Informacje

21.03.2018 08:42 PALUCH

Po co autobus
w schronisku dla psów?

SERWISY:

Latami woził pasażerów, teraz korzystać będą z niego... psy. Miejskie Zakłady Autobusowe oddały schronisku wycofany z użycia autobus. Pojazd nie będzie kursował, a jedynie otwierał i zamykał drzwi. W jakim celu? Zagadkę rozwiąże Łukasz Wieczorek, reporter programu Polska i Świat TVN24.

Zagadka nie okazała się trudna. - Autobus będzie służył do celów szkoleniowych. Uczyć ich podstawowych kompetencji, które powinien mieć każdy pies żyjący w mieście - tłumaczy Patrycja Jarosz ze schroniska na Paluchu.

Pies, po wyjściu ze schroniska z nowym właścicielem, napotyka sytuacje, z którymi dawno nie miał do czynienia. Albo w ogóle. Wiele czworonogów nigdy na przykład nie jechało autobusem.

Jak reagują? - Jeżeli ktoś boi się pająków i nagle ląduje w pomieszczeniu, gdzie są same pająki, i musi sobie z tym poradzić, to mniej więcej jest taki stres - tłumaczy behawiorystka zwierzęca, Jolanta Łapińska.

Coś nowego

Reporter TVN24 sprawdził jak z wejściem do autobusu poradzi sobie pies Pingu. Jak się okazało, dla zwierzaka nawet podejście do autobusu okazało się trudnym doświadczeniem. Dla psa wielka kolorowa blacha, to coś nowego, dziwnego, coś, co wydaje się niebezpieczne.

- One się panicznie boją, bo muszą wejść do góry. Autobus stoi ponad ziemią. Czyli jest przestrzeń, która dzieli od gruntu po którym oni stąpają. Poza tym buja się - tłumaczy Henryk Strzelczyk, dyrektor Schroniska na Paluchu.

- Dźwięk tych zamykanych drzwi, to charakterystyczne syczenie, drżąca podłoga, odgłosy silnika, nad radzeniem sobie z takimi problemami, radzeniem w takich warunkach będziemy z psami pracować - dodaje Jarosz.

A takie warunki, to prawdziwy autobus i obok prawdziwy przystanek. Ma być tak, jakby było naprawdę.

- Najpierw ćwiczymy, kiedy silnik jest wyłączony, kiedy w ogóle nie ma w nim ludzi i nie ma żadnych czynników rozpraszających, stresujących. Jak taki pies opanuje wsiadanie do takiego pustego autobusu, potem ćwiczymy z włączonym silnikiem, potem zamyka się i otwiera drzwi, i stopniowo się tę sytuację utrudnia - wyjaśnia Łapińska.

"Boi się i ucieka"

W tej chwili w warszawskim schronisku jest ponad 700 psów, niektóre od kilkunastu lat. Tu wszyscy liczą, że po takim szkoleniu, łatwiej im będzie podróżować z nowym panem. Dziś zdarza się, że adopcja kończy się ucieczką. 

- Często pytamy, jak do tego doszło. [Dowiadujemy się], że miało to miejsce na przystanku tramwajowym, na przystanku autobusowym, kiedy podjeżdża komunikacja miejska, otwierają się drzwi, dla psa to jest nowa sytuacja, boi się i ucieka - podsumowuje dyrektor schroniska.

Pingu na oswojenie z autobusem potrzebował kilku minut. Część psów nie miała odwagi zbliżyć się nawet do drzwi, ale to dopiero pierwsze... koty za płoty.

Łukasz Wieczorek "Polska i Świat TVN24"

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 19:26 ~Nick

    Piotr~Piotr

    Postój pojazdu z włączonym silnikiem jest zabroniony. Ucząc psy łamiecie prawo i trujecie wszystkich wokól.
    Poza tym stawianie sprawnego autobusu, o którym w niejednym polskim mieście marzą by po nim jeździł lub woził dzieci do szkoły to już wyjątkowe marnotrawstwo.
    Taki sam cel można osiągnąć stawiając karoserię z drzwiami i puszczając hałas z głośników.

    A włączony agregat prądotwórczy to też musi się poruszać? Może się okazać że ten kawałek złomu w myśl PoRD nie jest pojazdem.

  • Aleksandra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 23:18 ~Aleksandra

    Świetna inicjatywa! Nie rozumiem ludzi, którzy żałują autobusu ofiarowanego na cele szkoleniowe dla psów. To ludzie zgotowali tym psom schroniskowy los, więc teraz niech ludzie pomogą im wrócić do normalności i zapoznać się z życiem za kratami. Trochę empatii w stosunku do naszych braci mniejszych.

  • Mamoń

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 23:03 ~Mamoń

    Piotr~Piotr

    Postój pojazdu z włączonym silnikiem jest zabroniony. Ucząc psy łamiecie prawo i trujecie wszystkich wokól.
    Poza tym stawianie sprawnego autobusu, o którym w niejednym polskim mieście marzą by po nim jeździł lub woził dzieci do szkoły to już wyjątkowe marnotrawstwo.
    Taki sam cel można osiągnąć stawiając karoserię z drzwiami i puszczając hałas z głośników.

    Jeśli autobus ma uszkodzenia wykraczające poza granice opłacalnej naprawy, to jest złomowany.
    W tym akurat przypadku wystarczy, że działa silnik i otwieranie drzwi. Reszta systemów może być niesprawna. I zapewne do schroniska trafił autobus z rozwaloną skrzynią biegów lub innym defektem dyskwalifikującym go z normalnej eksploatacji, bo nikt normalny nie oddałby na tego typu cel sprawnego, lub dającego się doprowadzić do sprawności w rozsądnej cenie, pojazdu.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 22:12 ~Piękny Roman



    nemesis~nemesis

    kto za te bzdury płaci?
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Nie Ty, więc zajmij się swoją piaskownicą.
    nemesis~nemesis

    schronisko ma pieniądze z moich podatków

    To leć i im zabierz, tylko kapciów po drodze nie pogub.

  • koniu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 21:33 ~koniu

    W planach "Palucha" jest też budowa centrum handlowego by pies umiał się zachować jak właściciele zostawią go przed wejściem i pójdą na zakupy.

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 21:06 ~Toms



    nemesis~nemesis

    kto za te bzdury płaci?
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Nie Ty, więc zajmij się swoją piaskownicą.
    nemesis~nemesis

    schronisko ma pieniądze z moich podatków


    Zatem wolisz płacić na autobus czy na wciąż rosnące ilości karmy dla psów których przybywać będzie w schronisku?
    A zapewniam Cię że przerażony pies potrafi zrywając się do ucieczki wyrwać smycz z ręki.

  • Mamoń

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 15:18 ~Mamoń

    nemesis~nemesis

    kto za te bzdury płaci?

    Pan płaci... Pani płaci... My płacimy... To są nasze pieniądze, proszę pana...

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 14:14 ~nemesis


    nemesis~nemesis

    kto za te bzdury płaci?
    Piękny Roman~Piękny Roman

    Nie Ty, więc zajmij się swoją piaskownicą.

    schronisko ma pieniądze z moich podatków

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 13:21 ~Piotr

    Postój pojazdu z włączonym silnikiem jest zabroniony. Ucząc psy łamiecie prawo i trujecie wszystkich wokól.
    Poza tym stawianie sprawnego autobusu, o którym w niejednym polskim mieście marzą by po nim jeździł lub woził dzieci do szkoły to już wyjątkowe marnotrawstwo.
    Taki sam cel można osiągnąć stawiając karoserię z drzwiami i puszczając hałas z głośników.

  • mokebe z senegalu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2018 13:19 ~mokebe z senegalu

    Autobus stoi, a OC trzeba płacić

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »