Informacje

15.12.2017 15:45 na Mokotowie

Pasy rowerowe zamiast nielegalnego parkingu. Mieszkańcy protestują

SERWISY:

 

Mieszkańcy Starego Mokotowa wyszli w piątek na ulice. Są przeciwni realizacji projektu zgłoszonego w budżecie partycypacyjnym - w miejscu nielegalnych miejsc parkingowych mają powstać pasy rowerowe.

- U zbiegu Łowickiej i Dąbrowskiego zgromadzili się mieszkańcy, którzy nie chcą pasów rowerowych, a co za tym idzie likwidacji miejsc parkingowych - relacjonuje Tomasz Zieliński, reporter tvnwarszawa.pl

Protest zabezpiecza policja. - Manifestujący przynieśli ze sobą transparenty z napisami: "Tak marnuje się publiczne pieniądze", "Nic o nas bez nas", "Budżet obywatelski dla urzędników, nie dla mieszkańców" - mówi Zieliński.

Projekt obywatelski

Projekt "Stary Mokotów: chodniki wolne od rowerów" zakładał wyznaczenie nowych przejść dla pieszych wraz z azylami, budowę drogi dla rowerów na Batorego oraz dopuszczenie dwukierunkowego ruchu rowerowego (kontraruch) na niektórych odcinkach jednokierunkowych, w tym na ulicy Dąbrowskiego.

Na pomysł zagłosowało ponad 600 mieszkańców, a drogowcy właśnie zaczęli malować pasy, postawili też słupki, które uniemożliwiają parkowanie.

Wtedy zaczęli protestować niektórzy mieszkańcy. Krytykują osłupkowanie ulic w ich okolicy i dopuszczenie kontraruchu, który ich zdaniem jest niebezpieczny.

"Gdzie mamy zostawiać auta?" - pytają. Argumentują przy tym, że długie szukanie miejsc parkingowych generuje spaliny, a samochody są zostawiane daleko od domów. "Mamy z małymi dziećmi i osoby starsze są tu szczególnie poszkodowane" - twierdzą.

Od drogowców żądają przywrócenia dwóch pasów wyjazdowych z Dąbrowskiego na Wołoską oraz wyznaczenia dodatkowych miejsc postojowych.

"Kierowcy łamali przepisy"

O wątpliwości mieszkańców zapytaliśmy Zarząd Dróg Miejskich. Paweł Olek, rzecznik urzędu, przypomniał nam na wstępie, że to projekt obywatelski i urzędnicy zobowiązani są, aby go zrealizować. Jednak zastrzegł przy tym, że przed wprowadzeniem projektu urzędnicy przeprowadzili na Dąbrowskiego wizję lokalną. Ta wykazała, że kierowcy notorycznie łamią tam przepisy. Jak wyliczał nam Olek, samochody zostawiane są w odległości mniejszej niż dziesięć metrów od przejść dla pieszych, co ogranicza widoczność. Aut nie brakowało też w pobliżu skrzyżowań.

- Kierowcy zatrzymywali się też na chodnikach, samochody ograniczały widoczność, uniemożliwiały swobodne przejście rodzicom z wózkami czy niepełnosprawnym - podaje przedstawiciel ZDM-u.

Dodaje, że w tym miejscy parkowały też samochody powyżej dwóch ton, co powodowało niszczenie infrastruktury. Auta zostawiane były również na pasie do skrętu w lewo.

- Na Dąbrowskiego łamane były przepisy, co powodowało zagrożenie bezpieczeństwa oraz ograniczenie płynności ruchu. Niszczona była infrastruktura, to marnotrawienie publicznych pieniędzy - podsumowuje Olek.

>> CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT <<


kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.12.2017 00:16 ~fonderal


    Potrzeby mieszkańców~Potrzeby mieszkańców

    Jeśli można, w tym miejscu, zrobić legalne drogi rowerowe, to tym bardziej można zrobić parkingi gdy mieszkający tam ludzie właśnie tego chcą.
    W końcu ma to być budżet obywatelski zaspokajający potrzeby lokalnych mieszkańców a nie budżet aktywistów rowerowych, zaspokajający ambicje i kasę jakiś szemranych fundacji!
    klhbu~klhbu

    No właśnie zaspokaja, poprzez realizację projektu, który został wybrany w głosowaniu. Takie są zasady. Poza tym projekty nie składają jakieś tam fundacje tylko osoby prywatne. To, że ktoś nie głosuje i są realizowane projekty, które mu się nie podobają to tylko jego problem.

    Z której choinki się urwałeś? Pomysł zgłosił Buciak z Zielonego Mazowsza, głosowało Zielone Mazowsze i jego sympatycy, być może jakieś pojedyncze normalne osoby dały się zwieść tytułowi pomysłu brzmiącemu "Chodniki wolne od rowerów".
    Pomysł jak najbardziej wyszedł ze stowarzyszenia, a tylko formalnie został zgłoszony przez osobę fizyczną. Głosować może każdy, kto deklaruje zamieszkanie w Warszawie, przez zamieszkanie miasto rozumie również wolę zamieszkania. Czyli gość z Podkarpacia może meblować życie mieszkańcowi Warszawy. Głosowanie jest i będzie farsą, dopóki głosować będą mogły osoby bez meldunku w Warszawie i nie będzie możliwości głosowania na nie. Dopiero wtedy to mieszkańcy będą mogli rzeczywiście decydować o swojej okolicy, zgodnie z ideą budżetu partycypacyjnego.

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.12.2017 00:03 ~fonderal

    Asyt~Asyt

    Garstka 100 osób, preferująca parkowanie na dziko. Skoro 700 osób podpisało protest to gdzie byli? Na dziś witamy normalność chodnik dla pieszego, nie dla samochodu, nie dla roweru. Dla pieszego naprawdę tak trudno to zrozumieć?

    Na BP Buciaka z Zielonego Mazowsza zagłosował 630 osób, czyli samo ZM i jego sympatycy niekoniecznie z Mokotowa, ba, niekoniecznie z Warszawy.
    Protestujący zebrali na szybko ponad 700 podpisów lokalnych mieszkańców przeciwnych zmianom. To, że ponad 100 osób poświęciło swój czas na fizyczny protest jest ich sprawą i nie tobie decydować, kto ma się na takich wydarzeniach pojawiać.
    Może coś przegapiłeś, ale każdy bez wyjątku kierowca jest też pieszym korzystającym z chodników. To tak trudno zrozumieć?

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 21:08 ~Andrzej

    Nareszcie ktoś zrobił porządek z z tym parkingowym dzikim zachodem!

    Dość parkowania na chodniku! Chodniki są do chodzenia!

  • Rocco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 20:08 ~Rocco


    Rocco~Rocco

    Zamierzam podać urzędników do Sądu za zlikwidowanie legalnych miejsc parkingowych.
    Niestety na wykonanej dzisiaj wizji lokalnej - takowych nie stwierdziłem.
    Jednakże marny ze mnie specjalista od kodeksu drogowego, albowiem legitymuję się tylko trzema kategoriami prawa jazdy (A+B+C).
    Czy mógłbym szanownych forumowiczów prosić, a najlepiej okolicznych mieszkańców o wskazanie tych miejsc?
    uuuu~uuuu

    Tam gdzie DDR. Jeśli DDR jest legalny i nie zabiera miejsca, znaczy że parking też był legalny i nie zabierał miejsca :)


    Czy aby na pewno?
    Zajrzyjmy do przepisów: minimalna szerokość drogi pożarowej to 4,0m - czy kiedy były zaparkowane samochody wzdłuż krawędzi jezdni, to pozostawiona wolna szerokość pasa ruchu wynosiła te minimalne 4 metry?

  • ja popieram

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 18:45 ~ja popieram

    parkandcry~parkandcry

    Twój samochód, twój problem. Miasto tym się m.in. różni od wsi, że w mieście można normalnie żyć bez samochodu, ale januszom motoryzacji tak się w głowach powywracało, że domagają się darmowych miejsc parkingowych na chodnikach i wszędzie gdzie się da wcisnąć kupę złomu na kołach, którą kupili.

    Można też żyć bez toalety, ciepłej wody i w namiocie.
    A tak wo gule to ludziom się w głowach powywracało, dawniej takich fanaberii nie było i ludzie zdrowi byli!

  • mama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 18:41 ~mama


    Wesoły Roger~Wesoły Roger

    "Na pomysł zagłosowało ponad 600 mieszkańców"

    600 tzw. aktywistów. Zorganizowanych przez człowieka, który nawet nie mieszka na Mokotowie.
    też_człowiek~też_człowiek

    Przeceniasz liczbę aktywistów, a nie doceniasz zwykłych pieszych i rowerzystów, którzy są za takimi zmianami.

    To ilu rowerzystów dzisiaj przejechało tą ulicą?

  • uuuu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 18:38 ~uuuu

    Rocco~Rocco

    Zamierzam podać urzędników do Sądu za zlikwidowanie legalnych miejsc parkingowych.
    Niestety na wykonanej dzisiaj wizji lokalnej - takowych nie stwierdziłem.
    Jednakże marny ze mnie specjalista od kodeksu drogowego, albowiem legitymuję się tylko trzema kategoriami prawa jazdy (A+B+C).
    Czy mógłbym szanownych forumowiczów prosić, a najlepiej okolicznych mieszkańców o wskazanie tych miejsc?

    Tam gdzie DDR. Jeśli DDR jest legalny i nie zabiera miejsca, znaczy że parking też był legalny i nie zabierał miejsca :)

  • Rocco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 15:26 ~Rocco

    Zamierzam podać urzędników do Sądu za zlikwidowanie legalnych miejsc parkingowych.
    Niestety na wykonanej dzisiaj wizji lokalnej - takowych nie stwierdziłem.
    Jednakże marny ze mnie specjalista od kodeksu drogowego, albowiem legitymuję się tylko trzema kategoriami prawa jazdy (A+B+C).
    Czy mógłbym szanownych forumowiczów prosić, a najlepiej okolicznych mieszkańców o wskazanie tych miejsc?

  • Xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 14:06 ~Xyz





    Magda~Magda

    Na samochód stać teraz każdego, ale jak trzeba zapłacić za jego przechowywanie, to jest płacz i rozjeżdżanie trawników. Płatne parkingi stoją puste, bo wszyscy kierujący to staruszki w ciąży i nie po to kupili samochód, żeby na nogach chodzić, jak jakiś plebs!
    jestę rowerkowcę~jestę rowerkowcę


    Moze juz pora, żeby miasto przestało doplacac 2/3 ceny biletu, a rowerzyści zaczęli płacić za jazdę drogami. I wtedy zobaczymy. I gdzie są te płatne parkingi? 1 km przy szpitalu? To sam zacznij dymac 1 km na przystanek to zobaczysz jaka to frajda. Kolejny wujek dobra rada od siedmiu boleści

    benek~benek

    Może pora by miasto przestało dopłacać do darmowych i mocno ulgowych miejsc parkingowych w mieście. :-)
    wyrzucanie kasy~wyrzucanie kasy

    I do darmowych i mocno deficytowych DDRów :-)
    stop_autostradom_w_centrum~stop_autostradom_w_centrum

    Jak drogi będą płatne w Warszawie (tak jak w Londynie, Rydze czy Sztokholmie) to pogadamy.


    Nie całe te miasta tylko fragmenty ścisłego centrum. U nas są za to ulice z zakazem ruchu dla osobówek. Zreszta i co z tego ze Londyn, Sztokholm czy Ryga? Jakiś benchmark? A kto powiedzial, że to dobre rozwiązanie? Co nas obchodzi co tam jest. Kompleksy jakes masz? To je lecz. Poza tym Londyn, jak już ten przykład podajesz, ma ponad 10 linii metra i obwodnice ponad 200 km. Jak będziemy mieli dobre drogi dookoła miasta i komunikację wewnątrz, to i ruch aut w mieście sam zmaleje. A oni niech tam lepiej uchodźcow pilnują.

  • Xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.12.2017 13:55 ~Xyz


    asd~asd

    Samochód jeszcze długo pozostanie jedynym rozsądnym środkiem transportu gdyż Warszawa jest zbyt rozległa na codzienne dojazdy rowerem, klimat też nie sprzyja. No i miasta nie stać na komunikację publiczną z prawdziwego zdarzenia, tj. gwarantującą co najmniej 80% pasażerów miejsca siedzące, częstotliwość max 15 min poza szczytem i docieranie w każde zakamarki miasta. A tego wyrobu komunikacjo podobnego cieszą się tylko ortopedzi bo mają zapewnioną stałą dostawę pacjentów z powyrywanymi barkami i zmiażdżonymi kręgosłupami. Bo tak kończy się stałe podróżowanie autobusem czy tramwajem na stojąco...
    hjghhhf~hjghhhf

    Szczególnie w samym centrum Mokotowa przy stacji metra Racławicka i linii tramwajowej.


    Wooow, jedna linia metra. Ale czad, powiało wielkim światem. Berlin, Paryż, Londyn ponad 10 linii metra. A u nas jedna linia z kawałkiem.
    Jechales kiedyś komunikacja miejska z Ursynowa do centrum zdrowia dziecka? To się przejedź kiedyś. Tylko wałowkę weź na drogę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »