy.
    Oczywiście pozostaje kwestia związania akcją służb, kiedy gdzie indziej ich zabraknie, ale to już sprawa odpowiedniej ich ilości i dyspozycji.
    Po drugie problemem nie jest reagowanie na takie alarmy, ale ich zgłaszanie. Jak wyeliminujemy żartownisiów poprzez bardzo surowe karanie (szczególnie finansowe - to wielomilionowe straty) to nikt tego więcej nie zrobi. Nawet po alkoholu.

  • Kracho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 00:18 ~Kracho

    Ile w Polsce po 1945 roku wybuchło bomb, których celem było skrzywdzenie przypadkowych ludzi (pomijam porachunki gangsterskie, gdzie celem jest konkretna osoba)? Ile z tych bomb było poprzedzonych telefonem od kulturalnego zamachowcy? A w ogóle ktoś na świecie, poza słynącą z kultury IRA, ostrzega służby o swoich bombach? Breivik ostrzegał? W Paryżu czy Brukseli ostrzegali? NIE! Nikt nie ostrzegał! Prawdziwy zamachowiec nigdy nie ostrzega o swoim wyczynie (oprócz wspomnianej IRA), ponieważ jego celem jest skrzywdzenie jak największej ilości ludzi. A jeżeli jest ostrzeżenie to znaczy że to fejk. Dopóki przepisy nie pozwolą na ignorowanie ewidentnego, swoją drogą żenującego, dowcipu, to zawsze będą się znajdowały trolle, którym to sprawia radochą. A stare powidzenie mówi: "nie karm trolla!"

  • ppp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 17:16 ~ppp

    Akurat to nie problem. Jesli jest nagranie głosu to nie jest problemem ustalenie kto z obecnych osób dzwonił. Metody sa znane od dziesiatkow lat i policja ma odpowiednie narzędzia. Jedna ze znanych metod jest np. analiza tzw. tonu krtaniowego, który jest cechą osobniczą i ma wage dodwodową podobna do odcisków palców.


    kornik~kornik

    Właściciel telefonu ustalony, ale teraz niech udowodnią jednej z tych 21 osób, że to akurat ona dzwoniła...
    Coś czuję, że rozejdzie się po kościach z braku dowodów...
    Kondzio~Kondzio

    Wszystkim wkręcić palce w imadło to szybko wskażą sprawcę.

  • Wujek_Wojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 17:04 ~Wujek_Wojtek

    Te rozmowy są nagrywane, Specjaliści i odpowiednie oprogramowanie bez trudu potwierdzi kto mówił przez telefon.

  • Kondzio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 16:19 ~Kondzio

    kornik~kornik

    Właściciel telefonu ustalony, ale teraz niech udowodnią jednej z tych 21 osób, że to akurat ona dzwoniła...
    Coś czuję, że rozejdzie się po kościach z braku dowodów...

    Wszystkim wkręcić palce w imadło to szybko wskażą sprawcę.

  • Zegarmistrz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2017 15:30 ~Zegarmistrz

    Wieczorem, 27 marca 2016 r. dyżurny Portu Lotniczego Warszawa – Modlin odebrał telefon. Ktoś poinformował, że na lotnisku zostanie podłożona bomba. Wskazał precyzyjną godzinę: 23.33.

    Zanim ta godzina wybiła, okazało się, że informacja była nieprawdziwa
    ==============================
    Poproszę o wytłumaczenie mi, JAK zegar może "wybić" godzinę 23.33 ?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »