Informacje

05.05.2019 06:53 Przy Łazienkowskiej

Piast rozprawił się z Legią.
Może poważnie myśleć o tytule

SERWISY:

Piłkarze Legii Warszawa poważnie skomplikowali swoją sytuację w walce o mistrzostwo Polski. Stołeczny zespół przegrał przy Łazienkowskiej z Piastem Gliwice 0:1 w spotkaniu 4. kolejki grupy mistrzowskiej ekstraklasy. Natomiast goście awansowali na drugie miejsce w tabeli i mają tylko punkt mniej.

Po słabym i przede wszystkim przegranym spotkaniu z Lechem w Poznaniu, piłkarze Legii zdołali się pozbierać i w dobrym stylu pokonali na wyjeździe Lechię Gdańsk. Tym samym obrońcy tytułu odskoczyli drużynie z Trójmiasta na dwa punkty. Jednak w sobotę czekało ich bardzo trudne spotkanie z rozpędzonym i marzącym o mistrzostwie Piastem Gliwice. Jak się okazało, w przeciwieństwie do gości, warszawski zespół nie spełnił oczekiwań.

Skuteczny Piast

W pierwszej połowie gospodarze mieli problem ze stworzeniem sytuacji podbramkowej. Brakowało przede wszystkim ostatniego podania. Legioniści oddali dwa strzały w światło bramki, a w słupek uderzył Michał Kucharczyk. Pomimo dwóch błędów, przyjezdni dobrze radzili sobie w defensywie i groźnie kontrowali. W efekcie schodzili na przerwę prowadząc 1:0.

Piast strzelił gola już w 13. minucie. Była to jego pierwsza okazja w tym meczu i od razu wykorzystana. Martin Konczkowski popisał się znakomitym dośrodkowaniem z prawej strony, a niepilnowany Gerard Badia mocnym uderzeniem z pierwszej piłki nie dał żadnych szans Radosławowi Cierzniakowi.

Warszawiacy grali nerwowo, brakowało im precyzji, a żółte kartki obejrzeli Luis Rocha, Marko Vesović i Andre Martins. Dopiero pod koniec mieli dwie okazje. Najpierw bardzo dobrze do Carlitosa podał Vesović, ale Hiszpan za mocno wypuścił sobie piłkę i uderzeniem z ostrego kąta nie był w stanie zaskoczyć golkipera. Natomiast chwilę później Kasper Hamalainen obsłużył Kucharczyka, który oddał potężny strzał, a futbolówka odbiła się od słupka.

Poprzeczka, słupek i świetne interwencje

Od początku drugiej odsłony było jeszcze ciekawiej, a mecz naprawdę mógł się podobać. Legia dążyła do wyrównania i powinna osiągnąć swój cel w 49. minucie, gdy po raz kolejny dobrze dośrodkował Vesović, a Hamalainen uderzył głową. Jednak górą był bramkarz Frantisek Plach, który znakomicie interweniował. Mało tego, chwilę później mieliśmy niemal powtórkę z tej sytuacji, ale tym razem Fin nie sięgnął piłki.

Swoje trzy grosze dorzucił też wprowadzony w miejsce Kucharczyka Yuri Medeiros - żaden piłkarz Legii nie wykończył jego podania wzdłuż bramki. Portugalczyk oddał również strzał z bliskiej odległości, ale zbyt lekki i nie sprawił golkiperowi problemów.

Piast odpowiedział bombą Toma Hateleya z dystansu, którą Cierzniak sparował na poprzeczkę. Przed jeszcze lepszą szansą stanął Joel Valencia - Ekwadorczyk poradził sobie z dwójką obrońców i miał przed sobą tylko bramkarza, jednak piłka po jego strzale po ziemi odbiła się od słupka.

Snajper Remy nie pomógł

Widząc problemy swojego zespołu w ofensywie, a przede wszystkim brak goli, Aleksandar Vuković zdecydował się na kolejną zmianę - w miejsce dość bezproduktywnego Carlitosa, który miał tylko jedną sytuację, na murawie pojawił się Sandro Kulenović. Serb również nie był w stanie nic wskórać. Wyręczyć próbował go William Remy. Francuz groźnie główkował oraz huknął z 25 metrów. Jednak Plach dwukrotnie był górą.

Tymczasem piłkarze Piasta, choć zepchnięci do defensywy, na każdym kroku uprzykrzali życie gospodarzom. Z tego powodu żółtą kartkę zobaczył Hateley, co oznacza, że nie zagra w kolejnym meczu z Jagiellonią Białystok.

Do końca spotkania wynik się nie zmienił. Legia nadal prowadzi w tabeli mając punkt przewagi nad Piastem. Lechia, która ma trzy "oczka" mniej zagra w niedzielę na wyjeździe z Cracovią.

Legia Warszawa - Piast Gliwice 0:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Gerard Badia (13).

Legia Warszawa: Radosław Cierzniak - Marko Vesovic, William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha - Michał Kucharczyk (46. Iuri Medeiros), Domagoj Antolic (84. Miroslav Radovic), Andre Martins, Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański - Carlitos (73. Sandro Kulenovic).

Piast Gliwice: Frantisek Plach - Marcin Pietrowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Martin Konczkowski, Patryk Dziczek, Tom Hateley, Gerard Badia (80. Patryk Sokołowski) - Joel Valencia, Piotr Parzyszek (68. Paweł Tomczyk).

>>> CZYTAJ TEŻ NA EUROSPORT.PL <<<

PO/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.05.2019 11:19 ~Xavery

    Herkules Poirot~Herkules Poirot

    Brawo Piast! Pozdrowienia z Warszawy. Życze zdobycia mistrz Polski!

    Ja jednak życzę zdobycia mistrza Legii:) Tylko, że do tego potrzeba drużyny z jajami a taką w tym meczu był niestety Piast.
    Swoją drogą tegoroczny wyścig żółwi jest wyjątkowo pasjonujący:) Zawsze żółwiami były drużyny tracące szansę w końcówce (Lech, Jaga...) na czym korzystała bezpośrednio Legia a w tym sezonie sama do nich dołączyła.

  • Herkules Poirot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2019 15:19 ~Herkules Poirot

    Brawo Piast! Pozdrowienia z Warszawy. Życze zdobycia mistrz Polski!

  • wkurzony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2019 13:37 ~wkurzony

    Cóż się dziwić , skoro kilka dni temu przedłużyli kontrakt z Kucharczykiem...A jak zagrał to wszyscy widzieli wczoraj...

  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2019 11:38 ~waws

    Leon~Leon

    Legia cudzoziemska w której Polacy grają epizodyczne role. Ja takiej Legii nie chcę i takiej legii już nie kibicuję.

    Jak do tego jak się okaże że wielu piłkarzy ma odmienne preferencje sexualne to już się zupełnie załamie nasz kibic narodowy. Cały jego świat się zawali.
    Śmieszni ludzie ci kibice takie małe dzieci w krótkich spodeczkach. Ale wielki biznes się kręci

  • JanuszPe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2019 10:10 ~JanuszPe

    Nie kibic~Nie kibic

    Nie jestem jakimś wielkim kibicem, ale ręce opadają... Najbardziej dlatego, że dwie obce drużyny przyjechały grać w Wawie o Puchar Polski... Nie wstyd wam? Dawniej Legia to była porządna drużyna...

    A w maju 2015 roku dwie OBCE drużyny przyjechały do Warszawy zagrać w finale Ligi Europy - to dopiero skandal Legio!!! Ha, ha..

  • Leon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2019 09:03 ~Leon

    Legia cudzoziemska w której Polacy grają epizodyczne role. Ja takiej Legii nie chcę i takiej legii już nie kibicuję.

  • Nie kibic

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.05.2019 07:32 ~Nie kibic

    Nie jestem jakimś wielkim kibicem, ale ręce opadają... Najbardziej dlatego, że dwie obce drużyny przyjechały grać w Wawie o Puchar Polski... Nie wstyd wam? Dawniej Legia to była porządna drużyna...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »