Informacje

17.03.2013 07:44 gasili z podnośników i biurowca

Płonęła kamienica na Pradze. Duża akcja straży

SERWISY:


Poddasze i dach w kamienicy przy ulicy Brzeskiej 5 na Pradze spłonęły w sobotę wieczorem. Z ogniem walczyło kilkanaście zastępów straży pożarnej. Nie ma informacji o poszkodowanych. Setka osób została ewakuowanych. Informację o zdarzeniu dostaliśmy na Kontakt 24.

Ogień pojawił się na poddaszu. Pożar objął górną część 6-kondygnacyjnego budynku, nie przeniósł się na okoliczne kamienice.

Ogień gasiło kilkanaście zastępów straży pożarnej.

- Wokół budynku ustawione są trzy podnośniki, z których gaszą ogień – mówił reporter tvnwarszawa.pl Dawid Krysztofiński. Strażacy byli też na dachu sąsiedniego biurowca.

Całonocne dogaszanie

- Pożar jest zlokalizowany. Dogaszamy ogień. Akcja gaśnicza potrwa jeszcze kilka najbliższych godzin - poinformował o godzinie 23.00 Michał Konopka ze straży pożarnej. Strażacy zakończyli pracę przy dogaszaniu około godz. 3.00.

Budynek był częściowo zamieszkany. - Na niższych kondygnacjach kilka lokali było zajętych - mówił Konopka. Wcześniej strażacy i stołeczna policja informowali o tym, że budynek jest niezamieszkany.

Na miejsce przyjechały również ekipy policjne, która zabezpieczały akcję gaśniczą, oraz karetka pogotowia ratunkowego.


Ewakuacja mieszkańców

Jak podała straż, ewakuowano ok. 100 osób. Ewakuacja objęła też trzy przyległe budynki. Dla mieszkańców podstawione zostały dwa autobusy, w których mogli się ogrzać. - Ewakuowani mieszkańcy stoją wokół płonącego budynku. Wielu z nich trzyma swoje zwierzęta - relacjonował w sobotę wieczorem Dawid Krysztofiński.

- Rano mieszkańcy przyległych kamienic mogli wrócić do swoich mieszkań. Lokatorzy kamienicy, która płonęła pozostali u rodzin lub w Ośrodku Sportu i Rekreacji, ponieważ inspektor nadzoru budowlanego wydał zakaz wstępu do lokali. Wkrótce oceni stan stropów – wyjaśniał w niedzielę po godz. 7.30 kpt. Artur Laudy ze straży pożarnej. Jak dodał, użytkowane mieszkania z dolnych kondygnacji zbytnio nie ucierpiały - ogień nie dotarł do nich wcale, a woda tylko w niewielkich ilościach.

- Do budynku wpuszczani są pojednyczno mieszkańcy, którzy zabierają najpotrzebniejsze rzeczy. Teren zabezpiecza policja - dodał reporter tvnwarszawa.pl.

Biegły zbada przyczyny

Przyczyny pożaru nie są na razie znane. - Zbada je biegły z zakresu pożarnictwa, którego powoła prokurator – podał kom. Robert Szumiata ze stołecznej policji.

Więcej zdjęć na portalu Kontakt 24

 


wp/b/mz/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • oskard

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2013 16:09 ~oskard

    Dokładnie tak jest. Może i to trąci trochę "teorią spiskową", ale każdy chyba przyzna - bardzo wiarygodną. Zwłaszcza, że najczęściej płoną domy już w połowie wysiedlone - zauważyłem w tej oficynie na parterze i I piętrze dwa zamurowane mieszkania, od strony I podwórka. 2 ostatnie piętra - prawie całkiem puste, bo "nie nadawały się do eksploatacji" po innym, wcześniejszym pożarze. Pożarze, który "niestety" nie wywalił wszystkich na bruk... no to trzeba było zrobić poprawiny!!;)
    Teraz się już udało - cały będzie pusty. Super:)
    Tylko co z resztą... od frontu i w oficynach bocznych troche jeszcze mieszka tej "hołoty", praskiej patologii... ech, co za ludzie, okupują, nie dają się wysiudać do baraków, w których zimą jest przecież niesamowicie przytulnie, a oni nie chcą!!:[
    ... no to będą drugie poprawiny:D
    Według mnie można się spodziewać kolejnego pożaru, i to nie tylko tam. We wszystkich domach na których miasto chce zbić kase, sprzedając je już puste, developerowi. Może i ich nie rozwali, bo w rejestrze, ale na rewitalizacji i przekształceniu w biura, lub drogie apartamenty, zbije niezłą sumę. A wiadomo, że dom z lokatorami których dopiero trzeba wysiedlić, jest mniej wart na rynku. Więc trzeba ich wykurzyć, nie chcą po dobroci zostawić całego dorobku, to im się pomoże - nie ma dorobku, bo albo spalony, albo zalany - to nic człowieka w takiej ruinie nie trzyma. Dobytek nic nie wart, a przemoczone stropy mogą runąć w każdej chwili... To najskuteczniejszy sposób na pozbycie się lokatorów - właśnie nie podpalanie piwnic, tylko dachu. Prosty, łatwy... i jakże skuteczny!
    (C.D. w poście wcześniejszym)

  • oskard

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2013 16:04 ~oskard

    C.D.:
    Mieszkańcy mojej ojczystej dzielnicy, krajanie - uważajcie, pilnujcie tych domów jak oka w głowie, bo to nie tylko cały wasz dobytek, wszystko co macie najcenniejsze, ale i to co najcenniejszego zostało temu miastu, które jak wiadomo miało zniknąć z powierzchni ziemi, najpierw na życzenie Gitliera, a potem władz komunistycznych, które pod przykrywką "likwidacji siedliska patologii" chcieli przede wszystkim pozbyć się ludzi niezależnie myślących, wiedzących co to Katyń, i kto zadał Polsce nóż w plecy, kilka tygodni po inwazji szwabskiej. Trzeba było rozgromić to "sanacyjne towarzystwo", rozsiedlając m.in. po całej Warszawie, mieszając ich z napływowymi, albo mieszkańcami zupełnie odległych dzielnic, żeby rozbić ferajnę.
    Niedawno jechałem autobusem 138, i w okolicach Rzymowskiego wsiadła by podjechać ze 3 przystanki starsza pani. Po rozmowie która się nawiązała, okazało się, że mieszkała w "Bristolu" Klatczyńskich na Siedleckiej!! A potem, jak bristol rozwalali,
    dostała przydział na Służewcu. Podobnie wyglądały historie bohaterów filmu "róg Brzeskiej i Capri", których też przewożono za Wisłę, na Stegny i inne dalekie od Pragi osiedla.
    Teraz jeszcze gorzej... nima przydziału, radź se sam. Albo u rodziny, albo do baraków, albo... choćby pod most, kogo to obchodzi. Nie ma troski o losy pogorzelców, jest kapitalizm!! Lokator jest żeby płacić, żeby na nim zarobić...

  • MieszkaniecSzmulek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2013 10:20 ~MieszkaniecSzmulek

    Sory za błędy - emocje :)

    MieszkaniecSzmulek~MieszkaniecSzmulek

    Ciągle płoną jakieś kamienice na Pradze Płn. Moim zdaniem zdecydowanie są to developerzy lub inne tym podobne jednostki chcące wykurzyć mieszkańców z mieszkań komunalnych. Powinno się z tym coś zrobić. Obecnie tereny te robią się cenne ze względu na budujące się metro itp. Administracje ciągle robią problemy mieszkańcom, którzy płacą regularnie za czynsz, a ci którzy mają 10 000 zł długu są niewidzialni. Aby wymimenić okno w kamienicy na koszt administracji, to trzeba dać w łapę ispektorowi budowlanemu, który otwarcie mówi, że ma płatną pieczątkę. Ciągle są podwyrzki za mieszkania takich pieniędzy nie warte, bo nie ma centralnego. Ostatnia to 30 zł, gdzie za mieszkanie 14 m2 płaci się 180 zł, gdzie nie ma łazienki, ogrzewania, nic tam nie ma. Mieszkańcy na własną rękę montują sobie łazienki w mieszkaniach. Jest to żałosne, a Waltz to cham ze wsi i niech tam wraca. Jest granatem od pługa oderwana. Warszawiacy lepiej o siebie zadbają bez niej. Co chwila się widzi zabite dechami kamienice, a to był pożar, a to nagle kamienica grozi zawaleniu. W mojej okolicy jest takich wiele.

  • MieszkaniecSzmulek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2013 10:03 ~MieszkaniecSzmulek

    Ciągle płoną jakieś kamienice na Pradze Płn. Moim zdaniem zdecydowanie są to developerzy lub inne tym podobne jednostki chcące wykurzyć mieszkańców z mieszkań komunalnych. Powinno się z tym coś zrobić. Obecnie tereny te robią się cenne ze względu na budujące się metro itp. Administracje ciągle robią problemy mieszkańcom, którzy płacą regularnie za czynsz, a ci którzy mają 10 000 zł długu są niewidzialni. Aby wymimenić okno w kamienicy na koszt administracji, to trzeba dać w łapę ispektorowi budowlanemu, który otwarcie mówi, że ma płatną pieczątkę. Ciągle są podwyrzki za mieszkania takich pieniędzy nie warte, bo nie ma centralnego. Ostatnia to 30 zł, gdzie za mieszkanie 14 m2 płaci się 180 zł, gdzie nie ma łazienki, ogrzewania, nic tam nie ma. Mieszkańcy na własną rękę montują sobie łazienki w mieszkaniach. Jest to żałosne, a Waltz to cham ze wsi i niech tam wraca. Jest granatem od pługa oderwana. Warszawiacy lepiej o siebie zadbają bez niej. Co chwila się widzi zabite dechami kamienice, a to był pożar, a to nagle kamienica grozi zawaleniu. W mojej okolicy jest takich wiele.

  • bobek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2013 08:29 ~bobek

    Proponował bym alarm przeciw narkomanowy albo przeciw gówniarzerii która rozpala ogniska na klatkach.Proponował bym policji przyjeżdżać w 10 minut anie po godzinie choć stoją 2 bramy dalej wtedy alarmy przeciw pożarowe nie będą potrzebne.

  • Anna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2013 20:32 ~Anna

    Nie rozumiem dlaczego ludzie nie zakładają alarmu z czujnikiem pożarowym ?! Ja mam taki czujnik przy systemie alarmowym, opłacam głupie 20 zł miesięcznie składki w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa i śpię spokojnie, Wiem, że jeżeli zacznie się dymić to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną, a przy okazji przez całą dobę pilnują czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania.

  • heinz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2013 10:07 ~heinz


    kijowiak~kijowiak

    Tak jest, przy okazji tych lachów wybić (bo warszawiaki toż lachi) i puścić nas tu, żeby my doszli i zasielili całą Polszczę aż do Odry.
    Anty PiSAnty PiS
    A kolego to zza Buga?
    I to baaardzooo daleko zza Buga.


    Uderz w stół a pisuar się odezwie...

  • Anty PiS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2013 03:52 Anty PiS

    kijowiak~kijowiak

    Tak jest, przy okazji tych lachów wybić (bo warszawiaki toż lachi) i puścić nas tu, żeby my doszli i zasielili całą Polszczę aż do Odry.
    A kolego to zza Buga?
    I to baaardzooo daleko zza Buga.

  • miła

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2013 20:53 ~miła

    Pytanie tylko komu za to podziękować.

  • Julian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2013 20:29 ~Julian

    To co podają w telewizji to granda... w oficynie która płonęła w sobotę ludzie mieszkali nie tylko na parterze. Mieszkania znajdowały się także na drugim i trzecim piętrze, wyludnione było tylko piętro czwarte i piąte z powodu wcześniejszego pożaru. Ta oficyna płonęła ok. 4 razy na przestrzeni kilkunastu lat, ale jeszcze nigdy pożar nie spowodował takich zniszczeń jak ten sobotni. W telewizji podali że mieszkańcy oficyny wrócili do mieszkań w niedzielę rano, a szkody są niewielkie... ja straciłam trzypokojowe mieszkanie w tej oficynie na pierwszym piętrze, dziś policjanci wpuścili nas do środka po swoje rzeczy, mieszkanie jest zrujnowane-sufity poobrywane, meble zniszczone przez wodę, którą strażacy gasili pożar, podłoga zalana ściany również-mieszkania nie ma...nikt nie wróci, mieszkańcy oficyny czekają na decyzję co dalej, a teraz mieszkają u rodzin i znajomych. Jutro o 9-tej ma zapaść decyzja. W przeciągu kilku godzin ludzie potracili całe swoje dobytki...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »