Informacje

24.05.2014 11:31 Rodzinny dramat w Rembertowie

Po pożarze domu mieszkają w przyczepie. Dzielnica: to ich wybór

SERWISY:

 

W wyniku pożaru zaprószonego przez sąsiada, państwo Mizero z Rembertowa stracili mieszkanie. - To był dorobek całego życia. Mieszkaliśmy tu 25 lat - mówi Ewa Mizero. Od dwóch miesięcy kobieta wraz z mężem mieszka w przyczepie kempingowej obok spalonego domu. Mieszkanie od dzielnicy małżeństwu nie przysługuje. - Przekraczają kryterium dochodowe - tłumaczą urzędnicy.

Bez prądu, gazu, bieżącej wody. - Myjemy się w pracy, u dzieci, u znajomych. Tutaj czyścimy zęby, płuczemy naczynia - mówi Ewa Mizero pokazując dużą, niebieską miednicę ustawioną na turystycznym stole. - Wodę bierzemy od sąsiada - dodaje.

Małżonkowie od kilkunastu lat pracują w przedszkolu nr 243 przy ul. Kordiana i cieszą się dobrą opinią u dyrekcji oraz pracowników placówki.

Dla sąsiada rok w zawieszeniu

Do pożaru domu przy ul. Dziewosłęby 5 doszło w marcu ubiegłego roku. Mieszkający na poddaszu mężczyzna zaprószył ogień. Z relacji państwa Mizero wynika, że Krzysztof B. nadużywał alkoholu, zbierał różnego rodzaju przedmioty i składował je w mieszkaniu. Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko. Akcja strażaków trwała kilka godzin, ale nie udało się uratować budynku.

W piwnicy domu do dziś stoi woda, śmierdzi stęchlizną i pleśnią, ściany i stropy się zapadają. Budynek grozi zawaleniem, a w zaniedbanym ogrodzie wciąż leżą pozostałości po pożarze.

Sprawa trafiła do prokuratury. - 31 października 2013 skierowaliśmy do sądu akt oskarżenia. Prokurator uznał, że mężczyzna pozostawił w niesprawnym piecu uprzednio rozpalony przez siebie ogień bez nadzoru - mówi tvnwarszawa.pl Renata Mazur, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga Południe i dodaje, że mężczyzna dobrowolnie poddał się karze.

Jakie konsekwencje dotknęły sąsiada państwa Mizero? - Mężczyzna został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata - informuje Marcin Łochowski, rzecznik sądu okręgowego Praga Południe.

Bo zarabiają za dużo

Mieszkanie kwaterunkowe, które znajdowało się w budynku, państwo Mizero dostali od miasta 25 lat temu. Przez pierwsze trzy miesiące po pożarze, korzystali z mieszkania użyczonego przez dzielnicę. Wnioskowali o przedłużenie swojego pobytu w tym miejscu do pięciu miesięcy. Dzielnica wyraziła zgodę, ale po tym okresie małżeństwo musiało opuścić lokal.

- Mieli lokal użyczony od dzielnicy na kilka miesięcy, na czas dopełnienia formalności ewentualnego zawarcia umowy najmu lokalu komunalnego po pożarze. Mieli świadomość, że jest to sprawa przejściowa - mówi Katarzyna Sobczak, naczelnik Wydziału Zasobów Lokalowych Dzielnicy Rembertów.

Państwo Mizero wnioskowali o przyznanie lokalu zamiennego. Ich prośba została jednak odrzucona z uwagi na przekroczenie kryterium dochodowego. - Wniosek musiał być rozpatrzony negatywnie, ponieważ ci państwo przekraczają kryterium dochodowe. To 130 proc. najniższej emerytury, czyli ok. 1300 zł na osobę. To dwie dorosłe osoby pracujące, ich dochody znacznie przekraczają kryterium - wyjaśnia Sobczak. - Ustawa nie dopuszcza możliwości, że to kryterium może być przekroczone, nieważne o 2 zł czy 200 zł - dodaje urzędniczka.

Z pism urzędowych wynika, że wspomniane kryterium dochodowe wynosi dokładnie 1329,84 zł. Średnio państwo Mizero przekraczają tę kwotę o 41 procent.

Zamiana nie wchodzi w grę

Małżeństwo nie mogło się też starać o zamianę utraconego mieszkania, z uwagi na skomplikowaną sytuację prawną budynku, w którym mieszkali. Do wnioskowania o zamianę potrzebowaliby wypowiedzenia umowy, a do dziś nie otrzymali jej od zarządcy budynku. - Unika nas, jest samozwańczym administratorem budynku i nie chce się pod niczym podpisywać - twierdzi Ewa Mizero.

"Przyczepa to ich decyzja, ich wybór"

Zdaniem naczelniczki rembertowskiego urzędu, wiele osób znajduje się w dużo gorszej sytuacji życiowej niż państwo Mizero, a mimo to potrafią sobie wynająć mieszkanie.

- Nie wiem w jakich warunkach ci państwo mieszkają. Skoro nie zakwalifikowali się u nas do najmu, to muszą sobie zapewnić lokal we własnym zakresie. Jeżeli zapewnili sobie przyczepę, a nie wynajęli mieszkania, tak jak wielu warszawiaków czy mieszkańców innych miast, to ich decyzja, ich wybór. Podjęli takie, a nie inne decyzje życiowe. Sami za siebie odpowiadają - przekonuje naczelniczka.

Jak dodaje, zaproponowała małżeństwu skierowanie sprawy do sądu. - Poradziłam, aby sądownie starali się uzyskać uprawnienia do lokalu zamiennego. Z mojej wiedzy wynika, że państwo Mizero do tej pory nie skorzystali z tej porady - dodaje Sobczak.

"Nie stać nas na wynajem mieszkania"

Małżonkowie przekonuję, że choć oboje zarabiają, to na wynajęcie mieszkania ich nie stać, choćby dlatego, że mężczyzna cierpi na cukrzycę i inne przewlekłe choroby. - Cały czas mamy za wysoki dochód, żeby dostać mieszkanie od dzielnicy, ale nasz dochód nie może być niższy, my mamy oboje najniższą krajową - żali się kobieta.

Po wyprowadzce z lokalu dzielnicy rodzina pomieszkiwała u córki i znajomych. Dwa miesiące temu, po wyczerpaniu innych możliwości, zamieszkali w przyczepie. Pojazd pożyczył im brat Andrzeja Mizero. Małżonkowie boją się, co będzie, gdy przyjdzie zima.

- Póki co, zimną wodę bierzemy od sąsiada, nie mamy prądu, światło jest tylko z akumulatorka - opowiada kobieta.

Zdaniem psychologa, rodzina potrzebuje wsparcia. - Tą rodzinę spotkało nieszczęście, straciła dom i dobytek całego życia, miejsce które dla wielu z nas kojarzy się z bezpiecznym azylem. Taka sytuacja może wywołać kryzys psychiczny, utrudnić powrót do normalnego życia, do jakiejkolwiek aktywności. Pomoc i mobilizacja wsparcia społecznego zarówno instytucjonalnego jak i pozainstytucjonalnego mogłaby pomóc w szybszym powrocie do normalnego funkcjonowania - komentuje psycholog Małgorzata Sęk.

W świetle prawa są bezdomni, może im to pomóc

Odmawiając przydziału mieszkania, dzielnica wskazała inne możliwe rozwiązanie - objęcie programem wyjścia z bezdomności, prowadzonym przez Ośrodek Pomocy Społecznej w Rembertowie, i ponowne staranie o mieszkanie, ale już na innych zasadach.

- Z pomocy ośrodka ci państwo skorzystali raz, rok temu, kiedy spaliło się ich mieszkanie. Otrzymali wtedy pomoc z tytułu zdarzenia losowego. W tej chwili, prowadzimy pracę socjalną pod kątem podpisania indywidualnego programu wychodzenia z bezdomności - informuje Monika Dubanowska, dyrektor OPS w Rembertowie.

- W rozumieniu przepisów, mieszkając w przyczepie, spełniają ustawowy warunek bycia osobami bezdomnymi. Nie zamieszkują w lokalu, który spełnia oczekiwania i możliwości zamieszkania na dłużej - tłumaczy dyrektorka.

Ośrodek czeka jeszcze na pisemne potwierdzenie takiej interpretacji przez radcę prawnego. Po jej uzyskaniu, państwo Mizero będą mogli wziąć udział w programie. - Pozwoli im to na skorzystanie z preferencyjnych możliwości ubiegania się o lokal z zasobów miasta - precyzuje Dubanowska.

Decyzja, czy otrzymają mieszkanie, będzie jednak nadal należeć do dzielnicy. - Możemy wspierać rodzinę i podejmować wszelkie działania, które mogą pomóc, i to robimy. Natomiast ośrodek nie ma wpływu na decyzję urzędu. Nie określę kiedy, ale mam nadzieję, że wniosek będzie rozpatrzony pozytywnie - podsumowuje Dubanowska.

Mizero mają nadzieję, że sprawa rozstrzygnie się w najbliższych tygodniach, w przeciwnym razie będą mieli poważny problem. - Brat, od którego pożyczyliśmy przyczepę w lipcu chce wyjechać z rodziną na Mazury. Gdzie wtedy pójdziemy? - pyta Andrzej Mizero.

Katarzyna Śmierciak, k.smierciak@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • enigman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2014 12:28 ~enigman

    Osobiście płacę za ubezpieczenie mieszkania na kwotę 400tys. zł roczną składkę 250zł.
    Dwie i pół stówki za ROK spokojnego snu. No rzeczywiście majątek.

    lkjh~lkjh

    o czym wy ludzie piszecie?!
    o jakim ubezpieczeniu?!
    PYTAM SIĘ Z CZEGO MIELI SIĘ UBEZPIECZYĆ?!

  • dfhfdfbh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2014 11:38 ~dfhfdfbh

    Oskarżyć sąsiada (sparawa cywilna) o odszkodowanie i po sprawie. Tyle że wiadomo... sądy PO.... ale szansa jest.

  • mag

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2014 08:54 ~mag

    lkjh~lkjh

    o czym wy ludzie piszecie?!
    o jakim ubezpieczeniu?!
    PYTAM SIĘ Z CZEGO MIELI SIĘ UBEZPIECZYĆ?!
    Z NAJNIŻSZEJ KRAJOEJ PENSJI???!!!!
    Z CZEGO MIELI SIĘ DOROBIĆ?!
    Z CZEGO MIELI KUPIĆ SOBIE WŁASNE MIESZKANIE?!!!!
    TO JEST CHORE CO PAŃSTWO I URZĘDASY Z NAMI ROBIĄ!!!!
    Ale spokojnie,mieszkanie w razie pożaru dostałby pewnie ktoś z rodziny walzowej czy innego dupka który jest przy korycie.
    U nas prawo jest dla bogaczy a nie dla normalnych ludzi.

    Jesteś żałosny czlowieczku.
    Ubezpieczenie mieszkania od pożaru, to są grosze, tylko że bardzo wielu ludzi wychodzi z idiotycznego założenia, że akurat ich to nie spotka.
    A potem najlepiej oskarżać wszystkich wokół - tylko nie siebie.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2014 08:02 ~abc

    res~res

    Jaki problem? W Stanach są całe osiedla mobil home i ludzie mieszkają w przyczepach. A ci z artykułu przez 25 lat mogli się dorobić własnego M3, jednak widać woleli darmochę.

    A co będzie jak frank podrożeje i ktoś Ci powie " Jaki problem?" trzeba było brać w złotówkach. Res trochę WRAŻLIWOŚCI.

  • JAA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2014 07:48 ~JAA

    res~res

    Jaki problem? W Stanach są całe osiedla mobil home i ludzie mieszkają w przyczepach. A ci z artykułu przez 25 lat mogli się dorobić własnego M3, jednak widać woleli darmochę.

  • lkjh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2014 05:22 ~lkjh

    o czym wy ludzie piszecie?!
    o jakim ubezpieczeniu?!
    PYTAM SIĘ Z CZEGO MIELI SIĘ UBEZPIECZYĆ?!
    Z NAJNIŻSZEJ KRAJOEJ PENSJI???!!!!
    Z CZEGO MIELI SIĘ DOROBIĆ?!
    Z CZEGO MIELI KUPIĆ SOBIE WŁASNE MIESZKANIE?!!!!
    TO JEST CHORE CO PAŃSTWO I URZĘDASY Z NAMI ROBIĄ!!!!
    Ale spokojnie,mieszkanie w razie pożaru dostałby pewnie ktoś z rodziny walzowej czy innego dupka który jest przy korycie.
    U nas prawo jest dla bogaczy a nie dla normalnych ludzi.

  • kola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2014 21:44 ~kola

    a może tak wywalić 90 % urzędasów, to będziemy mieć fundusze na wsparcie dla poszkodowanych przez los.

  • Gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2014 19:14 ~Gość

    nika~nika

    a może by się tak zacząć ubezpieczać?


    Na początku artykułu jest informacja, że "stracili majątek", czyli było ich...

  • antychamski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2014 15:06 ~antychamski

    O....O oby wam się dom nie spalił a ubezpieczyciel się nie wypiął kruczkami prawnymi...o to się módlcie...
    Pozostało życzyć takiego dobra jakie oni mają..
    I tak Ci ludzie sobie jakoś radzą, trzymajcie się i nie słuchajcie wypowiedzi takiego marginesu społecznego.

  • pomoc aspołeczna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.05.2014 10:32 ~pomoc aspołeczna

    Dam sobie rękę uciać że ten menel z poddasza już dostał kolejne komunalne.
    Bo mu się należy jak psu micha - jak każdemu ochlejowi w Wolsce.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »