Informacje

21.08.2019 20:03 ma trzy zastrzeżenia

Plan okolic Jeziorka Czerniakowskiego. Radni uchwalili, wojewoda idzie do sądu

SERWISY:


Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera złożył do sądu skargę na uchwalony przez radnych Warszawy plan miejscowy dla otuliny Jeziorka Czerniakowskiego. - Mamy na tym terenie konflikt interesów i to ewidentny - przekonywał podczas konferencji prasowej.

Na początku lipca, po trzech latach prac, radni uchwalili plan miejscowy dla 89 hektarów między Rezerwatem Przyrody Jeziorko Czerniakowskie a Trasą Siekierkowską. Dokument pozwala na budowę biurowców, bloków i domów jednorodzinnych na zielonych łąkach w otulinie jeziorka.

Ale Zdzisław Sipiera nabrał podejrzeń, że doszło do poważnych uchybień planistycznych i postanowił skierować sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- Popisałem skargę do sądu na plan, który jest utworzony - ogłosił we wtorek wojewoda. Jak dodał, decyzja była motywowana wieloma sygnałami od mieszkańców.

- Mamy na tym terenie konflikt interesów i to ewidentny. Jest to rezerwat przyrody, a także miejsce inwestycji deweloperskich - zwracał uwagę Sipiera. Stwierdził, że "plan może być niezgodny ze studium", co z kolei może budzić wątpliwości inwestujących tam biznesmenów. - Żeby później nie było problemu, że nadzór prawny nie interweniował - przekonywał.

Trzy zastrzeżenia wojewody Sipiery

Zdzisław Sipiera ma trzy główne zastrzeżenia do planu uchwalonego przez miejskich radnych. Jak wyliczał na wtorkowej konferencji, uzasadnienie skargi liczy 26 stron. Jak poinformował wojewoda, teren starorzecza Wisły od lat jest objęty ochroną jako rezerwat przyrody i w związku z tym musi być zachowane co najmniej 60 proc. powierzchni biologicznie czynnej.

Przypomnijmy, zabudowę otuliny dopuścił wcześniej plan ochrony Jeziorka Czerniakowskiego, przygotowany w 2012 roku przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Plan określa, że im bliżej jeziorka, tym więcej terenów zielonych ma pozostać nienaruszonych (60 procent). Natomiast w części graniczącej z Trasą Siekierkowską, gdzie powstaną najwyższe zabudowania, plan jest nieco mniej restrykcyjny (30 procent). - Mam bardzo duże wątpliwości, czy to jest dobrze wyliczone - argumentował Zdzisław Sipiera.

Po drugie, wojewoda ma zastrzeżenia co do wytyczenia przez radnych dróg i ścieżek rowerowych. - Nie jest to określone dokładnie, są duże wątpliwości co do tego, czy jest to prawidłowe - mówił Sipiera.

W trzecim punkcie wojewoda stwierdził, że uchwalając plan, miejscy radni "przekroczyli swoje uprawnienia".

"Mamy wątpliwości, co oceniał wojewoda"

Zgodnie z przepisami wojewoda mógł w ciągu miesiąca od uchwały unieważnić decyzję radnych. Zdzisław Sipiera zdecydował się jednak, kilka dni po upływie tego terminu, na inny krok - skierowanie sprawy na drogę sądową.

- Wojewoda nie skorzystał z uprawnienia, jakim dysponuje w ramach nadzoru nad samorządem lokalnym i nie uchylił planu miejscowego. Skorzystał ze skargi do sądu, której nie możemy ocenić, bo nie znamy jej treści. Sposób, w jaki została złożona skarga, jest dla nas zaskakujący. Wojewoda złożył ją kilka dni po upływie terminu, w którym mógł plan uchylić, czego nie zrobił - przerzucił decyzję na sąd - skomentował wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

Jak dodał, niepokojące dla ratusza są słowa wojewody dotyczące inwestujących w teren biznesmenów. - Dzięki temu planowi otulina miała być chroniona. Firmy deweloperskie bez skrupułów w rozmowach z nami powołują się na spotkania z wojewodą - to stawia poważne wątpliwości względem prawdziwych powodów skargi, jaką złożył - stwierdził Olszewski.

Jeżeli chodzi o wątpliwości dotyczące złego wyliczenia terenu, ratusz nie ma sobie nic do zarzucenia.

- Poziom 60 procent powierzchni biologicznie czynnej w otulinie rezerwatu jest w planie bezwzględnie utrzymany. Plan jest zgodny zarówno ze studium miasta, jak i z wszelkimi przepisami dotyczącymi ochrony otuliny rezerwatu Jeziorko Czerniakowskie. Wątpliwości wojewody wzbudzić miały wyliczenia powierzchni biologicznie czynnej. Mamy wątpliwości, co oceniał wojewoda, skoro o takie wyliczenia nie prosił. Pisemnie zwrócił się jedynie o przygotowanie wyliczenia wysokości i intensywności zabudowy, co nie ma nic wspólnego z powierzchnią biologicznie czynną - podsumował Olszewski.

"Ma chronić ten teren"

Jeszcze przed uchwaleniem planu przez Radę Warszawy w sieci zawrzało. Lawinę komentarzy wywołał wpis ilustratorki Zosi Dzierżanowskiej, która na Facebooku stwierdziła, że to "koniec zielonej Warszawy i walki ze zmianami klimatu". Awantura o plan zrodziła pytania, czy takie tereny powinno się w ogóle zabudowywać.

Władze miasta przekonywały, że presja deweloperska w stolicy jest na tyle duża, że uchwalanie planów miejscowych dla zielonych enklaw jest jedynym sposobem, by choć w części je ochronić. Gdy nie ma planu miejscowego, nowe inwestycje powstają na podstawie decyzji o warunkach zabudowy, a to - jak przekonywał ratusz - sprzyja chaosowi.

- To właśnie przez plany miejscowe jesteśmy w stanie w sposób zrównoważony planować i realizować zdrowe miasto. Chaotyczna zabudowa nigdy nie jest tym, co może chronić nasze zasoby zielone - mówiła podczas lipcowej konferencji prasowej Marlena Happach, szefowa Biura Architektury i Planowania Przestrzennego. Happach przekonywała też, że stworzenie w pełni funkcjonalnego osiedla dla siedmiu tysięcy mieszkańców i kilku tysięcy pracowników biurowców nie kłóci się z obietnicami ochrony przyrody.

kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • jakubdmowski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2019 16:29 ~jakubdmowski


    jur56~jur56

    jaki sens ma prymitywna dyskusja na poziomie magla . Wszyscy z piszących mają blade pojęcie o tym o czym piszą . Sipiera tez nie ma ale on robi to z powodów politycznych .
    wwwwww~wwwwww

    Tak nikt nic nie wie nawet Wojewoda ale Ty wiesz najlepiej, normalnie jakbyś był z PO mniej więcej Twój poziom wymowy przedszkolaka albo tych chorągiewek z PO;)
    Sam nie wiesz co piszesz nawet pozosało Ci pewnie jeszcze po 8 latach PO łapówki kasa przekręty... jak to było :)

    Myślę, że wie - wystarczy, że w przeciwieństwie do zapewne wszystkich tu piszących, zapoznał się z Ustawą o Planowaniu i Zagospodarowaniu Przestrzennym...

  • ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2019 18:19 ~ktoś

    KTO i ILE wziął w łapę za ZNISZCZENIE kolejnego terenu zieleni i strefy odpoczynku?

  • Kalina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2019 15:22 ~Kalina

    Krall2~Krall2

    Warszawie jak tlen są potrzebne nowe plany miejscowe. Uchwalony Plan zostawia outline Jziorka w spokoju. Przewiduje pod zabudowę tereny wolne od wpływu jeziorka. Podobne duskusje odbywały się przy planie "Miasteczka Wilanów" . I co - jest świetny kawałek miasta - Najlepszy od czasu powstania Żoliborza.
    Bez nowych planów miejscowych a przy migracji do miasta około 20 tys nowych obywateli rocznie ( w końcu tutaj jest praca!) ceny mieszkań wzrosną o kolejne 10 procent rocznie.


    Miasteczko Wilanów jest betonową pustynią. Z niską zabudową, tak, ale za zieleń robią tam pasy między jezdnią, chodnikiem a blokiem. Kilka drzew na skrzyż, i tyle. Dobrym przykładem szielonych osiedli jest Sadyba i - tak, tak - Ursynów, który pomimo wysokich bloków ma tyle zieleni i płaskiej, i drzew, że zabudowa nie przytłacza. A Wilanów do 4 piętra, a poczucie jakby tylko sam beton.

  • zdrój

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2019 10:53 ~zdrój

    Wielki mi rezerwat przyrody i "otulin" z ELEKTROCIEPŁOWNIĄ po środku. Gdzie Jeziorko, a gdzie Trasa Siekierkowska! Nie blokujcie rozwoju miasta przy Trasie Siekierkowskiej, a o te "otuliny" trochę zadbajcie karczując rozsiewające się krzako-chwasty i kosząc przynajmniej raz na rok te kleszczowiska i wylęgarnie komarów.

  • BoB

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 21:37 ~BoB

    dziwne że nikt nie pamięta że to są tereny zalewowe.
    Po drugiej stronie mostu osiedla rosną jak grzyby po deszczu a później będzie płacz że wały uszkodzone i za słabe. Miasteczko Wilanów... kolego ja tam widzę beton i jeden skręt w prawo z Wilanowskiej na który wciskają się ludzie bez kultury....ot takie przygotowanie infrastruktury i wizja miasta.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 19:16 ~Piękny Roman

    Krall2~Krall2

    Warszawie jak tlen są potrzebne nowe plany miejscowe. Uchwalony Plan zostawia outline Jziorka w spokoju. Przewiduje pod zabudowę tereny wolne od wpływu jeziorka. Podobne duskusje odbywały się przy planie "Miasteczka Wilanów" . I co - jest świetny kawałek miasta - Najlepszy od czasu powstania Żoliborza.
    Bez nowych planów miejscowych a przy migracji do miasta około 20 tys nowych obywateli rocznie ( w końcu tutaj jest praca!) ceny mieszkań wzrosną o kolejne 10 procent rocznie.

    Warszawie misiaczku-deweloperku to potrzebny jest ZAKAZ dalszej zabudowy.
    Jeszcze chwila i udusimy się od tego całego betonu, co bezmyślnie nas zalewa.
    Gdzie się nie ruszysz to beton, beton i beton.

  • wkurzony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 18:56 ~wkurzony

    Wreszcie wojewoda co dba o warszawiaków , nie to co radni z PO !

  • fifi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 13:55 ~fifi


    VaVaLoVe~VaVaLoVe

    Brawa dla Wojewody! Miejsce spacerów i wypoczynku mieszkańców oraz obszar chroniony nie powinien być w żadnym stopniu oddawany pod zabudowę, są inne rejony - niedaleko. Ale jak się domyślamy nie będą aż tak atrakcyjne....
    monika~monika



    ciekawa jestem gdzie niby są te wspaniałe tereny pod inwestycje. aha, nie ma ich. to że wojewoda zaskarżył plan nie znaczy że jeziorko jest ochronione, wręcz przeciwnie - teraz się będą mogli pobudować wyżej i intensywniej na tzw WZtkach...

    taaa, trzeba zauważyć, że duza część terenu wokół jeziora to tereny prywatne...

  • takie tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 13:54 ~takie tam

    Ola~Ola

    Brawo Wojewoda. Nie dla POwskich Trzaskowskich palnów likwidacji ostatnich terenów zielonych!!!! Juz mamy smog bo nie ma dolotów powietrza do miasta. Co prada zami warszawiacy winni wybierając ekipy które robią parki na ulicy za miliony na 2 miesiące z palet ale.... takiej destrukcji trzeba się przeciwstawić

    jakie ostatnie tereny zieleni??? Warszawiacy są winni bo palą w kopciuchach i na potęgę wraz z okolicznymi mieszkańcami rozjeżdżają warszawęto i smog jest. Warszawa dofinansowuje wymiane piecy, stawia teraz na fotowoltaikę, z różnym skutkiem rozwija komunikację miejską i sieć dróg rowerowych. Do tego mamy projekt milion drzew i zazieleiania ulic. Z projektu milion drzew myślę, że już ponad 40 drzew zostało posadzonych na mój wniosek (byłoby więcej gdyby chciałoby mi się z administracją współdzielczą rozmawiać, bo duża część moich zgłoszeń potrzebuje zgody administracji...) i póki co dobrze się trzymają

  • wwwwww

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.08.2019 13:19 ~wwwwww

    jur56~jur56

    jaki sens ma prymitywna dyskusja na poziomie magla . Wszyscy z piszących mają blade pojęcie o tym o czym piszą . Sipiera tez nie ma ale on robi to z powodów politycznych .

    Tak nikt nic nie wie nawet Wojewoda ale Ty wiesz najlepiej, normalnie jakbyś był z PO mniej więcej Twój poziom wymowy przedszkolaka albo tych chorągiewek z PO;)
    Sam nie wiesz co piszesz nawet pozosało Ci pewnie jeszcze po 8 latach PO łapówki kasa przekręty... jak to było :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »