Informacje

13.01.2011 06:34 Dom Spotkań z Historią uświadamia

"Pędzenie bimbru było aktem patriotyzmu"

SERWISY:

Bimber, samogon, księżycówka. Co region, to inna nazwa. Ale i tak wszyscy wiedzą, o co chodzi. Czas rozkwitu bimbrownictwa w Polsce to PRL. 

- Cały naród produkował: profesorowie, robotnicy. Jedni na własny użytek, inni na skalę niemal przemysłową – opowiada varsavianista Jarosław Zieliński. - Doskonale pamiętam, jak odwiedziłem pewnego magistra, dziś naukowca sławnego w Europie, zaprosił mnie do kuchni, która cała była laboratorium produkcyjnym – dodaje.

Prawdziwym ekspertem w tym temacie jest prof. Jerzy Kochanowski.

- Obszarem bimbrowym w Warszawie była Jabłonna i Legionowo. Bimbrownie wymagają oddalenia od siedzib ludzkich, bo to strasznie śmierdziało. Wszystko się zmieniło, jak zaczęto bimber pędzić z cukru – wyjaśnia Kochanowski, autor cyklu "PRL bocznymi drzwiami". - Cukier można było przestać reglamentować na początku lat 80., ale obawiano się, że przez to zacznie się produkcja bimbru na ogromną skalę. Oczywiście nic takiego się nie stało – dodaje.

Bimbrownictwo jak stawianie oporu

Od zaborów, przez II wojnę światową, po PRL, produkcja bimbru była aktem patriotyzmu.

- W tamtych czasach, okresie totalnych niedoborów, kiedy państwo zarabiało dużo na papierosach i alkoholu, duża produkcja bimbru mocno uderzała w PRL-owski budżet – zaznacza Jarosław Zieliński.

Również najsłynniejszy przepis na domową księżycówke ma patriotyczne konotacje.

- Receptura grunwaldzka, czyli koniak grunwaldzki 1410: kilogram cukru, cztery litry wody i 10 dkag drożdży – wylicza Kochanowski.

Zawód meliniarz

Czym innym jest nielegalna produkcja alkoholu, a czym innym jego dystrybucja.

- Zawód meliniarza był niezwykle prosty. Wystarczyło kupić większą partię alkoholu i zacząć ją sprzedawać – tłumaczy Kochanowski.

Alkoholu w PRL nie sprzedawano w dniu wypłat, nie było sklepów nocnych, a przede wszystkim był na kartki. Wszystko to sprzyjało powstawaniu tzw. melin.

 

Jeżeli chcecie posłuchać fascynujących historii o szarej strefie alkoholowej w PRL, zapraszamy na spotkanie z profesorem Jerzym Kochanowskim "Między bimbrownią a meliną". Czwartek o godz. 18.00 w Domu Spotkań z Historią.

myk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »