Informacje

20.02.2017 15:59 posadzili drzewo przed urzędem

Partia Razem: wycinka to efekt ustawy i zaniechań ratusza

SERWISY:

Wycinka drzew przed urzędem dzielnicy Śródmieście to efekt ustawy PiS oraz zaniechań stołecznego ratusza, który nie chroni terenów zielonych - przekonywali w poniedziałek działacze Partii Razem. Na skwerze przed urzędem posadzili drzewo.

Zieleń ze skweru u zbiegu ulic Nowogrodzkiej i Poznańskiej zniknęła w sobotę rano. Zostały wycięte drzewa i krzewy. Teren przed urzędem jest prywatny.

- Za nami widać, do czego doprowadziły rządy PO-PiS-u w Warszawie. Z jednej strony mamy ustawę, którą przepchnął PiS-owski minister odpowiedzialny za ochronę środowiska, z drugiej strony mamy warszawski ratusz, który nie chroni terenów zielonych, ponieważ nie uchwalił odpowiednich planów zagospodarowania przestrzennego - powiedziała Julia Zimmermann z Partii Razem.

Masowa rzeź

Jak mówiła, nowe przepisy dotyczące usuwania drzew i krzewów z prywatnych działek pozwalają na "masową rzeź drzew w skali kraju". - Ta ustawa jest ustawą, która straszliwie szkodzi i jak najszybciej powinna zostać zniesiona - przekonywała Zimmermann.

Natomiast stołeczny ratusz, w ocenie Partii Razem, od lat pozwalał na zabieranie terenów w samym centrum miasta przez "aferzystów związanych z mafią reprywatyzacyjną".

Zimmermann mówiła, że skwer przed urzędem dzielnicy Śródmieście był jednym z ostatnich skrawków zieleni w tej części dzielnicy. - Ten skwer został zwrócony handlarzowi roszczeń, który kiedy tylko mógł przystąpił do wycinki drzew - powiedziała Zimmermann.

- Święte prawo własności nie powinno niszczyć życia mieszkańcom, nie powinno zabierać przestrzeni publicznej. Razem obiecuje, że w przyszłej kadencji Sejmu wniesie projekt, który zniesie możliwość takiej dzikiej wycinki drzew - powiedziała Zimmermann.

Apel do ratusza: nie ignorujcie miasta

Partia Razem zaapelowała do rządzących w warszawskim ratuszu o uchwalenie odpowiednich planów zagospodarowania przestrzennego, które "pozwolą chronić przestrzeń wspólną". Działacze partii przekonywali, że skwer przy Nowogrodzkiej można było uratować mikroplanem zagospodarowania przestrzennego. Ich zdaniem takie mikroplany pozwoliłyby ochronić drzewa na prywatnych posesjach.

Martin Saczek z Partii Razem dodał, że wycięcie drzew przy Nowogrodzkiej "to tylko jedna z bulwersujących wycinek". - Podobne mieliśmy m.in. na Pradze Północ, Białołęce, Powiślu, a w Wawrze wycięto najstarszy dąb. Apelujemy do warszawskiego ratusza: nie ignorujcie swojego miasta - powiedział Saczek.

Dodał, że jeżeli tereny zielone nie zostaną ochronione, w prognozie pogody najważniejszą informacją będzie stężenie pyłów PM10 i PM2,5.

Posadzili drzewo

Przedstawiciele Partii Razem posadzili drzewo na skwerze przez urzędem dzielnicy.

Urząd Dzielnicy zapewnił w sobotę na Facebooku, że nie miał z wycinką nic wspólnego i "jest zbulwersowany, zarówno rozmiarem, jak i sposobem jej przeprowadzenia".

- Działka, na której dokonano wycinki, została przekazana kilka lat temu we władanie następcom prawnym dawnych właścicieli w wyniku postępowania reprywatyzacyjnego, którym Urząd Dzielnicy się nie zajmował - leży to bowiem w kompetencjach Ratusza. Można było nie dopuścić do wycinki drzewostanu lub bardzo ją utrudnić poprzez uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez Urząd m. st. Warszawy (Urząd Dzielnicy jedynie opiniuje projekty takich planów). Taki plan nie został jednak nigdy uchwalony przez Ratusz - napisał Urząd Dzielnicy Śródmieście.

Nowe prawo Szyszki

Od pierwszego stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą.

Do końca ubiegłego roku pozwolenie na wycinkę nie było wymagane w przypadku drzew, których obwód pnia na wysokości 5 cm nie przekraczał 35 cm (w przypadku topoli, wierzb, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego) albo 25 cm (w przypadku pozostałych gatunków drzew).

Zmiany nastąpiły też w przypadku kwalifikacji krzewów, które można usunąć bez pozwolenia. Do końca 2016 r. można było usunąć takie krzewy, których wiek nie przekraczał 10 lat. Obecnie zezwolenie nie jest potrzebne, kiedy krzew bądź skupisko krzewów ma powierzchnię do 25 metrów kwadratowych.

Ministerstwo zwraca jednak uwagę, że nie oznacza to braku jakichkolwiek ograniczeń w usuwaniu drzew i krzewów. Bez zezwolenia nie można usunąć pomników przyrody. Ograniczenia dotyczą też parków krajobrazowych, czy zieleni objętej ochroną konserwatorską.

CZYTAJ WIĘCEJ O WYCINCE PRZED ŚRÓDMIEJSKIM URZĘDEM:

PAP/kw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Xaveri

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2017 09:14 ~Xaveri

    Proponuję właścicielowi tej działki ją ogrodzić. Zgodnie z nowym prawem budowlanym na ogrodzenie do 2,2m wysokości nie potrzeba nawet zgłoszenia mimo, że sąsiaduje ono z drogą gminną. #dobrazmiana

  • wujek dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2017 08:58 ~wujek dobra rada

    terz niech poniosa koszty usunięcia tego nasadzenia, nich kupia sobie na własność działke i tam sadzą ile im sie podoba!!!!

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 20:01 ~Marian

    Ja na swojej działce mam 5 drzew i ponad setkę krzewów i popieram PIS. Jakimi nasadzeniami na swoich działkach mogę się pochwalić towarzysze z Parti Razem?

  • Marian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 19:58 ~Marian

    Towarzysze chbya jeszcze nie zauważyli że od ponad roku w Polsce nie ma komuny.

  • Psychiatra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 18:57 ~Psychiatra

    alejazda~alejazda

    Tak, trzeba dowalić szyszce, nie ważne że wycinają deweloperzy powiązani interesami z peło i ratuszem.....

    Dokładnie tak. Lemingoza to straszna choroba.

  • brzoza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 18:56 ~brzoza

    jesteście zapominalscy przecież przed zmianą przepisów na słuszne wycinano wiecej drzew na podania o zezwolenie trzeba było wyciąć drzewa aby te kartki wyprodukować

  • sspsqi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 18:41 ~sspsqi


    Tak, trzeba dowalić szyszce, nie ważne że wycinają deweloperzy powiązani interesami z peło i ratuszem.....
    [/cytat_2601036]alejazda~alejazda

    [cytat_2601036]
    Tak, trzeba dowalić szyszce, nie ważne że wycinają deweloperzy powiązani interesami z peło i ratuszem.....

    Gubisz się w swoich przypuszczeniach. Jeśli to TYLKO developerzy PO-wscy korzystają na wycince, to jak to możliwe, że tylko media PO-wskie i KODowoskie o tym piszą? A może jednak rodzina i koledzy Szyszko dużo więcej zyskali na tym przepisie.

    Swoją drogą przepis jest jak najbardziej rozsądny, bo akurat w pełni zgadzam się z podejściem pana Szyszko: jak posadziłem drzewo to mogę je ściąć. Bardzo długo i ciężko na swoją własność pracowałem i gdy ktoś mi ogranicza możliwość dysponowania nią, to nie podoba mi się. Jednak dziwne jest to, że nagle tak wielu "prywatnych właścicieli" bez powodu ekonomicznego zaczęło ciąć drzewa. Z drugiej strony od wielu lat jakiś spec wymyślił, że to urzędnik będzie decydował za moje pieniądze, co mogę ze swoim drzewem zrobić i przez dziesięciolecia mało kto regulował drzewostan. Za byle brzózkę trzeba było kilka tysi zapłcić gminie.

  • Karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 18:21 ~Karol

    A kto ma z tego interes aby zostawić na takaim skwerze drzewa? Ludzie z bloków, którzy przychodza z psami i zasrywaja skwer? Jakie tam błoto jest. Ludzie nie róbcie cyrku. Do inwestora. Postaw pan płot i każdego kto wejdzie to biczem przez łeb. Ja mam swój dom z działka i nie mogłem wyciać paru drzew co mi zasłaniały okna. MOje drzewa moja wycinka a ci wszyscy eko i mieszkanicy bloko0isk nie sie zajma czyms pożytecznym.

  • b72

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 17:56 ~b72

    "(...)z drugiej strony mamy warszawski ratusz, który nie chroni terenów zielonych, ponieważ nie uchwalił odpowiednich planów zagospodarowania przestrzennego - powiedziała Julia Zimmermann z Partii Razem.(...)"

    Pani Zimmermann, z faktu, ze PiS co chwila uchwala idiotyczne prawo nie wynika, ze wszedzie gdzie nie ma ochrony przed tym prawem zostal popelniony blad lub zaniechanie.
    Przestance w Razem walic w PO przy okazji walenia w PiS, bo strzelacie sobie w kolana.

  • piotrm74

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2017 17:56 ~piotrm74

    Powtórzę kolejny raz - moja działka - moje drzewo.
    Moja działka nie jest pokazem dla sąsiada. chcesz mieć widok drzewa - zasadź sobie...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »