Informacje

10.02.2018 15:19 spoczął w Radzyminie

Ostatnie pożegnanie Wojciecha Pokory

SERWISY:

 

Od mszy świętej w kościele środowisk twórczych pod wezwaniem świętego Brata Alberta i świętego Andrzeja Apostoła w Warszawie rozpoczęły się w sobotę uroczystości pogrzebowe Wojciecha Pokory. Aktor, który zmarł 4 lutego w wieku 83 lat, spoczął na Cmentarzu Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Radzyminie.

Prezydent Andrzej Duda wystosował list do żony aktora Hanny Pokory, w którym podkreślił, że "odszedł twórca powszechnie lubiany i podziwiany, obdarzony niezrównaną vis comica, ujmujący skromnością i dystansem wobec siebie".

"W osobie zmarłego polska kultura traci wspaniałego aktora i reżysera teatralnego oraz wybitnego artystę estrady i planu filmowego. Obok wielu cenionych ról dramatycznych największą sławę zdobył jako mistrz komedii – gatunku niezwykle wymagającego, w którym wszechstronne umiejętności warsztatowe, unikalny talent i oryginalna osobowość zjednały Mu uznanie współpracowników i krytyków oraz żywe uczucia sympatii i przywiązania ze strony publiczności" - napisał prezydent.

Andrzej Duda podkreślił w liście, że w przedstawieniach kabaretów Owca i Dudek, w inscenizacjach stołecznych teatrów Dramatycznego, Nowego i Kwadrat, w produkcjach Teatru Telewizji oraz filmach, które "zyskały wymiar doświadczeń pokoleniowych, role Wojciecha Pokory wyróżniały się wyjątkową energią, siłą wyrazu oraz wnikliwością, z jaką ukazywały złożoność ludzkich spraw i charakterów".

"Jego dorobek artystyczny stanowią dziesiątki zróżnicowanych, znakomicie sportretowanych postaci z klasycznych dzieł teatru polskiego i światowego, a także galeria szczególnie uwielbianych przez publiczność bohaterów filmowych" - czytamy w liście.

Mszy przewodniczył krajowy duszpasterz środowisk twórczych ks. Grzegorz Michalczyk. Homilię wygłosił ks. Andrzej Luter.

Wojciech Pokora urodził się 2 października 1934 r. W 1958 r. ukończył Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. W tym samym roku dołączył do zespołu stołecznego Teatru Dramatycznego, gdzie grał przez 26 lat. W latach 1984-1990 występował w Teatrze Nowym w Warszawie, a w latach 1990-2001 był aktorem warszawskiego Teatru Kwadrat. W 1978 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, natomiast w grudniu 2013 roku otrzymał medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".

Aktor filmowy

Największą popularność przyniosły Pokorze jednak występy przed kamerą. Pokora był jednym z ulubionych aktorów Stanisława Barei, w latach 70. występował w wielu jego filmach. Rozpoczął główną rolą w filmie "Poszukiwany, poszukiwana" (1972), w którym zagrał młodego inteligenta, historyka sztuki, Stanisława Marię Rochowicza, który na skutek różnych życiowych perypetii zmuszony jest podjąć pracę gosposi domowej i w kobiecym przebraniu funkcjonować jako Marysia.

O Marysi mówił w jednym z wywiadów (1998, "Gazeta Wyborcza"): "Nie chciałem grać tej roli. Miałem świeżo w pamięci Lemmona i Curtisa z "Pół żartem, pół serio". Byłem pewien, że lepiej już nie można zagrać i nie trzeba. Ale Staszek Bareja nie dawał za wygraną. Wydzwaniał i przychodził do nas dniami i nocami. W końcu żona powiedziała: Weź tę rolę, bo inaczej nie dadzą nam spokoju".

W kolejnych latach Pokora zagrał też u Barei m.in. w "Nie ma róży bez ognia" (1974), "Brunecie wieczorową porą" (1976), "Misiu" (1980) i serialu telewizyjnym "Alternatywy 4", gdzie wcielił się w postać docenta Zenobiusza Furmana (1983). Pamiętne role stworzył także w serialu "40-latek" w reżyserii Jerzego Gruzy (1975-1977) i "Kariera Nikodema Dyzmy" Jana Rybkowskiego i Marka Nowickiego według prozy Tadeusza Dołęgi-Mostowicza (1980). Brawurową rolą Pokory był hrabia Żorż Ponimirski Z "Kariery Nikodema Dyzmy".

Debiutował epizodem w komedii "Mąż swojej żony" Barei (1960). W tym samym roku zagrał w "Zezowatym szczęściu" Andrzeja Munka. Jako tajny agent pojawił się w kolejnej komedii Barei, "Małżeństwie z rozsądku" (1966). Zagrał też w "Hydrozagadce" Andrzeja Kondratiuka (1970) i zasadniczego porucznika Zubka w serialu "Przygody psa cywila" Krzysztofa Szmagiera (1970).

Aktor teatralny

W Teatrze Dramatycznym Pokora zagrał kilkadziesiąt ról. Publiczność zapamiętała go m.in. jako Horacego w "Szkole żon" Moliera w reżyserii Jana Świderskiego (1966). Jak pisano po premierze, aktor grał "z wdziękiem niefałszowanej młodości i naiwnością, jakiej przede wszystkim wymaga ta postać" ("Ekspress Wieczorny", 1966). Sukcesem była też m.in. jego rola Harolda w "Czarnej komedii" Petera Shaffera z 1969 roku, przedstawieniu reżyserowanym przez Piotra Piaskowskiego.

"Gra w rezultacie jest koncertowa" - pisał o aktorstwie w tym spektaklu Jerzy Zagórski. - "Lecz w tym koncercie ktoś musiał zagrać pierwsze skrzypce. Mianowicie Wojciech Pokora w roli zaprzyjaźnionego z rzeźbiarzem antykwariusza i kolekcjonera sztuki nie dopuścił się ani jednej zbędnej zagrywki, a jednocześnie wykorzystał wszystkie okazje do reagowania. Rola ani o włos nie przejaskrawiona, ani o włos nie zamarkowana. Opracowana z precyzją absolutną". ("Kurier Polski" 1969).

Występując w spektaklach Teatru Telewizji Pokora wcielił się m.in. w: Papkina w "Zemście" Fredry (1972), Żewakina w "Ożenku" Gogola (1976), Tobiasza w "Gwałtu, co się dzieje" Fredry (1992), adwokata w "Diabelskim nasieniu" Breszana (2001).

Sam także zajmował się reżyserowaniem teatralnych komedii. Jednym z jego ulubionych autorów był Ray Cooney, brytyjski mistrz współczesnej farsy, którego sztuki Pokora reżyserował kilkakrotnie z dużym sukcesem. Świetnie przyjęto m.in. spektakl "Mayday" Cooneya w realizacji Pokory, który miał premierę w 1994 r. w Teatrze Bagatela w Krakowie.

Aktor miał na swoim koncie występy w kabaretach Owca i Dudek, udział w telewizyjnym Kabarecie Olgi Lipińskiej.

We wrześniu 2015 roku ukazał się wywiad - rzeka z aktorem pt. "Z Pokorą przez życie".

Jak podkreśliła w rozmowie z PAP reżyserka programów muzycznych, spektakli i kabaretów Olga Lipińska, śmierć Wojciecha Pokory "to ogromna strata dla polskiej kultury". - Wojtek brał udział we wszystkim, co robiłam; nie tylko we wszystkich moich programach rozrywkowych i kabaretowych, ale także w Teatrach Telewizji, które reżyserowałam - mówiła twórczyni "Kabaretu Olgi Lipińskiej", w którym Wojciech Pokora grał przez wiele lat.

Prezes ZASP Olgierd Łukaszewicz, wspominając zmarłego w aktora ocenił, że Wojciech Pokora był "cichym, zamkniętym obserwatorem tego, co się dookoła dzieje", (...) a na scenie rozkwitał temperamentem; w swojej kruchej sylwetce i wysokim głosie uzyskiwał efekt niebywały".

PAP/kk/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • PLanktON

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2018 15:10 ~PLanktON

    Kto Pana zastąpi godnie Panie Wojciechu? Nikogo już z takim sercem do aktorstwa, kunsztem, wyczuciem roli nie widzę wśród młodszych pokoleń.
    Po raz kolejny, odpoczywaj w pokoju.

  • turwal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.02.2018 08:57 ~turwal

    Żegnaj!!!

  • OLO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2018 20:26 ~OLO

    Trochę szacunku dla zmarłego
    Wojciecha Pokory

  • siątek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2018 16:59 ~siątek

    Straszna jest ta nieuchronność przemijania. Od pewnego czasu trwa okres wymierania ludzi (nie tylko tych sławnych jak Wojciech Pokora), których pamiętam z dzieciństwa, a który swą świetność osiągali w wieku, który ja mam teraz. Jest to przygnębiające, bo ma się świadomość, że jest bliżej końca niż początku.
    Szacunek dla pana Wojtka Pokory; był wyśmienity w aktorstwie.

  • PLanktON

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2018 16:50 ~PLanktON

    [*]

  • TomTom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.02.2018 16:29 ~TomTom

    Spoczywaj w pokoju Mistrzu

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »