Informacje

26.06.2017 13:11 KOMISJA REPRYWATYZACYJNA

Pierwszy świadek i już gorąco. "Prezydent życzyła sobie zmiany decyzji"

SERWISY:

- W sprawie Noakowskiego 16 pani prezydent zażyczyła sobie, by skserować jej akta - powiedział na przesłuchaniu komisji weryfikacyjnej Krzysztof Śledziewski, były urzędnik stołecznego ratusza. Obszernie opowiadał o kulisach działania nieistniejącego już Biura Gospodarki Nieruchomościami.

Śledziewski był pierwszym świadkiem przesłuchanym na pierwszym posiedzeniu komisji reprywatyzacyjnej. Otwartość jego zeznań zaskoczyła wszystkich. Pytany był o wiele wątków, między innymi Macieja M. (właściciela roszczeń do działek przy ulicy Twardej), jego zachowanie, obecność i kontakty w stołecznym ratuszu.

- Był częstym gościem w urzędzie, często telefonował. Gdy sprawy szły po jego myśli, był bardzo miły, ale kiedy zaczęły się komplikować, był bardzo stanowczy i niemiły. Potrafił powiedzieć, że stać go, by dać kilkadziesiąt tysięcy do prasy po to, by na temat BGN [Biuro Gospodarki Nieruchomościami – red.] ukazał się nieprzychylny artykuł - opisywał Śledziewski.

Przekonywał, że Maciej M. potrafił znacznie "szybciej i sprawniej" załatwiać sprawy w ratuszu niż przysłowiowy Kowalski. Nie ukrywał też, że – jako pracownik ratusza – czuł się przez niego nagabywany licznymi telefonami.

- Pan Muszyński [ówczesny pełnomocnik M.] używał głównie argumentów prawnych. Natomiast pan M. używał w stosunku do mnie telefonów. Dzwonił często, mówił podniesionym głosem. Ale tylko wtedy, kiedy sprawy szły nie po jego myśli – podkreślał.

Pytany przez pełnomocnika M. zaznaczył jednak, że biznesmen nigdy mu nie groził ani nie składał propozycji korupcyjnych.

"Zwrotu można było uniknąć"

Śledziewski przyznał, że sprawa Twardej przyspieszyła wiosną 2014 roku. Miała na to wpływ między innymi uchwała rady miasta o likwidacji działającego tam gimnazjum i przeniesieniu go na Mokotów.

Jak podkreślił Śledziewski, zwrotu Twardej - w jego ocenie - można było uniknąć właśnie przez wzgląd na działanie szkoły. - Można było nie podejmować uchwały Rady Warszawy albo uchwalić specjalny mikroplan [miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego dla jednej działki w tej sprawie miały być metodą ratusza na ochronę szkół przed reprywatyzacją - red.] - wyliczał.

Były urzędnik pytany był jednak nie tylko o Twardą, ale też - bardziej ogólnie - o zasady panujące w ratuszu czy relacje między prezydent miasta a nieistniejącym już Biurem Gospodarki Nieruchomościami.

Gronkiewicz-Waltz "zażyczyła sobie akta"

Śledziewski przyznał szczerze, że prezydent lub jej zastępcy często prosili o dokumentacje w sprawach wybranych nieruchomości. Jedną z nich miała być kamienica przy Noakowskiego 16 (tzw. kamienica Waltzów).

- Pani prezydent zażyczyła sobie, by skserować jej akta - powiedział wprost przesłuchiwany.

Dopytywany przez przewodniczącego komisji Patryka Jakiego, w jakim to było okresie, przyznał, że nie pamięta dokładnej daty. - To było podczas jej drugiej kadencji. Na pewno był to też okres budżetowy - podkreślił.

To nie wszystko. Dodał też, że w jednej ze spraw Gronkiewicz-Waltz "zażyczyła sobie zmiany decyzji wydanej przez biuro". Miało chodzić o nieruchomość położoną nieopodal tzw. Kercelaka, w rejonie Towarowej i al. Solidarności. - Tam była wydana decyzja odmowna. Pani prezydent żądała zreferowania sprawy i miała powiedzieć [do Marcina Bajki - red.] "zawiodłam się na panu, panie dyrektorze" - wspominał Śledziewski.

Przesłuchiwany wielokrotnie mówił o tym, że miasto mogło robić więcej w sprawie reprywatyzacji. Przyznał, że "miał wątpliwości" co do działania kuratorów czy reaktywacji przedwojennych spółek. Kiedy jednak pełnomocnik biznesmena Macieja M. dopytywał go, co z tymi "wątpliwościami" robił: czy interweniował, czy zgłaszał je do prokuratury, były urzędnik nie umiał odpowiedzieć na to pytanie.

Jednym z wątków przesłuchania było działanie zespołu koordynującego, który miał zajmować się zwrotem nieruchomości. Zespół ten - według Śledziewskiego - działał nieoficjalnie (nie miał żadnych podstaw prawnych). Były urzędnik nie miał pewności co do tego, kto był jego członkiem. - Byli to co najmniej wiceprezydenci. Kto poza nimi, to jest do ustalenia – powiedział dokładnie.

- Wiele spraw było kierowanych na posiedzenia tego zespołu. Potem my [urzędnicy w BGN – red.] otrzymywaliśmy informacje od dyrektora Bajki, że ciało podjęło taką albo taką decyzję w danej sprawie – mówił.

Zwolniony za Chmielną

Śledziewski pracował w ratuszu od 2007 roku do września 2016 roku. Został zwolniony zaraz po wybuchu afery z Chmielną 70. Hanna Gronkiewicz-Waltz uznała go za jednego z głównych odpowiedzialnych za przedwczesny zwrot działki. O jego dyscyplinarnej dymisji poinformowała na pamiętnej konferencji 26 sierpnia przed siedzibą Agory.

Śledziewski przyznał, że w sprawie jego "dyscyplinarki" toczą się teraz postępowania w sądzie pracy. O co z kolei dopytywał podczas przesłuchania pełnomocnik Grobelski. - Czy ma pan niechęć do ratusza za to, co się stało? - pytał. - Nie kieruje się niechęcią. Chciałbym kierować się prawdą – stwierdził urzędnik.

Przewodniczący kontra pełnomocnik

W trakcie przesłuchania wielokrotnie dochodziło do ostrych spięć między przewodniczącym Jakim a pełnomocnikiem biznesmena Macieja M. - Markiem Grobelski.

Grobelski zarzucał wiceministrowi, że odmawia udzielenia głosu, nie trzyma się procedur i jest stronniczy. Obaj się przekrzykiwali. Niejednokrotnie ze strony Jakiego padały ostrzeżenia o karze porządkowej lub konieczności opuszczenia sali przez pełnomocnika M. Ten nie pozostawał dłużny. Złożył nawet wniosek o wyłączenie Jakiego z rozprawy. Przekonywał, że zadaje niemerytoryczne i tendencyjne pytania, które "z góry narzucają tezę". Wniosek w głosowaniu komisji został jednak odrzucony.

Rozprawa komisji weryfikacyjnej trwa. Oprócz Śledziewskiego w poniedziałek zeznawać mają jeszcze inni byli urzędnicy ratusza: Jerzy M. i Gertruda J-F. A także pełnomocnik jednej ze spadkobierczyń działki na Twardej.

 

kw/r/mś/jb

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Benon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2017 17:25 ~Benon


    abc~abc

    No biedactwo, tyle zła w okół niego, a on nie reagował. Za to teraz jaki doskonały materiał do manipulacji.
    Łza~Łza

    To zupełnie tak, jak nasza królowa Warszawy: Wszyscy naokoło kradli. ale ona nic nie wiedziała i jest czysta jak łza.


    abc to nie jest takie proste jak Ci się wydaje. Gdyby zaczął donosić jak pracował, to pal sześć żeby go wywalili, ale zapewne wkręciliby go w sprawę karną.

    Nie pracowałeś w administracji więc nie wiesz jak to się załatwia.

  • Łza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2017 12:23 ~Łza

    abc~abc

    No biedactwo, tyle zła w okół niego, a on nie reagował. Za to teraz jaki doskonały materiał do manipulacji.

    To zupełnie tak, jak nasza królowa Warszawy: Wszyscy naokoło kradli. ale ona nic nie wiedziała i jest czysta jak łza.

  • Łup

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2017 12:18 ~Łup


    od jutra nie pijeod jutra nie pije

    hanka pakuj sie, czas juz sie rozliczac i gasic swiatlo.
    Dosia125~Dosia125

    odpierwiastkuj się od Hanki. Gdybyś to ty dostał w spadku to byś z pyskiem leciał, żeby oddali. Lepiej módl się, aby spadobiercy willi w której mieszka twój guru nie upomnieli się o to co im się należy.


    To nie ona dostała w spadku, tylko jej mąż, na podstawie sfałszowanych dokumentów. Wzięli sobie cudzą kamienicę i błyskawicznie ją sprzedali.

  • Dosia125

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2017 09:14 ~Dosia125

    od jutra nie pijeod jutra nie pije

    hanka pakuj sie, czas juz sie rozliczac i gasic swiatlo.

    odpierwiastkuj się od Hanki. Gdybyś to ty dostał w spadku to byś z pyskiem leciał, żeby oddali. Lepiej módl się, aby spadobiercy willi w której mieszka twój guru nie upomnieli się o to co im się należy.

  • omonom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2017 06:56 ~omonom


    biber~biber

    Rozliczyc co do zlotowki za rozkradanie kraju to nie tylko W-wa ale w calym kraju,rozpusta i robta co chceta,porobilo sie tych nowobogackich milionerow a wystarczylo 27lat z dwoje rak sie dorobili.
    jot~jot


    Był taki czas, że HGW usiłowała namówić tzw. posłów i inne władze, żeby raz na amen odgórnie rozwiązać sprawę reprywatyzacji. Oczywiście wszyscy mieli ją gdzieś. I HGW miała wybór: albo oddawać nieruchomości zgodnie z wyrokami sądów (i doszło do czego doszło), albo nie oddawać i wtedy łamała prawo. Nieważne co robiła i tak była tą złą i przeciwnicy wieszali na niej psy. OK. Może ma coś za uszami, ale jednak nie tylko ona jest tu winna.


    Hanka musiała kolego przyklepać każdą decyzję. Jest w gównie po uszy i teraz próbuje się wywinąć rzucając puste hasła o bolszewickiej komisji. Bolszewicko to ona ludzi z domów wyrzucała .in. na Noakowskiego

  • rychelie77

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2017 21:25 rychelie77

    to go kupili za nasze podatki.

  • Wuyju

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2017 21:04 ~Wuyju

    Fajny ten pierwszy swiadek. Dopoki go nie wywalili to szrajbowal sie pod wszystkim. A jak polecial to na swoich donosi.

  • od jutra nie pije

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2017 20:30 od jutra nie pije

    hanka pakuj sie, czas juz sie rozliczac i gasic swiatlo.

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2017 18:09 ~jot

    biber~biber

    Rozliczyc co do zlotowki za rozkradanie kraju to nie tylko W-wa ale w calym kraju,rozpusta i robta co chceta,porobilo sie tych nowobogackich milionerow a wystarczylo 27lat z dwoje rak sie dorobili.


    Był taki czas, że HGW usiłowała namówić tzw. posłów i inne władze, żeby raz na amen odgórnie rozwiązać sprawę reprywatyzacji. Oczywiście wszyscy mieli ją gdzieś. I HGW miała wybór: albo oddawać nieruchomości zgodnie z wyrokami sądów (i doszło do czego doszło), albo nie oddawać i wtedy łamała prawo. Nieważne co robiła i tak była tą złą i przeciwnicy wieszali na niej psy. OK. Może ma coś za uszami, ale jednak nie tylko ona jest tu winna.

  • nad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.06.2017 17:59 ~nad

    polak~polak

    kiedy te swieta zydowska krowe wezma na przesłuchania do Szyman. Tam wszystko wyspiewa jak jej wsadza druty w narzady jak puszczą prad wiekszy niż 220V, jak to robia amerykanie.

    ...zapewne prawdziwy katolik.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »