Informacje

10.11.2010 19:45 Ceiakwe miejsca stolicy

Osiedle Przyjaźń. Skansen w środku miasta

SERWISY:

Wódka z mety, sąsiedztwo prusaków, bezpieczniki z gwoździem, ale przede wszystkim przyjaźnie na lata - tym pachnie historia akademickiego miasteczka na Jelonkach. W podłużnych chatach z syberyjskiej wierzby w czasach studenckich mieszkali późniejsi aktorzy, prezesi dużych firm, a nawet prezydent Mali. Dziś Osiedle Przyjaźń wciąż może zachwycać. Choć studentów jest tu już coraz mniej.

 

Skręcając z ul. Górczewskiej w Konarskiego można przenieść się w inny wymiar. Z hałaśliwej arterii trafiamy do skansenu skąpanego w zieleni. Kilkadziesiąt podłużnych, kolorowych domów przypominających architekturą wiejskie dworki robi wrażenie. To właśnie tu mieszkali radzieccy budowniczowie Pałacu Kultury i Nauki. Gdy "pekin" oddano, miejsce budowlańców zajęli studenci. Dużo studentów. W krytych eternitem chatach zamieszkało na początku prawie 3 tys. lokatorów z różnych uczelni. Dziś w starej zabudowie pozostało ich pięć razy mniej, a część budynków wyburzono. Ostatnio legendarne Osiedle Przyjaźń znajduje się w stanie upadłości.

Gwoździe w bezpiecznikach

W opowieściach lokatorów nietypowego akademika da się odczuć dwa bieguny doświadczeń. - Wspominam ten czas jako piękny i straszny jednocześnie. Straszny, bo panował tam potworny syf i zimno - wspomina Igor Janke, publicysta, mieszkaniec domku nr 63. Dlatego mieszkańcy dogrzewali się, jak tylko mogli różnymi piecykami. Co chwilę wywalało korki. - W takim bezpieczniku jest cienki drucik, który miał za zadanie przepalać się podczas skoku napięcia. Gdy do tego doszło, zastępowaliśmy go grubszym. Potem jeszcze grubszym, aż w końcu wsadzaliśmy do środka gwoździe, których już przepalić się nie dało. Nie wiem, jak to się stało, że żaden domek od tego nie spłonął - śmieje się Janke.

Dywan z prusaków

Inaczej na kwestie zimna patrzy aktor Krzysztof Tyniec, który na przełomie lat 70. i 80. mieszkał w nieistniejącym już domku nr 28. - Instalacja elektryczna oparta na patencie z gwoździem potrafiła przetrwać wszystko. Każdy się dogrzewał, bo za prąd nie trzeba było płacić. Gorzej z prusakami. Przed wejściem do wspólnej kuchni trzeba było najpierw wymieść dywan z karaluchów, dopiero potem samemu można było wejść. Nie tępiliśmy ich, bo to było niewykonalne - wspomina. - Ale ja tamten okres wspominam bardzo ciepło. Przyjaźnie, które się wtedy zawiązały, trwają do dziś - dodaje. To właśnie drugi wymiar mieszkania na Jelonkach.

- Było też pięknie. Domki na osiedlu przypominały nieco wiejskie dworki. Można było wiosną usiąść na ganku, dookoła zielono. Znajomi grali na gitarach. Czuć było atmosferę swobody. Śpiewaliśmy Kaczmarskiego - dodaje.

Oświatowa 13, najlepsza meta w mieście

W poczuciu swobody pomagał, tak jak dziś - alkohol. - Bardzo prężnie działała przy ul. Oświatowej 13 meta. W alkohol zaopatrywało się tam wielu studentów. Tak wielu, że wydeptali nawet osobną ścieżkę przez osiedle. A kiedy milicja zorientowała się, że jest to popularny kierunek marszu, organizowała tam zasadzki - opowiada Andrzej Korbel, wieloletni szef starej zabudowy na Osiedlu Przyjaźń, a wcześniej lokator akademików. - Sama meta cieszyła się taka popularnością, że swojego czasu otworzyła nawet filię na ul. Chłodnej. W jednej handlowała babcia, w drugiej wnuczka - dodaje.

Adres przy ul. Oświatowej zna również Krzysztof Tyniec. - To było przedsiębiorstwo. Jak nie było pieniędzy, to znajomi nawet kożuchy tam potrafili zastawiać. A kożuch w tamtych czasach to było coś. Po imprezie trzeba było robić zrzutkę na wykupienie zastawu - śmieje się aktor. - Z tego, co wiem, to klienci tej mety dziś pełnią często kierownicze funkcje w całej Polsce - mówi.

Spotkanie na szczycie

Jelonki otarły się również o wielką politykę. Mieszkał tu późniejszy prezydent Mali Alpha Oumar Konaré, który na Uniwersytecie Warszawskim studiował historię. Po latach wrócił na osiedle, by podczas oficjalnej wizyty spotkać się z ówczesną parą prezydencką Aleksandrem i Jolantą Kwaśniewskimi. Po osiedlu krąży nawet legenda, że szefem Klubu Studenckiego Karuzela był przez chwilę właśnie były prezydent Polski. Tej rewelacji nie potwierdzają jednak wieloletni pracownicy Osiedla Przyjaźń.

Imprezy na całe osiedle

O imprezach robionych na Jelonkach krążą legendy. Zabawa rozprzestrzeniała się po domkach jak pożar w lesie, po kilku godzinach impreza ogarniała często znaczną część osiedla. - W porównaniu do tamtych czasów dziś jest bardzo spokojnie. Studenci mają na to coraz mniej czasu. Wielu pracuje, żeby się utrzymać - tłumaczy Korbel. - Kiedyś grało się w karty: brydża, pokera. W latach 80. podczas sprzątania domków po każdym roku akademickim można było kilka zużytych talii znaleźć, a teraz nic. Teraz podstawową rozrywką jest komputer. Nie ma już takiej integracji jak kiedyś - dodaje.

Karuzela jak Remont

Gdy budowano osiedle, wokół były głównie pola. Dziś kilkadziesiąt podłużnych chat odgrodzonych jest od ul. Górczewskiej barierami dźwiękoszczelnymi, a wokół wyrastają kolejne osiedla. Wystarczy jednak skręcić z Górczewskiej w Konarskiego, a potem przejść się którąś z alejek, lub wręcz wydeptanych ścieżek, żeby poczuć klimat tego miejsca. Mimo wystających gdzieniegdzie talerzy anten satelitarnych czy pstrokatych szyldów wynajmujących biura firm, układ urbanistyczny wciąż pozostał ten sam. - Tu było wszystko, klub studencki, kino, pralnie, boiska, sklepy - mówi Andrzej Korbel. Dziś trudno uwierzyć, że np. Klub Karuzela w latach 70. można było porównywać do Remontu czy Hybryd. W miejscu wyburzonych domów miały powstać nowe akademiki. Jednak przez ponad trzydzieści lat teren stał pusty. Dopiero w latach 90 zbudowano trzy nowe domy studenckie.

Najpierw były druty

Powstałe na początku lat 50. osiedle drewnianych domków służyło pierwotnie budowniczym Pałacu Kultury i Nauki. W czasie stawiania PKiN osiedle było otoczone drutem kolczastym i strzeżone przez wojsko. - Zbudowano je z bardzo dobrych materiałów. Użyto m.in. syberyjskiej wierzby. Takie domy mogły wytrzymać ogromne upały i siarczyste mrozy - tłumaczy Krzysztof Tyniec. Dziś w starej zabudowie Osiedla Przyjaźń mieszka zaledwie 600 studentów. Mieszkają w 18 domkach. Pozostałe zajmują osoby prywatne.

Stan upadłości

Kultowe dla kilku pokoleń studentów miasteczko akademickie na Jelonkach od 1 lipca znajduje się w stanie upadłości. To efekt ustawy, która likwiduje zakłady budżetowe w ministerstwach. - Fizycznie nic się tu w najbliższym czasie nie zmieni. Studenci będą mieszkać tak jak dotychczas. Natomiast wciąż nie wiadomo, jak zmieni się struktura administracyjna osiedla - tłumaczy Andrzej Korbel.

Maciej Czerski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Benot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.06.2017 15:35 ~Benot


    Znalazlem na Wikipedia nastepujaca informacje dotyczaca powojennej historii Wilczego Szanca (kwatery Hitlera): "W kwaterze pozyskiwano różne materiały (rury, kable, kostkę brukową) i wywożono całe baraki m.in. do Warszawy na Jelonki. Baraki z „Wilczego Szańca” służyły jako hotele robotnicze dla budowniczych Pałacu Kultury i Nauki, a później jako akademiki"
    Czy ktos zna dokumenty potwierdzajace te informacje ?
    Mieszkaniec "Os. Przyjazn" w latach 1962-4

  • egon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2015 14:59 ~egon

    Mieszkałem tam w latach 1966-1969

  • Belfer1952

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2014 00:38 ~Belfer1952

    Tadkot~Tadkot

    Nieprawdą jest że :
    1. Budowali Finowie
    2. Nie wierzwa ,ale sosna syberyjska
    3. W czasach budowy PKiN osiedle bylo
    ogrodzone drutem kolczasty .
    Czasy świetności Osiedla już nie wrócą ,a szkoda .Mieszkałem tam 14 lat ,a pracowałem 22 lata

    Zgadza się. Ta legenda o Finach pochodzi chyba stąd, że ten typ domków, jakie tam zbudowano nosi nazwę "domki fińskie" (podobne były na Polu Mokotowskim). Piękne wspomnienia z lat, gdy tam mieszkałem jako student (1971-1977).

  • Belfer1952

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2014 00:36 ~Belfer1952

    Rycho~Rycho

    Szkoda a było tak pięknie

  • wiesiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.06.2013 23:57 ~wiesiek

    mieszkalem tam 6 lat jako student.67-73.tego sie nie zapomni.to były wspaniałe czasy.była samodyscyplina.radio zielonego osiedla prowadzil m,innymi ŚP.M.Marciniak. Papierosowy koncert źyczeń. Jelonkalia.Próchniak 31 chyba stoi.Tego nie moźna zniszczyć to były płuca W-wy.

  • XIHU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.10.2012 09:42 ~XIHU

    waw~waw

    A ciekawostką jest to że domy budowali Finowie z ruskiego drzewa ( w Finlandii nie wolno wycinać lasów do dziś ) i bez specjalnej konserwacji stoją do dziś. I pewnie jeszcze postoją dzięki temu że jest kryzys .

    SŁYSZAŁEM OD PRZEWODNIKA W WILCZYM SZAŃCU ŻE W TYCH DOMACH MIESZKALI NIEMIECCY ROBOTNICY BUDUJĄCY KOMPLEKS BUNKRÓW. PÓXNIEJ DOMY PRZEWIEZIONO I ZAMIESZKALI W NICH ROSJANIE BUDUJĄCY PKIN

  • Tadkot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.12.2011 17:43 ~Tadkot

    Nieprawdą jest że :
    1. Budowali Finowie
    2. Nie wierzwa ,ale sosna syberyjska
    3. W czasach budowy PKiN osiedle bylo
    ogrodzone drutem kolczasty .
    Czasy świetności Osiedla już nie wrócą ,a szkoda .Mieszkałem tam 14 lat ,a pracowałem 22 lata

  • Rycho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2011 22:15 ~Rycho

    Szkoda a było tak pięknie

  • greg199

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.12.2011 14:44 ~greg199

    byłem tam ostatnio, dni tego osiedla są policzone, trwa wycinka drzew żeby nowy właściciel nie musiał płacić, tam napewno już jakiś kolega z kibucu trzyma rękę na pulsie

  • piłkarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2011 00:47 ~piłkarz

    Dlaczego nie napisaliście, że od lat swoje mecze rozgrywa tu amatorska Bemowska Liga Szóstek Piłkarskich?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »