Informacje

13.12.2015 20:24 status quo po meczu na szczycie

Piast strzelił dwa razy,
ale podzielił się punktami z Legią

SERWISY:

Mecz dwóch najlepszych zespołów bieżącego sezonu ekstraklasy zawiódł. Po przeciętnym widowisku Legia Warszawa zaledwie zremisowała na własnym stadionie z Piastem Gliwice 1:1 i goście utrzymali nad nią pięć punktów przewagi w tabeli.

Piłkarze ze Śląska nie zdobyli kompletu punktów w dwóch ostatnich meczach (zremisowali 2:2 z Cracovią i przegrali 2:5 z Górnikiem Zabrze). W niedzielę przed warszawianami stworzyła się doskonała okazja do ponownego zmniejszenia dystansu do lidera. Nie wykorzystali jednak szansy.

Mało składnych akcji

Pierwsza połowa spotkania nie była interesująca. Oba zespoły dbały przede wszystkim o to, by zabezpieczyć przedpole własnej bramki. Gliwiczanie na Łazienkowskiej nie zamierzali tylko bronić remisu, ale atakowali bardzo sporadycznie.

I to oni byli bliżej sukcesu niż Legia. Gliwiczanie przeprowadzili składną akcję w 23 minucie. Po dośrodkowaniu Kamila Vacka Bartosz Szeliga znalazł się w świetnej sytuacji, ale jego strzał głową okazał się za słaby dla Dusana Kuciaka. W odpowiedzi akcje Łukasza Brozia i Ondreja Dudy bez problemów zatrzymał Jakub Szmatuła. To zdecydowanie za mało, jak na konfrontację dwóch czołowych zespołów w ekstraklasie.

Pech Herberta

W drugiej połowie kibice przez długi czas nie przeżywali żadnych emocji. Stopniowo zaczęła się jednak rysować przewaga miejscowych. Przełom nastąpił w 62. minucie. Wtedy to Legia objęła prowadzenie po rzucie rożnym i golu samobójczym. Najpierw Nemanja Nikolić nie trafił czysto w piłkę, która odbiła się od słupka. Próbujący interweniować Patrik Mraz nabił futbolówkę o Herberta, a ta ostatecznie wpadła do siatki Piasta.

Piast starał się wyrównać. Bliski powodzenia był w 74. minucie, ale piłkę zmierzającą do bramki Legii w ostatniej chwili wybił Igor Lewczuk. Legia kontratakowała, ale była nieskuteczna. Bez powodzenia strzelali Nikolić, Guilherme i Aleksandar Prijović.

O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą, przekonaliśmy się już wkrótce. Gliwiczanie przeprowadzili szybką akcję prawą stroną, a rezerwowy Gerard Badia zdobył gola mocnym strzałem głową. Mimo prób z obu stron, nikomu nie udało się już zmienić wyniku.

>>>Więcej na sport.tvn24.pl<<<

dasz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »