Informacje

23.06.2011 22:01 "To będzie proces na lata"

PKP chce eksmitować Muzeum Kolejnictwa

SERWISY:

 

PKP złożyło wniosek do Sądu Okręgowego o eksmisję Muzeum Kolejnictwa. Władze placówki składają swój wniosek o zawieszenie postępowania i proszą o pomoc ministra infrastruktury. Ten od prawie dwóch lat nie jest w stanie wydać żadnej decyzji w sprawie siedziby dla muzeum.

– Złożyliśmy w sądzie wniosek o wydanie nieruchomości – przyznaje Łukasz Kurpiewski, rzecznik grupy PKP. Sprawę na zlecenie PKP prowadzi prestiżowa kancelaria Smoktunowicz&Falandysz. Termin pierwszej rozprawy jeszcze nie jest wyznaczony.

Pomoże minister?

Pierwszy krok w kierunku eksmisji muzeum został postawiony. Władze placówki się tym jednak nie przejmują. – To będzie proces na lata – mówi spokojnie Ferdynand Ruszczyc, dyrektor muzeum. - Skierowaliśmy do sądu wniosek o zawieszenie postępowania do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez ministra infrastruktury – dodaje dyrektor.

To właśnie ten resort ma się zająć problemami placówki. Zarząd województwa mazowieckiego (podlega mu muzeum) skierował do ministra wniosek o unieważnienie decyzji wojewody mazowieckiego.

Chodzi o dokument wydany w 1995 roku. Wtedy wojewoda mazowiecki podjął decyzję o przekazaniu Polskim Kolejom Państwowym w wieczyste użytkowanie 6 hektarów terenu wraz z zabudowaniami przy ul. Towarowej 1, gdzie obecnie znajduje się muzeum.

- Wniosek o unieważnienie decyzji złożyliśmy w styczniu 2010 roku – mówi Jerzy Lach, dyrektor departamentu promocji i turystyki urzędu marszałkowskiego. Dlaczego więc od półtora roku nie podjęto żadnej decyzji? – Musieliśmy wyjaśnić stan prawny nieruchomości, a w szczególności prawa przysługujące Województwu Mazowieckiemu i Muzeum Kolejnictwa – tłumaczy Teresa Jakutowicz z ministerstwa infrastruktury.

Jak udało się nam dowiedzieć do końca lipca minister ma podjąć decyzję w tej sprawie. Bez względu na to, jaka będzie to decyzja, i PKP i muzeum będzie przysługiwało prawo do ponownego rozpatrzenie sprawy przez ministra, a później przez Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Jest plan B?

Umowa na użyczenie terenu dla muzeum wygasła w sierpniu 2009 roku. PKP proponowało podpisanie umowy na tymczasową dzierżawę terenu, jednak do tej pory do tego nie doszło. – Ani Muzeum się nie wyprowadziło, ani też nie podjęło rozmów odnośnie dzierżawy – tłumaczy Kurpiewski. Jak wyliczyło PKP, w tej chwili zadłużenie placówki to milion złotych za bezprawne zajmowanie obiektu w okolicach pl. Zawiszy.

Na początku PKP proponowało muzeum inne tereny – przy ul. Grodzieńskiej oraz działkę w Sochaczewie. Nowe miejsce dla muzeum proponowali również lokalni działacze z Bielan – jedną z nieużywanych hal na terenie Huty ArcelorMittal Warszawa. Ostatecznie jednak muzeum na żadną propozycje nie przystało.

Dyrektor Ruszczyc oraz wicemarszałek województwa, Marcin Kierwiński (PO) nie dopuszczają do siebie myśli o eksmisji. Są przekonani, że nikt nie pozwoli na wyrzucenie muzeum. – Oczywiście mamy z tyłu głowy jakiś najczarniejszy scenariusz i plan awaryjny – powiedział Kierwiński. Jaki? Nie chciał zdradzić.

Eksmisja w siedem dni

Jak ustaliliśmy, w tej chwili ani dyrekcja muzeum, ani zarząd Mazowsza nie mają pomysłu na nowe miejsce dla muzeum. Tymczasem jeżeli sąd okręgowy wyda decyzję o eksmisji, muzeum będzie musiało wyprowadzić się w ciągu siedmiu dni od uprawomocnienia się wyroku.

Jednak, żeby się wyprowadzić trzeba mieć gdzie, a przede wszystkim trzeba przygotować wszystkie eksponaty do przeniesienia w inne miejsce. – Samo przygotowanie do wyprowadzki potrwa kilka miesięcy, drugie tyle samo przenoszenie eksponatów. Trzeba mieć też pieniądze na tą trudną operacje logistyczną - mówi nam anonimowo osoba zbliżona do muzeum.

"Bezczelne żądania"

Na porozumienie w sprawie muzeum nie ma raczej co liczyć. Świadczą o tym wypowiedzi przedstawicieli obu instytucji.

- Wie Pan, dlaczego skierowaliśmy sprawę do sądu? – pyta rzecznik PKP. – Zdenerwowało nas to, że muzeum pisemnie wydaje nam polecenia, aby wykonać pilny remont budynku, który bezprawnie zajmują – irytuje się Łukasz Kurpiewski.

- Martwi nas też nieustępliwość muzeum i brak woli podjęcia jakichkolwiek rozmów – żali się rzecznik PKP.

- To PKP nie chce z nami rozmawiać – odpiera zarzuty dyrektor Muzeum Kolejnictwa.

Bartłomiej Frymus
par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • planer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2011 19:17 ~planer

    Coraz większe zdumienie wzbudza dyskusja jaka wybuchała w mediach na temat Muzeum Kolejnictwa w Warszawie oraz kolejne wypowiedzi i wywiady Dyrekcji Muzeum Kolejnictwa przedstawiane od jakiegoś czasu publicznie. (np. Rynek Kolejowy 15 lipca 2011 r. 20.07.20011 r., 22 lipca 2011. R. )

    1. Najbardziej zapyziałe i najbiedniejsze muzeum w samym centrum stolicy 37 milionowego państwa na na najdroższej działce w kraju
    Jak donoszą media PKP jest zadłużona na ponad 4 mld zł a wartość działki na Towarowej 1 w Warszawie oceniania jest od 500 mln zł do 1 mld zł. Dalsze utrzymywanie w tym miejscu parkingu dla lokomotyw i wagonów to nie mrzonka to całkowity absurd w który nikt przy zdrowych zmysłach chyba już nie wierzy.
    Jedyne co należałoby negocjować z PKP to wysokość odstępnego na nową siedzibę i przeprowadzkę w wysokości np. 10 % wartości działki na Towarowej 1.

    Dalsze nic nie robienie w tej sprawie, oszukiwanie opinii publicznej, gra na czas spowoduje eksmisję cennych zasobów Muzeów Kolejnictwa poza Warszawę o co zabiega PSL u Marszałka Struzika.

    Dotychczasowe działania Muzeum Kolejnictwa przez ostatnie kilkanaście lat które nie mając prawa do gruntu przespało możliwość starań o stałą lokalizację a teraz pudruje rzeczywistość że ma jakieś nikomu nieznane dokumenty potwierdzające prawo do gruntu. Tymczasem ostatnia wiadomość jest taka, że Departament Orzecznictwa Ministerstwa Infrastruktury nie znalazł żadnych nieprawidłowości w decyzji z 1995 roku. Oznacza to, że Muzeum Kolejnictwa prawdopodobnie będzie musiało opuścić działkę przy ulicy Towarowej, i to bardzo szybko.

    Nawet społeczny apel zamieszczony na stronie petycje.pl inspirowany przez Muzeum Kolejnictwa ujawnia kompromitujące fakty. Cytuję „ Obecnie ok. 100 jednostek taboru kolejowego, należących do Muzeum, znajduje się w magazynach w różnych lokalizacjach w Polsce, gdyż nie ma miejsca na ich eksponowanie. Przeniesienie Muzeum jedynie pogorszyłoby i tak już trudną sytuację Muzeum. Logiczn

  • bielanczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2011 19:23 ~bielanczyk

    Skoro polskie władze nie dbają o historię i tradycję polskiej kolei być może Polskie Muzeum Kolejnictwa wspomoże Lakshmi Mittala jeden z najbogatszych ludzi świata, filantrop i sponsor niezwykłych projektów który potrafi zdecydować w 40 sek. – dobra dam wam stal :
    http://otodom.pl/wiadomosci/nowe-inwestycje/londynska-wieza-arcelormittal-orbit-id1119.html
    http://24pr.pl/budowa-londynskiej-wiezy-arcelormittal-orbit-rozpoczeta/
    http://www.zainstalujsie.pl/z-zycia-firmy/arcelormittal-orbit-symbolem-igrzysk-olimpijskich-w-londynie
    http://www.focus.pl/technika/zobacz/publikacje/stalowe-sploty-londynu/
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7723315,Brytyjska_odpowiedz_na_wieze_Eiffla__Gigantyczna_konstrukcja.html
    Lakshmi Mittal, 60 lat - majątek szacowany na 31 mld dol.
    Numer jeden w Indiach i w Europie. Numer 4. na liście najbogatszych na świecie. O tym, że już za młodu pracował w hucie ojca (w wieku 20 lat był jej dyrektorem), przeczytacie w Wikipedii. O tym, jak kupował kolejne huty (w tym cztery polskie) - też. Dziś Lakshmi Mittal to największy na świecie producent stali, a jego ArcelorMittal pokrywa 10 proc. globalnego zapotrzebowania, zatrudniając przy tym 330 tys. osób w ponad 30 krajach. Nienasycony. Chce podbić również Chiny i Amerykę Południową. Uśmiechnięty, ale tylko na zdjęciach. Zwykle bywa chłodny i bezwzględny. Bywa też szczodry. Jest sponsorem gigantycznej stalowej wieży, która powstaje w Londynie z okazji zbliżających się letnich igrzysk w 2012 r. Decyzję o podarowaniu stali o wartości blisko 16 mln funtów Mittal podjął ponoć w 30 sekund, gdy w fitness clubie spotkał burmistrza Londynu Borisa Johnsona. Wieża ArcelorMittal Orbit stanie się pewnie kolejnym symbolem Londynu.

  • Dział Promocji Muzeum Kolejnictwa w Warszawie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2011 13:22 ~Dział…

    Zachęcamy do przeczytania całej informacji na ten temat, na oficjalnej stronie Muzeum Kolejnictwa w Warszawie - www.muzkol.pl

    ... Choć PKP S.A. ma inne plany (...) Muzeum istnieje i aktywnie działa. Tylko w Nocy Muzeów 2011, Muzeum Kolejnictwa odwiedziło 8 303 osoby (to o tylko 300 mniej niż w Muzeum Powstania Warszawskiego - Muzeum Kolejnictwa było 3 pod względem frekwencji w stolicy, podobnie jak w 2010 roku - przyp. Dział Promocji Muzeum Kolejnictwa), z nowej propozycji – muzealnych lekcji edukacyjnych skorzystało już ok. 2.500 uczestników , a podczas V Dni Techniki Kolejowej , które były prawdziwym świętem rodzinnym, Muzeum gościło blisko 1.500 dzieci z rodzicami. Dynamiczny rozwój Muzeum , szczególnie po 2009 roku, napawa optymizmem. Rok 2011 to dla Muzeum Kolejnictwa rok jubileuszy: 80-lecia powstania Muzeum Kolejnictwa w Warszawie oraz 25. rocznica utworzenia jego Oddziału Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie. Patronat nad ich obchodami objęli Minister Infrastruktury Pan Cezary Grabarczyk, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Pan Bogdan Zdrojewski oraz Marszałek Województwa Mazowieckiego Pan Adam Struzik. Może PKP S.A do nich dołączy i wycofa się z pomysłu likwidacji tej tak ważnej dla kultury narodowej i samego kolejnictwa placówki muzealnej.

    ---------------------------------------

    Tylko w 2011 roku Muzeum realizuje projekty:
    - wolontariatu
    - aktywizacji osób bezrobotnych
    - rozwoju multimedialnego ekspozycji
    - prezentacji dziedzictwa w nowoczesnych formach i mediach
    - symulatora kolejowego
    - pozyskiwania środków z funduszy zewnętrznych
    - projekt badawczy Ocalić od zardzewienia (www.rdza.com.pl)
    - rozwoju turystyki kolejowej
    - i wiele wiele innych.

    Zachęcamy do kontaktu osobistego i zapoznania się z realizowanymi zadaniami oraz oczywiście do zwiedzania Muzeum. Jesteśmy otwarci na wszystkie pomysły oraz pomoc.

    Dział Promocji Muzeum Kolejnictwa
    22 620 04 80 wew.115
    promocja@muzkol.pl
    ul.Towarowa1
    00-811 Warszawa

  • autor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2011 18:46 ~autor

    Zapraszam do dyskusji na temat nowej-bielańskiej lokalizacji Muzeum Kolejnictwa.
    http://www.facebook.com/pages/Centrum-Kopernik-II-Technika-Komunikacja-i-Kolejnictwo-Bielany-Warszawa/358891821381

  • wolanka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 17:05 ~wolanka

    pewnie pobuduja market i apartementy dla pani z Sokółki i pana z Siemiatycz

  • autor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 00:16 ~autor

    @szary franek.
    Też mieszkam w Warszawie od urodzenia. Też mi się Dworzec Główny od zawsze kojarzył się z Koleją. Szanujmy naszą tradycję, o ile Muzeum Kolejnictwa ma szansę na prawne pozostanie na Głównym. Walka z PKP od 7 lat nie stwarza szans na rozwój i istnienie w spokoju dalsze np. 50 lat.
    Muzeum Powstania Warszawskiego także nie jest tam gdzie miało być pierwotnie a jest znane i cenione na całym świecie.Jeśli Warszawa ma stracić Muzeum Kolejnictwa w ogóle to lepiej żeby znalazło w stolicy gościnne miejsce.

  • autor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2011 00:09 ~autor

    @szary franek.
    Nowa lokalizacja Muzeum tyle ma wspólnego z Hutą, że zostałaby od niej odkupiona 2,5 ha murowana hala (ewenement w Warszawie i pewnie w kraju). Projekt nowej ekspozycji muzeum można idealnie zrealizować w tej hali. Można wszytko wyśmiewać i wyszydzać tylko tracimy bezpowrotnie zabytki z minionych czasów.

  • Tomasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2011 21:30 ~Tomasz

    Moim PRYWATNYM zdaniem:

    A. Lokalizacja
    1. Budynek na Towarowej ma wartość historyczną. (zaleta)
    2. Działka na Towarowej jest zbyt mała. Już teraz widać, że jest ciasno.
    Eksponatów z roku na rok powinno przybywać (kolejne wycofywane
    urządzenia/pojazdy, pojemność społecznie prowadzonych placówek też kiedyś się
    zacznie kończyć co wtedy ? Filia ?).
    3. Brak zaplecza warsztatowego (trudno nawet wyobrazić sobie miejsce na takie
    zaplecze na Towarowej), prędzej czy później to wymusi remonty taboru na zewnątrz
    co zacznie generować spore koszty.4.
    4. Zachodni to bardzo obciążona stacja tak jak i wszystkie linie z niego
    wychodzące. Jeśli chcemy myśleć przyszłościowo i mieć nadzieję na nawet drobne
    skromne przejazdy taborem zabytkowym to nie mamy gdzie nim jechać.
    5. Pozornie dobre komunikacyjnie miejsce- korki na dojazdach etc.
    6. Istniejący budynek i rozkład wnętrz wymusi pewne ograniczenia w urządzaniu
    ekspozycji z prawdziwego zdarzenia.
    Tu rozsądnym wyjściem wydaje się być lokalizacja w Hucie Warszawa, duży teren, gotowa hala na eksponaty, kawałek niezelektryfikowanej linii kolejowej o średnim natężeniu. Doskonała komunikacja (metro, węzeł autostradowy).

    B. Ekspozycja-
    1. Zamieńmy statyczną na dynamiczną, iech widz będzie mógł dotknąć, nacisnąć, przełożyć, powąchać. Przykłady? Proszę bardzo! Przejazdy drezynami ręcznymi, makieta demonstrująca działanie urządzeń SRK (od mechanicznych do współczesnych
    komputerowych) czy trochę ambitniejszy (ale realny !) projekt budowy symulatora
    lokomotywy.
    2. Edukacja - zajęcia politechniczne dla młodzieży ? sekcja modelarska ? sekcja
    fotograficzna ? sekcja historyczna ?
    3. Wolontariat-słowo klucz, dzięki któremu istnieje kilkanaście społecznych
    placówek dbających o historię kolei. Źródło dobrych pomysłów, odpowiednio
    przygotowanych potencjalnych pracowników czy wreszcie tania całkiem inteligentna
    siła robocza. Czas najwyższy się otworzyć na społeczników i zacząć budować swoją
    ekipę.
    4. Imprezy- Noc Muzeów czy K

  • Szary Franek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2011 21:28 ~Szary Franek

    do "nie czekaj".
    Muzeum Kolejnictwa w hucie? Niezła myśl. Pod warunkiem, że Muzeum Hutnictwa zlokalizujemy na Dworcu Głównym. Będzie równowaga i taka sama logika rodem z pensjonatu dla myślących inaczej.

  • Szary Franek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.06.2011 21:25 ~Szary Franek

    Mieszkam w Warszawie od urodzenia. Dworzec Główny od zawsze kojarzył się z Koleją. Nakręcono na nim słynny Pociąg Kawalerowicza z Niemczykiem, Cybulskim i Czyżewską. Stąd odjeżdżały przeładowane pociągi w góry i nad morze. Później wyłączono go z ruchu, ale nadal służył Kolejarzom. To jedyny taki dworzec w moim mieście, gdzie pociągi zatrzymywały się i to była ich stacja końcowa. Inne dworce to stacje przelotowe. Więc jest czymś symbolicznym, że na tej stacji końcowej zatrzymały się na wieczność stare pociągi. Szanujmy to, szanujmy naszą tradycję, tak niewiele nam z niej zostało. Zostawmy Muzeum Kolejnictwa na Głównym. I proszę Przyjezdnych, chętnych do lokalizacji tam kolejnych bieda wieżowców. Komentujcie co chcecie, ale od historii mojego miasta, miasta Warszawiaków, trzymajcie się z daleka. To nie Wasza tradycja i nie Wasze sentymenty.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »