Informacje

30.03.2011 18:39 absurd na uw

Po co studentowi biblioteka?

SERWISY:

Studenci Uniwersytetu Warszawskiego skarżą się na działania władz uczelni. - Po cięciach, jakie dotknęły Instytut Historii Sztuki, biblioteka stała się w praktyce niedostępna. Na wypożyczenie książki trzeba poświęcić dwa dni - pisze na Kontakt24 Jud.


Co na to władze uczelni?

- Faktycznie musieliśmy zwolnić jednego pracownika, a to wiąże się z ograniczeniem dostępu do biblioteki. Staramy się rozwiązać ten problem szukając kogoś na miejsce tej osoby, ale może to potrwać - tłumaczy w rozmowie z tvnwarszawa.pl Anna Korzekwa, rzeczniczka UW.

mjc/ran

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Lisa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.04.2011 20:18 ~Lisa

    A ja studiuję historię sztuki w tymże Instytucie. ''Student powienien sobie poradzić''- jasne, że mogę sobie poradzić, potrzebując książki o manieryzmie w Antwerpii, za jedyne 45 euro mogę ją sobie sprowadzić z zagranicznej księgarni. Pozdrawiam.

  • Dandys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 01.04.2011 08:20 ~Dandys

    @vatar

    czyżby odezwał się sprzątający kible absolwent prawa albo innego przyszłościowego kierunku?

  • shchenior

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 20:48 ~shchenior

    ~vatar
    Najlepiej zamknąć połowę kierunków w Polsce, bo po nich "nie ma pracy". W ogóle najlepiej położyć się plackiem i czekać na pracę :P

  • justyna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 16:04 ~justyna

    czyli najpierw zwolnili, a teraz szukają kogoś na miejsce zwolnionej osoby...

  • vatar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 11:45 ~vatar

    Proponuję zamknąć instytut historii sztuki - przecież wszyscy absolwenci zasilą kadrę kawiarni, restauracji i firm sprzątających. Jak dla mnie inwestowanie w tej instytut to wyrzucanie pięniędzy. Dziękuję za uwagę.

  • Jud

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 11:05 ~Jud

    I jeszcze a propos googledocs - wbrew pozorom nie mają oni tam wszystkich książek na świecie :) Korzystałam z tego źrodła przy pisaniu pracy magisterskiej na filologii angielskiej i znalazłam wiele ciekawych prac. Teraz piszę pracę zaliczeniową z polskiego malarstwa i googledocs zaproponowało mi same okładki. Okładki książek, które są tylko w bibliotece IHS:)
    Zastanów się więc, zanim kogoś skrytykujesz za nieporadność.

  • Jud

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 11:02 ~Jud

    Jeśli chodzi o korzystanie z BUWu - muszę Cię zmartwić. Cały księgozbiór został przeniesiony kilka lat temu właśnie do biblioteki IHS i właściwie do BUWu nie ma po co jeździć - tak, ja niezaradny i głupiutki student jakoś znalazłam drogę. Po drugie, nie jestem nieopierzonym, świeżo upieczonym studentem, tylko osobą, która ukończyła już jeden wydział i pracuje zawodowo od kilku lat.
    Nie rozumiem takiego podejścia - to tak, jakby usprawiedliwiać absurdy i sytuację, że niby musi być ciężko, bo inaczej student będzie niezaradny i życia się nie nauczy. A niech spędza godziny w korkach!

  • emes

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 10:56 ~emes

    Bibliotek uprawnionych do otrzymywania egzemplarza obowiązkowego jest 15, z czego dwie powinny dostawać po 2 egzemplarze. Przesadą jest więc pisanie o przeszło 30 wysyłanych egzemplarzach, do których zobowiązuje ustawa, skoro z prostego rachunku wychodzi 17.
    Ewentualne egzemplarze regionalne też nie dają takiej ilości.

  • absolwent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 09:32 ~absolwent

    ~nie_finans...
    Bardzo masz ciekawe podejście, ale strasznie głupie i ignoranckie. Po 1. w BN nie ma wszystkich książek, to że istnieje egzemplarz obowiązkowy, większości wydawców nie obchodzi bo musieliby wysyłać ponad 30 egzemplarzy każdego tytułu do różnych bibliotek, nie opłaca im się to, a nikomu też się nie opłaca ich za to ścigać, nie mówiąc o tym, że nawet w BN nie byłoby rąk do pracy, gdyby wszyscy przysyłali. Kolejna rzecz, w zbiorach bibliotek wydziałowych/ instytutowych są nie tylko książki, ale można tam również uzyskać dostęp do prac licencjackich i mgr, nigdzie indziej ich nie obejrzysz, nie wspominając o książkach starszych, które też ciężko gdziekolwiek dostać, a na takim kierunku jak Historia Sztuki na pewno są potrzebne.
    A jeśli chodzi o google docs, robienie zdjęć itp. OK mogą to zrobić, zgadzam się. Nie zmienia o jednak faktu, że to uczelnia powinna im zapewnić do tego dostęp, a nie sami mają kombinować. Tutaj nie chodzi o lenistwo i malkotenctwo studentów, bo nie ma to wpływu na to że uczelnie nie potrafią przygotować programu studiów, który praktycznie przygotował by studenta do rozpoczęcia pracy w zawodzie.
    Irytują mnie tacy ludzie jak Ty, którzą myślą, że wiedzą lepiej, a gadają jakby nigdy na studiach nie byli...

  • OLO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2011 09:22 ~OLO

    BEZ PRZESADY.STUDENT JEST TAKĄ SPRYTNĄ BESTIĄ ŻE BEZ PROBLEMU WINIEN SOBIE PORADZIĆ Z TYM PROBLEMEM.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »