Informacje

14.11.2017 06:15 obawy opozycji

PiS chce zmienić ordynację.
Co to oznacza dla Warszawy

SERWISY:

Prawo i Sprawiedliwość wprowadza zmiany w ordynacji w wyborach samorządowych. Najważniejsza dla Warszawy to ograniczenie urzędowania prezydenta maksymalnie do dwóch kadencji. Opozycja krytykuje pomysł. Ostrzega przed "skrajnym upartyjnieniem samorządów" i mówi o konieczności zjednoczenia.

- Ta zmiana ordynacji tak naprawdę przewraca wszystko. Powoduje, że my jeszcze raz inaczej musimy podejść do tego, co się dzieje w związku z samorządami - powiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej szefowa klubu Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.

Paweł Rabiej, kandydat tej partii na prezydenta Warszawy przekonywał z kolei, że jeśli proponowana przez PiS nowa ordynacja wejdzie w życie, pozbawi szans wyborczych lokalne komitety miejskie. - To będzie oznaczało praktycznie zdominowanie Rady Warszawy i rad dzielnic, także w innych miastach przez największe partie polityczne, z wielką szkodą dla samorządności - ocenił polityk.

Jego zdaniem zgodnie z ostatnimi sondażami, PiS zdobyłby w stołecznej radzie miasta 34 mandaty na 60, czyli bezwzględną większość. Choć w Warszawie zarówno wybory do rady miasta, jak i dzielnic były, są i będą proporcjonalne (o czym niżej).

Działacze partii przekonywali też, że zmiany proponowane przez partię rządzącą powinny mobilizować opozycję do współpracy przed wyborami. - To jest dla nas ostatni dzwonek do tego, żeby zawrzeć szerokie porozumienie. I dlatego apeluję: obudźmy się wszyscy i zewrzyjmy szyki. To jest ten moment - przekonywała Lubnauer. Według niej w takiej szerokiej koalicji powinny się znaleźć zarówno partie opozycyjne, jak i ruchy miejskie. Przyznała jednak, że w rozmowach z Platformą Obywatelską - po ogłoszeniu Rafała Trzaskowskiego - wciąż jest pat.

Trudniej dla niezależnych

Wbrew pozorom, zmiany w ordynacji w Warszawie nie zmieniają aż tak dużo, jak chociażby w gminach, gdzie rady wybierane były metodą większościową, w tak zwanych jednomandatowych okręgach wyborczych. Projekt PiS zakłada bowiem zniesienie JOW-ów i wprowadzenie wszędzie systemu proporcjonalnego.

Stolicy ta zmiana nie dotyczy. Dlaczego? Otóż JOW-y zostały wprowadzone przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi w wyborach do rad gmin z wyjątkiem tych, które mają status miasta na prawach powiatu. A Warszawa taki właśnie status posiada.

O brak tej zmiany pretensje mają miejscy aktywiści, których poprosiliśmy o ocenę pomysłu PiS. - Ten projekt nie zmienia najważniejszej z naszego punktu widzenia rzeczy, czyli bardzo niesprawiedliwego sposobu przeliczania głosów na mandaty, który w Warszawie premiuje duże ugrupowania kosztem mniejszych - mówi Jan Mencwel, prezes Miasto Jest Nasze. - Teraz próg wyborczy teoretycznie wynosi 5 procent, ale jak popatrzymy na wyniki z poprzednich wyborów, to widzimy, że do rady miasta udało się wejść tym, którzy mieli po siedem-osiem procent - dodaje.

Zmiany mogą nastąpić jedynie jeśli chodzi o wybory do sejmiku województwa, gdzie PiS zamierza ograniczyć liczbę radnych. Obecnie w każdym okręgu wyborczym na Mazowszu wybiera się od pięciu do 15 przedstawicieli. Po zmianach będzie to minimalnie trzech, a maksymalnie siedmiu radnych. Warszawa wprawdzie mieści się w tych nowych "widełkach" - jest podzielona na trzy okręgi (dwa z pięcioma, jeden z sześcioma radnymi) - lecz na skutek zmniejszenia członków w całym sejmiku, liczba przedstawicieli może się zmniejszyć.

Tym, co może urozmaicić nieco mozaikę polityczną w warszawskiej radzie jest kwestia okręgów wyborczych: ich liczba, podział i liczebność radnych przypadająca na jeden okręg. O tej kwestii decydować ma już nie rada gminy (jak to było do tej pory), ale wojewódzki komisarz wyborczy (powoływany przez Państwową Komisję Wyborczą).

I na tę kwestię również zwraca uwagę Mencwel. - Obawiamy się, że przez te zmiany tak zwany gerrymandering, czyli manipulacja granicami okręgów wyborczych będzie prostsza i wykorzystywana politycznie - komentuje.

Dwukadencyjność

Jedną z większych zmian dla Warszawy będzie dwukadencyjność prezydenta. Jeśli projekt partii rządzącej wejdzie w życie - funkcji tej nie będzie można pełnić dłużej niż osiem lat (maksymalnie dwie kadencje). Obecnie takiego limitu nie ma.

Jednak zdecydowana większość prezydentów zarządzających Warszawą po 1989 roku zamykała się w czterech latach. Wyjątkiem jest obecna prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz - urzędująca w ratuszu już trzecią kadencję (deklaruje, że ostatnią). Dwukadencyjność będzie liczona dopiero od najbliższych wyborów. Co oznacza, że gdyby Gronkiewicz-Waltz zmieniła zdanie to fakt, że rządziła stolicą już trzy kadencje nie umożliwiałby jej startu w najbliższym samorządowym starciu.

Obowiązkowy budżet obywatelski

Projekt Prawa i Sprawiedliwości zakłada zmiany nie tylko w sprawach stricte wyborczych, ale też szerzej - w funkcjonowaniu samorządu. Jednym z przykładów jest wprowadzenie - jako obowiązkowego - budżetu partycypacyjnego. Mieszkańcy danej gminy mają co roku w głosowaniu decydować o części jej wydatków (co najmniej 0,5 procenta budżetu gminy).

W Warszawie jednak taki budżet już działa. Pierwsza edycja miała miejsce w 2014 roku. W grudniu tego roku rusza składanie projektów do piątej już edycji.

Jako obowiązkowe Prawo i Sprawiedliwość nakazuje również między innymi wprowadzenie "transmisji, nagrywania i upubliczniania nagrań sesji rady" (Co również w stolicy już obowiązuje. Podczas posiedzeń relację na żywo można śledzić na stronie internetowej rady), a także "coroczną debatę o stanie samorządu połączoną z udzieleniem wotum zaufania organowi wykonawczemu (czyli prezydentowi)".

Zgodnie z projektem PiS, prezydent stolicy będzie musiał przedstawiać radzie (do 31 maja każdego roku) miasta odpowiedni raport w tej sprawie. Dokument ma obejmować takie jak: realizacja zapowiadanych programów i strategii czy sprawozdanie z budżetu partycypacyjnego. Raport miałby być rozpatrywany na sesji i przyjmowany – pod odpowiedniej debacie – bezwzględną większością głosów.

W przypadku nieudzielenia odpowiedniego wotum zaufania w dwóch kolejnych latach, rada będzie mogła podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Zmiany w Państwowej Komisji Wyborczej

Ponadto projekt Prawa i Sprawiedliwości zakłada też zmiany dotyczące Państwowej Komisji Wyborczej. Obecnie w jej skład wchodzi trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego (wskazanych przez prezesa tego Trybunału), trzech sędziów Sądu Najwyższego (wskazanych przez Pierwszego Prezesa Sądu) oraz trzech sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego (wskazanych przez prezesa NSA). Kadencja członków Państwowej Komisji Wyborczej trwa dziewięć lat.

Według propozycji PiS, w skład PKW ma wchodzić dziewięć osób, ale Trybunał Konstytucyjny i Naczelny Sąd Administracyjny wskażą zaledwie po jednym sędzim, natomiast siedmiu pozostałych członków Komisji wybranych zostanie przez Sejm. Kandydatów mają wskazywać poszczególne kluby poselskie.
Co ciekawe - długość kadencji dla poszczególnych członków komisji będzie różna. Członkowie wskazani przez Trybunał Konstytucyjny i NSA Najwyższy mają pracować w PKW przez dziewięć lat. Natomiast kadencja osób powołanych przez posłów ma odpowiadać kadencji Sejmu.

Przepisy dotyczące Państwowej Komisji Wyborczej mają wejść w życie dzień po dniu wyborów parlamentarnych w 2019 roku i tego dnia ma wygasnąć kadencja obecnej PKW.

>> CZYTAJ WIĘCEJ O ZMIANACH DOTYCZĄCYCH PKW I KOMISARZA WYBORCZEGO NA TVN24.PL <<

Co do ogólnych przepisów dotyczących organizacji różnych rodzajów wyborów - projekt znosi możliwość zorganizowania wyborów dwudniowych oraz możliwość głosowania korespondencyjnego.

"Wyborcy powinni oddawać swój głos poprzez akt osobistego uczestnictwa w procesie wyborczym. Prawo do głosowania przysługujące osobom, które z powodów od siebie niezależnych nie będą mogły udać się do lokalu wyborczego zostanie zagwarantowane poprzez instytucję głosowania przez pełnomocnika" - głosi uzasadnienie.

Monitoring w lokalach, dwie komisje

Dodatkowo, zmiany wprowadzane przez PiS sprawiają, że w każdym lokalu wyborczym mają pojawić się kamery. Będą też dwie komisje wyborcze: jedna - odpowiadająca za wydawanie kart i druga - za liczenie głosów.

Projekt zmian ordynacji wyborczej został zaprezentowany przez posłów Prawa i Sprawiedliwości w ostatni piątek. - To są zmiany, które przygotowywane były przez długi okres czasu, one są efektem informacji, które do nas docierały, których byliśmy świadkami w procesie wyborczym, to są sygnały od ludzi, którzy są praktykami - mówiła rzeczniczka PiS, Beata Mazurek.

PAP/kw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • cytat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2017 10:56 ~cytat





    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy
    xyz~xyz


    Jest dwukadencyjność prezydenta RP. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Z czym więc masz konkretnie problem?
    fgfgfgfg~fgfgfgfg



    czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Od kiedy prezydent siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?
    Bfhtrsgh~Bfhtrsgh


    A od kiedy prezydent miasta siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?

    Nick~Nick

    A dyskusja zaczęła się od dwukadencyjności w sejmie.


    a artykuł o dwukadencyjności prezydentów miast

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.11.2017 08:40 ~Nick




    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy
    xyz~xyz


    Jest dwukadencyjność prezydenta RP. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Z czym więc masz konkretnie problem?
    fgfgfgfg~fgfgfgfg



    czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Od kiedy prezydent siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?
    Bfhtrsgh~Bfhtrsgh


    A od kiedy prezydent miasta siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?


    A dyskusja zaczęła się od dwukadencyjności w sejmie.

  • Bfhtrsgh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 21:47 ~Bfhtrsgh



    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy
    xyz~xyz


    Jest dwukadencyjność prezydenta RP. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Z czym więc masz konkretnie problem?
    fgfgfgfg~fgfgfgfg



    czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Od kiedy prezydent siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?


    A od kiedy prezydent miasta siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?

  • Wuj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 17:14 ~Wuj

    2-kadencje w samorządzie to tylko polityka a nie załatwianie lokalnych spraw.
    Coś zrobić trzeba choćby zaostrzyć dyscyplinę, odpowiednie kary co skutkowało by odsunięciem od wyborów ale na sztywno 2-razy i już. Dobry działacz ma odejść bo co, ma być swój.

  • pfffff

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 16:22 ~pfffff


    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy
    xyz~xyz


    Jest dwukadencyjność prezydenta RP. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Z czym więc masz konkretnie problem?

    Z twoim rozumieniem kontekstu?

  • weszpolska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 15:55 ~weszpolska

    Adam~Adam

    Nareszcie Polska odzyska prawdziwą niepodległość.

    A to się zdziwisz....

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 15:26 ~olo

    Powinni zrobić głosy dodatnie i ujemne.
    1. Na kogo oddajesz głos?
    2. Kogo nie chcesz więcej widzieć jako posła/senatora/radnego/prezydenta/...
    Wtedy będzie widać prawdziwe poparcie, a nie mniejsze zło.

  • fgfgfgfg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 15:25 ~fgfgfgfg


    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy
    xyz~xyz


    Jest dwukadencyjność prezydenta RP. I jakoś nikomu to nie przeszkadza. Z czym więc masz konkretnie problem?



    czytanie ze zrozumieniem sie kłania. Od kiedy prezydent siedzi w sejmie i pracuje jako poseł?

  • rtrtgg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 15:24 ~rtrtgg


    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy
    NIKA~NIKA

    Dwukandencyjność owszem, ale nie partii politycznych tylko posłów i senatorów.


    no przeciez o tym mowie

  • NIKA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.11.2017 14:51 ~NIKA

    wefweff~wefweff

    poprosimy o dwukadencyjność w sejmie... wtedy pogadamy

    Dwukandencyjność owszem, ale nie partii politycznych tylko posłów i senatorów.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »