Informacje

06.07.2015 06:46 MASA KRYTYCZNA OD 1998 ROKU DO DZIŚ

Po 17 latach masa zniknie z Warszawy? Rowerzyści nie wykluczają, ale stawiają warunki

SERWISY:

Lipcowa Warszawska Masa Krytyczna może być ostatnią w takiej postaci, w jakiej funkcjonowała przez 17 lat. Rowerzyści zastanawiają się nad zmianą formuły swoich protestów. Jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową wiele udało się już zrobić - przyznają.

Infrastruktura rowerowa w Warszawie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Z perspektywy codziennego narzekania na jej braki łatwo zapomnieć o tym, jak wielkie zmiany się jednak dokonały - świetnie widać to w materiale "Faktów" z kwietnia 1998 roku.

>> ZOBACZ ARCHIWALNY MATERIAŁ <<

"Warszawa to nie wieś"

To właśnie wtedy rowerzyści spotkali się na placu Zamkowym po raz pierwszy. Nikt nie nazywał tego jeszcze masą krytyczną, ale przekaz był ten sam - cykliści domagali się, by ratusz zauważył ich potrzeby. Ze Starego Miasta przejechali na Świętokrzyską, gdzie - na szerokim, lecz na co dzień niemal całkowicie zastawionym samochodami chodniku - wymalowali nielegalną ścieżkę rowerową.

- Chcemy, żeby miasto podjęło z nami współzawodnictwo i mamy nadzieję, że wygra - mówił wtedy jeden z organizatorów.

Uczestnicy happeningu zapowiedzieli: jeśli w ciągu miesiąca drogowcy nie wytyczą 500 metrów ścieżek, rowerzyści zablokują jedno z warszawskich rond, przez kilka godzin jeżdżąc w kółko. Odpowiedź była zdecydowana: ścieżkę błyskawicznie usunięto, a ówczesny rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich Marek Woś zapisał się w historii słynnymi słowami: "Warszawa to nie wieś, by po niej rowerem jeździć".

I tak w maju 1998 roku narodziła się Warszawska Masa Krytyczna - wzorem cyklistów z San Francisco, warszawiacy w każdy ostatni piątek miesiąca ruszali na wspólny objazd miasta. W czerwcu 2002 roku słoneczna pogoda ściągnęła większy niż zwykle tłum. Peleton zablokował centrum miasta, co skończyło się ostrą interwencją policji. Efektem było porozumienie WKM z ratuszem - od tego czasu przejazdy są legalne, odbywają się po uzgodnionej wcześniej trasie i w eskorcie policji.

"Wszystko w rękach miasta"

Od tego czasu sporo się też zmieniło - słowa takie rzucone wtedy przez Marka Wosia, nie przeszłyby dziś przez gardło żadnemu miejskiemu urzędnikowi. Stolica nie tylko nie patrzy na rowery, jak na coś "wiejskiego", ale dorobiła się własnego, największego w kraju systemu rowerów miejskich. Szefem ZDM jest Łukasz Puchalski, który błyskawiczny awans w strukturach ratusza wypracował sobie jako pełnomocnik do spraw rowerzystów.

Równie wymowne są zmiany w miejscach z materiału "Faktów Warszawa" - na placu Zamkowym nie tylko nie parkują już samochody, ale nie ma tam w ogóle jezdni, a Świętokrzyska została zwężona. I – to najlepsza puenta - dokładnie tam, gdzie malowali ją rowerzyści, dziś jest wygodna asfaltowa droga dla rowerów.

Czy to oznacza, że masa krytyczna odniosła sukces i - jak pisał niedawno nasz redakcyjny kolega Karol Kobos - nie spełnia już swojej roli? Czy jej czas dobiega końca? Na zawieszenie comiesięcznych przejazdów zdecydowali się niedawno rowerzyści z Krakowa. I to na kredyt - po tym, jak mieszkańcy miasta w referendum opowiedzieli się za budową dróg dla rowerów postanowili dać miastu czas na realizację tego postulatu.

O tym, że Warszawa zmienia się w oczach mówił niedawno Rafał Muszczynko, wieloletni działacz Warszawskiej Masy Krytycznej. Dziś przyznaje, że nawet wśród organizatorów masy trwa dyskusja o tym, czy nie zmienić formuły przejazdów. I dodaje, że lipcowa masa może być jedną z ostatnich w takiej postaci, jak przez ostatnich 17 lat. Ale warszawscy rowerzyści stawiają miastu konkretny warunek. - Wciąż czekamy na pierwszą, w pełni sprawną drogę rowerową do przejechania przez ścisłe centrum. A najlepiej dwie, ze wschodu na zachód i z północy na południe - zastrzega. I dodaje, że budowa takich połączeń byłaby ruchem, który przekonałby protestujących do zaprzestania comiesięcznych przejazdów.

ZOBACZ CAŁY MATERIAŁ FAKTÓW Z 1998 ROKU:

 

ep/r/lulu

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Steffi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 23:56 ~Steffi

    Wystarczy pojechać na jeden dzień do Berlina, Paryża, a nawet Londynu (choć tam mało inwestuje się w infrastrukturę stricte rowerową, a więcej w uspokojenie ruchu samochodowego) i zobaczyć jakim cywilizacyjnym zadupiem jesteśmy. Zresztą nie tylko jeśli chodzi o pasy rowerowe.

    Co nie znaczy że masa nie mogłaby np. przenieść się na sobotę jeśli spełnione zostaną jakieś podstawowe warunki. Chociażby
    wspomniane usprawnienie ruchu rowerowego przez centrum i nawet sama zapowiedź poprawy bubli w infrastrukturze.

  • juki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 16:48 ~juki

    A często z lekarzem musisz rozmawiać? I do wszystkich zaleceń się stosujesz?
    Widać że chyba tak, jeśli pozwolił ci korzystać z kompa :)


    Lekarz kazał przytakiwać na twoje problemy...



    Literówka - W jest blisko S na klawiaturze jak wiesz dżery

    Chyba Kampinoska, geniuszu.

    Chyba Puszcza Kampinowska słoiku
    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    dżony~dżony


    dżery~dżery


    dżony~dżony


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Nie opowiadaj farmazonów. Najpierw próbujesz obrazić nazywając nieznanego sobie internautę słoikiem (bo nie przemawia przez ciebie miłość bliźniego, prawda dobry bracie?), a potem głupawo tłumaczysz się jak smarkacz przyłapany z papierosem w toalecie. Masz braki w edukacji, ale możesz je nadrobić, tylko musisz się bardzo starać.
    dżony~dżony



  • gert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 16:42 ~gert

    prog~prog

    Tylko dlaczego nie umiemy pozbyć się krawężników na ścieżkach. Niby ok ale tu 3 cm różnicy tam jakiś rowek na wodę, sprawia że nie da się po tych ścieżkach jeździć. Samochód ma idealnie nie ma takich uskoków a dla rowera jakoś nie da się zrobić smufów.


    Samochodom robią krawężniki i to z premedytacją. Nazywają je progami zwalniającymi. Rowerzyści niech więc nie płaczą, lecz się dostosują i zwolnią :)

  • Maciek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 16:40 ~Maciek

    Ścieżki bardzo prosze tylko jeździjcie po nich! Na Goworka jest konta pas a i tak jeżdzą po ulicy i chodnikach! Takich przypadków znam więcej wiec po co nam ścieżki jak nikt po nich nie jeździ. Jedź na ścieżce a nie po ulicy w kontakcie z samochodem nie masz szans! Fizyki nie oszukasz!

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 15:21 ~szakal


    Dreptak Warszawski~Dreptak Warszawski

    W latach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy po Warszawie jeździło mniej niż cztery tysiące samochodów osobowych, ówcześni planiści , architekci-wizjonerzy, planowali śmiały rozwój tras komunikacyjnych. Między innymi SZEŚCIOPASMOWĄ trasę szybkiego ruchu z Warszawy w stronę Piaseczna. Kto jeździ w tym rejonie, wie o czym mówię. Kompletna blokada Puławskiej w godzinach szczytu. Ile dalibyśmy teraz, aby trasa taka powstała…
    Jeżeli teraz pojawiają się głosy, żeby zwężać ulice, ograniczać rozwój tras komunikacyjnych; jeżeli takie poglądy wyraża chłopaczek w krótkich spodenkach na stanowisku dyrektora instytucji odpowiedzialnej za drogi w mieście, to znaczy że cofamy się do czasów dymarek i furmanek. A cofają nas ludzie zacofani.
    Dreptak Warszawski

    gość~gość


    1. To, że planiści-wizjonerzy wymyślili coś 90 lat temu nie oznacza automatycznie, że mieli rację.

    2. Droga z Wawy do Piaseczna 90 lat temu była drogą POZA miastem, teraz jest drogą PRZEZ miasto.

    3. Za powstanie autosrady z Wawy do Piaseczna nie dalibyśmy złamanego grosza.
    Już lepiej by pociągnąć metro pod lasem Kabackim do Piaseczna, albo wzdłuż Puławską puścić metrobus.

    @gość, nie ośmieszaj się na forum. Puławska w stronę Piaseczna permanentnie zakorkowana, a tobie metrobusy jeszcze w głowie? Ciekawe, którędy miałyby się poruszać? Korytarzem powietrznym? Wiesz facet, przyjedź kiedyś do Warszawy, to zobaczysz jak tu ładnie. I poczytaj sobie coś na temat tego miasta, zanim zaczniesz powtarzać zasłyszane w piaskownicy rewelacje.

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 15:09 ~art


    Lekarz kazał przytakiwać na twoje problemy...



    Literówka - W jest blisko S na klawiaturze jak wiesz dżery

    Chyba Kampinoska, geniuszu.

    Chyba Puszcza Kampinowska słoiku
    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Warszawa to miasto, w którym ludzie PRACUJĄ. Nie tylko spacerują po deptakach. W Śródmieściu i w innych dzielnicach są różne instytucje, do których trzeba dojechać, załatwić sprawy. Są sklepy, restauracje, teatry. Zatem odpuśćcie sobie kochani teksty w rodzaju „zamknąć miasto dla samochodów”. Nie cofniemy się przecież do czasów gdy po ulicach krążyły dorożki i lektyki. A na lubiących ciszę i spokój, bez samochodów, czeka Puszcza Białowieska.
    dżony~dżony


    dżery~dżery


    dżony~dżony


    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Nie opowiadaj farmazonów. Najpierw próbujesz obrazić nazywając nieznanego sobie internautę słoikiem (bo nie przemawia przez ciebie miłość bliźniego, prawda dobry bracie?), a potem głupawo tłumaczysz się jak smarkacz przyłapany z papierosem w toalecie. Masz braki w edukacji, ale możesz je nadrobić, tylko musisz się bardzo starać.
    dżony~dżony



    Lecz się, lecz.

  • prog

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 14:54 ~prog

    Tylko dlaczego nie umiemy pozbyć się krawężników na ścieżkach. Niby ok ale tu 3 cm różnicy tam jakiś rowek na wodę, sprawia że nie da się po tych ścieżkach jeździć. Samochód ma idealnie nie ma takich uskoków a dla rowera jakoś nie da się zrobić smufów.

  • mlody

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 14:54 ~mlody


    mariuszz~mariuszz

    Ppacuje ciężej - kup samochód :))
    SB1982~SB1982

    Haha, nie dziala tak to - to w twoim idealnym swiecie kazdy ciezko pracuje, ma samochod i jezdzi nim po Warszawie codziennie? Wyobrazasz sobie ruch, smrod i spaliny?? Chyba zarty, w miastach jak Londyn, Berlin, Paryz jest na odwrot, ludzie przesiadaja sie w infrastruktujre miejska - i w to sie inwestuje, czy to metro, autobusy, tramwaje czy bezpieczne scierzki rowerowe. Nikt w Londynie do centrum nie jezdzi samochodem, chyba ze taksowka/limuzyna. A w Warszawie samochod uwaza sie za jakis cel czy obowiazek!

    Gdyby u nas komunikacja miejska była jak w Londynie, Paryzu czy Berlinie to zapewniam , ze większość ludzi by się do niej przesiadla. A poki co mamy jakies ogryzki czegoś tam z ciągłą zmianą rozkładów bo wakacje, remont, protest, pielgrzymka itd ...

  • vvvvvv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 14:43 ~vvvvvv

    weeeee~weeeee

    Dobre :D)))), zmienią formułę :)))), czyli, że zniknie blokowanie Warszawy w każdy ostatni piątek miesiąca tylko nazwa się zmieni. Traci się bowiem poparcie społeczne to trzeba teraz odświeżyć swój wizerunek.

    Po prostu przeniosą, na poniedziałek rano :)

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2015 14:16 kubat

    Rodzi się pytanie: czemu nasz Policja pęka przed tą "masą kretyńską". Gdyby tak zachowywali się kierowcy samochodów, zapewne posypały by się mandaty że cho, cho. Kiedy wreszcie policja zacznie traktować bicyklistów jako normalnych uczestników ruchy, których jego przepisy też obowiązują???

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »