Informacje

25.03.2014 15:27 Warszawa zarobiła mniej niż zakładano

Po podwyżce wpływy z biletów
są mniejsze niż zakładano

SERWISY:

- Warszawa zarobiła na biletach komunikacji miejskiej o 88 milionów złotych mniej, niż planowano - informuje Radio RDC. Według rozgłośni, zamiast 848 milionów, wpływy z biletów wyniosły 760 milionów złotych. Informacje o mniejszej liczbie sprzedanych biletów w 2013 r. potwierdza również ZTM.

Radio informuje, że ratusz nie spełnił założeń budżetowych. Zmaleć miała też liczba kupowanych biletów.

- Chytry dwa razy traci i to się sprawdziło w tym przypadku. Gdyby Warszawa miała niższe ceny biletów, więcej osób kupowałoby je i wpływy byłyby wyższe - komentuje radny Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Krajewski.

Bo kodowali na zapas?

Rzecznik ratusza broni jednak urzędu i tłumaczy, że - aby uniknąć droższych biletów - przed podwyżką warszawiacy kodowali karty miejskie na zapas. Twierdzi, że stąd właśnie mniejsza sprzedaż. - Te osoby, które zakodowały sobie 2 bilety 90-cio dniowe, przez 180 dni nie płaciły za bilety w nowej taryfie, stąd spadek – przekonuje Bartosz Milczarczyk.

Do sprawy odniósł się także Zarząd Transportu Miejskiego.

"W 2013 roku spadała liczba sprzedanych biletów. Prawda, ale… Wzrosło jednak zainteresowanie biletami długookresowymi, a na ubiegłoroczną sprzedaż biletów miało wpływ co najmniej kilka czynników" - czytamy w komunikacie ZTM.

Te czynniki to fakt, że w lipcu 2013 roku przestał obowiązywać wspólny bilet na linii wołomińskiej, mniej pasażerów korzystało też z komunikacji przez remont mostu średnicowego. Poza tym wyłączono stacje metra Świętokrzyska i Centrum na czas budowy łącznika I z II linią metra, ZTM podaje również, że wielu warszawiaków przesiadło się na system rowerów miejskich.

90-dniowy popularniejszy

Jednocześnie zarząd twierdzi, że w 2013 roku do kasy miasta wpłynęło ponad 47 mln zł netto więcej niż w 2012 roku.

"Liczna grupa pasażerów skorzystała z możliwości zakupu biletów długookresowych w grudniu 2012 roku, czyli przed wprowadzeniem w życie nowej taryfy biletowej. Sprzedaż biletów 90-dniowych wzrosła o ponad 400 proc." - czytamy w komunikacie.

ZTM podaje również, że w grudniu 2011 roku pasażerowie kupili łącznie 81 979 biletów 90-dniowych, a w grudniu 2012 roku 326 789. Wzrosło więc zainteresowanie biletami długookresowymi. "Od grudnia 2011 roku do listopada 2012 roku sprzedano 1 231 169  biletów 90-dniowych, natomiast w okresie grudzień 2012 roku – listopad 2013 roku – 1 355 801" - podaje ZTM

"Warszawa wcale nie traci"

W sierpniu zeszłego roku Hanna Gronkiewicz-Waltz skomentowała porównanie sprzedaży biletów za okres od stycznia do maja 2012 i 2013 roku. Mówiła, że spadek sprzedaży biletów nastąpił w sposób naturalny, ponieważ podwyżka cen biletów weszła w życie od 1 stycznia - W związku z tym bilety długoterminowe nie były kupowane – mówiła prezydent.

Odniosła się w ten sposób do informacji podanych przez ZTM. Wynikało z nich, że w 2012 roku sprzedano 36 674 295 biletów. Natomiast w 2013 roku, po wprowadzeniu kolejnej podwyżki sprzedaż spadła do 32 565 538 biletów, czyli o ponad 4,1 mln.

Później urzędnicy podali, że dane przekazane przez Zarząd Transportu Miejskiego były błędne. Rzecznik ratusza tłumaczył wtedy, że Warszawa wcale nie traci na podwyżce cen biletów. - Owszem, mniej ich sprzedajemy, ale wpływy do kasy miasta są większe - powiedział w lipcu ubiegłego roku Bartosz Milczarczyk.

>>CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT<<

ZOBACZ ARCHIWALNĄ WYPOWIEDŹ PREZYDENT Z 2013 ROKU:

lata/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • finans

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.03.2014 01:00 finans

    to chyba noramalne, ? ale nie dla niepo(radnych) umyslowo radnychj

  • TRX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.03.2014 09:50 ~TRX

    [cytat_1846770]
    [cytat_1846704]
    Ja od tego sezonu też definitywnie przesiadłem się na rower. Tylko w wyjątkowych sytuacjach będę kupował bilet (jednorazowy).
    Z innej beczki - ostatnio jechałem autobusem linii 504 i od centralnego zamelinowało się dwóch śmierdzących i pijanych trolli. Drugie pół autobusu prawie puste, wszyscy z przodu. Do czego piję? Jeśli mam płacić za taki komfort przejazdu klimatyzowanym autobusem w którym otwarcie okna nie do końca jest sprawą prostą to wolę wziąć sprawy w swoje nogi.
    Pozdro dla rowerzystów

  • SENS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.03.2014 07:43 ~SENS

    czerwony pomidor~czerwony pomidor

    Dokładnie ~Kracho - w tej chwili bardziej opłaca się zakupić benzynę i podróżować samochodem. Koszt podobny do biletów ZTM, a komfort nieporównywalnie większy. Oto do czego doprowadziła podwyżka. Większe korki, większa emisja spalin i jeśli wierzyć powyższym informacjom - mniejszy zarobek dla miasta. Gdzie sens?

    Ponad połowa ceny litra benzyny to podatki, w 2013r ze sprzedaży paliwa wpłynęły do budżetu dziesiątki miliardów zł, korki zwiększają spalanie, spalanie zwiększa wpływy.

  • MrZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 23:02 ~MrZ

    Kto normalny kupi bilet, gdy nagle podróż samochodem kosztuje tyle samo lub mniej, a komfort jest wielokrotnie większy?
    Już od dawna przemieszczałem się głównie rowerem lub samochodem, a obecnie komunikacja miejska jest dla mnie ostatecznością - zależnie od pogody i czasu wybieram rower, motocykl lub samochód - cenię sobie niezależność, wygodę i oszczędność.

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 20:24 ~Olo

    Ja niemal wszędzie jeżdżę po Warszawie rowerem. Za darmo, mega szybko, zdrowo, przyjemnie. Dla mnie to kosmos, że ludzi wolą się tłuc autobusami czy komunikacją. No chyba, że są to szczurki korporacyjne i muszą być pod krawatem codziennie w pracy, wtedy mogę tylko współczuć.

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 20:22 ~Olo


    Otóz To.
    To jest cała Prawda.
    g87os2~g87os2

    Nie było żadnej podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej a wręcz odwrotnie, Rada Warszawy zrobiła prezent dla pasażerów ponieważ nastąpiła wyraźna obniżka cen przejazdów.
    Na jednym bilecie można jeździć conajmniej dwoma środkami lokomocji.
    Ponadto Rada Warszawy rozszerzyła uprawnienia do przejazdów ulgowych i bezpłatnych.
    Za to pracownikom kominkacji miejskiej i ich rodzinom Rada Warszawy odebrała prawo bezpłatnych przejazdów środkami komunuikacji miejskiej.
    Dlatego nie ma się czemu dziwić, że spadły wpływy pieniężne ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej.
    A ponieważ podnosi się larum o spadku wpływów to można oczekiwać w niedługim czasie faktycznej podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. Już Rada Warszawy się o to postara.

    popieracz tej wypowiedzi~popieracz tej wypowiedzi




    HGW, daj spokój, ludzie umieją liczyć, nie nabierzesz nikogo. Podwyżka jest co roku, a to o czym piszesz to są zmiany kosmetyczne, nie mające większego wpływu na ilość sprzedanych biletów i ich ceny.

  • Eni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 20:03 ~Eni

    Ja wróciłam do samochodu :) Jest taniej niż bilet :D

  • qba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 19:56 ~qba

    WAW~WAW

    Ja sobie kupiłem skuter i mam parkowanie za free w płatnej strefie:):)


    Ja również kupiłem skuter. Niezależnie od warunków na drodze - 20 min. do pracy (tramwajem 45 min.).

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 19:45 ~Olo

    Marco~Marco

    ad 14:30 ~klki . to moze jak oczekujesz standardu jak w krajach zachodnich, to zaczniesz i tyle samo placic? Bilet pojedynczy w Londynie 2,70 funta,w Niemczech 2,20 euro, w Paryzy prawie 2 euro...


    Jak będą zarobki taki jak w Polsce to z przyjemnościa takie ceny zapłacę...

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2014 19:44 ~Olo

    Mag~Mag

    Czym będą bilety droższe tym mniej ludzi bedzie je kupować - tym samym większość zacznie jeździć na gape!!! Wszystko rośnie,a pensje stoją lub maleją...z czegoś trzeba zrezygnować,by przeżyć!!! Ci "rządzący" nie wiedzą o czym my mowimy!!! Niech przez 3miesiące, wyżyją za najniższą krajową!!! Każdy chce zyc GODNIE!!!! to znaczy...normalnie opłaci mieszkanie, kupi jedzenie, raz w miesiącu pójdzie do kina/teatru/restauracji, raz w roku wyjedzie na wakacje...3tys to powinna być płaca minimalna!!!! Ludzie w pewnym momencie powiedzą "DOSYĆ" i zacznie się rzeź...

    (a zaczęło się od biletów :-))


    Wprowadź 3tys. płacy minimalnej to dopiero zobaczysz co to znaczy bezrobocie przy takiej wysokości podatków wprowadzonych głównie za Tuska, ignorantko od Ikonowicza...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »