Informacje

11.03.2011 11:07 Co kryje się pod parkiem?

Perełki znalezione
w schronie prezydenta

SERWISY:

Jest już odgrzybiony, ściany są pomalowane, ale nadal można w nim trafić na ślady z dawnych lat. Odnawiany właśnie bunkier Starzyńskiego w Ogrodzie Krasińskich, odkrył przed swoimi opiekunami wyjątkowe perełki - archiwa dawnej Warszawy. A wśród nich projekty neonów czy socjologiczny przekrój powojennej stolicy.

Skarb? To słowo w pierwszej chwili przynosi pewnie na myśl garniec złotych monet. Propozycję by wymienić nań znalezione w schronie dokumenty wielu przyjęłoby jednak z oburzeniem. Przez dłuższy czas bunkier w Ogrodzie Krasińskich krył jednak tysiąc metrów bieżących wyjątkowych perełek.

W 2008 r. dokopał się do nich dyrektor biura administracyjno-gospodarczego w ratuszu - Andrzej Kicman. Później prezydent miasta porozumiała się z wojewodą, który miał nadzór nad archiwum i rozpoczęło się przywracanie dokumentów do "życia".

Świdermajer - 1919

Akta odgrzybiono, wyczyszczono i zinwentaryzowano. W efekcie wyszło na jaw co krył bunkier. To "dokumentacja archiwalna z lat 1930 - 1972, dotycząca, domów jednorodzinnych, pałacyków, kamienic, dworków, kin, ambasad, kościołów, uczelni". Okazało się jednak, że znalazło się też sporo projektów z dwudziestolecia międzywojennego. - Najstarszy projekt, jaki znaleźliśmy jest z 1919 r. To niezwykły drewniany domek letniskowy, tzw. Świdermajer, zaplanowany w Falenicy - wyjaśnia Halina Wójcikowska z archiwum urzędu miasta, które sprawuje piecze nad zbiorem. - W tym projekcie wyjątkowy jest rysunek perspektywiczny domku - dodaje.

Dokumenty kryją też unikalny zbiór ze stołecznymi neonami - to zdjęcia, ale i projekty plastyczne, które musiał zatwierdzać naczelny architekt miasta w latach 50 i 60. Znajdziemy znajome miejsca: Smyk, czyli dawny Centralny Dom Towarowy z projektem neonu "Delikatesy", czy dzisiejsze skrzyżowanie al. Jana Pawła II z ul. Nowolipki z pionowym napisem: "Muranów".

- Są też teczki aktowe, które mówią o tym, co działo się w Warszawie zaraz po II wojnie światowej. To taki przekrój socjologiczny miasta. Informacje o tym, jak ludzie byli kwaterowani, jakie mieli problemy - wyjaśnia Wójcikowska. I dodaje, że dokumenty są wciąż przeglądane. Każdy może kryć kolejne sekrety.

Grube ściany, sufit z blachą

Tajemnicą dla wielu warszawiaków pozostaje też sam bunkier (to nazwa potoczna, oficjalnie jest to schron). Powstał tuż przed II wojną światową. - Świadczył o aktywności ówczesnych władz w sferze obrony. Ale Stefan Starzyński nie był w nim podczas działań wojennych. Przebywał w ratuszu i w terenie - wyjaśnia prof. Marian Marek Drozdowski, autor biografii przedwojennego prezydenta.

I dodaje dlaczego: - Duże znaczenie miała tu śmierć drugiej żony prezydenta Pauliny Chrzanowskiej-Tylickiej. Zmarła w 1939 r., a Stefan Starzyński zaczął przeżywać wtedy głęboką frustrację. Właściwie przestał dbać o swoje bezpieczeństwo - zaznacza prof. Drozdowski.

A miał je zapewnić prezydentowi właśnie bunkier. Jak opisuje w ekspertyzie technicznej Marek Łowkis, składa się z ośmiu pomieszczeń wysokich na 2,5 m., ściany są specjalnie zbrojone prętami, a gruby, 130 cm strop wzmacnia blacha falista. Miała chronić przed spadającymi bryłami betonu w przypadku wybuchu bomb lotniczych. Specjalnej grubości są również drzwi prowadzące do niektórych pomieszczeń.

"Awaria WC, nie używać"

Przez dłuższy czas ściany w bunkrze były zagrzybione. Swoje zrobiła też awaria rury - część schronu zalała woda. Po przejęciu obiektu od wojewody, biuro administracyjno-gospodarcze zabrało się za malowanie ścian i odgrzybianie. Teraz przechadzając się po bunkrze, na posadzce można znaleźć pozostałości ułożonych w szachownice biało-czarnych płytek. W każdym pomieszczeniu widać też dawne przewody wentylacyjne.

Niektóre miejsca nadal zachowują swoje funkcje. Na drzwiach do toalety wisi dużo mówiąca kartka z napisem: "Awaria WC, nie używać". W ścianach znajdujemy po trzy małe dziury, układające się w trójkąt. Na każdym kroku zobaczymy też ślady zmian w bunkrze. Nowy, ogromny wentylator czy piec z lat 80 - to te najbardziej rzucające się w oczy.

Zamknięte drzwi ewakuacyjne

Na wyobraźnię działają również zamknięte drzwi w południowej części schronu. To wyjście awaryjne prowadzące do włazu znajdującego się w ogrodzie. Plotka głosi, że przejście pod ziemią mogło prowadzić również do Pałacu Mostowskich.

Bunkier znajduje się bezpośrednio pod ogrodzonym fragmentem Ogrodu Krasińskich. Z zewnątrz teren nie robi najlepszego wrażanie, wzdłuż ogrodzenia przeciągnięty jest drut kolczasty, alejki są zarośnięte. Nie najlepiej prezentuje się też mały budynek, który jest za kratami. Powstał około 1950 r., choć odnowiony, to nie prezentuje żadnej wartości historycznej. Dlatego urzędnicy rozważają opcję jego wyburzenia  - chcą też zagospodarować sam bunkier.

Andrzej Rejnson

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Mar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2014 11:03 ~Mar

    Ależ po co się tak spinać? "warszawiacy" czy "warszawianie" to mała litera i bynajmniej nie traktuje się tego rzeczownika jak "Polacy".

    Gąsiu~Gąsiu

    @korektris
    Jeśli chcesz kogoś pouczać, to sam się poucz!
    Warszawianie to rzeczownik w liczbie mnogiej i podobnie, jak Polacy pisze się z dużej litery!
    Coś się chyba pomyliło z przymiotnikiem warszawski?

  • JKMMK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2014 10:37 ~JKMMK

    Po co słowo "swoiste" w tym zdaniu?

    no cóż, ja bym tam umieściła te wszystkie znaleziska i zrobiła muzeum

    Można? Po cholere to upiększać bezsensownymi wstawkami?

    trolla~trolla

    no cóż, ja bym tam umieściła te wszystkie znaleziska i zrobiła swoiste muzeum

  • grymasik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.04.2013 18:12 ~grymasik

    Warszawiacy,warszawianie... a może poprostu WARSIAWIACY z mocną wymową na literę s.

  • peer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2011 21:37 ~peer

    Tu można przeczytać relację o bunkrze: http://www.banwar1944.eu/?ns_id=293

  • trolla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2011 19:52 ~trolla

    no cóż, ja bym tam umieściła te wszystkie znaleziska i zrobiła swoiste muzeum

  • Sebek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.08.2011 16:43 ~Sebek

    -> Gąsiu,

    nie kompromituj się - po pierwsze, jeśli już, 'wielką literą', a nie 'z dużej litery', po drugie warszawianie, nie 'Warszawianie' (kiedy mowa o mieszkańcach Warszawy). Podstawy ortografii się kłaniają.

  • Lola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2011 13:09 ~Lola

    kompleks to chyba mają Ci, którzy z Warszawy nie pochodzą... co ilustrują niżej zamieszczone komentarze

  • Gąsiu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2011 08:03 ~Gąsiu

    @korektris
    Jeśli chcesz kogoś pouczać, to sam się poucz!
    Warszawianie to rzeczownik w liczbie mnogiej i podobnie, jak Polacy pisze się z dużej litery!
    Coś się chyba pomyliło z przymiotnikiem warszawski?

  • CityCenter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2011 08:53 CityCenter

    Powinni dokończy dzieło i zawiesić te neony. Są eccezionale!

  • korektris

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.04.2011 13:22 ~korektris

    Jeśli już, to warszawianie, a nie Warszawianie. Zresztą warszawiacy, choć to potoczne, też może być, to wpływ właśnie gwary warszawskiej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »