Informacje

19.06.2019 11:17 "polska i świat" tvn24

Owce i kozy jak kosiarki

SERWISY:

Zamiast kosiarek – owce i kozy. Stolica sprawdza, czy zwierzęta skutecznie zjedzą niepożądane rośliny. Sprawie przyjrzał się Łukasz Wieczorek, reporter magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Kosiarki na zwierzęta zamienił chociażby port pod Brukselą, żeby było bardziej ekologicznie. Ale również stolica idzie w tę stronę.

"Owce na wypasie. Trzymaj psa krótko" – takie tabliczki pojawiły się nad Wisłą na Golędzinowie.

To eksperyment, dzięki któremu miasto chce ustalić, czy kilkadziesiąt zwierzęta poradzi sobie z niechcianą roślinnością. - Pierwsze wnioski są takie, że owce czy kozy wygryzają je – mówi Mariusz Burkacki, rzecznik Zarządu Zieleni.

W Warszawie, w miejscach bardziej reprezentacyjnych trawa ma być jak na boisku. Do innych miejsc kosiarki mają wjeżdżać rzadziej. Podobnie jak w Gdańsku i Wrocławiu, chodzi o to, by miasto było gościnne dla wszystkich mieszkańców.

- Inne małe organizmy, takie jak jeże, czy innego rodzaju zwierzęta też korzystają na tym, że nie kosimy, znajdują w wysokiej trawie schronienie – zapewnia Burkacki.

Bez spalin

Również eksperci podkreślają zalety takiego rozwiązania. - Koszenie, utrzymywanie tych terenów, to są również spaliny, które potęgują smog, potęgują zanieczyszczenia, a więc jeśli to jest rozsądne, przemyślane, to jak najbardziej tak – przekonuje dr Marcin Zych, dyrektor ogrodu botanicznego w Warszawie.

Wrocław już zdecydował, że w tym roku pozwoli trawie rosnąć. 20 procent trawników ma być koszonych góra dwa razy w roku. Pomysł budzi kontrowersje, dlatego miasto przygotowało tabliczki z napisem: "Nie kosimy trawnika. Tutaj dokarmiamy owady".

Ślady przetarł też Gdańsk. Tu od kilka lat miasto pozwala trawie zakwitnąć. Walory estetyczne to jedno, bezpieczeństwo to drugie. Mieszkańcy boją się inwazji komarów i kleszczy. - To właśnie niskie i średnie trawy, czy też niskie zakrzaczenia, w takich właśnie miejscach najczęściej je możemy spotkać i to tez jest argument raczej za koszeniem traw aniżeli przeciw – twierdzi dr hab Wojciech Szewczyk, kierownik Zakładu Łąkarstwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.

Łukasz Wieczorek
ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sopel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 23:05 ~sopel

    Ciekawe czy właściciel owiec i kóz będzie sprzątał po swoich pupilach

  • CZK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 22:20 ~CZK


    CZK~CZK

    Od lat mnie to denerwuje, ptaki i owady nie mają gdzie żerować i trawniki lepiej wyglądają.
    Żeby to jeszcze było strzyżenie ale u mnie na osiedlu golą prawie do gołej ziemi niemal bez przerwy.
    qperNIK~qperNIK

    Czy ptaki muszą koniecznie żerować na komarach i kleszczach hodowanych na zapuszczonych trawnikach miejskich parków? Jakby nie było doskonałych do tego miejsc poza miastem?

    Uważasz że miasto jest tylko dla ludzi ???

  • ecco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 18:42 ~ecco

    roślinność z terenów miejskich nie nadaje się do skarmiania ze względu na jej toksyczność!!!

  • Apasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 15:56 ~Apasz

    Koszenia jak najmniej. Absurd przy Jeziorku Czerniakowskim gdzie wykaszają łąki. Była łąka pełna kwiatów a teraz wysuszony ugór.

  • Baca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 15:38 ~Baca

    Dobry pomysł, tym bardziej, że baranów ci u nas dostatek.

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 13:54 ~qperNIK

    CZK~CZK

    Od lat mnie to denerwuje, ptaki i owady nie mają gdzie żerować i trawniki lepiej wyglądają.
    Żeby to jeszcze było strzyżenie ale u mnie na osiedlu golą prawie do gołej ziemi niemal bez przerwy.

    Czy ptaki muszą koniecznie żerować na komarach i kleszczach hodowanych na zapuszczonych trawnikach miejskich parków? Jakby nie było doskonałych do tego miejsc poza miastem?

  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 13:52 ~qperNIK

    W zeszłym roku była Kozia afera.
    Przy niskim poziomie wody jedna koza postanowiła poszerzyć swój obszar eksploracji i przeszła się na stały ląd.
    Wzbudziła tym niezłą sensację w Parku Praskim. Interweniowała Straż Miejska i nawet chciała właścicielowi mandat wlepić za porzucenie kozy bez opieki.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 13:20 ~wawa

    Popieram. Trawa koszona musi być podlewana i nawożona inaczej wygląda dużo gorzej niż niekoszona, pełna polnych kwiatów.

  • CZK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 12:29 ~CZK

    Od lat mnie to denerwuje, ptaki i owady nie mają gdzie żerować i trawniki lepiej wyglądają.
    Żeby to jeszcze było strzyżenie ale u mnie na osiedlu golą prawie do gołej ziemi niemal bez przerwy.

  • piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.06.2019 12:07 ~piotr

    Pomysł dobry pod warunkiem że zwierzęta nie będą jadły trawy przy ulicach o dużym natężeniu ruchu czy na obszarach skażonych ich życie i produkty od nich pochodzące nie mogą być skażone

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »