Informacje

04.12.2013 07:13 Muzeum Drukarstwa wciąż bezdomne

Planowali muzeum, będzie urząd. 167 tysięcy złotych w błoto

SERWISY:


Ponad 167 tysięcy złotych wydano na projekt Muzeum Drukarstwa w budynku przy ul. Marszałkowskiej. Pieniądze poszły w błoto, bo koncepcja nie zostanie zrealizowana. Pomieszczenia, które miały służyć kulturze i edukacji, zajmą pracownicy urzędu wojewódzkiego.

Nowe Muzeum Drukarstwa miało zająć budynek dawnej drukarni "Życia Warszawy" przy Marszałkowskiej 3/5. Od połowy 2011 do połowy 2012 instytucja prowadziło tam tymczasową działalność, włączając się w organizację festiwali Okno Na Warszawę czy Niewinni Czarodzieje.

Projekt powędrował do szuflady

Wyłoniony w przetargu projekt Marka Rytycha zaprezentowano ponad cztery lata temu. Koncepcja zakładała przedstawienie kolejnych etapów życia książek i gazet: od składania tekstu, poprzez drukowanie, po czytelniczy finał w eleganckim saloniku. Na całej długości budynku miało powstać szklane pomieszczenie z pracowniami i salami wykładowymi. Obok stanęłyby eksponaty wyławiane z ciemności przez punktowe oświetlenie. Pracownia miała otrzymać za projekt ponad 725 tysięcy złotych.

- Projekt jest już nieaktualny. Decyzję podjęła jeszcze poprzednia dyrekcja - nie pozostawia złudzeń Jarosław Trybuś, od roku wicedyrektor Muzeum Historycznego m.st. Warszawy (Muzeum Drukarstwa jest jego oddziałem) - W tej chwili skupiamy się na remoncie głównej siedziby przy Rynku Starego Miasta. To jest priorytet – dodaje.

Zły stan techniczny i problemy własnościowe

Inwestycja nie będzie realizowana z kilku powodów. Przy jej przygotowaniu popełniono poważne błędy. Umowa na projekt dotyczyła 1337 m kw powierzchni, podczas gdy 5-letnia umowa najmu, którą muzeum zawarło w 2009 roku, obejmowała zaledwie 964 m kw.

- To nie zezwalało na uzyskanie pozwolenia na budowę oraz na uzyskanie pozwolenia Narodowego Instytutu Muzealnictwa i Ochrony Zbiorów na otwarcie muzeum. Powierzchnia wynajmu, bezpośrednio otoczona przez inne podmioty, bez możliwości swobodnego wejścia do przestrzeni muzealnej z zewnątrz, stwarza poważne zagrożenie i uniemożliwia właściwą ochronę – czytamy w mailu Joanny Dudelewicz z zespołu inwestycji muzeum.

Kolejnym argumentem miał być zły stan techniczny budynku przy Marszałkowskiej: instalacji, ścian oraz stropu nad piwnicami pod dziedzińcem wewnętrznym. Te wady miały wręcz uniemożliwiać wprowadzenie sprzętu budowlanego i wniesienie części eksponatów np. ważących kilka ton maszyn drukarskich.

Dudelewicz podnosi także kwestię roszczeń wobec nieruchomości. Ich istnienie pozwalało tylko na krótkotrwałe wynajęcie lokalu. Proponowany okres pięciu lat nie satysfakcjonował ówczesnych władz muzeum.

Wojewoda przejmuje budynek

Z tych powodów zawieszono umowę z pracownią architektoniczną Marka Rytycha na pierwszym z trzech zaplanowanych etapów. Na projekt, którego realizacja okazała się niemożliwa, muzeum wydało 167 628 złotych.

Budynkiem zainteresował się urząd wojewódzki, który zajmuje już jedno z pięter. - Pierwotnie mieliśmy dzielić obiekt z Muzeum  Drukarstwa: oni mieli mieć trzy piętra, a my dwa. Ale kiedy dowiedzieliśmy się, że muzeum rezygnuje ze swoich planów, postanowiliśmy wykorzystać budynek na nasze cele. Chcemy tam przenieść wydział obsługi cudzoziemców z ul. Długiej, być może także wydział polityki społecznej z ul. Czerniakowskiej – tłumaczy Ivetta Biały, rzeczniczka wojewody mazowieckiego.

Jak przyznaje Biały, urząd ma świadomość, że do budynku są roszczenia. – Procesy są długotrwałe i nie zawsze kończą się oddaniem nieruchomości w naturze, czasem wiąże się to z odszkodowaniami – zwraca uwagę rzeczniczka.

Remont nieruchomości ma rozpocząć się na początku przyszłego roku. Urzędnicy planują, że już we wrześniu będą przyjmować przy Marszałkowskiej 3/5 pierwszych interesantów.

Eksponaty zostają w magazynie

Tymczasem Muzeum Drukarstwa pozostaje bezdomne. Biura mieszczą się przy ul. Trębackiej, a eksponaty przechowywane są w magazynach w podwarszawskim Pruszkowie. Perspektyw na poprawę sytuacji nie widać.

- Z pewnością w odnowionych wnętrzach naszej głównej siedziby przy Rynku Starego Miasta znajdzie się miejsce na aktywność Muzeum Drukarstwa, ale w małej formie: spotkań czy warsztatów. Będzie sala poświęcona drukarstwu, ale niestety nie uda się w niej pomieścić wszystkich maszyn, które znajdują się w zbiorach muzeum – przyznaje Jarosław Trybuś.

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Shirin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2013 17:16 ~Shirin

    Oczywiście Marszałkowska 3/5!

  • Shirin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.12.2013 09:20 ~Shirin

    Bardzo szkoda, że w tym budynku nie będzie muzeum. Tu drukowali kiedyś Życie Warszawy. Tak więc miejsce doskonałe. Powierzchnia w sam raz. Eksponatów trochę jest. Pamiętam z wycieczek do Muzeum, które miało siedzibę na Żelaznej. Warto pokazywać je. Zanim nastała era druku komputerowego były zecernie, linotypy, montaż, itd. Zaczynałem pracę w drukarni przy Nowogrodzkiej, gdzie drukowany był Express Wieczorny. Zdawałem egzamin z pisania bezwzrokowego na ogromnej maszynie do tegoż pisania. A potem wszedł kompiuter i... drukarze nie musieli pić już... mleka :-D Może się jeszcze da uratować Marszałkowską 8 dla Muzeum Drukarstwa!

  • HaKeR1337

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 19:07 ~HaKeR1337

    ....n i e s ą d z ę ...

  • POtraktowana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 18:13 ~POtraktowana

    w jakie błoto?
    chociaż ktoś na tym zarobił i zapewne nie było to planowane.
    POdobnie jak ktoś zarabia na masowych szkoleniach dla pracowników spółek miejskich,wprawdzie nie związanych z wykonywaną pracą, ale za to uczucie POniżania ...bezcenne

  • haker

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 15:01 ~haker

    1337 m2... PRZYPADEK?

  • Aradan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 12:58 Aradan


    Cityzen~Cityzen

    Kolejny urząd jest tak samo "niezbędny" jak i kolejne muzeum. Czy włodarze naprawdę nie mają bardziej priorytetowych celów na, które można przeznaczyć pieniądze. Z budynku zrobić jadłodalnie dla ubogich i niech sobie żydki po Strassburgach biegają i jęczą.

    Niszowy to możesz być nie znasz, nie widziałeś, spadaj.
    Garkuchnia~Garkuchnia

    Miałeś na myśli JADŁODAJNIE ?

  • Bombel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 12:49 ~Bombel

    UHU :)
    czyżby TORO mieli wysiedlić?? ;)

  • esz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 12:36 ~esz

    podatnik~podatnik

    Ilu jeszcze urzędników i urzędów?! Opanujcie się ludzie nie wyrobią na utrzymanie tych darmozjadów. PO i Tusk obiecywali zmniejszyć ilość urzędników, a robią odwrotnie, obiecywali zmniejszyć podatki, a robią odwrotnie. PO i Tusk to MEGA OSZUŚCI już na was więcej nie zagłosuję. Wstyd tak ludzi oszukiwać, za mniejsze oszustwa ludzi do więzienia wsadzają...



    ulżyło ??

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 12:02 ~Andrzej

    Kasa w błoto to jedno, ktoś powinien polecieć. Druga sprawa, to czy takiemu niszowemu muzeum potrzebny jest cały budynek i nie starczyłaby jedna sala np. w takim muzeum techniki (któremu zmiana eksponatów by nie zaszkodziła)?

  • ślinotok

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.12.2013 11:24 ~ślinotok

    Muzeum Historyczne Warszawy z siedzibą Rynku ma parę lokalizacji. Jedna jest na Woli przy ul Srebrnej,drugi budynek przy ul Żelaznej obok Fabryki Norblina i na Starym Mieście. Dodatkowo, pod Warszwą.W pomieszczeniach przy ul.Żelaznej była wystawa stała o podobnym profilu.Moze tam by sie udało umieścić maszyny - albo w pawilonach Norblina.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »