Informacje

12.08.2018 09:24 Rocznica napadu na Bank Emisyjny

Pamiętna akcja Armii Krajowej. 75 lat temu zdobyła 106 milionów złotych

SERWISY:

Wystarczyło kilka minut, by Armia Krajowa stała się armią milionerów. 12 sierpnia 1943 r., podczas akcji "Góral" związanej z napadem na Bank Emisyjny w Warszawie, żołnierze polskiego podziemia przejęli 106 milionów złotych.

W rzeczywistości przygotowania do tej akcji trwały blisko rok. Finanse podziemia przedstawiały się tak słabo, że gen. Stefan "Grot" Rowecki po rozmowie z kpt. Emilem Kumorem "Krzysiem" z Biura Finansów i Kontroli KG AK podjął decyzję o napadzie na bank. Mieściło się to w standardowej działalności Armii Krajowej. W myśl zasady "wojna żywi wojnę" żołnierze podziemnej dywersji standardowo rabowali pieniądze należące do okupanta; warszawski Bank Emisyjny przy ul. Bielańskiej 1, na który zdecydowano się napaść, był w pełni kontrolowany przez Niemców.

Kontrolowany, ale nie do końca

Szczęśliwie dla konspiratorów choć był kontrolowany, to niekoniecznie przez Niemców obsadzony. Na różnych szczeblach w dalszym ciągu pracowali tam również Polacy, niektórzy z nich współpracujący z Armią Krajową. Do nich należeli m.in. Ferdynand Żyła i Jan Wołoszyn – obdarzeni na okazję akcji pseudonimami "Michał I" i "Michał II". Ich zadaniem było informowanie o planowanym transporcie większej gotówki, wszelkich zmianach w procedurze i generalnie o wszystkim, co mogłoby mieć wpływ na powodzenie napadu.

W prace zaangażowało się najwyższe dowództwo, a operację zlecono oddziałowi znakomitych dywersantów, znanemu wcześniej pod nazwą "Osa", później zaś, po oficjalnym włączeniu w strukturę warszawskiego Kedywu – "Kosa 30". Operacji nie przerwały nawet dwie tragedie. Po pierwsze, aresztowanie gen. "Grota", po drugie – rozbicie "Kosy 30", którego większość członków aresztowano podczas ślubu jednego z nich. Nowy dowódca gen. Tadeusz "Bór" Komorowski zdecydował o kontynuowaniu przygotowań, a skład wykonawców wzbogacili członkowie także elitarnego oddziału por. Romana Kiźnego "Pola".

Plan gotowy, czekali na sygnał

W lipcu 1943 r. akcja była już doskonale zaplanowana, wystarczyło czekać na sygnał. Dzięki obu "Michałom" żołnierze wiedzieli, że do przewozu gotówki Niemcy używają samochodów Zakładu Oczyszczania Miasta i zawsze mają gotowe trzy warianty trasy. Po raz pierwszy planowano uderzenie 5 sierpnia, zawiniła jednak komunikacja – części grupy nie zdążono po prostu poinformować o akcji. Tydzień później błąd ten naprawiono. Wszystkie oddziały były na swoich miejscach. Pierwsza ewentualna trasa przejazdu była z góry wyłączona z powodu remontu mostu Poniatowskiego. Drugą – przy wjeździe na ul. Miodową – wyłączyli sami akowcy, ustawiając odpowiednie fałszywe znaki drogowe. Trzecią zaś obstawiono zgodnie z założeniem.

Napad

Piętnaście minut po jedenastej na ul. Senatorską wjechały auta z gotówką. Jeden pas ulicy blokował wóz ustawiony tam przez Polaków; kiedy Niemcy usiłowali go wyminąć, niemal wpadł im pod koła ręczny wózek ze stertą skrzyń, pchany przez pchor. Zbigniewa Skoworotko "Jarkę" – w cywilu. Samochód zahamował z piskiem opon, do którego to dźwięku w tej samej chwili dołączyły strzały z rozpylacza. Był to sygnał do rozpoczęcia akcji. Z blokującego jezdnię pojazdu wyskoczyło dwóch akowców, Stanisław Zołociński "Doman" i Andrzej Żupański "Andrzej", którzy ostrzelali eskortę, i niemal jednocześnie do akcji weszli żołnierze "Kosy 30". Żupański zapamiętał to jako błyskawiczną operację: "Opanowali skrzynię, zaczynając wyrzucać policjantów na ulicę. Usunęli też znajdujących się tam poległych w strzelaninie dwóch pracowników banku. Pozostali natychmiast się sami ewakuowali".

Za kierownicę wskoczył Stanisław Matych "Mila" i dokładnie po trzech minutach od pierwszego wystrzału samochód Zakładu Oczyszczania Miasta, już bez Niemców, ruszył gwałtownie na północ, w kierunku Woli. Bez przeszkód akowcy dojechali na ul. Sowińskiego. Tam w umówionym wcześniej gospodarstwie worki z gotówką wrzucono do wykopanej dziury, którą zasypano ziemniakami. Jeszcze tego samego dnia pieniądze przepakowano do skrzynek – takich, w których transportuje się owoce i warzywa – a następnego dnia przetransportowano je do konspiracyjnego lokalu przy ul. Śliskiej. Po przeliczeniu okazało się, że w ręce Armii Krajowej trafiło 106 mln zł, a więc dwukrotnie więcej, niż zdobyto by podczas pierwszego, nieudanego napadu tydzień wcześniej.

Przypadkowe ofiary

Tragicznym aspektem akcji "Góral" były przypadkowe ofiary w osobach trzech (Żupański nie zauważył jednej z ofiar – dlatego pisze o dwóch) polskich pracowników Banku Emisyjnego, którzy zginęli podczas strzelaniny. To żadne wytłumaczenie, ale ich śmierć zapewne ocaliła życie wielu innych. Rzecz w tym, że właśnie ich zabicie zdezorientowało Niemców, którzy nigdy nie zdobyli pewności, czy napad był akcją niepodległościowego podziemia, czy zwykłym rabunkiem. To z kolei powstrzymało ich przed szukaniem odwetu na ludności cywilnej – w połowie 1943 r. liczba łapanek i egzekucji wyraźnie wzrosła, można więc śmiało założyć, że podobnie postąpiliby i tym razem. W sytuacji, jaka nastąpiła, ich jedynym i dość rozpaczliwym ruchem, były oplakatowanie miasta i oferta nagrody dla osoby, która wskazałaby miejsce, do którego trafiły pieniądze, lub sprawców napadu. Nikt się nie zgłosił.

PAP/kw

Powstaje film o "Kurierze z Warszawy":


Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Zygfryd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2018 08:54 ~Zygfryd


    Pio~Pio

    Nic tego nie tłumaczy, nawet wojna. Zwykli bandyci nic więcej. Skoro Niemiec był bandytą tzn ze Polak tez musi nim być? i co gorsza szukacie wytłumaczenia dla takiej postawy. Złodziej to złodziej, morderca to morderca bez względu na okoliczności. Liczy się skutek dla pokrzywdzonego i tylko to, pokrzywdzony ma gdzieś z jakich powódek go okradliście lub odebraliście mu życie. Ludzie bez wartości i kręgosłupa moralnego nic więcej.
    Mam pamiętniki mojej babci która była w AK i każdy dzień tej farsy opisywała obiektywnie i nigdy nie była dumna z udziału w podziemnej konspiracji. Teraz w TV z powstańców robi się bohaterów, ja z kolei znam prawdę z bezposredniego przekazu a nie „mitologie powstańczą” jaką karmi się teraz społeczeństwo.
    alberto~alberto

    Nie czytałeś ile nakradli niemcy i jak się wzbogacili na Polakach. Do dzisiaj procentują nasze Polskie bogactwa u niemca. To była okupacja!


    A moi dziadkowie byli dumni z udziału w PW i zawsze powtarzali, że zrobiliby to samo gdyby mieli okazję. Wojna to nie wczasy w Ciechocinku, albo zabijasz, albo giniesz. Też znam prawdę z "pierwszej ręki" i trochę ci się dziwie, z jaka łatwością przychodzi ci obrażanie powstańców. Tym bardziej, że siedzisz przed kompem, drapiesz się po worach i zapewne popijasz piwko, a za oknem nie ma łapanek, rozstrzeliwania i okupantów.
    Zagraj sobie lepiej w jakąś grę, albo ulżyj sobie na jednej z wielu stron z gołymi paniami, zamiast bzdury wypisywać.

  • alberto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 18:27 ~alberto

    Pio~Pio

    Nic tego nie tłumaczy, nawet wojna. Zwykli bandyci nic więcej. Skoro Niemiec był bandytą tzn ze Polak tez musi nim być? i co gorsza szukacie wytłumaczenia dla takiej postawy. Złodziej to złodziej, morderca to morderca bez względu na okoliczności. Liczy się skutek dla pokrzywdzonego i tylko to, pokrzywdzony ma gdzieś z jakich powódek go okradliście lub odebraliście mu życie. Ludzie bez wartości i kręgosłupa moralnego nic więcej.
    Mam pamiętniki mojej babci która była w AK i każdy dzień tej farsy opisywała obiektywnie i nigdy nie była dumna z udziału w podziemnej konspiracji. Teraz w TV z powstańców robi się bohaterów, ja z kolei znam prawdę z bezposredniego przekazu a nie „mitologie powstańczą” jaką karmi się teraz społeczeństwo.

    Nie czytałeś ile nakradli niemcy i jak się wzbogacili na Polakach. Do dzisiaj procentują nasze Polskie bogactwa u niemca. To była okupacja!

  • Stacho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 18:12 ~Stacho

    Pio~Pio

    Nic tego nie tłumaczy, nawet wojna. Zwykli bandyci nic więcej. Skoro Niemiec był bandytą tzn ze Polak tez musi nim być? i co gorsza szukacie wytłumaczenia dla takiej postawy. Złodziej to złodziej, morderca to morderca bez względu na okoliczności. Liczy się skutek dla pokrzywdzonego i tylko to, pokrzywdzony ma gdzieś z jakich powódek go okradliście lub odebraliście mu życie. Ludzie bez wartości i kręgosłupa moralnego nic więcej.
    Mam pamiętniki mojej babci która była w AK i każdy dzień tej farsy opisywała obiektywnie i nigdy nie była dumna z udziału w podziemnej konspiracji. Teraz w TV z powstańców robi się bohaterów, ja z kolei znam prawdę z bezposredniego przekazu a nie „mitologie powstańczą” jaką karmi się teraz społeczeństwo.


    Marny troll. Jak policjant zastrzeli terrorystę też jest mordercą, bo w końcu go zamordował?

  • Legia44

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 15:21 ~Legia44


    Pio~Pio

    Nic tego nie tłumaczy, nawet wojna. Zwykli bandyci nic więcej. Skoro Niemiec był bandytą tzn ze Polak tez musi nim być? i co gorsza szukacie wytłumaczenia dla takiej postawy. Złodziej to złodziej, morderca to morderca bez względu na okoliczności. Liczy się skutek dla pokrzywdzonego i tylko to, pokrzywdzony ma gdzieś z jakich powódek go okradliście lub odebraliście mu życie. Ludzie bez wartości i kręgosłupa moralnego nic więcej.
    Mam pamiętniki mojej babci która była w AK i każdy dzień tej farsy opisywała obiektywnie i nigdy nie była dumna z udziału w podziemnej konspiracji. Teraz w TV z powstańców robi się bohaterów, ja z kolei znam prawdę z bezposredniego przekazu a nie „mitologie powstańczą” jaką karmi się teraz społeczeństwo.
    Zed~Zed


    Mój stryj brał udział w tej akcji. A to co napisałeś powiedz w oczy osobom które zostały za te pieniądze wykupione z Pawiaka. Co do samego powstania, to ono było niepotrzebne, ale młodzi ludzie wykonali swój obowiązek.


    ten Pio to "ojciec" nie jest ! szczeniak bez charakteru, mocny w anonimowym pisaniu. takich jak oni do konspiracji nie brano - to cywil bez jaj !

  • Zed

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 12:57 ~Zed

    Pio~Pio

    Nic tego nie tłumaczy, nawet wojna. Zwykli bandyci nic więcej. Skoro Niemiec był bandytą tzn ze Polak tez musi nim być? i co gorsza szukacie wytłumaczenia dla takiej postawy. Złodziej to złodziej, morderca to morderca bez względu na okoliczności. Liczy się skutek dla pokrzywdzonego i tylko to, pokrzywdzony ma gdzieś z jakich powódek go okradliście lub odebraliście mu życie. Ludzie bez wartości i kręgosłupa moralnego nic więcej.
    Mam pamiętniki mojej babci która była w AK i każdy dzień tej farsy opisywała obiektywnie i nigdy nie była dumna z udziału w podziemnej konspiracji. Teraz w TV z powstańców robi się bohaterów, ja z kolei znam prawdę z bezposredniego przekazu a nie „mitologie powstańczą” jaką karmi się teraz społeczeństwo.


    Mój stryj brał udział w tej akcji. A to co napisałeś powiedz w oczy osobom które zostały za te pieniądze wykupione z Pawiaka. Co do samego powstania, to ono było niepotrzebne, ale młodzi ludzie wykonali swój obowiązek.

  • Pio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 09:52 ~Pio

    Nic tego nie tłumaczy, nawet wojna. Zwykli bandyci nic więcej. Skoro Niemiec był bandytą tzn ze Polak tez musi nim być? i co gorsza szukacie wytłumaczenia dla takiej postawy. Złodziej to złodziej, morderca to morderca bez względu na okoliczności. Liczy się skutek dla pokrzywdzonego i tylko to, pokrzywdzony ma gdzieś z jakich powódek go okradliście lub odebraliście mu życie. Ludzie bez wartości i kręgosłupa moralnego nic więcej.
    Mam pamiętniki mojej babci która była w AK i każdy dzień tej farsy opisywała obiektywnie i nigdy nie była dumna z udziału w podziemnej konspiracji. Teraz w TV z powstańców robi się bohaterów, ja z kolei znam prawdę z bezposredniego przekazu a nie „mitologie powstańczą” jaką karmi się teraz społeczeństwo.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »