Informacje

17.11.2013 17:27 relacja świadka

Pasażer: Była olbrzymia panika, nie było tam już czym oddychać

SERWISY:

- Była olbrzymia panika, szczególnie na końcu składu. W pewnym momencie nie było tam już czym oddychać - relacjonował w TVN24 Piotr Szuniewicz, pasażer pociągu metra, który uległ awarii i zapalił się na stacji Politechnika.

Pasażer tak relacjonował wydarzenia w metrze: - Podróżowałem tym pociągiem, wsiadłem na stacji Centrum. Już przed stacją Centrum był taki błysk jak pociąg wjeżdżał na tory. Jak pociąg ruszył do stacji Politechniki, jechał bardzo wolno. Przed stacją Politechnika się zatrzymał i nagle było kilka błysków w tunelu, po czym były silne uderzenia i błyski, i nagle pojawiło się mnóstwo żrącego dymu - mówił Szuniewicz.

Wspominał, że w tym momencie "pasażerowie ze środka składu zaczęli biec na koniec, gdzie próbowali otworzyć drzwi, ale nie działał system do awaryjnego otwierania drzwi".

- W końcu udało się je otworzyć, część pasażerów wyszła z pociągu do tunelu. Motorniczy wołał pasażerów na przód pociągu, ja posłuchałem wydawanych komunikatów. Nagle metro ruszyło i dojechało do stacji. Część pasażerów została w tunelu, a część w pociągu - mówił mężczyzna.

"Nie nie było widać"

Piotr Szuniewicz podkreślił, że w pociągu "była olbrzymia panika". - Szczególnie na końcu składu. W pewnym momencie nie było tam już czym oddychać - wspominał. - Były komunikaty z prośbą o opuszczenie i pociągu, i stacji. Ja się zgłosiłem do pracownika metra, ponieważ moi znajomi wyszli z tego pociągu i zostali w tunelu. Poprosiłem, żeby ktoś zareagował, bo w tunelu są ludzie. Pracownicy metra byli bardzo zdziwieni, że ktoś wyszedł z tego pociągu - podkreślił.

Mężczyzna przyznał, że "system wentylacyjny w ogóle nie działał". - Ani drzwi się nie chciały otworzyć, a wentylacja była taka, że trzy ostatnie składy były zaczadzone. Tam nie było czym oddychać, nie było nic widać na odległość wyciągniętej ręki - mówił.

- Motorniczy mówił najpierw: :proszę państwa, mamy awarię, prosimy poczekać" i wtedy nagle były wybuchy, spięcia i nagle ludzie ze środka składu zaczęli biec na koniec. W środku w metrze był tylko dym, nie było płomieni. Płomienie były już potem na stacji. Jak wyszedłem z pociągu, to widziałem, że ogień pojawił się tak w połowie składu - relacjonował.

tvn24.pl//mn/jk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zzzenu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2013 14:16 ~zzzenu

    czy Antek Brzoza Macierewicz powolal juz komisje? W koncu zamach w sensie wymach :)

  • sddsdsds

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2013 08:09 ~sddsdsds

    podziemny dreamliner

  • szsdsd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2013 08:09 ~szsdsd

    a Hanka mowila: nic sie nie stalo!

  • Greg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 11:02 ~Greg

    Może to była nieudana próba zamachu terrorystycznego, a władze nie chcą siać paniki...

  • kaskozorzec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 10:26 ~kaskozorzec

    Ulatnia się niezydentyfikowany być może toksyczny dym w duzych ilościach , a ludzie stoją i nagrywają komórkami.
    Puśćcie dowolne stworzenie a będzie zwiewało gdzie pieprz rośnie. Ludzie nie przetwają z takim instykten anty-samozachowawczym.

  • aaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 09:56 ~aaaa

    Tępe lemingi wychowane na programach informacyjnych.

  • Arkadianto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 09:52 ~Arkadianto

    Kolejny produkt zachodnie koncerny testują w Polsce na ludziach. Po dreamlinerach przyszła pora na Inspiro. Nie dosc, ze znalezli sobie tania sile robocza, to jeszcze jestesmy ich krolikami doswiadczalnymi. Masakra

  • Pozdro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 08:39 ~Pozdro

    kriis~kriis

    koleś "świadek" jest niezły jak "widzi i czuje gryzący" tlenek węgla... a dziennikarz następny - słowo klucz "PANIKA" i mamy materiał

    No coś Ty, Ciebie nigdy żaden tlenek nie pogryzł? Mnie nawet tlenek gonił, sądzę że miał wściekliznę, dlatego trzeba myć często ręce, to chroni przed decybelami ;-)

  • Warszawiak13

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 01:12 ~Warszawiak13

    Jednak najlepsze są sprawdzone rosyjskie wagony. One jeżdżą dobrze i nic złego się z nimi nie dzieje.

  • nemo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2013 00:49 ~nemo

    Panu Szuniewiczowi gratuluję parcia na szkło (chyba że w tvn znali jego nr telefonu i wiedzieli że tam był) a co do awaryjnego otwierania to przypominam że wszystkie takie systemy działają na zasadzie zdjęcia blokady po pociągnięciu za dżwignię a potem trzeba ręcznie te drzwi otworzyć

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »