Informacje

15.01.2015 06:30 problemy kierowców

"Park & Gumofilce" przy stacji.
Kiedy wreszcie normalny parking?

SERWISY:


Kierowcy, którzy zostawiają swoje auta pod wiaduktem przy stacji PKP Płudy, brodzą w wodzie i błocie. Już ponad rok temu urzędnicy zapewniali, że w planach mają budowę w tym miejscu parkingu. Zapewnienia pozostały aktualne: inwestycja wciąż jest w sferze planów.

O braku normalnych miejsc do parkowania samochodu przy stacji napisał jeden z internautów tvnwarszawa.pl. Dziki parking pod wiaduktem, do którego kierowcy dojeżdżają przez błoto, nazywa prześmiewczo: "Park & Gumofilce".

"Można się zakopać"

Na miejsce pojechał reporter tvnwarszawa.pl. – Trudno przejechać, można łatwo się zakopać. Bezpośrednio pod wiaduktem nie ma dużo błota, ale tuż obok są ogromne kałuże. Ci, którzy tam zostawiają auta, mają błota po felgi – relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

I odradza przedzieranie się przez błoto. – Trzeba przejść bokiem, żeby się nie ubrudzić – zastrzega.

- Gdyby ten teren trochę uregulować, to mógłby tam powstać normalny, większy parking – dodaje.

Wciąż tylko plany

O planach budowy parkingu pisaliśmy już ponad rok temu. Wtedy także kierowcy zaaranżowali sobie "park & ride" na ubitej ziemi. Błoto też zalegało.

– Chętnie byśmy parking zrobili, ale nie mamy pieniędzy – rozkładała ręce rzeczniczka Białołęki Bernadeta Włoch-Nagórny.

Podobnie mówił Adam Sobieraj, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. - Na dzień dzisiejszy nie mamy środków na budowę parkingu. Być może znajdą się w 2014, ale jeszcze nie wiadomo – tłumaczył. Dodał, że ziemia w tym miejscu należy do kolejarzy.

Czy coś się zmieniło od tego czasu? - Była koncepcja, że powstaną w tym miejscu normalne miejsca parkingowe, ale ma powstać jednak parking P&R, bo w pobliżu jest stacja i będzie to służyło przemieszczaniu z aut do pociągów - informuje Sobieraj. I odsyła do Zarządu Transportu Miejskiego, który buduje takie obiekty.

Rzecznik ZTM zapewnia, że są plany budowy parkingu P&R. - Złożyliśmy do dzielnicy wniosek o decyzję lokalizacyjną dla parkingu pod tym wiaduktem, ale dalsze działania są zablokowane ze względu na brak uzgodnień z PKP PLK, dotyczących pozyskania terenu - twierdzi Igor Krajnow.

Kolejarze twierdzą, że znają problem i chcą się nim zająć. - PKP PLK i przedstawiciele samorządu znajdą rozwiązanie formalno-prawne związane z przekazaniem praw do dysponowania terenem. Chcemy rozwiązać tę sprawę, by przeprowadzić budowę parkingu, dlatego w tym tygodniu będziemy rozmawiali na ten temat - zapowiada Maciej Dutkiewicz, rzecznik spółki i dodaje: - Zależy nam na wygodzie pasażerów i jak najszybszej budowie parkingu przesiadkowego w Płudach - podsumowuje.


TAK SYTUACJA WYGLĄDAŁA W LISTOPADZIE 2013:

ran//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mentos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2015 23:34 ~mentos


    coo~coo

    Zapraszamy. Może jeśli zobaczysz na żywo o co chodzi wykażesz się większą empatią dla ludzi. Nikt nikomu nie chce robić na złość, zrobili stację kolejową dającą szybki dojazd do centrum, ale absolutnie nie ma gdzie parkować (nawet 1 miejsca parkingowego). Jeśli to jest ok, to ok. Przecież nie zmuszę wszystkich, aby zastanowili się chociaż minutę i wczuli się w sytuację innych.
    (...)

    wei~wei

    Dzięki za zaproszenie. Mieszkam przy przystanku 126/152, wiem, jak wyglądają okolice PKP Płudy czy PKP Żerań i sam ubolewam nad tym, że nie jestem w stanie w sensownym czasie i jakkolwiek komfortowo podjechać do kolejki i przejechać na Rakowiec bez korków. Ale nie wpadłbym na pomysł, żeby przez zjazd dla inwalidów wjeżdżać na teren zielony i dewastować go w taki sposób, jak widać na załączonych zdjęciach. Wy sobie pobrudzicie autko, ale naniesiecie też mnóstwo tego błota na chodnik (gdzie będą przez nie brnąć "niewinni" ludzie) i drogę (gdzie ktoś może wpaść w poślizg na takiej melasie). Co innego zabiegać o budowę parkingu, a co innego pokazywać rozjeżdżony trawnik i mówić - "Wjeżdżamy niezgodnie z prawem na teren zielony, który przez nas stał się bagnem. Musicie to szybko wybetonować!"

    To zaproponuj gdzie tam parkować.
    Jeśli nie masz propozycji, to wsadź sobie te argumenty tam, gdzie się nogi schodzą.

  • Aha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.01.2015 13:29 ~Aha

    Mieszkam przy jednej z większych ulic Zielonej białołęki.
    Do pracy autem jadę w zależności od korków od 35min do 1h20min.
    Autobusem do PKP Płudy jadę 1h30min z dwoma przesiadkami.
    Autem do PKP Płudy jadę 10min.

    Czy któś mówił, ze miasto stawia na komunikację miejską?
    Od czasu pierwszej pracy podatki płacę w Warszawie.
    Kanalizacji nie ma, za budowę wodociągu sam musiałem zapłacic i przekazać jego własność spółce miejskiej (nie przyłącze, tylko wodociąg), drogę musiałem sam zrobić i przekazać miastu. Może tory też sam muszę sobie położyć i kupić pociąg?
    To ostatani rok płacenia podatków w Warszawie.

  • Marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.01.2015 12:22 ~Marek

    Tez tam parkowałem:). Ale juz od miesięcy wynajmuje parking u osoby prywatnej. Place grosze za 9h parkowania dziennie. Znalazlem go na www.iparkomat.pl. Buty teraz mam zawsze czyste:)

  • Xaveri

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 23:04 ~Xaveri

    Płyta ażurowa betonowa o grubości 10cm w hurcie droga nie jest. Zatrudnić paru bezrobotnych i w tydzień macie placyk wyłożony jak ta lala. Niczego więcej na wiosce nie trzeba. Marmurów być nie musi... Do roboty urzędasy!!

  • wei

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 22:30 ~wei

    coo~coo

    Zapraszamy. Może jeśli zobaczysz na żywo o co chodzi wykażesz się większą empatią dla ludzi. Nikt nikomu nie chce robić na złość, zrobili stację kolejową dającą szybki dojazd do centrum, ale absolutnie nie ma gdzie parkować (nawet 1 miejsca parkingowego). Jeśli to jest ok, to ok. Przecież nie zmuszę wszystkich, aby zastanowili się chociaż minutę i wczuli się w sytuację innych.
    (...)


    Dzięki za zaproszenie. Mieszkam przy przystanku 126/152, wiem, jak wyglądają okolice PKP Płudy czy PKP Żerań i sam ubolewam nad tym, że nie jestem w stanie w sensownym czasie i jakkolwiek komfortowo podjechać do kolejki i przejechać na Rakowiec bez korków. Ale nie wpadłbym na pomysł, żeby przez zjazd dla inwalidów wjeżdżać na teren zielony i dewastować go w taki sposób, jak widać na załączonych zdjęciach. Wy sobie pobrudzicie autko, ale naniesiecie też mnóstwo tego błota na chodnik (gdzie będą przez nie brnąć "niewinni" ludzie) i drogę (gdzie ktoś może wpaść w poślizg na takiej melasie). Co innego zabiegać o budowę parkingu, a co innego pokazywać rozjeżdżony trawnik i mówić - "Wjeżdżamy niezgodnie z prawem na teren zielony, który przez nas stał się bagnem. Musicie to szybko wybetonować!"

  • zly

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 21:39 ~zly

    Ale z was polaczki. Jak ludzie jezdza samochodami "z wiosek" to sie z nich smiejecie, że robią korki. Jak staraja sie komunikacja miejska to też macie wąty.

  • kowal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 21:37 ~kowal

    Na forum sami eksperci, kazdy byl i widzial

    lupus71~lupus71

    to nigdy nie był żaden trawnik, ciemne kmioty! To był teren po budowie wiaduktu, wyrównany i porośnięty chwastami

  • kowal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 21:34 ~kowal

    Tam od zawsze była breja i błoto, panowie robotnicy rozjeździli te tereny maszynami i tak zostało.


    Marcin~Marcin

    Dziennikarze TVN Warszawa są żenujący w poszukiwaniu sensacji.

    Dziki parking na trawniku z wjazdem przez przejście dla pieszych, a Wy się oburzacie, że chamy buciki sobie ubłocą?
    qqqqq~qqqqq


    To samo pomyślałem.
    A do tego dochodzi jeszcze taka sprawa, że każdy wyjeżdżający z tego "parkingu" wywozi na jezdnię mnóstwo błota, a chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, co może oznaczać błoto na jezdni tuż przed ostrym zakrętem...


  • coo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 21:34 ~coo

    Zapraszamy. Może jeśli zobaczysz na żywo o co chodzi wykażesz się większą empatią dla ludzi. Nikt nikomu nie chce robić na złość, zrobili stację kolejową dającą szybki dojazd do centrum, ale absolutnie nie ma gdzie parkować (nawet 1 miejsca parkingowego). Jeśli to jest ok, to ok. Przecież nie zmuszę wszystkich, aby zastanowili się chociaż minutę i wczuli się w sytuację innych.


    Piotr~Piotr

    (...)
    Także sorry, ludzie będą wjeżdżać na piach, póki władze nie zrobią tego co do nich należy i co obiecywały w każdych wyborach. Ot, takie obywatelskie nieposłuszeństwo.
    wei~wei

    Jaki piękny eufemizm - obywatelskie nieposłuszeństwo. To nie obywatelskie nieposłuszeństwo, tylko wieśniactwo i ciemniactwo. Widać, że w Warszawie trzeba słupki stawiać wzdłuż chodników nawet 10-15 km od centrum, bo Polacy nie rozumieją, że obniżenie krawężnika to zjazd dla inwalidów, a nie wjazd dla samochodów, a trawnik to nie parking. Może w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa przejdę się po tym "parkingu" z zestawem narzędzi? Po wymianie paru opon miejscówka straci markę, a trawa na wiosnę może trochę odrośnie.

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.01.2015 21:29 ~Piotr

    Tam nie ma mieszkań tylko domy jednorodzinne. Brak infrastruktury występuje tam od zawsze. Wybudowano wiadukt nad przejazdem kolejowym, zamknięto przejazd na 3 lata, rozkopano wszystko. A o parkingu zapominano. Po prostu chodzi o podejście do planowania dzielnicy, jeśli coś robimy to trzeba robić to z sensem.

    Teraz trzeba będzie wydać 2 razy więcej żeby zrobić parking. I gdzie tu gospodarność?


    Piotr~Piotr

    brak mi słów na niektóre osoby. W tej części białołęki są 2 autobusy, które połowę trasy kursują po tych samych ulicach (kursują co 40 min). Powoduje to, że 70% mieszkańców nie ma przystanku autobusowego w promieniu 2-3 km.

    Korzystanie z pociągu jest jedyną szansą na w miarę ludzki dojazd do centrum (5-10 min samochodem) + 25 min pociągiem co dw. centralnego. Pomijam oczywiście, że sam przejazd nie jest spacerkiem, bo z pociągu rano ludzie wylewają się oknami.

    To, że projektujący przejazd i stacje (które swoją drogą były opóźnione prawie 3 lata) zapomnieli o ścieżce rowerowej (bo i po co?) i o parkingu (bo i po co?) jest winą władz, a nie mieszkańców.

    Żal wam trawy? Każdy ogródek ma tam trawnik, a obok są lasy, także zieleń nie jest obecnie priorytetem Białołęki. Problemem jest brak ELEMENTARNEJ infrastruktury, bądź co bądź w jednej z bogatszych dzielnic Warszawy.

    Także sorry, ludzie będą wjeżdżać na piach, póki władze nie zrobią tego co do nich należy i co obiecywały w każdych wyborach. Ot, takie obywatelskie nieposłuszeństwo.
    mmm~mmm


    A może przed kupieniem mieszkania w polu zainteresować się tą infrastrukturą? Z jakiegoś powodu jest tam o wiele taniej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »