Informacje

15.01.2018 16:48 został aresztowany

Pijany i bez uprawnień prowadził tramwaj. Śmiertelnie potrącił pieszego

SERWISY:


Pijany pracownik Tramwajów Warszawskich śmiertelnie potrącił pieszego pojazdem technicznym - dowiedział się portal tvnwarszawa.pl. Mężczyzna nie pierwszy raz prowadził
pod wpływem alkoholu. W 2016 roku, wyrokiem sądu, stracił za to prawo jazdy. Dlaczego wówczas nie stracił też pracy?

Do wypadku doszło w sobotę około godziny 1.45 w rejonie przystanku Śliwice na Pradze Północ. - Pojazd techniczny jadący w kierunku ronda Starzyńskiego potrącił pieszego, który poniósł śmierć na miejscu - potwierdza nam Maciej Dutkiewicz z biura prasowego Tramwajów Warszawskich. I dodaje, że pracownik najprawdopodobniej wypił alkohol już po wyjeździe z zakładu.

57-letni Tadeusz K. to pracownik zakładu technicznego przy Obozowej. W dniu wypadku, był odpowiedzialny za transport materiałów budowlanych na Jagiellońską, gdzie odbywała się wymiana szyn na torowisku.

Usłyszał zarzut, został aresztowany

- Mężczyźnie przedstawiono zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym będąc w stanie nietrzeźwości i prowadząc pojazd bez uprawnień - informuje Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.

I precyzuje, że 57-latek pracował z trzema innymi mężczyznami. - Mając 1,5 promila rozpoczął kierowanie tramwajem typu "berlinka", nie zachował ostrożności i spowodował nieumyślnie wypadek. Potrącił pieszego, który zginął na miejscu - relacjonuje Saduś.

Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt podejrzanego. Sąd przychylił się do prośby śledczych. - Wnioskowaliśmy o to, z uwagi na wysoką karę oraz możliwość matactwa. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące - podaje prokurator.

57-latek przyznał się do winy, złożył obszerne wyjaśnienia. Grozi mu 12 lat wiezienia. Konsekwencje czekają go też w pracy. - Po wypadku zostanie poddany postępowaniu dyscyplinarnemu, który w przypadku potwierdzenia jego winy, zakończy się dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy - informuje Dutkiewicz.

"Zabrano mu uprawnienia"

Jak ustaliliśmy, to nie pierwszy raz, kiedy mężczyzna kierował pojazdem pod wpływem alkoholu. Za takie przestępstwo Sąd Rejonowy w Pruszkowie w 2016 nakazał odebranie mu prawa jazdy.

- 57-latek był karany wyrokiem sądu za przestępstwo prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości. Orzeczono wobec niego wyrok karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych - wyjaśnia Marcin Saduś.

Wraz z takim wyrokiem T. stracił zarówno prawo jazdy, jak i pozwolenie do kierowania tramwajem.

Zapytaliśmy rzecznika Tramwajów Warszawskich, dlaczego wówczas nie wyciągnięto wobec pracownika konsekwencji i powierzano mu zdania, mimo sądowego zakazu. Maciej Dutkiewicz zapewnia, że do spółki nie dotarła informacja o wyroku z 2016 roku.

- Nie zostaliśmy o tym w żaden sposób poinformowani. Sprawdzenie tego byłoby fizycznie niemożliwe. To pracownik, którego zatrudnialiśmy kilkadziesiąt lat temu. Nie ma obecnie mechanizmu prawnego, żeby weryfikować, czy ktoś stracił uprawnienia - przekonuje Dutkiewicz. - Na ulice każdego dnia wyjeżdża około 500 tramwajów, a my przeprowadzamy około 700 kontroli, najczęściej w momencie wyjazdu z zakładu, ale też na pętli. Kontroli poddawani są wszyscy prowadzący tramwaje - podsumowuje.

Mateusz Dolak, m.dolak@tvn.pl /kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • lem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2018 14:26 ~lem

    Jaka firma takie obyczaje.

  • MatowyMat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 16:25 ~MatowyMat

    Tomek_sojer~Tomek_sojer

    Moja propozycja: Blokada alkoholowa w każdym tramwaju i autobusie!!!
    Oszukać i okłamać pracodawcę, żeby zachować pracę może każdy i wszędzie, a blokada przesieje tych co pili nie tylko przed wyjazdem, ale w trakcie jazdy (tak jak ten facet z artykułu).


    Już widzę tę blokadę w przedpotopowej "Berlince" przerobionej na ciężarówkę.

  • autor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 15:50 ~autor

    kierowca~kierowca

    Pracuję w dużej firmie, która jest podwykonawcą przewozów autobusowych dla komunikacji miejskiej w Warszawie. Wśród naszych kierowców jest bardzo wielu takich, którym zdarzyło się, że policja, prokuratura albo sąd zabrał prawo jazdy, często za jakieś duperele: za punkty, za niewielkie przekroczenie prędkości, za jakąś stłuczkę, za jakiś śmiesznie mały aklkohol, i to wtedy, kiedy np. jechali swoim prywatnym samochodem. Nasz pracodawca jest bezduszny, gdyby ci ludzie pochwalili mu się tym, to jeszcze tego samego dnia by zostali bez pracy, a ich rodziny bez środków do życia. A jak już pracodawca zatrudni kogoś na ich miejsce, to potem też nie przyjmie ich z powrotem, bo młodzi trzęsą portkami, żeby tylko nie podpaść. To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, to jest zwyczajny strach. Ja rozumiem, jak ktoś doprowadzi po pijaku do jakiejś wielkiej katastrofy i zabije dziesięciu ludzi, to co innego, takim ludziom powinno się od razu zabierać prawo jazdy, ale tak jak jest teraz, to jest nie do przyjęcia. A jakby nasz szef dowiedział się, ilu tak naprawdę ma na autobusach kierowców bez prawa jazdy, toby poszedł z torbami.



    Ta duza firma to chyba pis ... tam wszyscy 'mysla' w podobny sposob

  • andri

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 14:30 ~andri



    kierowca~kierowca

    Nasz pracodawca jest bezduszny, gdyby ci ludzie pochwalili mu się tym, to jeszcze tego samego dnia by zostali bez pracy, a ich rodziny bez środków do życia.
    GonićPijakówZaKierownicą~GonićPijakówZaKierownicą


    Przez moment zastanawiałem się, czy to jest trolling i podpucha.

    Potem zastanawiałem się, jak Cię merytorycznie nawrócić.

    Na końcu doszedłem do smutnej konkluzji:
    "Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."
    ATEISTA 666 666~ATEISTA 666 666


    ~kierowca .... Tu się nie ma czym chwalić. Tacy "ludzie" nie powinni pracować.

    Powinni pracować ale może nie koniecznie kierować jakimkolwiek pojazdem.

  • TWTW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 13:45 ~TWTW

    A ja się pytam: gdzie był nadzór, kto dopuścił tego człowieka do pracy? 1,5 promila to trzeba nieźle doić przez cały dzień a nie dwie setki w pośpiechu. W tym dziale T1 każdy robi co chce a nadzór jest tylko na papierze. począwszy od kierownika na mistrzach kończąc każdy ma wszystko w dupie byle by kasę zgarnąć. Ten dział odpowiada za remonty torów i cały bałagan z tym związany. Rozgonić na cztery strony świata!!!

  • fikol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 10:21 ~fikol

    kierowca~kierowca

    Pracuję w dużej firmie, która jest podwykonawcą przewozów autobusowych dla komunikacji miejskiej w Warszawie. Wśród naszych kierowców jest bardzo wielu takich, którym zdarzyło się, że policja, prokuratura albo sąd zabrał prawo jazdy, często za jakieś duperele: za punkty, za niewielkie przekroczenie prędkości, za jakąś stłuczkę, za jakiś śmiesznie mały aklkohol, i to wtedy, kiedy np. jechali swoim prywatnym samochodem. Nasz pracodawca jest bezduszny, gdyby ci ludzie pochwalili mu się tym, to jeszcze tego samego dnia by zostali bez pracy, a ich rodziny bez środków do życia. A jak już pracodawca zatrudni kogoś na ich miejsce, to potem też nie przyjmie ich z powrotem, bo młodzi trzęsą portkami, żeby tylko nie podpaść. To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, to jest zwyczajny strach. Ja rozumiem, jak ktoś doprowadzi po pijaku do jakiejś wielkiej katastrofy i zabije dziesięciu ludzi, to co innego, takim ludziom powinno się od razu zabierać prawo jazdy, ale tak jak jest teraz, to jest nie do przyjęcia. A jakby nasz szef dowiedział się, ilu tak naprawdę ma na autobusach kierowców bez prawa jazdy, toby poszedł z torbami.

    Widzisz co napisałeś? Właśnie dlatego nad częścią Polaków powinno się stać z batem, bo nie myślą. Co to znaczy zabrać prawo jazdy za "mały alkohol"? Dla mnie ktoś złapany na czymś takim, pracujący zawodowo jako kierowca to bezinteligent totalny. I nieważne, czy zabrano mu uprawnienia przy jeździe prywatnej czy w pracy, porusza się po drodze publicznej i tak czy siak stwarza zagrożenie.

  • Tomek_sojer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 08:30 ~Tomek_sojer

    Moja propozycja: Blokada alkoholowa w każdym tramwaju i autobusie!!!
    Oszukać i okłamać pracodawcę, żeby zachować pracę może każdy i wszędzie, a blokada przesieje tych co pili nie tylko przed wyjazdem, ale w trakcie jazdy (tak jak ten facet z artykułu).

  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 07:11 ~Pawel

    kierowca~kierowca

    Pracuję w dużej firmie, która jest podwykonawcą przewozów autobusowych dla komunikacji miejskiej w Warszawie. Wśród naszych kierowców jest bardzo wielu takich, którym zdarzyło się, że policja, prokuratura albo sąd zabrał prawo jazdy, często za jakieś duperele: za punkty, za niewielkie przekroczenie prędkości, za jakąś stłuczkę, za jakiś śmiesznie mały aklkohol, i to wtedy, kiedy np. jechali swoim prywatnym samochodem. Nasz pracodawca jest bezduszny, gdyby ci ludzie pochwalili mu się tym, to jeszcze tego samego dnia by zostali bez pracy, a ich rodziny bez środków do życia. A jak już pracodawca zatrudni kogoś na ich miejsce, to potem też nie przyjmie ich z powrotem, bo młodzi trzęsą portkami, żeby tylko nie podpaść. To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem, to jest zwyczajny strach. Ja rozumiem, jak ktoś doprowadzi po pijaku do jakiejś wielkiej katastrofy i zabije dziesięciu ludzi, to co innego, takim ludziom powinno się od razu zabierać prawo jazdy, ale tak jak jest teraz, to jest nie do przyjęcia. A jakby nasz szef dowiedział się, ilu tak naprawdę ma na autobusach kierowców bez prawa jazdy, toby poszedł z torbami.

    a jak zabije 9 ludzi, to prawo jazdy nie zabierać. Nie wiem kto i jak uczył cię myśleć, ale mam pytanie - jak ty radzisz sobie na drodze?

  • ATEISTA 666 666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2018 21:00 ~ATEISTA 666 666


    kierowca~kierowca

    Nasz pracodawca jest bezduszny, gdyby ci ludzie pochwalili mu się tym, to jeszcze tego samego dnia by zostali bez pracy, a ich rodziny bez środków do życia.
    GonićPijakówZaKierownicą~GonićPijakówZaKierownicą


    Przez moment zastanawiałem się, czy to jest trolling i podpucha.

    Potem zastanawiałem się, jak Cię merytorycznie nawrócić.

    Na końcu doszedłem do smutnej konkluzji:
    "Nie dyskutuj z debilem! Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem."


    ~kierowca .... Tu się nie ma czym chwalić. Tacy "ludzie" nie powinni pracować.

  • ATEISTA 666 666

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2018 20:57 ATEISTA 666 666

    A ja napiszę,że nie szkoda mi takiej osoby,która sama sobie jest winna z powodu braku wyobraźni.Czy musiał pić w pracy? Przyznał się do winy,ale co z tego,skoro czeka go długa odsiadka,a dodatkowo,pozbawił kogoś życia.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »