Informacje

13.12.2017 22:08 chwali się ratusz

Operator numeru 112
uratował życie niemowlakowi


Operator stołecznego Centrum Powiadamiania Ratunkowego dwukrotnie udzielił skutecznej pomocy przez telefon. Uratowało tym dwoje ludzi. Najpierw ponad 60-letniego mężczyznę, a następnie półrocznego niemowlaka.

Nie po raz pierwszy operatorzy numeru 112 ratują ludzkie życie. - Na numer 112 zadzwoniła przerażona mama półrocznego niemowlaka. Poinformowała, że jej dziecko nie oddycha, bo przypuszczalnie zadławiło się podczas karmienia - czytamy w komunikacie stołecznego ratusza.

Pomogły instrukcje operatora

Operator warszawskiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego przy ul. Młynarskiej, który był w tym czasie na dyżurze, w pierwszej kolejności uspokoił kobietę, a następnie wydając krótkie polecenia, nakazał wyjęcie dziecka z łóżeczka, położenie na przedramieniu twarzą do dołu i pochylenie dziecka tak, żeby głowa była niżej niż reszta ciała. Polecił matce kilkukrotne uderzenie dziecka otwartą dłonią w plecy. Jeszcze w trakcie rozmowy maluch zaczął płakać.

- Całe zgłoszenie z końca listopada trwało 1 minutę i 13 sekund, można więc powiedzieć, że wystarczyła minuta, aby uratować czyjeś życie - podają urzędnicy.

Jak podkreślają, była to kolejna profesjonalnie udzielona pomoc przez pracownika CPR w sytuacji zagrożenia życia. Blisko miesiąc wcześniej ten sam operator przeprowadził równie skuteczną akcję, na odległość wydając wskazówki, jak reanimować ponad 60-letniego mężczyznę po zatrzymaniu u niego krążenia.

Operator to nie dyspozytor medyczny

- Pracownik CPR musi być osobą wszechstronnie przygotowaną, ponieważ przyjmuje zgłoszenia, które mogą być kierowane zarówno do policji, straży pożarnej, jak i ratownictwa medycznego - tłumaczył w rozmowie z PAP Robert Gałązkowski, Dyrektor Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Przypomniał, że numer 112 jest czwartym numerem alarmowym po 997, 998, 999. - Ludzie już w tej chwili zamiast dzwonić na przykład do pogotowia ratunkowego, wybierają numer 112 licząc na to, że siedzi tam dyspozytor medyczny, który podejmie decyzję o wysłaniu zespołu ratownictwa medycznego. Tak nie jest - powiedział Gałązkowski.

Kiedy operator numeru 112 dostaje informację o jakimś zdarzeniu, musi wszechstronnie wypytać o jego okoliczności i lokalizację, często sam musi ją ustalać. Wszystko po to, by szybko przekazać informację do odpowiedniego dyspozytora służb ratowniczych.

Jak mówił Gałązkowski, rolą operatora numeru 112 poza przekazaniem wezwania do właściwej służby, jest poinstruowanie rozmówcy jak ma udzielić pomocy. Zaznaczył, że trudność pracowników CPR polega też na tym, że w 70 proc. odbierają telefony, które nie znajdują uzasadnienia.

Jak informuje ratusz, operatorzy CPR przy Młynarskiej już kilkakrotnie udzielali pomocy w sytuacjach bardzo nietypowych: zapobiegli popełnieniu samobójstwa, wysłali kartkę do osoby, która potrzebowała pomocy, lecz nie była w stanie czegokolwiek powiedzieć, czy udaremnili okradzenia starszej pani metodą "na policjanta".

Na tvnwarszawa.pl pisaliśmy też o 5-latku, który dzwoniąc na numer 112 uratował swoją ciocię:

PAP/kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wrrr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2018 16:39 ~wrrr

    Dlaczego, nie napiszecie, że zarobki tych ludzi,są skandalicznie niskie. Znam realia pracy tych ludzi. Moja dobra znajoma tam pracuje. Przygotowania wykonywania tego zawodu są b. żmudne. Aby mieć uprawnienia na operatora numeru 112,trzeba zdać b. trudny egzamin w centrali w Poznaniu. Po pozytywnym zdaniu egzaminu kandydat na operatora otrzymuje certyfikat na 3 lata, który po 3 latach musi ponownie jechać do Poznania na tzw. re certyfikację. Praca po 12 godzin na zmiany w świąte, piątek i niedzielę i świeta. Telefony różne od zwykłego dzwnona dwóch samochodów po samobójców i nożowników włącznie. Zarobki ok. 2000 na rękę. Nie ma czego zazdrościć. Brak godnych zarobków powoduje, że w całym kraju w CPR-ach, a jest ich 17 (Mazowsze ma 2 CPR-y, bo osobne na m.st. Warszawę) jest mnóstwo wolnych etatów. Sytuacja jest niewesoła.

  • que

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2017 16:35 ~que

    Znając ten kraj i poziom wynagrodzeń w firmach państwowych, obstawiam, że zarabiają tam mniej więcej 2,5k netto. Za taką pracę... ręce opadają.

  • Lenka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2017 12:35 ~Lenka

    Brawo :)

  • Monika

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2017 08:29 ~Monika

    Jak najbardziej prosimy o nagrodę dla tego Pana. Obym nigdy nie musiała dzwonić, ale jeśli przyjdzie taka potrzeba prosić o pomoc to chciałabym natrafić na tego Pana. Wiem z autopsji, że nie zawsze tak bywa jak w tym przypadku. To Bardzo piękne. GRATULACJE !!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • fikol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.12.2017 01:59 ~fikol

    Brawo! Więcej ludzi o stalowych nerwach. Uważam szczerze, że panika w nagłych wypadkach powoduje większe tragedie niż podejście "na zimno" do problemu. Chociaż wielki szacunek dla kobiety, że wiedziała jaki numer wykręcić i udało się jej szczegółowo opisać sytuację. Takie matki zasługują w pewnym sensie na medal, bo umieją zareagować w sposób racjonalny! Zdrowia maluchowi i szczęścia "młodym rodzicom" :)

  • cmd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2017 23:40 ~cmd

    Brawo dla tego pana :)

  • Aro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2017 22:39 ~Aro

    Wielkie brawa dla Operatora za zachowanie zimnej krwi i profesjonalizm.

  • brawo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2017 22:34 ~brawo

    Mam nadzieje że pracownik został należycie wyróżniony w związku z tym wydarzeniem i nie jest to tylko powód do chwały kierownictwa. Gratulacje za zimną krew i profesjonalizm!!! Czy ten operator spotkał się z tą rodziną? Prosimy o informację od urzędu o tym czy pracownik po za uściskiem ręki został w jakiś sposób nagrodzony.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Te puzzle kogoś przerosły. "Rozebrał kostkę i nie potrafił jej ułożyć"

Te puzzle kogoś przerosły. "Rozebrał kostkę i nie potrafił jej ułożyć"

Nietypowy widok zastał jeden z naszych czytelników na ulicy Radzymińskiej. Biały pas wyznaczający miejsca parkingowe urywa się w specyficzny sposób, a fragmenty... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »