Informacje

27.02.2017 12:19 ROWERY CARGO OD 1 MARCA

Oslo dopłaca do ich zakupu,
w Warszawie niezbyt popularne

SERWISY:

W Danii czy Holandii to powszechny widok na ulicach: towarowy rower, a w nim zakupy, meble a nawet... dzieci. W Warszawie przyjmują się raczej powoli. Poza prywatnymi, do dyspozycji mieszkańców jest też 8 miejskich "ciężarówek". - Kolejek nie ma - przyznaje ratusz.

Sezon rowerowy zbliża się wielkimi krokami. 1 marca ma wystartować Veturilo w nowej odsłonie. Ponad 4500 rowerów trafia właśnie do stacji, które zostaną uruchomione za kilka dni. Także od 1 marca znów można będzie wypożyczać miejskie rowery typu cargo.

To zdecydowanie mniej popularny środek transportu. Jest ich tylko 8 i stacjonują m.in. przy Służewskim Domu Kultury, Centrum Wspierania Aktywności Lokalnej przy Paca, Centrum Rekreacyjno-Sportowym na Bemowie czy przy Białołęckim Ośrodku Kultury.

Można je wypożyczać za darmo, maksymalnie na 24 godziny, ale tylko po uprzednim zarezerwowaniu mailem. W założeniu miały służyć tym, którzy nie mają samochodu, ale raz na jakiś czas potrzebują przewieźć coś większego.

Czy się sprawdziły? - Kolejek nie ma, ale nie stoją też bezczynnie - zapewnia Mikołaj Pieńkos z Zarządu Dróg Miejskich. I wylicza, że w minionym roku rowerowe ciężarówki wypożyczano w sumie kilkaset razy. - Zaczęliśmy od 4 pojazdów, teraz jest 8 sztuk - dodaje.

I więcej na razie nie będzie. ZDM będzie za to obserwował, czy popularność rośnie. - To jednak nie Skandynawia, w Warszawie jeżdżenie nie jest tak powszechne - zwraca uwagę Pieńkos.

Rowery zamiast wind

Różnicy trudno nie zauważyć - w Warszawie udział ruchu rowerowego to 4,2 procent. W Oslo to 8 procent, a władze tego miasta szukają sposobów, by udział ten zwiększyć dwukrotnie w ciągu 10 lat. I w związku z pogarszającą się jakością powietrza promują właśnie rowery cargo. I to promują w bardzo wymierny sposób, dopłacając do ich zakupu. Przy czym chodzi o rowery wyposażone w silniki elektryczne, pomagające pokonać wzniesienia, zwłaszcza z ładunkiem.

Jak informuje transport-publiczny.pl władze położonego na pagórkowatym ternie miasta tylko w tym roku zmierzają wydać na ten cel 5 milionów koron (bez mała 2,5 mln złotych). Wyliczyły bowiem, że dopłaty pochłoną mniej, niż instalacja wind pomagających wjechać pod strome wzniesienia.

Program okazał się spektakularnym sukcesem - 3 miliony koron dla osób prywatnych i 2 mln koron dla firm rozeszły się w ciągu... 2 godzin od chwili, w której można było składać wnioski. Z dopłat skorzysta kilkaset osób. - Fundusze nie pokrywają całej kwoty zakupu. Ceny elektrycznych rowerów cargo wahają się od 20 do 50 tys. koron (10 - 25 tys. złotych). Większość część sumy pokryje sam zainteresowany - dopłata wyniesie do 25 proc. i nie przekroczy 10 tys. koron - podaje portal.

I dodaje, że władze liczą na jeszcze jeden efekt - widok rowerów na ulicach ma sprawić, że inni mieszkańcy dostrzegą ich zalety.

Oslo to nie jedyne skandynawskie miasto, w którym właściciele rowerów tego typu mogą liczyć na ułatwienia. W szwedzkim Malmö zakończyła się niedawno budowa domu, w którym rowery także zastępują windy. Budynek skonstruowano bowiem tak, że do każdego lokalu... można dojechać rowerem po zewnętrznych rampach, które zastępują tradycyjne klatki schodowe.

1 marca rusza nowy sezon dla rowerów miejskich:

skw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Mania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.03.2017 12:23 ~Mania

    Wszystkie rowery powinny mieć rejestracje w widocznym miejscu. Na nas wjechał taki i uciekł. Czy szukaj wiatru w polu.

  • Kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.02.2017 11:08 ~Kasia

    Być może dlatego nikt nie korzysta bo mało kto o nich wie... Może gdyby były dostępne w stacjach tak jak zwykłe rowery to ludzie by korzystali. A tak korzystają Ci, co szukają i wiedzą o istnieniu towarówek.

  • Plum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.02.2017 09:25 ~Plum

    Edek~Edek

    W związku z pogarszającym się stanem powietrza (od pieców a nie od samochodów z katalizatorami) pedałowanie w smrodzie to samo zdrowie. Samo zdrowie ale dla tych co nie filtrują powietrza swoimi płucami.

    60% udziału w zanieczyszczeniu ma transport drogowy. Po za sezonem grzewczym blisko 100%. Zresztą wczoraj wracając z pracy miałem okazję poczuć ten "nieszkodliwy" smród samochodów.
    Wstyd czytać takie wynurzenia o nieszkodliwości samochodów, płacą Ci za coś takiego?

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 21:21 ~warszawiak

    W Danii i Holandii są małe miasta a ich stolice to: Kopenhaga 518 574 tys. ludności i Amsterdam 801 200 tys. ludności. Warszawa ma 1 700 000!!! Przestańcie robić w Warszawy pipidówę!!! Rowerki to ma wiochach i w pipidówach, nie w STOLICY!!!!

  • Stefan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 19:26 ~Stefan

    Nadaje się do driftu? Czy wyzwala adrenalinę tylko na POW?

  • ryku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 19:16 ~ryku

    tylko 8? wstyd . powinno być co najmniej 80.

  • morda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 17:38 ~morda

    Szkoda że nie napisaliście, że jeden z nich na Ochocie jest do wypożyczenia w prowadzonej przez autystów klubokawiarni Życie Jest Fajne...

  • to musi upaść

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 16:48 ~to musi upaść

    Sukces urzędniczy, liczony jest ilością wydanych pieniędzy, zabranym wcześniej, pod przymusem, ludziom.

    "Program okazał się spektakularnym sukcesem - 3 miliony koron dla osób prywatnych i 2 mln koron dla firm rozeszły się w ciągu... 2 godzin"

  • WAW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 16:42 ~WAW

    zoltar~zoltar

    To jest riksza dla ubogich, ja bym zaprojektował coś z większym rozmachem: akvoveturilo ze stacjami od Wilanowa do Zalewu Zegrzyńskiego po obu brzegach i stronach. Oczywiście znajdą się Kasandry, wieszczące że nastąpiłaby depopulacja wśród najbardziej produkcyjnego pokolenia, ale niekoniecznie. Zapewnienie bezpieczeństwa na trasie dałoby zatrudnienie wielu osobom, począwszy od stworzenia i aktualizacji szlaków, GPS, internet itd., na patrolach i przewodnikach kończąc. Z pewnością jako atrakcja turystyczna typu survival też by przyciągnęła chętnych, nie narażając na degradację obszarów Natura2000.
    To tylko bajanie, ale swoją drogą można byłoby coś zrobić poza tramwajem wodnym, promem i plażami (np. sprzątać je codziennie :).

    rękawiczki worek isprzątaj:D

  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.02.2017 15:46 ~Edek

    W związku z pogarszającym się stanem powietrza (od pieców a nie od samochodów z katalizatorami) pedałowanie w smrodzie to samo zdrowie. Samo zdrowie ale dla tych co nie filtrują powietrza swoimi płucami.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »