Informacje

27.08.2013 12:43 Trwaja prace nad projektem ustawy

Pieniądze dla "dekretowców"?
Kraków też chce pomocy

SERWISY:


W Senacie trwają prace nad projektem ustawy, która ma pomóc Warszawie uporać się z finansowymi skutkami dekretu Bieruta. Pieniędzy na wypłatę odszkodowań domaga się też Kraków, argumentując, że ustawowe wsparcie tylko dla stolicy może być niezgodne z konstytucją.

Projekt, o którym mowa, złożyli w lipcu w Senacie senatorowie PO. Najprawdopodobniej we wrześniu trafi pod obrady izby, obecnie jest na etapie opiniowania.

Porozumienie z ratuszem

W projekcie zaproponowano zmianę ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji poprzez zapisanie w niej, że w latach 2013 - 2015 z Funduszu Reprywatyzacji do 200 mln złotych rocznie przeznaczane będzie na wypłaty odszkodowań dla byłych właścicieli nieruchomości przejętych dekretem Bieruta. Projekt to efekt porozumienia między stołecznym ratuszem, ministrem finansów oraz ministrem skarbu.

Warszawski ratusz od dłuższego czasu alarmuje, że wypłaty odszkodowań m.in. z tytułu dekretu Bieruta stanowią nadmierne obciążenie finansowe dla miasta.

W ubiegłym roku miasto zapłaciło 182 mln zł odszkodowań za nieruchomości dekretowe; w 2011 r. - 233 mln zł. "Dotychczasowe wypłaty przekroczyły pół miliarda złotych, a oczekiwania uprawnionych nadal nie zostały zaspokojone" - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Kraków też chce pomocy

O pieniądze na zaspokojenie roszczeń reprywatyzacyjnych upomina się tymczasem Kraków. tamtejszy starosta podkreśla, że jego powiat jest prawomocnie związany m.in. do wydania spadkobiercom rodziny Potockich nieruchomości w Krzeszowicach, gdzie mieści się liceum ogólnokształcące oraz filia starostwa powiatowego. Powiat ma też zaspokoić roszczenia odszkodowawcze z tytułu korzystania z nieruchomości za ostatnie 10 lat. Łączna kwota tych roszczeń to 34 mln zł.

Przed wojewodą małopolskim toczy się aktualnie kilkanaście nowych postępowań z wniosku rodziny Potockich, jak również wniosków innych spadkobierców właścicieli majątków ziemskich (m.in. w Łazach, Więckowicach i Sieborowicach).

- Uwzględnienie w procedowanej obecnie nowelizacji jedynie jednej jednostki samorządu terytorialnego, tj. miasta stołecznego Warszawy może naruszać konstytucyjną zasadę równości - czytamy w piśmie starosty krakowskiego skierowanym do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.

Wyjątkowy dekret?

Wątpliwości co do konstytucyjności projektu nie ma jednak warszawski poseł PO Marcin Kierwiński. "Dekret Bieruta był rozwiązaniem dotyczącym tylko Warszawy, więc nowela rozwiązująca tę kwestię nie może dotyczyć innych samorządów" - powiedział PAP Kierwiński.

Polityk PO podkreślił, że zgodnie z obecnym prawem Warszawa nie może skorzystać ze środków z Funduszu Reprywatyzacyjnego przy wypłacaniu odszkodowań dekretowych, dlatego przygotowano projekt noweli.

Kierwiński przyznał, że inne samorządy również mają problem z roszczeniami reprywatyzacyjnymi, ale przekonywał, że Warszawa jest przypadkiem szczególnym. "W granicach Warszawy sprzed II wojny światowej wszystkie grunty przeszły na własność państwa. Nigdzie indziej nie mieliśmy do czynienia z nacjonalizacją na taką skalę" - podkreślił Kierwiński.

Chcą więcej na odszkodowania

Z kolei Zrzeszenie Osób Objętych Dekretem Warszawskim DEKRETOWIEC postuluje, aby na wypłaty odszkodowań dla byłych właścicieli nieruchomości przejętych dekretem Bieruta przeznaczać rocznie kwotę nie 200, a 300 mln złotych. W piśmie do marszałka Senatu postulują, aby minister skarbu był zobligowany do przekazywania tej kwoty na wypłatę roszczeń odszkodowawczych. W projekcie PO zapisano, że środki z Funduszu byłyby przekazywane nie automatycznie, a na wniosek prezydenta miasta stołecznego Warszawy.

Właścicielom warszawskich gruntów, odebranych na podstawie dekretu Bieruta, należy się ich zwrot, ale gdy grunt nie jest już własnością miasta ani państwa lub został oddany w użytkowanie wieczyste komuś innemu, w grę wchodzi tylko odszkodowanie.

8 tysięcy postępowań

Stołeczny ratusz informował na początku roku, że w Warszawie toczy się ok. 8 tys. postępowań dot. roszczeń związanych z dekretem Bieruta, z czego ok. 4,5 tys. spraw dotyczy zwrotu nieruchomości, a ok. 3,5 tys. to postępowania odszkodowawcze, czyli dotyczące zwrotu pieniędzy za nieruchomości objęte roszczeniami.

Bezpośrednią podstawę realizacji roszczeń z tytułu gruntów warszawskich przejętych dekretem stanowi obecnie art. 215 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Stosownie do tego zapisu odszkodowania z tytułu gruntów przejętych dekretem Bieruta ustalane i wypłacane są przez prezydenta m.st. Warszawy jako starostę wykonującego zadanie z zakresu administracji rządowej.

Jak zaznacza MSP, w związku z tym ewentualne wykorzystanie środków Funduszu Reprywatyzacji przy realizacji odszkodowań z tytułu gruntów warszawskich wymaga zmian w obowiązującym prawie.

Na rachunku Funduszu Reprywatyzacji gromadzone są środki pochodzące ze sprzedaży 5 proc. akcji należących do Skarbu Państwa w każdej ze spółek powstałych w wyniku komercjalizacji oraz odsetki od tych środków. Środki zgromadzone na rachunku funduszu w połowie maja wynosiły blisko 5,4 mld zł.

Powojenny dekret

Dekret z 26 października 1945 r. "O własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy", podpisany przez ówczesnego prezydenta Polski Bolesława Bieruta, objął obszar miasta stołecznego Warszawy. Skutkiem wejścia w życie dekretu (21 listopada 1945 r.) było przejęcie wszystkich gruntów w granicach miasta przez gminę miasta stołecznego Warszawy, a w 1950 r. przez Skarb Państwa - w związku ze zniesieniem samorządu terytorialnego. Dekretem uzasadnianym "racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu" objęto około 12 tys. ha gruntów, w tym ok. 20-24 tys. nieruchomości.

Marta Tumidalska, PAP //b/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • perelka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2014 21:19 ~perelka

    Co za bzdury . Dekret Bieruta objął całą Polskę nie tylko Warszawę. W innych miastach też komuna pozabierala nieruchomosci i do tej pory nie oddala.Jeśli w innych miastach dekret nie jest ważny to dla czego zabrano czyjąść własnoć. W innych krajach własność to rzecz święta a u nas?

  • ktur

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2013 17:49 ~ktur

    ktoś napisał-niech biegają do Brukseli... Tak,bardzo chciałbym,żeby od razu można było składać roszczenia do Brukseli. A oto przykład jednej z moich nieruchomości- urzędnicy warszawscy,wiedząc,że grunt ma właściciela,udają głupich i przekazują plac w dzierżawę wieczystą firmie,która właśnie kończy budowę najwyższego biurowca w Europie-ewidentny wałek. Teraz mam mieć ugodę,z której pewnie nic nie wyjdzie,bo będą chcieli zaniżyć znacznie wartość. A w kontekście Brukseli- byłbym skłonny odstąpić od odszkodowania za użytkowanie przez 60 lat mojej własności,zgodziłbym się na 1/4 wartości REALNEJ. Ale nikt się nie zgodzi. Potem sprawa trafi do Brukseli i wiemy z pewnością,że uznają nasze roszczenie. A finał sprawy-tam wystąpimy o 100% wartości i tyle dostaniemy.Skarb Państwa straci ogromne pieniądze,bo mówimy o kilkudziesięciu milionach, a urzędnicy nie poniosą konsekwencji. Dlatego Nasze Państwo powinno uczciwie się rozliczyć,bo w Brukseli pilnują prawa i zasądzają ogromne pieniądze. Dodam,że gdyby nie przekazali gruntu pod budowę a oddali by go w roku 2007,dziś nie mieliby kłopotów-plac był te wszystkie lata pusty i to by był mój problem,co z nim zrobić. A wiedzieli,że dokumenty są w porządku i zamiast oddać liczyli,że zarobią i jakoś to będzie...Nie będzie. Pozdrawiam.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.08.2013 08:20 ~nick

    Dla kogo te odszkodowania? Kto skupił roszczenia? Co z umowami indeminizacyjnymi? Gdzie projekt ustawy reprywatyzacyjnej? I to projekt bez spółki miejskiej, " która przejmie warszawskie nieruchomości". Projekt obecnie prezentowany na stronie miasta, to jakieś nieporozumienia. A dosadniej - sen wariata. Autorowi projektu marzy się przejęcie warszawskich nieruchomości i stworzenie gigantycznej spółki miejskiej, która ma zadość uczyniać dekretowcom. Ale fuchę sobie wymyślił. Chyba już sadowi sie w fotelu prezesa i marzy o tym komu te nieruchomości. Przejmować i kupczyć się zachciało? A nieruchomości przejąć i Warszawę zostawić ze spłatą " korzystnie zaciągniętych kredytów". Tak już kiedyś poszły warszawskie kina. Max-Film był taką spółką. Kin już nie ma. Prezesi i zarząd pewnie niezłe pensje mieli? Latami żyło się pewnie dostatnio? Przecież "mieli wyniki" sprzedając kolejne nieruchomości developerom. O tym proszę nas poinformować. Projekt pokazać do konsultacji a nie na osielowych bujawkach lansik odstawiać.

  • kubosloik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 23:22 ~kubosloik




    Okradziony~Okradziony

    Dlaczego, do diabła, odszkodowania mają dostać tylko ci poszkodowani Dekretem Bieruta ? Ja zostałem poszkodowany całkowicie indywidualną decyzją sądu powiatowego, bo moja nieruchomość, ukradziona mi przez komunę, mieści się poza Warszawą. Zaznaczam, że jestem rodowitym warszawiakiem.
    trzeźwomyslacy~trzeźwomyslacy

    A co za różnica czy jesteś rodowitym warszawiakiem czy nie? Po co o tym piszesz? Wystarczyłaby informacja, że za komuny ukradziono, poprzez nacjonalizację twoją nieruchomość. No chyba że uważasz że zwroty należą się tylko rodowitym warszawiakom, bo jak komuna okradła np. rodowitego płotczanina to już mu się zwrtot nie należy?

    Kompletna bzduraKompletna bzdura


    płotczanin to mieszkaniec Płotów.

    trzezwomyslacy~trzezwomyslacy


    Ale co to zmienia? Czy rodowity mieszkaniec miejscowości Płoty (zachodniopomorskie) ma mniej praw niż rodowity mieszkaniec warszawy?

    ależ oczywiście, że mniej! bynajmniej w stolicy. na przykład w warszawie ten oto płotczanin płaciłby za bilety komunikacji miejskiej więcej niż warszawiak. w warszawie bowiem istnieje podział na warszawiaków rodowitych (którzy sami się tak chętnie tytułują, a których można poznać po tym, że często ich największym osiągnięciem w życiu jest to, że urodzili się właśnie w Warszawie) i resztę społeczentwa, czyli tzw. sloiki, którzy są gorsi, ponieważ w warszawie się nie urodzili. Trzeba jednak przyznać, że jest jeszcze pewna dość duża grupa warszawiaków niezadufancyh w sobie, którzy nie baczą na powyższe podziały i których w tym miejscu serdecznie pozdrawiam! :)

  • Kalkulator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 22:19 ~Kalkulator

    Olać ten dekret niech biegają po Brukseli.

  • mis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 21:14 ~mis

    splacc dekret bieruta beda jeszcze pokolenia do 2200 conajmniej

  • trzezwomyslacy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 19:55 ~trzezwomyslacy



    Okradziony~Okradziony

    Dlaczego, do diabła, odszkodowania mają dostać tylko ci poszkodowani Dekretem Bieruta ? Ja zostałem poszkodowany całkowicie indywidualną decyzją sądu powiatowego, bo moja nieruchomość, ukradziona mi przez komunę, mieści się poza Warszawą. Zaznaczam, że jestem rodowitym warszawiakiem.
    trzeźwomyslacy~trzeźwomyslacy

    A co za różnica czy jesteś rodowitym warszawiakiem czy nie? Po co o tym piszesz? Wystarczyłaby informacja, że za komuny ukradziono, poprzez nacjonalizację twoją nieruchomość. No chyba że uważasz że zwroty należą się tylko rodowitym warszawiakom, bo jak komuna okradła np. rodowitego płotczanina to już mu się zwrtot nie należy?

    Kompletna bzduraKompletna bzdura


    płotczanin to mieszkaniec Płotów.



    Ale co to zmienia? Czy rodowity mieszkaniec miejscowości Płoty (zachodniopomorskie) ma mniej praw niż rodowity mieszkaniec warszawy?

  • Kompletna bzdura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 19:30 Kompletna bzdura

    Okradziony~Okradziony

    Dlaczego, do diabła, odszkodowania mają dostać tylko ci poszkodowani Dekretem Bieruta ? Ja zostałem poszkodowany całkowicie indywidualną decyzją sądu powiatowego, bo moja nieruchomość, ukradziona mi przez komunę, mieści się poza Warszawą. Zaznaczam, że jestem rodowitym warszawiakiem.


    tutaj nie ma mowy o tym że odszkodowanie dostaną tylko poszkodowani dekretem Bieruta. Tutaj chodzi o to że Skarb Państwa dorzuci się Warszawie do odszkodowań, bo to on doprowadził do tego bałaganu przejmując 100% gruntów położonych w granicach przedwojennej Wawy.

  • Kompletna bzdura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 19:28 Kompletna bzdura


    Okradziony~Okradziony

    Dlaczego, do diabła, odszkodowania mają dostać tylko ci poszkodowani Dekretem Bieruta ? Ja zostałem poszkodowany całkowicie indywidualną decyzją sądu powiatowego, bo moja nieruchomość, ukradziona mi przez komunę, mieści się poza Warszawą. Zaznaczam, że jestem rodowitym warszawiakiem.
    trzeźwomyslacy~trzeźwomyslacy

    A co za różnica czy jesteś rodowitym warszawiakiem czy nie? Po co o tym piszesz? Wystarczyłaby informacja, że za komuny ukradziono, poprzez nacjonalizację twoją nieruchomość. No chyba że uważasz że zwroty należą się tylko rodowitym warszawiakom, bo jak komuna okradła np. rodowitego płotczanina to już mu się zwrtot nie należy?



    płotczanin to mieszkaniec Płotów.

  • mmw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.08.2013 18:36 ~mmw

    W Warszawie pracują ludzie, którzy płacą podatki w swoim miejscu zamieszkania. Jakby tego było mało później Warszawa z podatków warszawiaków płaci duże Janosikowe na rzecz tych miejscowości. I jakby tego było mało posiłkuje się kredytem. Coś tu nie gra. Pomagać biedniejszym Ok, ale czy takie rozwiązanie jest słuszne?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »