Informacje

26.07.2015 08:59 wielka fotograficzna improwizacja

Pies w kolejce po lody?
Schronisko zachęca do adopcji

SERWISY:


Schronisko dla zwierząt na Paluchu w niedzielę zachęca, by "adoptować warszawiaka". Akcja, w ramach której zaprasza do wspólnego pozowania z pupilami robienia im nietypowych zdjęć, odbywa się w godz. 11-15 na Podzamczu.

Akcja "Adoptuj warszawiaka" ma na celu promocję adopcji podopiecznych schroniska na Paluchu. Prowadzą ją wolontariusze oraz pracownicy schroniska. Prezentują psy oraz robią im zdjęcia w charakterystycznych miejscach stolicy.

Fotograficzna improwizacja

Podczas niedzielnej zabawy wszyscy uczestnicy zostaną zaproszeni do wielkiej fotograficznej improwizacji. Aranżowane będą "nietypowe" sytuacje, takie jak np. pies stojący w kolejce po lody, pies przy kawiarnianym stole, pies-podróżnik w ciuchci na Starym Mieście, czy pies-sprzedawca.

Z najlepszych zdjęć powstaną plakaty, ulotki oraz billboardy promujące schronisko. Szczególne zaproszenie kierowane jest do profesjonalnych fotografów. Swoje zgłoszenia mogą nadsyłać na adres: ogloszenia.wolontariatu@napaluchu.pl.

ep/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 22:18 ~Edek

    kropka~kropka

    Należy wprowadzić podatek dla posiadaczy psów, za sprzątanie trawników i skwerów miejskich z pozostawionych odchodów.
    Miasto jest zasikane przez pieski: każdy murek w drodze z domu na spacerek, każda latarnia, każdy krzaczek, drzwi do sklepów przy których przywiązany pupil czeka na właściciela itp…
    Lubicie pieski to proszę po nich sprzątać i nie zmuszać otoczenia do wąchania pozostawionych brudów.
    Zastanawiam się skąd trafia do schroniska na Paluchu tyle psów? W ostatnich latach nastąpiła dosłownie psia EKSPLOZJA. Czy to zjawisko jest kontrolowane?

    Przypomnij sobie lekcje biologii, tam uczyli (przynajmniej powinni) co jest groźniejsze, kilka gówienek na trawniku czy tony na wysypisku (prawdziwa BOMBA biologiczna).
    Dopóki w Warszawie ( i innych miastach) nie powstanie kompletny system (od koszy po utylizatornie) to lepiej dla nas jak te gówienka bedą leżeć na trawniku (przyroda sobie z taką ilością poradzi).
    Mnie osobiście bardziej denerwują butelki, puszki, papierki i inne śmiecie produkowane PRZEZ LUDZI, które leżą wszędzie. Jakoś przeciwnycy zwierząt nie widzą z tym problemu, a akurat z tymi rzeczami przyroda sobie nie poradzi.

    Następnie zalecał bym znaleźć jakieś pozytywne aspekty w życiu.
    Nie polecam brania pod opiekę jakiegoś zwierzaka, nawet szczura, bo jak widać nie każdy nadaje się do opieki nad innym stworzeniem.

    I więcej pozytywów w życiu, bo skoro widzisz tylko same złe strony to naprawdę mi Ciebie szkoda. Więcej uśmiechu, mniej zajadłości i naprawdę świat będzie piękniejszy.

  • pat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 19:51 ~pat

    @kot - Tyle, że psy tarzają się bardzo rzadko w psich odchodach - chętniej w ludzkich lub w rozkładającej się rybie lub innym ścierwie. Robią to przeważnie jak są młode. Gdy nie widzą aprobaty u opiekuna na takie zachowania to przestają tak robić. Mam pieska od 7 lat i pomimo jego różnych "wyczynów" nie choruję.

  • kropka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 15:55 ~kropka

    Należy wprowadzić podatek dla posiadaczy psów, za sprzątanie trawników i skwerów miejskich z pozostawionych odchodów.
    Miasto jest zasikane przez pieski: każdy murek w drodze z domu na spacerek, każda latarnia, każdy krzaczek, drzwi do sklepów przy których przywiązany pupil czeka na właściciela itp…
    Lubicie pieski to proszę po nich sprzątać i nie zmuszać otoczenia do wąchania pozostawionych brudów.
    Zastanawiam się skąd trafia do schroniska na Paluchu tyle psów? W ostatnich latach nastąpiła dosłownie psia EKSPLOZJA. Czy to zjawisko jest kontrolowane?



  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 15:27 ~Edek

    Kit~Kit

    Bylam swiadkiem jak jednego weekendu 3 osoby adopotowaly psy. I dodatkowo pani sama wplacila dowolna kwote na dofinansowanie. Czyli chyba nie jest tak strasznie i trudno by go zrobic. A chyba normalne jest ze schronisko nie odda psa byle komu, wola sprawdzic czy czlowiek poznal rys psychologiczny psa zwlaszcza takiego co od wielu lat tam siedzi i np nie umie wchodzic po schodach albo boi sie wykladziny bo niczego takiego w schronisku nie mial.

    Fige się dowiesz o psie. Psa, jego charakter i przeżycia poznajesz jeszcze długie miesiące po adopcji.

    Mój (z Palucha) był bity, a wyszło to zupełnie przypadkowo, ot coś robiłem w domu, wziąłem do ręki kij, a pies uszy po sobie, ogon pod siebie i w oczach widać przerażenie.
    I co? Przecież był już u mnie kilka miesięcy, nie było żadnych powodów do takiej rekacji, ani nic nie wskazywało na takie przeżycia.
    Dobrze, że stosunkowo szybko udało się to zwalczyć.

    Więc wszelkie gadanie, że przez tydzień da się poznać psa czy oni właściciela to BZDURA.

  • Kit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 13:50 ~Kit

    Bylam swiadkiem jak jednego weekendu 3 osoby adopotowaly psy. I dodatkowo pani sama wplacila dowolna kwote na dofinansowanie. Czyli chyba nie jest tak strasznie i trudno by go zrobic. A chyba normalne jest ze schronisko nie odda psa byle komu, wola sprawdzic czy czlowiek poznal rys psychologiczny psa zwlaszcza takiego co od wielu lat tam siedzi i np nie umie wchodzic po schodach albo boi sie wykladziny bo niczego takiego w schronisku nie mial.

  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 12:35 ~Edek

    Tylko szkoda, że jak chętny przychodzi do schroniska to robią wszystko aby go zniechęcić.
    Wymagania jak z kosmosu. Znajomemu (całkiem niedawno) adopcja zajęła 2 tygodnie, 2 tygodnie bzdur bo inaczej nie można nazwać wymagania CODZIENNYCH spacerów, podczas których miał być nadzorowany przez pracownika sprawdzającego jak radzi sobie z psem.
    Szkoda tylko, że to było tylko 2 tygodnie bezsensownych wymogó, bo pracownik pojawił się tylko raz, potem psina pełna nadzieji wracała ponownie do klatki.

    Bzdura i bezsens, bo tylko zniechęca to normalnych ludzi, a tego czy pies nie trafia do psychola i tak nie sprawdzą.

    Ciekawi mnei jeszcze kiedy przejdą do realizacji pomysłu niektórych wielbicieli psów, czyli opłat za adopcję.
    Tylko wg. tych "wielbicieli" te opłaty to nie mają być 100 czy 200zł, ale 2-3 tyś. minimum.
    No wtedy to będą już prawdziwe tłumy chętnych.

  • kot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 11:39 ~kot

    Nie jestem wrogiem psow, ale uwazam, ze calowanie zwierzecia, ktore turla sie w odchodach swoich pobratyncow jest co najmniej niehigeniczne i moze grozic powaznym powiklaniami zdrowotnymi.

  • Maciej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2015 11:04 ~Maciej

    I super

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »