Informacje

13.05.2018 20:57 117 rocznica urodzin

"Pamięć o nim bywa niewygodna". Upamiętnili rotmistrza Pileckiego

SERWISY:

Mszą w Bazylice Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela rozpoczęły się w niedzielę uroczystości upamiętniające 117. rocznicę urodzin rotmistrza Witolda Pileckiego - oficera ZWZ-AK i dobrowolnego więźnia Auschwitz, który po wojnie został skazany przez władze komunistyczne na śmierć.

Po mszy około godziny 16 spod Bazyliki ruszył "Warszawski Marsz Rotmistrza Pileckiego". Jak poinformował prezes Fundacji Służba Niepodległej Marcin Pasierbski, marsz przeszedł spod świątyni przez Stare Miasto do Barbakanu, ulicami Freta, Długą, przez plac Krasińskich, Bonifraterską, obok Pomnika Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, ulicami Andersa i Mickiewicza na Żoliborz pod pomnik Rotmistrza Pileckiego.

Pod tablicą upamiętniającą Pileckiego przy al. Wojska Polskiego 40 około godz. 17. 30 odbyły się oficjalne uroczystości wraz ze złożeniem wieńców i okolicznościowymi przemówieniami z udziałem między innymi wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego, który objął wydarzenie honorowym patronatem.

"Niewygodna pamięć"

- Niestety pamięć o nim bywa dla wielu niewygodna. Przypomnieć należy, że świat zachodni w jego świadectwa nie chciał wierzyć, a władze Polski Ludowej posługując się fałszywymi zarzutami wytoczyły mu polityczny proces i wymierzyły karę śmierci pozbawiając życia w majestacie stalinowskiego prawa - podkreślił podczas uroczystości Piotr Gliński.

Dodał, że po śmierci Pileckiego jego ciało, "podobnie jak miało to miejsce w przypadku wielu innych polskich bohaterów, żołnierzy podziemia, zostało sprofanowane i ukryte w nieustalonym miejscu".

- Tym bardziej musimy działać na rzecz upowszechniania wiedzy o pełnej heroizmu i poświecenia dla ojczyzny biografii rotmistrza, i to zarówno w Polsce jak i poza jej granicami. I działamy - dodał wicepremier.

Zaznaczył, że "bardzo wiele instytucji i osób dba w wolnej Polsce, by pamięć o nim trwała, by to co chciano zapomnieć, zasypać, ukryć przed narodem, żeby żyło i budziło naród do pokonywania przeszkód i do właściwego rozwoju".

Wicepremier mówił, że o rotmistrzu warto pamiętać tym bardziej, że jego wyjątkowość przejawiała się w tym, że "potrafił łączyć bardzo wielu ludzi ponad politycznymi podziałami, wspólnym mianownikiem była Polska".

Stracony w 1948 roku

Fundacja Służba Niepodległej była organizatorem wydarzenia we współpracy ze stowarzyszeniami: KoLiber Warszawa, Młodzi dla Polski i Polska Jest Najważniejsza.

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. w Ołońcu, został stracony 25 maja 1948 r. w Warszawie. Był oficerem Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej, który w 1940 r. dobrowolnie poddał się aresztowaniu i wywózce do Auschwitz, aby zdobyć informacje o obozie.

PAP/kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2018 11:43 ~Dziadek tetryk

    Nie po raz pierwszy piszę, że pomimo swego tragizmu, pełny życiorys rtm. Pileckiego, z NIEWIADOMYCH przyczyn ciągle NIE JEST ujawniany i nie wiadomo czemu pełen jest białych plam.

    Bo zacznijmy od tego, że do obozu w Auschwitz, trafiało się "za coś”, na podstawie tzw. decyzji administracyjnej. A wychodziło z niego albo PO upływie terminu nałożonej kary – o ile się oczywiście udało przeżyć, albo – i to znacznie częściej niestety "przez komin”. No i było jeszcze kilka ucieczek, które niestety ZAWSZE wiązały się z dodatkowymi ofiarami, o czym mówi nam choćby historia ojca Kolbe.

    Tymczasem poza mętnymi informacjami, że rtm Pilecki trafił do Auschwiz DOBROWOLNE i na zlecenie Państwa Podziemnego, oraz że z tego obozu UCIEKŁ, nie wiemy nic. Nawet NIE WIEMY, czy w obozie istniały struktury konspiracyjne, bo te o których pisało się w czasach Gomułki i Cyrankiewicza, też DO DZIŚ SA jakimś dziwnym trafem wciąż "utajniae” i wciąż poza samym Cyrankiewiczem i jego nie jednoznacznej roli, jakoś NIE ZNAMY żadnych innych nazwisk ani szczegółów.

    No i wreszcie szczegóły samego procesu rtm. Pileckiego, też są wciąż tajemnicą. I nawet NIE WIEMY, czy to akta rotmistrza zostały tak skrupulatnie zniszczone, czy może po ich zgłębieniu okazało się że zawierają "coś” niewygodnego?

  • pułkownik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2018 09:53 ~pułkownik

    Wyrok wykonano 25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Miejsce pochówku nigdy nie zostało ujawnione.

  • Maria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.05.2018 09:47 ~Maria

    Zawsze czyjaś działalność ma dwa oblicza gdyby to nie robili ludzie zbliżeni poglądami do onr może przekonaliby innych do tego człowieka

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »