Informacje

18.07.2019 11:26 ZAGINIONY DAWID ŻUKOWSKI

Ósmy dzień poszukiwań. "Telefon mógł jechać innym samochodem"

SERWISY:


Mija ósma doba poszukiwań pięcioletniego Dawida Żukowskiego z Grodziska Mazowieckiego. Śledczy nadal skupiają się na okolicach węzła Konotopa, na które wskazują logowania telefonu ojca. Kryminolog z Uniwersytetu Warszawskiego sugeruje jednak, że mogła to być zmyłka, a telefon jechał z kimś innym.

- W toku postępowania zabezpieczono szereg dowodów, między innymi nośniki danych z których korzystał ojciec, komputery i telefony. Biegli je sprawdzają. To może ujawnić jego zachowanie, czy to planował czy kontaktował się z innymi osobami - wyjaśnił Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Dodał, że z reguły pozwala to na ujawnienie okoliczności zdarzenia: - Historie innych tego typu spraw, wskazują, że osoby, które podejmowały tego typu działania, zostawiły jakieś ślady w poczcie elektronicznej czy też na sprzęcie.

Nie było długiej rozmowy z ojcem

Prokurator zaznaczył też, że dotychczasowe ustalenia wskazują, że mężczyzna mógł działać w sposób zaplanowany, choć inne hipotezy też są badane. - Mogło to być działanie chaotyczne i prowadzone pod wpływem impulsu, trudno to ocenić, ale mogło być też planowane. Na to wskazują takie rzeczy jak to, że pomimo kolejnych dni poszukiwań, nie udało się ustalić co się stało z dzieckiem. Osoba, która działa chaotycznie, z reguły zostawia jakieś ślady - zwrócił uwagę Łapczyński.

Na pytanie reportera, czy śledczy biorą pod uwagę, że Dawid jeszcze żyje, prokurator odpowiedział, że "na chwilę obecną działania policji koncentrują się na poszukiwaniu Dawida".

Łapczyński zdementował również podawane przez niektóre media informacje, że matka odbyła z ojcem długą, emocjonującą rozmowę w trakcie jego podróży do Warszawy. Właśnie wtedy miała go poinformować o rozwodzie. - Z informacji jakie posiadamy wynika, że nic takiego nie było. Była tylko krótka rozmowa matki z dzieckiem, dosłownie kilka zamienionych zdań, które nie budziły niczego niepokojącego. Później odbywała się już tylko korespondencja poprzez wiadomości SMS - sprecyzował.

Prokurator nie chciał jednak zdradzić szczegółów rozmowy między matką a Dawidem.

Dobrze wytypowany teren podstawą poszukiwań

- Poszukiwania skupiły się wokół jednego miejsca, ale one nie przynoszą rezultatu. Niejako naturalnym jest pytanie, czy dobrze wytypowano to miejsce, ale chcę też powiedzieć, że to się bardzo łatwo ocenia z perspektywy studia telewizyjnego i bez dostępu do akt - mówił na antenie TVN 24 kryminalistyk z Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Girdwoyń.

Zaznaczył przy tym, że podstawą i warunkiem skutecznych poszukiwań jest dobrze wytypowany obszar. - Bo nawet jeśli będziemy mieli najlepszy sprzęt, to jeśli będziemy szukać nie tam, gdzie trzeba, to nigdy tego celu nie znajdziemy. A żeby wytypować ten obszar, potrzebne są informacje z tradycyjnych źródeł, czyli od świadków, z kamer i typowo policyjnej pracy - wyjaśnił.

Telefon jechał w innym samochodzie?

Na pytanie czy dziecko mogło zostać komuś przekazane przez ojca i jeszcze żyje, kryminalistyk odpowiedział: - Taka możliwość zawsze istnieje, ale bardzo trudno powiedzieć czy jest prawdopodobna. Musielibyśmy mieć dostęp do materiału śledczych - zaznaczył.

I zasugerował, że logowania telefonu mogą być zmyłką dla śledczych: - Teoretycznie telefon mógł jechać w innym samochodzie. Możemy sobie wyobrazić taką sytuację, że ktoś planując taki czyn, umawia się ze znajomym, który weźmie telefon i pojedzie konkretną trasą, gdzie ten telefon będzie się logował. Jeśli tam nie będzie monitoringu, jeśli te informacje z logowania się nie potwierdzają, to trzeba szukać innego potwierdzenia.

Gierdoyń przypomniał również, że rozwikłanie takich zaginięć może być długotrwałe. - Jesteśmy wychowani na serialach kryminalnych, tam wszystko dzieje się szybko, a w rzeczywistości tak nie jest. Choćby ze względu na to, że rezultaty badań kryminalistycznych muszą zostać zweryfikowane i zanalizowane i dopiero wtedy będziemy w stanie konstruować bardziej prawdopodobne wersje. To musi trwać - podkreślił kilkukrotnie.

Śmierć ojca, zaginięcie syna

Do zaginięcia chłopca doszło w środę 10 lipca. Około godziny 17 pięcioletni Dawid Żukowski wyszedł ze swoim ojcem z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Mężczyzna miał go zawieźć do matki, do Warszawy. Rodzice nie byli rozwiedzeni, ale nie mieszkali razem. Ostatni raz kontaktowali się o godzinie 18 w środę.

Ojciec Dawida zginął tuż przed 21 potrącony przez pociąg. Według ustaleń funkcjonariuszy było to samobójstwo. Kilka godzin później, około północy, matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

W środę policjanci w Grodzisku Mazowieckim znaleźli samochód, którym ojciec poruszał się z dzieckiem. Stał trzy kilometry od torów w grodziskiej dzielnicy Łąki. Śledczy dotarli także do monitoringu, który pozwolił odtworzyć trasę samochodu między Grodziskiem a Warszawą.

mp/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Koziolek Matolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 23:50 ~Koziolek Matolek

    no i poszli biedaczysko, po szerokim szukac swiecie, tego co jest bardzo blisko.

  • tojasne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 22:49 ~tojasne



    historia histeria~historia histeria

    Co na to matka małej Madzi ?
    Ona na to~Ona na to

    Nic, dalej siedzi.
    Daw Idek~Daw Idek

    ... była dokładnie tak samo medialna,
    a rozwiazanie takie PROSTE ! wystarczy sprawdzic DRUGA MAME !

    rozwiazanie w takich sprawach trzeba szukac BLISKO ! BLISKO !

  • boleks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 22:18 ~boleks

    nina~nina

    Telefon jechał innym samochodem?Czy był mu potrzebny dodatkowy świadek,który mógłby ew się teraz ujawnić?Chyba tego nie chciał.A poza tym prowadził rozmowę tel z żoną(czy też tylko wymianę SMSów)Równie dobrze mógł porzucić telefon w jakimś miejscu po wysłaniu ostatniego SMSa i wtedy policja szukałaby w tych okolicach(węzła Konotopa),a dziecko mógł wywieźć w okolicę np Grodziska i tam go zabić.Dlaczego nikt nie sprawdzi tego,co działo się w okolicach Okęcia?Pokazywał dziecku samoloty?Chwile przed zabójstwem?Może tam własnie doszło do tragedii a zwłoki gdzieś ukrył.Stawy też tam są,całkiem głębokie,zarośla także.Myślę też,że tego ostatniego SMSa wysłał raczej jeszcze przed zabójstwem.Nawet taki zwyrodnialec,który zabija własne dziecko musi chyba poczuć w tym momencie ,że popełniony czyn ma charakter nieodwracalny a to może zmienić emocje(one opadają) i zrodzić poczucie winy.Odgrażanie się wówczas żonie jest trochę dziwne.Nie mamy do czynienia z wielokrotnym,tylko pierwszorazowym zabójcą(i to własnego syna,który mu ufał) i czyn taki pewnie wywołał u niego jakiś szok.No chyba,że to kompletny zwyrodnialec.

    A jak on wcale nie jest zabójcą, a syn z kimś odjechał i ma się dobrze? Wówczas wszystkie twoje dywagacje o zwyrodnialcu szlag trafiają. Więc możesz sobie roztrząsać swoje teorie ale i tak nic z tego nie wynika. Ja nie wierzę, że mógł on zabić swojego syna. Dla mnie jest to akurat najmniej prawdopodobna teoria.

  • jasne kto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 22:00 ~jasne kto



    historia histeria~historia histeria

    Co na to matka małej Madzi ?
    Ona na to~Ona na to

    Nic, dalej siedzi.
    Daw Idek~Daw Idek

    ... była dokładnie tak samo medialna,
    a rozwiazanie takie PROSTE ! wystarczy sprawdzic DRUGA MAME !

    w takich sprawach rozwiazanie zagadki jest zawsze bardzo BLISKO ! BARDZO BLISKO !
    tylko dopiero na koniec powie sie publice.

  • taak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 18:58 ~taak

    jak czytam te komentarze, to się za was wstydzę. małpy mają więcej mózgu, niż chamstwo w postaci polaczków.

  • Daw Idek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 18:19 ~Daw Idek


    historia histeria~historia histeria

    Co na to matka małej Madzi ?
    Ona na to~Ona na to

    Nic, dalej siedzi.

    ... była dokładnie tak samo medialna,
    a rozwiazanie takie PROSTE ! wystarczy sprawdzic DRUGA MAME !

  • mędruś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 18:03 ~mędruś

    Porzuciła go pierwsza żona wraz z jego córką-może coś wie waznego;policja nic nie mówi o konfrontacji z nią; inna sprawa czy to mozliwe,że ruskie słuzby maczały w tym palce...-dorwały ojca a dziecko jest już w Rosji!-matka kilka godzin zwlekała z powiadomieniem policji!?

  • dsa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 17:18 ~dsa

    Odróżnijcie kryminologa od kryminalistyka.

  • nina

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 16:50 ~nina

    Telefon jechał innym samochodem?Czy był mu potrzebny dodatkowy świadek,który mógłby ew się teraz ujawnić?Chyba tego nie chciał.A poza tym prowadził rozmowę tel z żoną(czy też tylko wymianę SMSów)Równie dobrze mógł porzucić telefon w jakimś miejscu po wysłaniu ostatniego SMSa i wtedy policja szukałaby w tych okolicach(węzła Konotopa),a dziecko mógł wywieźć w okolicę np Grodziska i tam go zabić.Dlaczego nikt nie sprawdzi tego,co działo się w okolicach Okęcia?Pokazywał dziecku samoloty?Chwile przed zabójstwem?Może tam własnie doszło do tragedii a zwłoki gdzieś ukrył.Stawy też tam są,całkiem głębokie,zarośla także.Myślę też,że tego ostatniego SMSa wysłał raczej jeszcze przed zabójstwem.Nawet taki zwyrodnialec,który zabija własne dziecko musi chyba poczuć w tym momencie ,że popełniony czyn ma charakter nieodwracalny a to może zmienić emocje(one opadają) i zrodzić poczucie winy.Odgrażanie się wówczas żonie jest trochę dziwne.Nie mamy do czynienia z wielokrotnym,tylko pierwszorazowym zabójcą(i to własnego syna,który mu ufał) i czyn taki pewnie wywołał u niego jakiś szok.No chyba,że to kompletny zwyrodnialec.

  • rrr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.07.2019 16:19 ~rrr

    korekworek~korekworek

    Przecież ustalono, że dziecko rozmawiało z matką przez telefon ojca jadąc do Warszawy. Dlaczego Pan profesor twierdzi, że telefon był w innym samochodzie?


    Niestety komentarze tutaj piszą niezbyt rozgarnięci ludzie. Może sobie obejrzyj filmik co mówi profesor, albo przeczytaj tekst jeszcze raz. Komentujesz tylko nagłówek..

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »