Informacje

17.07.2018 19:17 Na ekranach w 2019 roku

Pasikowski robi film o "kurierze
z Warszawy". Ujawniono obsadę

SERWISY:


Znamy obsadę "Kuriera" Władysława Pasikowskiego. Jana Nowaka-Jeziorańskiego zagra Philippe Tłokiński. Grzegorz Małecki ­wcieli się w rolę generała Tadeusza Bora-Komorowskiego. W pozostałych rolach zobaczymy m.in. Patrycję Volny i Julie Engelbrecht. Film o legendarnym "kurierze z Warszawy" wejdzie na ekrany kin w pierwszym kwartale 2019 roku.

Film opowiada o kilkunastu dniach poprzedzających wybuch Powstania Warszawskiego. Producentem obrazu - podobnie jak wcześniej fabularyzowanego dokumentu "Powstanie Warszawskie" oraz "Miasta 44" Jana Komasy - jest Muzeum Powstania Warszawskiego, we współpracy z firmą Scorpio Studio. Do tej pory zrealizowano kilkanaście dni zdjęciowych - m.in. w Warszawie i Łodzi - w sumie ma ich być około 50.

Dyrektor muzeum Jan Ołdakowski na wtorkowej konferencji prasowej, na której przedstawiono obsadę filmu podkreślił, że celem producentów jest stworzenie obrazu, który "pokaże wyjątkowość polskich losów podczas drugiej wojny światowej". - Stąd sięgnięcie po język filmu fabularnego. Chcemy pokazać w "Kurierze" moment, w którym ważą się losy Polski i losy Europy - wyjaśnił.

"Normalny, młody, ekstremalnie odważny"

- Myśląc o tym filmie szukaliśmy postaci, która może być inspiracją dla takiej opowieści. Postaci, dzięki której można zrozumieć tę dramatyczną historię. Taką postacią jest Jan Nowak-Jeziorański - normalny, młody człowiek, który w ekstremalnych warunkach okazał determinację i odwagę. Słabo skakał ze spadochronem, nie umiał jeździć na rowerze, ale nie przeszkodziło mu to dokonać czynów wyjątkowych - powiedział Ołdakowski.

- Opowiemy o momencie zwrotnym w życiu Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Momencie, który stworzył tego Nowaka, który przez dziesiątki lat walczył o wolną Polskę i wolnej Polski dożył. "Kurier" to będzie film o wyjątkowym człowieku i wyjątkowej misji w czasach, gdy nie łatwo było być bohaterem - dodał.

Klaudiusz Frydrych ze Scorpio Films podkreślił, że "Kurier" nie będzie biografią Nowaka-Jeziorańskiego, ale szpiegowsko-przygodowym filmem historycznym "opartym na historii jednej misji" - próbie przetransportowania ważnych dokumentów z wojennego Londynu do Warszawy. To kolejne dzieło Pasikowskiego, twórcy m.in. "Krolla", "Psów" i "Pokłosia", inspirowane losami konkretnej osoby, po "Jacku Strongu" (2014) o Ryszardzie Kuklińskim.

"To postać szalenie ludzka"

Tytułową rolę zagra w "Kurierze" Philippe Tłokiński - absolwent Wyższej Szkoły Teatralnej w Saint-Etienne, znany z francuskich, szwajcarskich i polskich teatrów. Na wielkim ekranie wystąpił m.in. w "Nocy Walpurgii", "Helu" i "Volcie". Rolę w filmie o Nowaku-Jeziorańskim dostał w wyniku castingu, co - jak podkreślił - "niezwykle go cieszy”. - Chyba każdy młody aktor marzy o tym, żeby zagrać u Władysława Pasikowskiego. Jego dzieła są wypełnione plejadą wielkich nazwisk, mistrzów aktorstwa - podkreślił.

Prawda o tym, czy "Kurier" będzie filmem o postaci czy o misji tkwi - jak mówił Tłokiński - gdzieś pośrodku. - Przygotowując się do tej roli, w Muzeum Powstania dowiedziałem się bardzo wiele o Janie Nowaku-Jeziorańskim i jego historii, ale od dyrektorów słyszałem, że walczymy przede wszystkim o dobry film - powiedział.

- To nie zmienia faktu, że moja postać jest prawdziwa, wobec czego czuję się też zobowiązany. Jest przede wszystkim bohaterem, a nie superbohaterem. To postać szalenie ludzka. Wszystko w tym filmie jest bardzo wyważone, co bardzo mi się podoba - podkreślił aktor.

Prócz niego na ekranie zobaczymy m.in. Julie Engelbrecht ("Łowca czarownic", "Wirus", "Fabryka zła"). Francuska aktora po raz pierwszy bierze udział w polskiej produkcji i jest zachwycona zaangażowaniem filmowców w pracę na planie. Podczas konferencji mówiła, że docenia także długie ujęcia w "Kurierze", które dają jej wrażenie grania w teatrze. Jak podkreśliła, nigdy wcześniej nie pracowała z kimś tak dobrze wykształconym jak Pasikowski, nazywając go "prawdziwym gentlemanem".

- Myślę, że zaufał nam, aktorom, czym zrobił nam duży prezent. Dzięki temu dostaliśmy od niego dużo wolności, mogliśmy proponować własne rozwiązania. Pasikowski bardzo dobrze wie, czego chce, i kiedy coś sugeruje, to mówi niewiele, ale to jest esencja - powiedziała.

Szukają statystów

W "Kurierze" zagrają również Michael Terry jako Winston Churchill i Grzegorz Małecki jako gen. Tadeusz Bór-Komorowski, a także: Patrycja Volny, Rafał Królikowski, Mirosław Baka, Zbigniew Zamachowski, Adam Woronowicz, Mariusz Bonaszewski, Wojciech Zieliński, Jan Frycz, Tomasz Schuchardt, Sławomir Orzechowski, Jacek Lenartowicz, Martin Butzke i Nico Rogner.

Scenariusz jest dziełem Pasikowskiego i Sylwii Wilkos, za scenografię odpowiada Wojciech Żogała ("Edi", "Mistrz", "Bogowie"), kostiumy - Małgorzata Braszka ("Poznań 56", "Przedwiośnie", "Jack Strong"), autorem charakteryzacji jest Janusz Kaleja ("W ciemności", "Córki dancingu", "Pokot"). Za kamerą stanęła na co dzień pracująca w Los Angeles Magdalena Górka, znająca Pasikowskiego z planu "Jacka Stronga". Górka zaznacza, że realizując wbrew modzie historyczny kolorowy film, inspirowała się głównie malarstwem i obrazami Edwarda Hoppera.

Ekipa ciągle nie jest zamknięta, producenci szukają do "Kuriera" statystów w wieku od 18 do 24 lat. Casting odbędzie się 7 sierpnia, szczegóły na stronie www.1944.pl.

"Kurier" wejdzie na ekrany kin w pierwszym kwartale 2019 roku.


PAP/kw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • reży ser

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2018 12:40 ~reży ser


    marcin_f~marcin_f

    Na zdjęciu nr 1 pokazany jest wagon tramwajowy typu K, który w Warszawie zaczął kursować dopiero w 1945 r., do tego wygląda, że na dachu ma typ pantografu, który zaczęto montować dopiero w latach 60. Przedtem stosowano pantografy innego typu i o innym kształcie, a w czasach, w których dzieje się akcja filmu, stosowano odbieraki typu lira. Do tego jeszcze (!) wygląda, że ten konkretny wagon ma zlikwidowane drzwi po lewej stronie – oryginalnie wagony tego typu były w pełni dwukierunkowe i miały drzwi dla pasażerów po obu stronach, dwukierunkowość i lewe drzwi likwidowano bodajże też w latach 60.
    xyz~xyz

    Wygląda, że na zdjęciu są konie urodzone w XXI wieku.

    „Na każdą rzecz można patrzeć z dwóch stron. Jest prawda czasów, o których mówimy, i prawda ekranu, która mówi: „Prasłowiańska grusza chroni w swych konarach plebejskiego uciekiniera". Zróbcie mi przebitkę zająca na gruszy... Nie, nie! Zamieńcie go na psa! Niech on się odszczekuje swoim prześladowcom z pańskiego dworu. Niech on nie miauczy..."

  • zupa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2018 12:15 ~zupa

    Bea~Bea

    Ło matko! Julie Engelbrecht? To już polskich aktorek nie ma?

    Są Włodarczyk, Włodarczyk, Karolak, Karolak itd. Oni obskakują wszystkie role bez względu na wymagania i walory płciowe.

  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2018 08:25 ~xyz

    marcin_f~marcin_f

    Na zdjęciu nr 1 pokazany jest wagon tramwajowy typu K, który w Warszawie zaczął kursować dopiero w 1945 r., do tego wygląda, że na dachu ma typ pantografu, który zaczęto montować dopiero w latach 60. Przedtem stosowano pantografy innego typu i o innym kształcie, a w czasach, w których dzieje się akcja filmu, stosowano odbieraki typu lira. Do tego jeszcze (!) wygląda, że ten konkretny wagon ma zlikwidowane drzwi po lewej stronie – oryginalnie wagony tego typu były w pełni dwukierunkowe i miały drzwi dla pasażerów po obu stronach, dwukierunkowość i lewe drzwi likwidowano bodajże też w latach 60.


    Wygląda, że na zdjęciu są konie urodzone w XXI wieku.

  • hi hi historyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2018 07:59 ~hi hi historyk

    marcin_f~marcin_f

    Na zdjęciu nr 1 pokazany jest wagon tramwajowy typu K, który w Warszawie zaczął kursować dopiero w 1945 r., do tego wygląda, że na dachu ma typ pantografu, który zaczęto montować dopiero w latach 60. Przedtem stosowano pantografy innego typu i o innym kształcie, a w czasach, w których dzieje się akcja filmu, stosowano odbieraki typu lira. Do tego jeszcze (!) wygląda, że ten konkretny wagon ma zlikwidowane drzwi po lewej stronie – oryginalnie wagony tego typu były w pełni dwukierunkowe i miały drzwi dla pasażerów po obu stronach, dwukierunkowość i lewe drzwi likwidowano bodajże też w latach 60.

    Niemiecki oficer, na zdjęciu nr 8, nosi koszmarne buciory a nie klasyczne oficerki. Fajny film się zapowiada.

  • Bea

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2018 00:04 ~Bea

    Ło matko! Julie Engelbrecht? To już polskich aktorek nie ma?

  • marcin_f

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2018 22:56 ~marcin_f

    Na zdjęciu nr 1 pokazany jest wagon tramwajowy typu K, który w Warszawie zaczął kursować dopiero w 1945 r., do tego wygląda, że na dachu ma typ pantografu, który zaczęto montować dopiero w latach 60. Przedtem stosowano pantografy innego typu i o innym kształcie, a w czasach, w których dzieje się akcja filmu, stosowano odbieraki typu lira. Do tego jeszcze (!) wygląda, że ten konkretny wagon ma zlikwidowane drzwi po lewej stronie – oryginalnie wagony tego typu były w pełni dwukierunkowe i miały drzwi dla pasażerów po obu stronach, dwukierunkowość i lewe drzwi likwidowano bodajże też w latach 60.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »