Informacje

23.08.2019 12:46 "Przygotowujemy się do modernizacji"

Piesi boją się tędy przechodzić. Urzędnicy obiecują zmiany

SERWISY:

Niebezpieczne przejście, brak sygnalizacji i tramwaj, który zatrzymuje się na środku ulicy. Mowa o ulicy Stawki, gdzie zaledwie kilkanaście dni temu na wysokości numeru 8 doszło do potrącenia babci z wnuczką na pasach. A to nie pierwszy taki przypadek w okolicy. - Przygotowujemy się do modernizacji tej ulicy - zapewniają Tramwaje Warszawskie.

Na początku sierpnia informowaliśmy o wypadku na ulicy Stawki. Dwie osoby: babcia i jej wnuczka zostały potrącone na przejściu bez sygnalizacji świetlnej. Obie zostały odwiezione do szpitala.

Pisaliśmy także o potrąceniu mężczyzny przez tramwaj na skrzyżowaniu z ulicą Andersa oraz o innym wypadku na Stawki, w którym tramwaj zderzył się z samochodem osobowym.

Niebezpieczna ulica, a w szczególności przejście na wysokości numeru 8 budzi strach w mieszkańcach, którzy zwrócili się do nas o pomoc w sprawie poprawy bezpieczeństwa.

"Jestem w strachu"

Na sytuację zwróciła nam uwagę czytelniczka Magdalena, mieszkająca w bloku przy wspomnianych pasach.

"Takie wypadki mają miejsce bardzo często. Z jednej strony przejścia jest szkoła, a z drugiej Wydział Psychologii (Uniwersytetu Warszawskiego - red.). Dodatkowo jest tam dosyć nietypowy przystanek tramwajowy, gdzie tramwaj zatrzymuje się na środku ulicy i ludzie wychodzący z niego muszą wyjść de facto na pas ruchu. Są dwa pasy ruchu w każdym kierunku i nie zawsze na obu z nich kierowcy widzą że pieszy już wszedł na pasy" - opisała.

Dodała, że boi się korzystać z zebry na ulicy Stawki. "Przechodzę codziennie przynajmniej dwa razy dziennie przez to przejście i za każdym razem jestem w strachu, że ktoś może mnie nie zauważyć" - przyznała w liście do naszej redakcji.

Z opinią czytelniczki zgadza się reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Szmelter, który pojechał na ulicę Stawki. - Mamy tam czteropasmową jezdnię, która jest dosyć ruchliwa. Dodatkowo jeżdżą tam tramwaje i sporo autobusów, a przy samym przejściu bez sygnalizacji znajdują się cztery przystanki - mówi. I dodaje, że zatrzymujące się autobusy i tramwaje ograniczają widoczność kierowcom innych pojazdów i pieszych. - To sprawia, że to miejsce nie jest do końca bezpieczne. Zarówno dla pieszych jak i kierowców może stanowić pewną trudność, aby bezpiecznie przez nie przejść i przejechać - podsumował.

Cztery cele Tramwajów Warszawskich

Jak przyznaje Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich, punkt na wysokości Stawki 8 jest rzeczywiście niebezpieczny. - Potwierdza to również audyt bezpieczeństwa przejść dla pieszych wykonany na zlecenie ZDM. Ulica Stawki została zakwalifikowana do przebudowy, w ramach której poprawi się bezpieczeństwo pieszych - zapewnia Pieńkos. Za inwestycję nie będą jednak odpowiadać drogowcy, a tramwajarze.

Potwierdza to Maciej Dutkiewicz, rzecznik Tramwajów Warszawskich. - Przygotowujemy się do modernizacji alei Jana Pawła II na odcinku od kina Femina do ronda "Radosława" oraz całej ulicy Stawki - informuje.

Wskazuje cztery główne cele, które postawiła sobie spółka. TW zakładają budowę sygnalizacji świetlnej (nie tylko w niebezpiecznym miejscu na Stawki), budowę pasa tramwajowo-autobusowego, zielone torowisko w niektórych miejscach oraz tak zwane przystanki wiedeńskie, które ułatwiają wsiadanie z ulicy. Taki przystanek znajduje się na Trasie W-Z za wylotem z tunelu pod placem Zamkowym.

- Zakładamy, że tą przebudową zajmiemy się mniej więcej w 2020-2021 roku - mówi Dutkiewicz. Dodaje, że spółka trzy miesiące temu złożyła wniosek o wydanie decyzji środowiskowej do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Jak informowała nasza czytelniczka Magdalena, na wysokości Stawki 8 nie ma obecnie możliwości postawienia sygnalizacji. "Z tego co ludzie z naszej wspólnoty się orientowali, jest za mało miejsca" - pisała. Potwierdza to rzecznik Tramwajów Warszawskich. - Rzeczywiście, trzeba zmienić geometrię torów i ulicy, żeby to miejsce wydzielić - mówi Dutkiewicz. I zapowiada, że na czas remontu ulice mogą zostać zamknięte na kilka miesięcy.

Kierowcy nie zwalniają przed przejściami

Podczas gdy mieszkańcy czekają na zmiany, lipcowy raport Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego nie napawa optymizmem. Jak wynika z badań przeprowadzonych na próbie prawie siedmiu tysięcy pieszych i ponad 32 tysiącach pojazdów, w obszarze zabudowanym z ograniczeniem do 50 km/h, ok. 85 proc. kierowców przekracza dopuszczalną prędkość dojeżdżając do wyznaczonego przejścia.

- Dane są zatrważające. Pokazują, że powszechne jest łamanie przepisów i przekraczanie prędkości przed przejściami dla pieszych - uważa Jan Mencwel ze stowarzyszenia "Miasto jest Nasze".

Tylko w ubiegłym roku policja w całym kraju odnotowała ponad 7,5 tysiąca wypadków z udziałem pieszych. Główną przyczyną potrąceń było nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu. W ponad 200 przypadkach kończyło się to śmiercią, a w ponad 3 tysiącach - obrażeniami.

W związku z ogromną liczbą zdarzeń z udziałem pieszych, miejscy aktywiści dopominają o większe kary dla kierowców oraz modyfikację przepisów. Chodzi o to, by to piesi mieli pierwszeństwo jeszcze zanim wejdą na pasy.

Tymczasem zdaniem Ministerstwa Infrastruktury tak duże zmiany nie są konieczne. Resort proponuje szkolenia dla drogowców, lepsze oświetlenie przejść dla pieszych i więcej policyjnych patroli.

ab/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • XYZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2019 14:07 ~XYZ


    woytzeck~woytzeck

    Miasto ma być przyjazne i bezpieczne, przede wszystkim dla pieszych.
    To nie piesi mają się bać, a "kierowcy" łamiący przepisy.
    ruch_oporu_91~ruch_oporu_91

    Trzeba wprowadzić nowy typ prawa jazdy, np. kategorię M, która będzie uprawniała do wjazdu samochodem do centrów miast. Aby uzyskać takie prawo jazdy, kierowca musiałby zdać egzamin teoretyczny i praktyczny, w którym główny nacisk położony będzie na prawa pieszych i rowerzystów.


    I nie zapomnij proszę o egzaminie dla rowerzystów i jeżdżących na hulajnogach. Jakoś oni nie przejmują się prawami pieszych tylko pędzą po chodnikach. Zapomniałem... ścieżek rowerowych pewnie im za mało.

  • ruch_oporu_91

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 18:23 ~ruch_oporu_91

    woytzeck~woytzeck

    Miasto ma być przyjazne i bezpieczne, przede wszystkim dla pieszych.
    To nie piesi mają się bać, a "kierowcy" łamiący przepisy.

    Trzeba wprowadzić nowy typ prawa jazdy, np. kategorię M, która będzie uprawniała do wjazdu samochodem do centrów miast. Aby uzyskać takie prawo jazdy, kierowca musiałby zdać egzamin teoretyczny i praktyczny, w którym główny nacisk położony będzie na prawa pieszych i rowerzystów.

  • lepiej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 17:33 ~lepiej

    Zamiast hałasujących, niewydolnych, zawodnych i niebezpiecznych tramwajów, lepiej puścić elektryczne autobusy na zlikwidowanych torowiskach.

  • rowerzysta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 17:31 ~rowerzysta




    ito~ito

    Znowu aktywiści chcą dłubać w przepisach zamiast położyć nacisk na egzekwowanie istniejących- co komu z pierwszeństwa PRZED przejściem skoro wielu kierowców nie przepuszcza pieszego, który jest NA przejściu? Kompletne zablokowanie drogi? Ja wiem, że to jest główny cel aktywistów, ale ci sami aktywiści podnoszą larum że gdzieś się nie można dostać, bo korki, bo utrudnienia- a te korki i utrudnienia to efekt ich własnych działań- ale oni winni nie są. Wszyscy, tylko nie oni. Tymczasem od tworzenia korków bezpieczeństwo się nie zwiększy- zwiększy się od przestrzegania istniejących przepisów.
    Maciek_TO~Maciek_TO

    Korki tworzą kierowcy, a nie aktywiści.
    Jako kierowca jestem zwolennikiem działań mających na celu ograniczenie ruchu samochodowego w mieście, zwiększenia opłat za parkowanie, a nawet płatnego wjazdu do centrum, ponieważ paradoksalnie zwiększy to mój komfort poruszania się po mieście - mniejszy ruch, większa płynność, mniejsze korki, większa dostępność miejsc parkingowych. Same zalety, nie wspominając o korzyściach dla pieszych
    Komfort~Komfort

    A ja jako rowerzysta, jestem za ograniczaniem transportu rowerowego.
    kierowca~kierowca

    Może trudno ci w to uwierzyć, ale coraz większa ilość kierowców ma dość polskiej "kultury" użytkowania samochodów i chciałaby się pozbyć współużytkowników dróg, tych na siłę wyprzedzających przekraczających prędkość w mieście czy w inny sposób zagrażających otoczeniu.
    Stąd coraz więcej kamer w samochodach i coraz więcej zgłoszeń na stopagresjidrogowej.

    Rowerzyści też mają serdecznie dość rowerzystów miejskich.

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 14:44 ~kierowca



    ito~ito

    Znowu aktywiści chcą dłubać w przepisach zamiast położyć nacisk na egzekwowanie istniejących- co komu z pierwszeństwa PRZED przejściem skoro wielu kierowców nie przepuszcza pieszego, który jest NA przejściu? Kompletne zablokowanie drogi? Ja wiem, że to jest główny cel aktywistów, ale ci sami aktywiści podnoszą larum że gdzieś się nie można dostać, bo korki, bo utrudnienia- a te korki i utrudnienia to efekt ich własnych działań- ale oni winni nie są. Wszyscy, tylko nie oni. Tymczasem od tworzenia korków bezpieczeństwo się nie zwiększy- zwiększy się od przestrzegania istniejących przepisów.
    Maciek_TO~Maciek_TO

    Korki tworzą kierowcy, a nie aktywiści.
    Jako kierowca jestem zwolennikiem działań mających na celu ograniczenie ruchu samochodowego w mieście, zwiększenia opłat za parkowanie, a nawet płatnego wjazdu do centrum, ponieważ paradoksalnie zwiększy to mój komfort poruszania się po mieście - mniejszy ruch, większa płynność, mniejsze korki, większa dostępność miejsc parkingowych. Same zalety, nie wspominając o korzyściach dla pieszych
    Komfort~Komfort

    A ja jako rowerzysta, jestem za ograniczaniem transportu rowerowego.

    Może trudno ci w to uwierzyć, ale coraz większa ilość kierowców ma dość polskiej "kultury" użytkowania samochodów i chciałaby się pozbyć współużytkowników dróg, tych na siłę wyprzedzających przekraczających prędkość w mieście czy w inny sposób zagrażających otoczeniu.
    Stąd coraz więcej kamer w samochodach i coraz więcej zgłoszeń na stopagresjidrogowej.

  • mieszkaniec centrum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.08.2019 14:38 ~mieszkanie…

    asd~asd

    Jest jedno proste rozwiązanie: skasować tramwaje, przynajmniej w Śródmieściu. Można zacząć od Stawki. Tramwaje to przeżytek, przez który miasto wygląda jak slums a nie jak cywilizacja. Wystarczy popatrzeć na taką ulicę jak Stawki i Kruczą. Podobnej szerokości, ale na Kruczej dwa pasy w jedną stronę nikomu nie przeszkadzają, a na Stawkach wiecznie problemy...

    Kasować prędzej będziemy indywidualny ruch samochodowy, a nie tramwaje.

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2019 22:26 ~asd

    Jest jedno proste rozwiązanie: skasować tramwaje, przynajmniej w Śródmieściu. Można zacząć od Stawki. Tramwaje to przeżytek, przez który miasto wygląda jak slums a nie jak cywilizacja. Wystarczy popatrzeć na taką ulicę jak Stawki i Kruczą. Podobnej szerokości, ale na Kruczej dwa pasy w jedną stronę nikomu nie przeszkadzają, a na Stawkach wiecznie problemy...

  • mieszkaniec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2019 15:03 ~mieszkaniec

    obiecanki urzedników z ratusza sa guzik warte, oni maja mieszkanców w głebokim poważaniu. Udają tylko przed wyborami i tak od 12 lat.

  • o2o

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2019 11:49 ~o2o

    Zakaz wjazdu na torowisko (poza pojazdami ZTM), oraz wyniesienie przystanków i przejść dla pieszych powinno pomóc.
    Dodatkowo fotoradar na opornych.

  • DRIVER

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.08.2019 07:52 ~DRIVER

    Boja się przechodzić bo piesi nieznają przepisów ruchu drogowego i obnoszą się łatką przypisana przez media i polityków że są świętymi krowami w ruchu. Mandaty dla pieszych powinny wynosić 1000 z wyż.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »